Gość: d81 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 09:13 Pamiętacie tego bramkarza? Bronił w naszej reprezentacji w Barcelonie! Teraz jest kierowcą autobusu! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: misiek7307 Re: Aleksander Kłak IP: 212.2.99.* 08.06.07, 09:53 Ja pamiętam-potem grał w belgijskich klubach.Takie jest życie-Zenon Laskowik jest listonoszem,Agata Wróbel w sortownie śmieci w Anglii,a Kłak kierowcą autobusu. Ale wydaje mi się że srebrni medaliści olimpijscy mają jakieś stypendium-choć mogę się oczywiście mylić. Odpowiedz Link Zgłoś
dizzy81 Re: Aleksander Kłak 08.06.07, 09:54 Wydaje mi się że emerytury mają tylko złoci medaliści Odpowiedz Link Zgłoś
aisablri Re: Aleksander Kłak 08.06.07, 10:01 wyobrażacie sobie? dekarz Adam Malysz skaczący po dachach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: banan9991 Re: Aleksander Kłak IP: *.toya.net.pl 08.06.07, 10:41 jasne ze pamietam nasladowalem jego interwencje wychwanek sandencji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: d81 Re: Aleksander Kłak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 10:52 D. Adamczuk, M.Bajor, J. Brzęczek, D. Gęsior, M. Jałocha, A.Juskowiak, A. Kłak, A. Kobylański, D. Koseła, W. Kowalczyk, M. Koźmiński, T. Łapiński, G. Mielcarski, A. Onyszko, R. Staniek,D.Szubert, P. Świerczewski, M. Waligóra, T. Wałdoch, T. Wieszczycki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: banan9991 Re: Aleksander Kłak IP: *.toya.net.pl 08.06.07, 10:58 ale były czasy Juskowiak Król Odpowiedz Link Zgłoś
dizzy81 Re: Aleksander Kłak 08.06.07, 11:00 Pamiętam finał, pośrednich nie oglądałem meczów, na wsi siedziałem, telewizora nie było:( A moje zainteresowanie piłką nożna zacząłem okazywać na Mundialu w '90, wczesniej jak widziałem piłkę w TV to mi się rzygać chciało! Człowiek się jednak zmienia!:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: d81 Re: Aleksander Kłak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 11:03 Jak byłem mały to se wyobrazałem ze kieruje autobusem - marzenie z dziecinstwa być kierowcą PKS-u Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: banan9991 Re: Aleksander Kłak IP: *.toya.net.pl 08.06.07, 11:07 widzialem wszystkie mecze wczesiej piłka mnie nie brała Odpowiedz Link Zgłoś
chuchalscy Re: Aleksander Kłak 08.06.07, 11:38 A gdzie on tym autobusem jeździ? W Polsce? Zazdroszczę mu trochę, bo zawsze chciałem być kierowcą TIR-ów, najlepiej w Stanach, i tak zasuwać ze wschodu na zachód i z góry na dół. Ps. Spojrzałem na skład naszych srebrnych. Co by nie mówić, to potem kilku zrobiło jakąś tam karierę. Oczywiście na polskie warunki, ale zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: d81 Artykuł o Kłaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 11:40 Kłak kierowcą autobusu! Gazeta Krakowska 08:57 Reprezentacyjny bramkarz Aleksander Kłak. m.in. wicemistrz olimpijski otrzymał w ubiegłym sezonie propozycję gry z poznańskiego Lecha. Zawodnik usiadł w swoim nowym mieszkaniu na przedmieściach Antwerpii i z żoną Elżbietą zadecydowali o przyszłości – pisze Gazeta Krakowska. Rodzina Kłaków zdecydowała się zostać w Belgii, a głowa rodziny podjąć pracę jako kierowca miejskiego autobusu. Nowy pracodawca Alka zrobił mu małego psikusa. - Drużyna z Antwerpii rozpoczyna nowy sezon, a ja w porze kiedy kibice będą zjeżdżać na stadion mam jechać linią, której przystanek znajduje się koło klubu - śmieje się Aleksander Kłak. - Jestem pewien, że to żart przygotowany mi przez kolegów. Pod koniec ubiegłego sezonu Aleksander Kłak, jeszcze jako zawodnik holenderskiego De Graafschap doznał kontuzji kolana. Nogę trzeba było operować. - Wyleczyłem się, ale stwierdziłem, że już ciężko będzie mi jako 35-latkowi znaleźć klub, w którym mógłbym kontynuować karierę. Postanowiliśmy z rodziną o powrocie z Holandii do Belgii. Klub z Antwerpii złożył mi ofertę gry, ale zdecydowałem się jedynie na szkolenie nastoletnich bramkarzy. Otrzymałem także telefon od działaczy poznańskiego Lecha, którzy gorąco namawiali mnie do powrotu do kraju. Usiadłem jednak spokojnie z żoną w domu, przedyskutowaliśmy wszystkie za i przeciw i postanowiliśmy pozostać w Belgii. Miałem już dość życia na walizkach, ciągłej tułaczki. A na menedżera jak Tomasz Hajto się nie nadaję. Ponadto sam widzę, że zawodowa gra nie miałaby sensu. Rozpoczynałem karierę w wieku 14 lat, kiedy podpisywałem prawie zawodowy kontrakt przenosząc się z Dunajca Nowy Sącz do Igloopolu Dębica. Teraz po dwudziestu latach występów odchodzę nie mając łez w oczach, bo wiele w sporcie osiągnąłem. W Belgii - jak mówi - ułożył sobie drugie życie. - Kiedy postanowiłem, że kończę z grą w piłkę zastanawiałem się co robić dalej. Trafiłem do dużej firmy, która obsługuje w Antwerpii miejską komunikację. Mimo że jestem dopiero kandydatem na kierowcę, ta praca bardzo mnie wciągnęła. Może to moje spełnienie dziecięcych marzeń? Koledzy, z którymi razem wykonuję kursy znają mnie z gry, dużo rozmawiamy, panuje fajna atmosfera. Po cichu liczę na to, że w przyszłe wakacje uda mi się przyjechać do Polski na rodzinne uroczystości. Może wówczas przy pomocy redakcji "Gazety Krakowskiej", w rodzinnym Nowym Sączu zakończę oficjalnie karierę? Na razie jestem zapraszany na rekreacyjne gry oldbojów i to mnie cieszy. Sporo czasu zajmuje mi również urządzenie nowego mieszkania, które kupiłem w Antwerpii. Właśnie kiedy teraz rozmawiam w jednej ręce trzymam wałek do malowania ścian a w drugiej słuchawkę.... Dodajmy, że sąsiadem Alka jest inny znany bramkarz, reprezentant Belgii Jean Marie Pfaff. Odpowiedz Link Zgłoś