Gość: d81
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.08.07, 07:18
„Przegląd Sportowy”
Zabrakło prądu
Tym razem mecz przy Kolejowej zakończył się długo wyczekiwanym zwycięstwem Forumowiczów. Zwiastowały to po części poprzednie mecze, a w tym - w drużynie wygranych nie było słabych punktów. Popisową partię rozegrał wypożyczony na ten mecz bramkarz, któremu przypadł duży udział w tym historycznym meczu. Nie gorzej zagrała reszta zespołu, a szczególne uznanie należy się Radkowi, zdobywcy dwóch bramek.
„Gazeta Wyborcza”
Urlopy niekoniecznie wypoczynkowe
Drukarze przed meczem zapowiadali, że ich drużyna jest silniejsza niż poprzednio, gdyż po urlopach wrócili do gry podstawowi gracze. Za te buńczuczne wypowiedzi zostali skarceni, bowiem leżenie plackiem na plaży wpłynęło na nich demobilizująco! Prowadzenie dla forumowiczów uzyskał Mikołaj, który nie odpuścił i do końca walczył przed bramką gości. Kolejne dwie bramki dla Drukarzy padły po rzutach różnych, kiedy to przysnęła obrona Forumowiczów. W drugiej połowie do remisu w sytuacji sam na sam doprowadził Radek i chwilę potem podwyższył na 3:2 strzałem z rzutu karnego podyktowanym za zagranie ręką.
„Dziennik”
Demitologizacja Drukarzy
Mit niezwyciężonych Drukarzy upadł, a prezes zapowiedział zamrożenie premii za dwa ostatnie mecze. Niemniej jednak traktujemy ten mecz jako wypadek przy pracy i liczymy, że Drukarze pokażą lwi pazur już w następny piątek. W ich drużynie każda formacja zagrało słabo, zawiódł również prezes, któremu coraz ciężej przychodzi zdobywanie bramek. Trochę lepiej spisał się Ost, który zaliczył dwie asysty przy stałych fragmentach gry. To jednak nie pomogło na dobrze zorganizowanych Forumowiczów, którzy momentami zamykali przeciwników w hokejowym zamku, a z trybun było słychać głośne „Ole”.
„Nasz Dziennik”
Modlitwa pomogła
Modlitwę w intencji zwycięstwa Forumowiczów obiecali Bobo i Korba. Wstawiennictwo na Jasnej Górze bardzo pomogło Forumowiczom, którzy wreszcie pokonali Drukarzy -Ci za wszelką cenę próbowali wyeliminować z gry wyróżniających się graczy przeciwników. I tak w pierwszej połowie doszło do groźnej sytuacji, w której jeden z Drukarzy prawie złamał nogę brazylionowi. Ten jednak po chwili cierpienia, zaprawiony w bojach wstał i kontynuował grę. Anioł Stróż czuwał nad jego silnymi nogami.
„Fakt”
Oddajcie nasze pieniądze
Co Wy robicie, Drukarze co Wy robicie! Macie wszystko, pieniądze, zawodników, odnowę, każdy by chciał grać w takich warunkach jak Wy. Tymczasem szybko montowana drużyna Forumowiczów, która nie dysponuje takimi środkami jak Wy, ogrywa Was ja dzieci. Czas na zmiany, niech grają młodsi!