nif.fomanka
28.08.07, 23:27
Chwilę temu wróciłam z kina, ze szklanej bajki o pułapce. Nawet
sprzedano kilka biletów. Z lenistwa nie prosiłam o miejsce, które
lubię. Zazwyczaj jest wolne. Kiedyś, gdy zgubiłam rękawiczkę,
wstydziłam się samej pójść na film, teraz czerpię z tego
przyjemność. Cieszę się z jesieni i o tej radości mogłabym napisać
pod innym postem. Chcę jednak tutaj, bo tutaj jest o kinie, a
jesienią wyrastają mu liście. Na jeden tydzień. Tyle czasu bowiem
trwa przegląd filmowy.