Dodaj do ulubionych

Z okolic Hanoveru...

IP: *.dip.t-dialin.net 08.10.03, 23:18
Tak samo tu mokro, wietrzno i zimno jak w Polsze...
Nie mam zamiaru zle pisac o szefach bo ich nie mam - sama sobie okretem i
sterem...
Stad tez swiat nie wyglada ciekawie, chociaz troche madrzej niz u nas.
pozdrawiam serdecznie Hanka
Obserwuj wątek
    • Gość: Wiesiek. Re: Z okolic Hanoveru... IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 09.10.03, 01:19
      Hanuś ! A perasolkę zabrałaś ? Nie zazięb się!! Czekamy na Twój powót i relację
      z podróży. Pozdrówka ! Z za swojego kompa Wiesiek.
      • Gość: Hanka Re: Z okolic Hanoveru... IP: *.dip.t-dialin.net 10.10.03, 17:03
        Zabralam, zabralam... a jeszcze sobie kupilam taka wielka, jak wszystko w
        Niemcach.. (hi,hi,hi)
        Oczywiscie po powrocie poopowiadam.
        Pozdrawiam Hanka.
        • Gość: Hanka Re: Z okolic Hanoveru... IP: *.debacom.pl / 213.17.142.* 12.10.03, 13:05
          Jestem już od paru godzin w domu. Podróż, jaka by ona nie była, jednak
          wyczerpuje... Jestem b. zmęczona, bo cały czas - i tam na miejscu i w podróży
          opiekowałam się maleńką dziewczyką, która w grudniu skończy 2 latka. To moja
          śliczna wnuczka Zuzanna, która chodzi za mną jak cień i nawet w obecności
          rodziców do mnie zwraca się po wszystko...
          W Niemczech bardzo popularne stają się wypady - takie 3 dniowe - na ... farmy
          piękności w Polsce. Ponoć jest to dobry biznes dla tych co w to zainwestowali.
          Otóż powstaje dużo takich ośrodków (dawne domy wczasowe, sanatoria) na
          zachodnich terenach Polski i na wybrzeżu. Niemki,oczywiście i Polki tam żyjące,
          pochłonięte są teraz rozmowami o tym: gdzie, jakie warunki i za ile?
          Na miejscu korzysta się z wszelkich możliwych usług kosmetyczki, fryzjerki,
          pedikiurzystki i manikiurzystki. Są masaże, basen, sauna. Są też urządzenia do
          gimnastyki dla leniwych pań, czyli specjalnie skonstruowane stoły, które
          podnoszą, bez wysiłku dla delikwentki, raz nogę raz rękę... naprawdę! Widziałam
          to na zdjęciach! Od tych rozmów aż w głowie się kręci, gdy pomyślę o czym
          rozmawia się u nas w Kraju... ech, szkoda słów!
          Od jutra w Niemczech są ferie szkolne tzw. kartoflane (na wykopki). Wszyscy są
          pochłonięci organizowaniem wyjazdów: Teneryfa, Majorka... Mówię Wam inny
          świat, w którym dobrze jest przez kilka dni pobyć, aby odpocząć od polskiej
          schizofrenii polityczno-ekonomicznej!
          Serdecznie wszystkich pozdrawiam HANKA
          • Gość: Wiesiek. Re: Z okolic Hanoveru... IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 12.10.03, 18:04
            To kto prowadził pojazd ?
            Haniś ! Ja bym się nie odwazył takie malutkie cudo wozic tak daleko.
            Ale ja już z lekka strachliwy, no i ta zawodowa wyobraźnia czasami przeszkadza.
            Jutr, jak nie będzie padać jadę do Skarżyska, na groby Dziadków.
            Jak nic nie stanie w poprzek, podejmę próbę we Wszystkich Świetych.
            Dam klik gdzie spróbuję postawić mojego meserschmidta Wartburg-golfa H-299.
            Pozdrówka dla Wszystkich !!
            Wiesiek.
            • Gość: Hanka Re: Z okolic Hanoveru... IP: *.debacom.pl / 213.17.142.* 12.10.03, 19:51
              Pojazd prowadził mój syn Tomek, ojciec małej - i tak we trójkę odwaliliśmy taką
              podróż! To małe cudo - jak piszesz - w ubiegłym roku zaliczyło już Hiszpanię.
              Wracając do Twego wyjazdu na groby - już Ci zazdroszczę! W.Świętych to dla
              mnie święto najpiękniejsze w roku!!! Już jako dziecko napawałam się tą cudną
              łuną nad cmentarzem... a wtedy świece jeszcze tak nie dymiły!
              Dobra myśl, można by było przy okazji poznać się - a posługujesz się telefonem
              komórkowym (w Niemcach mówią HENDI)?
              • Gość: Wiesiek Re: Z okolic Hanoveru... IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 12.10.03, 23:33
                No, no, podróżnica z tego Cuda ! Zazdroszczę !
                Ne, ne, sie miało, sie wypisało z tego hendi.
                Jak zaczeli wybrzydzać i nie chcieli wymienić po 1 i 1/2 roku na coś nowszego,
                to sie wypisałem.
                Ale jak tylko mi się uda być, a mam jeszcze przeca rodziców na innym zupełnie
                cmentarzu, to po drugiej stronie Wisły, 140 km od S-ka, to napiszę jak dziadka
                znaleźć, trafisz do dziadkowego automobila i rozpoznasz napewno.
                Pozdrówka !!!Dla Wszystkich !!! Wiesiek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka