Może zacznę tak: moja koleżanka, bierze Yasmin od ok. pół roku, jest bardzo
zadowolona. Twierdzi że przytyła na początku 2 kg, a potem schudła 3-4 (po
nich). Wcześniej brała inne tabletki i była bardzo nie zadowolona, ponieważ
bolały ją piersi, przytyła dość sporo i miała problemy emocjonalna na wskutek
zażywania tabletek. Przy Yasmin nie ma żadnych sutków ubocznych.
Moja 2 koleżanka, nasłuchała się i też postanowiła brać Yasmin. Jednakże na
nią podziałały strasznie. Miała chyba 3/4 możliwych skutków ubocznych (w
ciągu 3 dni) i odstawiła je natychmiast- nogi do dziś ją strasznie
bolą, "takich okropnych bólów głowy nie miałam jeszcze nigdy"- wspomina, a o
żadnych środkach antykoncepcyjnych nie chce już słyszeć.
Zaczęłam brać i ja
Biorę Yasmin (są to moje pierwsze tabl. anty) i jestem bardzo zadowolona. Nie
zaobserwowałam żadnych skutków ubocznych, czuję się rewelacyjnie, mało tego!
Przed zażywaniem tabletek anty. miałam obawy co do mojego stanu psychicznego,
ponieważ głupi okres powoduje u mnie masakre, popadam w doły, wszystko mnie
okropnie drażni i są chwile w których najchętniej "pozabijałabym" wszystkich
a na koniec siebie

(przenośnia), tym bardziej, że teraz przechodzę jedne z
najcięższych chwil w moim życiu.
Po Yasmin czuje się rewelacyjnie, nie denerwuję się w ogóle, dosłownie aż się
sama dziwie, sytuacje które wcześniej wywołały by u mnie (CO NAJMNIEJ!)
podniesienie głosu, teraz przemilczam w duchu się z nich śmiejąc, po prostu 5+
A co do piersi to jestem pod wrażeniem, bo zrobiły się takie twarde, jędrne
jakbym miała silikony. Też tak miałyście na początku? (biorę dopiero
tydzień). Sterczą wam po Yasmin?