tultowa
03.08.07, 00:36
wiem że to pewnie nie wlaściwe forum i uznacie mnie za jakaś głupią ale
zapytam. ostatnio 2 razy krwawiłam po stosunku. zapytałam na innym forum co
to może być , laski odpisały że pewnie nadżerka. poszłam do lekarza i nie,
okazało się że nie mam nadżerki. głupia baba ginekolożka zbadała mnie i
powiedziała może to coś w macicy może polip może ciąża, może bóg wie co. no
sorry taka diagnozę to sobie sama bez badania postawię. ale zafrapowało mnie
naprawde to stwierdzenie o ciąży, no nic się nie dzieje jak jestem w ciaży
ale naprawdę wątpię( czy krwawienie po stosunku jest objawem ciąży????)po
prostu powiedziałam jej że nie stosuję anty w postaci tabletek i odrazu
podłapała że to coś jest na rzeczy. nie czuję się jak w ciąży. przez te
krwawienia ,które początkowo brałam za okres, zupełnie straciłam rachubę i
już nie wiem do cholery kiedy ten okres naprawde powinnam dostać. naprawde
ciągle myślę o tym że mogłabym byc w ciązy, martwię się bo palę papierosy i
gdybym była to natychmiast bym przestała, zrobiłam test ciążowy ale pewnie
jest gówno warty bo nie wiem dokładnie kiedy powinnam mieć okres. test jednak
pokazał ze nie jestem w ciąży i pewnie tak jest, a ta cała ciąża to urojenia
dwudziesto paro letniej ginekolożki( nie umniejszając dwudziestoparolatkom
nie wierzę w jej doświadczenie)tak więc nie wiem co mi jest krwawię po, w
ciąży podobno nie jestem bo nie wydaje mi się a wątpliwy test to
potwierdza , kurde co to może być ?????