Dodaj do ulubionych

przerwy w barniu pigulek

02.11.03, 19:41
jak to jest z tymi przerwami? ja bire tabletki 6,5 roku. Na poczatku pani
ginekolog mowil mi, ze powinno sie robic przerwy co rok, wiec przez pierwsze
2 lata brania tabletek, zrobilam 2 przerwy (chyba po 2 miesiace). Potem inny
ginekolog twierdzil, ze takie przerwy sa wcale nie potrzebne, ze zalecaja je
tylko starsi ginekolodzy (poniewaz takie przerwy byly konieczne w pigulkach
starszej generacji) a teraz to wrecz lepiej nie robic przerw, bo takie
wahania hormonow (branie/nie nranie pigulek) sa bardziej szkodliwe...
kilka innych ginekologow tez potwierdzalo mi to opinie, zeby nie robic
przerw, wiec nie robie, ale czy slusznie..?
Obserwuj wątek
    • ann.k Re: przerwy w braniu pigulek 03.11.03, 15:37
      Ja na początku tez robiłam przerwy. Ale teraz, w czerwcu 2001 roku,
      postanowiłam się zbuntować i sprawdzić co się stanie jesli przerwy nie zrobię.
      Dotychczas nie miałam żadnych problemów, żadnych dodatkowych atrakcji, owulacje
      wracały już w pierwszym cyklu.

      A na początku października zaczęły sie ni z tego ni z owego problemy z
      hormonami. Plamienia z narządów rodnych, pryszcze na twarzy, bóle jajników. I
      tylko dlatego, że wzięłam dwa opakowania pigułek z rzędu. Podobno przy Cileście
      branym dłużej niż dwa lata się takie coś pojawia. Ja myślę, że mimo wszystko
      warto jednak robić przerwy.
      • moboj Re: przerwy w braniu pigulek 03.11.03, 16:22
        moja pani ginekolog, świetnie wykształcona kobieta zaleca zrobienie przerwy raz
        na kilka lat - np. na 3 miesiące po 4 latach łykania pigułek. ona uważa, że to
        wystarczy. z moich rozmów z nią wynika, że nie zaleca robienia przerw
        miesięczych, bo to zbyt duża huśtawka dla organizmu. no i nie poleca robienia
        trzymiesięcznych przerw każdego roku,a takie zalecenia stosują starsi lekarze.
      • evrin Re: przerwy w braniu pigulek 05.11.03, 23:41
        ann.k napisała:
        Podobno przy Cileście
        >
        > branym dłużej niż dwa lata się takie coś pojawia.

        Biore Cilest juz ponad 3 lata i nie mam zadnych problemow. Moj lekarz nie
        zaleca przerw,jak i inni u ktorych zasiegalam porady ale musze przyznac ze mam
        watpliwosci. Dla wlasnego spokoju zrobilabym przerwe ale powinna ona trwac co
        najmniej 3 m-ce. W tym czasie zwariowalabym chyba wiedzac ze nie jestem
        zabezpieczona najlepiej,jak zabezpieczona moze byc kobieta. Wole wiec chyba
        brac i sie martwic ze dlugo biore i nie robie przerw nic umierac ze strachu ze
        bede mama. Wiem o istnieniu prezerwatyw ale dla mnie to za malo. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka