Gość: lp
IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl
02.05.04, 16:35
Po "Hańbie" i "Czekając na barbarzyńców" rozczarowanie.
Trudno to się czyta i niewiele się dzieje, niewiele też z tego wynika.
Męczące i silące się na głębię i mądrość niezwykłą. Przepraszam, że krytykuję
po pięćdziesięciu paru stronach, ale trudno się powstrzymać.
Gdyby nie etykietka "książka noblisty" nikt by na nią uwagi nie zwrócił i
zachwytu nie udawał. Powiedziałby może nawet - grafomania... (?)
A swoją drogą, czemu w końcu nie rzucą w Polsce na rynek "Życia i czasów
Michaela K.", najważniejszej chyba z jego książek?
Trudem tłumaczenia świeżej jeszcze książki wydaje się zaś "Żywoty zwierząt"
("Elizabeth Costello" chyba).