20.04.17, 17:45
Czyżby nadciągał kres tego forum:((((?
Obserwuj wątek
    • jozly Re: :( 20.04.17, 20:33
      Mam nadzieję, że nie, ale tematy się wyczerpują. Brakuje nowych czytelników. A może trzeba się przenieść na FB?
      • dziunia35 Re: :( 21.04.17, 13:51
        Z tymi nowym czytelnikami to niestety fakt:(.Uczę języka polskiego i w ciągu ostatnich kilku lat tylko jedna osoba z młodego pokolenia przyznała,że przeczytała powieść z przyjemnością.O reszcie lepiej nie mówić :(
        • jozly Re: :( 21.04.17, 22:03
          A "Chłopi" są jeszcze w kanonie lektur? Ktoś ładnie powiedział: "Choć nazwa naszego kraju została wzięta od pola, rzadko poświęcamy uwagę wsi".
          • dziunia35 Re: :( 22.04.17, 15:52
            Tak,w liceum omawia się "Chłopów" we fragmentach.Zawsze zachęcam młodzież do przeczytania całości. Pokusili się nieliczni,podobała się tylko jednej wspomnianej wyżej osobie.Oglądaliśmy też fragmenty serialu,który oceniony został jako"nudny i nie z tego świata ".Tak wyglada to z mojej perspektywy:(
            • jozly Re: :( 22.04.17, 21:51
              Serial - w mojej ocenie - nie był udany. Może zasmakują w przyszłości, ja do Chłopów dojrzałem po 50-tce.
        • ale.sobie.konto.wymyslilem Re: :( 27.04.17, 10:36
          A czy to nie jest tak że dla osób ciut starszych, książka (bo film jednak nieudany, dobór wielu aktorów to skandal większy niż Jagusina zapaska w spalonym brogu) wiąże się z tym co sami pamiętają z dzieciństwa, kontaktów z dziadkami na wsi etc? Dla osób wychowanych w mieście na internecie to egzotyka nie mniejsza niż sercowe perypetie Pigmejów w puszczy Ituri. I wzbudza podobne emocje... No i ten pęd świata. Wcale się nie zdziwię jeśli dla obecnych 13latków Harry Potter to naftalina a la Orzeszkowa i Żeromski... ('a cio to naftalina?') Pamiętam jak pewien - niestary - wykładowca osłupiał kiedy okazało się że da jego studentów świat przed '11 września' to już coś czego nie znają. A tu jakaś długa książka której akcja dzieje się za cara...
          • jozly Re: :( 27.04.17, 22:34
            Dla mnie fabuła nie jest najważniejsza. To jest powieść kompletna, uniwersalna i, na dodatek, nagrodzona Noblem. Na taki skarb powinniśmy chuchać i dmuchać, a nie trzymać w zakurzonej biblioteczce.
            • ale.sobie.konto.wymyslilem Re: :( 28.04.17, 08:32
              Czyli 'Słowacki wielkim poetą był' :-)

              Zresztą - czy za 'naszych czasów' też wszyscy zachwycali się wielostronicowymi opisami roztopów czy wewnętrznych przeżyć Hanki? Czy może raczej internet pomógł zebrać się w jednym miejscu niszowym fanom? Są miejsca w internecie gdzie można znaleźć kilkadziesiąt stron rozważań nad potencjalnymi modyfikacjami czołgu 7TP albo kłótni czy dany silnik wyciągał 670 KM czy 710 KM.
              • jozly Re: :( 28.04.17, 21:51
                Oczywiście, że Internet pomógł. Oczywiście, że niszowym. Oczywiście, że nie wszyscy. Pozdrawiam serdecznie.
                • dziunia35 Re: :( 29.04.17, 15:29
                  Myślę, że dzieciństwo na zawsze zostawia ślad i po latach tęsknimy za tym,co było piękne i beztroskie...Dlatego władnie pokochałam "Chłopów".Tam są klimaty moich wielu lat w małej wiosce z dziadkami...
                  • atojaxxl Re: :( 09.05.17, 14:13
                    Ja też spędziłam dzieciństwo u Dziadków w małej wiosce, bez elektryczności, z wodą w studni, stawem pełnym żab i rzęsy. "Chłopów" czytałam ku niezadowoleniu mojej Babci, która miała bardzo brzydką opinię o Reymoncie i jego dziele :) Dziś, gdy powoli "zbliża się czas, gdy czas nie będzie miał dla mnie czasu"(to Bryll) czytam "Chłopów" co jakiś czas i jestem bardzo, bardzo wdzięczna za to Forum :) Pozdrawiam serdecznie
                    • dziunia35 Re: :( 13.05.17, 20:38
                      Piękne wspomnienia....ja też miałam wodę ze studni,mleko prosto od krowy,piec chlebowy, żniwa i wykopki...i sto innych wiejskich klimatów, których moi synowie nigdy nie doświadczą...Pozdrawiam!
                      • jadwiga1350 Re: :( 28.05.17, 14:15
                        Bo pewnie taka "Jagusia" porządnie Babci zalazła za skórę w okresie babcinej młodości. A tu Reymont taką latawicę i tłuka uczynił główną bohaterką i jeszcze składał hołdy jej urodzie i wrażliwości.
                        • minerwamcg Re: :( 28.03.18, 13:57
                          A wcale niekoniecznie. W swoich wspomnieniach Kobyliński przywołuje postać gospodarza, nie ciemnego wcale, człowieka oczytanego i niegłupiego, który o "Chłopach" mówił "ii, takie tam - pańskie myśli i pańskie sprawy, przedrzeźnianie naszej mowy, a o życiu prawdziwej wsi ani słowa". Miał prawo tak sądzić, miała prawo wspomniana Babcia myśleć podobnie.

                          --
                          Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
                  • matylda1001 Re: :( 28.05.17, 13:04
                    Ty przynajmniej wiesz dlaczego a ja się nawet nie domyślam :) Nie miałam babci na wsi, nie biegałam boso po rżysku, nie pasałam gąsek i nie piłam mleka prosto od krowy. Z tego co rośnie na polu rozpoznaję tylko żyto i pszenicę a jeśli chodzi o zwierzęta to wcześniej widziałam słonia w ZOO niż świnię na wsi. W genach wsi też mieć nie mogę a kocham tych "Chłopów" miłością wielką i bezwarunkową :)
    • seshat Re: :( 01.11.17, 20:34
      Jako nauczycielka mam jednak satysfakcję, że gdy po latach rozmawiam z uczniami, sięgają po tę powieść i się jednak nią zachwycają :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka