Gość: Dru
IP: 159.107.89.*
16.08.01, 16:01
Dzieki Wam ja przeczytalam, bo ktos zapisal na forum jej tytul, a ja mialam
apetyt na jakas inna niz dotychczas (czytaj zlapana w przelocie w Empiku)
lekture. Od momentu jej przeczytania troche inaczej patrze na swiat i to nie
jest jakis glupi slogan. Ksiazka naprawde sklania do refleksji nad soba samym i
na tym, czy w obliczu nieszczesc, jakie spotykaly i nadal spotykaja ludzi,
nasze male klopoty warte sa uwagi, czy powinnismy sie martwic, ze ktos na nas
co zlego powiedzial, ze ktos nie byl zbyt uprzejmy, czyli jednym slowem czy
warto zawracac sobie glowe glupotami, czy przejmowac sie drobnostkami itp.
Odpowiedz brzmi: nie warto. Jesli ktos pomysli sobie, ze ksiazka o Holocauscie
moze byc za bardzo dolujaca, to nie zgodze sie z nim. Oczywiscie tematyka jest
powazna, niektore opisy szokujace, ale jest w niej cos optymistycznego,
przenika przez nia chec zycia, pomimo wszystkich przeciwnosci losu. Polecam.