Dodaj do ulubionych

Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy nisza

19.05.14, 09:16
Czy można znaleźć w tej twórczości coś więcej? Czytam sporo, pewne "klasyczne" tytuły przeczytałem wielokrotnie, a nowy kanał prezentacji swojej twórczości pozwala dotrzeć do wielu tytułów nieosiągalnych w tradycyjny sposób.
Czy to tylko moda z USA?
Obserwuj wątek
    • Gość: gość portalu Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.14, 09:23
      Można tam coś znaleźć.
      Zazwyczaj brak korekty i redakcji, a przede wszystkim wiele emocji zdesperowanych autorów, którym albo wydawnictwa tradycyjne odrzuciły ich dzieło, albo nie chcieli czekać i woleli zapłacić, by jak najszybciej zobaczyć swoją książkę wydrukowaną.
      Próbowałam czytać kilka książek s-p, uznałam jednak, że szkoda energii - i w normalnych wydawnictwach można znaleźć kiepskie powieści, więc tym bardziej szkoda czasu na selfów, skoro tyle jest do czytania naprawdę dobrych książek.
      • autumna Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 19.05.14, 10:22
        Żeby ocenić wartość książki, zwykle wystarczy przeczytać fragment. A te, nawet całkiem spore, zwykle są udostępniane przez wydawcę. Więc nie ma dużego ryzyka, że zainwestujemy czas/pieniądze w chałę. Zatem co za różnica, jakim trybem to zostało wydane?

        Trafiają się fajne rzeczy za śmieszne pieniądze. Przykład: Alina Zerling-Konopka "Koło fortuny, czyli trzecia królowa", 500 stron porządnej powieści historycznej (z czasów panowania Władysława Jagiełły), epub bodajże za 9 złotych.
        • Gość: gość Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy IP: *.opera-mini.net 28.05.14, 12:33
          Też kupiłem, 5 szt. Pali się w kominku idealnie.
    • jeepwdyzlu Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 19.05.14, 14:53
      to praktycznie tylko ebooki
      a te wszyscy chcą za darmo....
      Niemniej - 75% ceny zostaje w rękach pisarza - zatem.....
      Moim zdaniem - jak już wejdzie Amazon do Polski - to waga tego kanału dystrybucji wzrośnie...
      I to poważnie - wieszczę kłopoty klasycznych wydawców - tak naprawdę pośrednika znacznie podwyższającego cenę książki. Jeśli wydawca nie kreuje rynku, nie zamawia książek, nie płaci zaliczek, nie ma kasy na wielomiesięczny zwrot z inwestycji - ergo - nie jest dokapitalizowany - to bądźmy szczerzy - jest coraz mniej potrzebny....

      jeep
      • autumna Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 19.05.14, 16:53
        > to praktycznie tylko ebooki
        > a te wszyscy chcą za darmo....

        Sądząc po tym, że w ebooki, i to bez DRM, weszli duzi wydawcy, nie jest z tym chyba tak źle. Ktoś je jednak kupuje.
        • jeepwdyzlu Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 19.05.14, 18:49
          kupuje kupuje
          np ja
          ale mało...
          jeep
        • Gość: lola Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy IP: *.dynamic.chello.pl 19.05.14, 19:03
          Ja też kupuje ebooki i to stosunkowo dużo. Chomika i pobierania za tzw. "darmo" nie uznaje. Ostatnio np. czytałam Krainę Chichów, bardzo mi się podobała, nie wyobrażam sobie, abym okradła autora na te kilka zł. Napisał coś dobrego, miło spędziłam czas, należy się facetowi i tyle.
          • polonez125 Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 19.05.14, 20:11
            Gość portalu: lola napisał(a):

            > Ja też kupuje ebooki i to stosunkowo dużo. Chomika i pobierania za tzw. "darmo"
            > nie uznaje. Ostatnio np. czytałam Krainę Chichów, bardzo mi się podobała, nie
            > wyobrażam sobie, abym okradła autora na te kilka zł. Napisał coś dobrego, miło
            > spędziłam czas, należy się facetowi i tyle.

            Dokładnie tak. Co prawda akurat kraina to raczej nie Selfie, ale można tu trafić naprawdę na perełki. Oczywiście jak zauważyła jedna z poprzedniczek - trzeba się przekopać przez kilkanaście próbek, by trafić na ciekawe teksty. Na zachodzie sprzedaż elektronicznych treści rośnie ( w Stanach chyba nawet przewyższa tradycyjną ). U nas będzie tak samo, wcześniej czy później. Selfie pozwalają na ominięcie "sita" wydawców i tańsze wydania ( mam na czytniku spory zasób ebooków, wszystkie legalnie w przedziale cenowym 5-15 zł. Nie żałuję zakupu żadnej z nich - właśnie dzięki dostępnym "próbkom":
            "Incydent na Rigil Prime, "Hades Rewolucja" ( aczkolwiek tu rzeczywiście przydałoby się odrobinę korekty ) czy "Gambit". Przykład, że warto sięgnąć i tam po coś ciekawego do przeczytania.
      • Gość: Skaj Poprawka do wyliczeń IP: *.dynamic.chello.pl 19.05.14, 22:14
        Nie jest tak pięknie z tym zostawaniem pieniędzy w kieszeni, przynajmniej w Polsce. Dystrybutor zabiera kilkadziesiąt % ceny, podobnie jak ten papierowy, więc tych 25-75%, o ile tyle uda się autorowi wytargować, często zadziwiająco przypomina kwotę, jaką dostanie od wydawcy papierowego...

        A Amazon to nigdy nie wejdzie jako Amazon.pl, a już wszedł z magazynami... Szkoda, ale ja przestałem wierzyć, Mikołaj tylko raz dzwoni do drzwi :)
    • kamil.bromski Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 19.05.14, 23:12
      Selfy najczęściej rzucają książki na rynek na żywca. Bez profesjonalnej redakcji, bez promocji.
      A przecież wystarczyłoby sprzedać swój samochód albo biżuterię małżonki. Ale o takich poświęceniach się nie słyszy. Więc realia literackie są dla nich smutne.
      • grebor Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 20.05.14, 07:53
        To fakt. Sądzę, że to wynika raczej ze słabości finansowej całego społeczeństwa - nie oszukujmy się, przeciętny Amerykanin wyciągnie kartę i na jednorazową promocję wyda tyle, co nasz - dobrze usytuowany Selfie wyda na wszystkie promocje dla wszystkich swoich utworów. Dodam do tego zastępy hejterów i przepis na utopienie autora w polskim jadzie jest gotowy...
        • autumna Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 20.05.14, 08:15
          > dla wszystkich swoich utworów. Dodam do tego zastępy hejterów i przepis na uto
          > pienie autora w polskim jadzie jest gotowy...

          Nie przesadzaj z tym jadem. Z tego, co zauważyłam, najbardziej "zjeżdżani" są autorzy pozbawieni dystansu do swojego dzieła. Niezależnie od poziomu książki. Jeśli autor w reakcji na krytykę zaczyna mówić coś w tonie rzucania pereł przed wieprze, raczej nie ma co liczyć na sympatię czytelników. A takie przypadki widywałam nie raz, i to już niezależnie od tego, czy to selfie czy nie.
          • jeepwdyzlu Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 20.05.14, 11:24
            Moim zdaniem - nie ma dobrej płaszczyzny do zakupów ebooków.
            Zwłaszcza selfpublisherów.
            Amazon to technologia. One click, rozdział na próbę, dobra recenzja, opinie czytelników.
            A przede wszystkim - ogromna klientela.
            U nas klientów mało (najlepiej sprzedające się tytuły typu Brown - to KILKA tysięcy - czyli 10 razy mniej niż papier) - a w dodatku ten klient rozproszony po dziesiątkach księgarni raczej słabszych niż lepszych....
            Zatem - rewolucja dopiero przed nami...
            jeep
      • zona_mi Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 20.05.14, 14:36
        kamil.bromski napisał:

        > Bez profesjonalnej redakcji, bez promocji.
        > A przecież wystarczyłoby sprzedać swój samochód albo biżuterię małżonki. Ale o takich poświęceniach się nie słyszy.

        A czy to nie wydawca powinien się właśnie tym zająć? I zapłacić autorowi za jego pracę - napisanie powieści?
        Nie wydałabym książki, gdybym sama miała inwestować w to, że ukaże się na rynku, sama zajmować szukaniem redaktora i korektora i może jeszcze płacić im za to, bo "wydawca" - a w rzeczywistości tylko ktoś, kto zarobi na wydrukowaniu mojej książki - ma to w nosie.
        Potem jeszcze promocja - żebry o "lajki" na fb, kilka nicków na forach, udawanie "zachwyconych czytelników", co wcale nie tak rzadko się tutaj choćby widzi - nie, dziękuję.
        I nie ma znaczenia, czy to książka papierowa, czy ebook - wydawać (inwestować) ma wydawca, autor zasadniczo jest od pisania.
        Są, oczywiście, autorzy, zakładający wydawnictwa, sami płacący fachowcom (redaktorom itd.) za wydanie swoich książek, ale to trochę inna sprawa (i też różna jakość tekstów), niż klasyczny zdesperowany, niecierpliwy autor, pragnący jak najszybciej pieścić w dłoniach swe literackie dziecko bez względu na jego jakość i naciągacz z "wydawnictwa".

        I zgadzam się też z Autumną - brak pokory i "perły przed wieprze". Gdyby moich książek nie chciał wydać żaden tradycyjny wydawca, zastanowiłabym się, co może być przyczyną i raczej skierowała swą twórczość na inne tory, niż płaciła za wydawanie kiepskich książek.
        • kamil.bromski Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 20.05.14, 16:26
          > A czy to nie wydawca powinien się właśnie tym zająć? I zapłacić autorowi za jeg
          > o pracę - napisanie powieści?

          A co to za różnica, kto płaci? Autor sam sobie może wypłacać pieniądze. Byle miał skąd. I w tym tkwi sedno problemu. A nie w braku uścisku dłoni prezesa.
          Największą przeszkodę dla selfów to brak amazon.pl. (Swoją drogą dziwię się, że polscy autorzy nie korzystają bardziej dynamicznie z amazon.co.uk. jako platformy sprzedaży. Druga wielka przeszkoda - brak funduszy.
          Nawrzucałaś do postu dużo stereotypów. Podejrzewam, że za kilka lat będą one trochę śmieszyły.


          • autumna Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 20.05.14, 16:40
            > Największą przeszkodę dla selfów to brak amazon.pl. (Swoją drogą dziwię się, że
            > polscy autorzy nie korzystają bardziej dynamicznie z amazon.co.uk.

            Prosta przyczyna - Amazon nie przyjmuje do publikacji tekstów po polsku, tylko w kilku językach przez nich obsługiwanych (odpowiadających krajom, w których Amazon ma siedziby). Przez krótki okres przymykano na to oko i przechodziły teksty we wszystkich językach. Potem zaczęto je odrzucać, a także usuwać te już zamieszczone.
            • kamil.bromski Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 20.05.14, 16:50
              Prosta przyczyna - Amazon nie przyjmuje do publikacji tekstów po polsku, tylko
              > w kilku językach przez nich obsługiwanych (odpowiadających krajom, w których Am
              > azon ma siedziby). Przez krótki okres przymykano na to oko i przechodziły tekst
              > y we wszystkich językach. Potem zaczęto je odrzucać, a także usuwać te już zami
              > eszczone.

              A co z papierowymi książkami?
          • zona_mi Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 20.05.14, 18:19
            > A co to za różnica, kto płaci? Autor sam sobie może wypłacać pieniądze.

            Różnica jest, przy założeniu, że wydawca zajmie się całym procesem wydawniczym, do promocji włącznie, a nie tylko wydrukowaniem, co obecnie oferują tego rodzaju "wydawcy" w Polsce.
            I że - teoretycznie - wydawca, fachowo oceniając, zapewniając redakcję itd. jest tym sitem, które ocenia teksty i kwalifikuje je do wydania lub nie.

            I znów zgadzam się z Autumną, że pewne tytuły zbijają powyższy argument :)
            Zatem jeśli i w tradycyjnych, znanych i uznanych wydawnictwach możemy się tak straszliwie naciąć, tym bardziej nie sięgam po książki samowydających się. I sama nie wydałabym za własne pieniądze, bo nikomu oprócz mnie nie zależałoby, by książka docierała do czytelników.

            Swoja drogą jeśli ktoś chce i to robi - jego sprawa. To kwestia indywidualna, czy ktoś chce być tylko autorem, czy zajmować się całym procesem wydawniczym.
            Mnie by się nie chciało zajmować marketingiem. Zamiast sprzedawać książki wolałabym tylko je pisać.
            • kamil.bromski Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 20.05.14, 22:34
              > Różnica jest, przy założeniu, że wydawca zajmie się całym procesem wydawniczym,
              > do promocji włącznie, a nie tylko wydrukowaniem, co obecnie oferują tego rodza
              > ju "wydawcy" w Polsce.

              Fakt, taki "wydawca" to przekręt i tyle. Już lepiej za te pieniądze zafundować teściowej wycieczkę na Karaiby na przykład.
              • zona_mi Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 20.05.14, 23:28
                Albo zainwestować w warsztaty literackie lub chociażby dobrą literaturę.
                Albo samemu wyjechać na tę wycieczkę.
                A teściowej zostawić dzieci.
              • autumna Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 21.05.14, 08:39
                > Fakt, taki "wydawca" to przekręt i tyle. Już lepiej za te pieniądze zafundować
                > teściowej wycieczkę na Karaiby na przykład.

                Po pierwsze, słownikowa definicja wydawnictwa:
                sjp.pwn.pl/slownik/2538946/wydawnictwo
                Przekręt = firma naobiecywała nie wiadomo czego, a potem się nie wywiązała. W takim wypadku się zgadzam. Ot, np. niechlubna działalność wydawnictwa Radwan. Tyle że to było faktycznie grube oszustwo: brali kasę za wydanie, ale zlecenia nie wykonywali.

                Ale dlaczego nazywasz przekrętem także coś, co jest najzwyklejszą działalnością usługową? Z takich wydawców korzystają np. osoby starsze, które chcą spisane i ładnie wydrukowane wspomnienia zostawić dzieciom i wnukom.

                Nie wspominając o tym, że tak się praktycznie zawsze wydaje co bardziej niszowe i specjalistyczne prace naukowe, które nie mają szans ukazać się w wysokim nakładzie. Są zazwyczaj opłacane przez placówkę naukową autora. Nawet w PWN traficie na takie pozycje (zwykle finansowane z grantów).

                Dorzucę jeszcze, że część wydawców działa na dwa fronty, wydając zarówno na swój koszt, jak i z finansowaniem autora, a na książce nie jest to napisane. Może się Wam więc przydarzyć, że wcale o tym nie wiedząc, przeczytacie "selfie".


                • marek.zak1 Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 21.05.14, 10:32
                  Ja bym jednakże wrócił do bazy. Bazą jest sama książka i jest jakość/wartość. Sposób wydania jest wyłącznie nadbudową. Korekta zależy od dobrego korektora, a nie wydawnictwa, podobnie jak okładka jest wyłącznie dziełem artysty.
                  Ktoś napisał, że woli pisać książki, anizeli zajmować się sprzedażą, czy promocją. Otóż autor jest ważnym elementem każdej kampanii promocyjnej i nie może się od tego uchylać.
                  Pozdrawiam
                  • jeepwdyzlu Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 21.05.14, 10:39
                    Otóż autor jest ważnym elementem każdej kampanii promocyjnej i nie może się od tego uchylać.
                    --------
                    Zupełnie się z Tobą nie zgadzam.
                    Owszem - niektórzy autorzy mają medialny temperament - np pan Piróg albo pani Rusin.
                    Ale większość - zupełnie się do tego nie nadaje - co więcej - nie chce opowiadać o czym jest książka dlaczego ją napisali i co myślą o Smoleńsku..

                    Literatura broni się sama - więcej - występy np pani Bator w kolorowych magazynach - wielu ludzi raczej zniechęcają...
                    jeep
                  • zona_mi Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 21.05.14, 11:58
                    > Ktoś napisał, że woli pisać książki, anizeli zajmować się sprzedażą, czy promocją. Otóż autor jest ważnym elementem każdej kampanii promocyjnej i nie może się od tego uchylać.

                    Co innego brać udział w promocji - udzielać wywiadów, pozować do zdjęć, jeździć na targi, spotkania z czytelnikami, czatować z nimi w serwisach książkowych - a co innego zająć się całym procesem wydawniczym włącznie z dystrybucją (bo wyd. self. tym się zasadniczo nie zajmują, chyba że kogoś satysfakcjonuje sprzedaż 300-500 egzemplarzy). W tym drugim wypadku raczej zrezygnowałabym z pisania, niż zaprzęgła się do tego rodzaju pracy, której nie mam ochoty wykonywać oraz się na niej nie znam.
                    • marek.zak1 Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 21.05.14, 14:08
                      zona_mi napisała:

                      > > Ktoś napisał, że woli pisać książki, anizeli zajmować się sprzedażą, czy
                      > promocją. Otóż autor jest ważnym elementem każdej kampanii promocyjnej i nie mo
                      > że się od tego uchylać.
                      >
                      > Co innego brać udział w promocji - udzielać wywiadów, pozować do zdjęć, jeździć
                      > na targi, spotkania z czytelnikami, czatować z nimi w serwisach książkowych -
                      >

                      To mam na myśli.
                • kamil.bromski Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 21.05.14, 15:24
                  <Ale dlaczego nazywasz przekrętem także coś, co jest najzwyklejszą działalnością usługową? Z takich wydawców korzystają np. osoby starsze, które chcą spisane i ładnie wydrukowane wspomnienia zostawić dzieciom i wnukom.

                  Co z tego, że ładnie wydrukowane, jeśli z bykami. A przecież według przytoczonej przez Ciebie definicji wydawnictwo to «przedsiębiorstwo przygotowujące publikację tekstu autora, organizujące proces wydawniczy». Te wydawnictwa nie zapewniają profesjonalnej redakcji i korekty, choć pewnie sobie liczą za taką usługę. Po jakiego z nich korzystać? Nie lepiej iść bezpośrednio do drukarni? Będzie taniej i bez złudzeń.
                  • jeepwdyzlu Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 21.05.14, 16:03
                    przygotowanie do druku to była sztuka
                    przez jakieś 500 lat
                    Ale od czasu post scriptu, word processorów, drukowania cyfrowego - nie oszukujmy się - stało się to tansze. Oczywiście została praca redaktora - tej nic nie zastąpi, ale waga wydawnictw spada. Zwłaszcza, że w modelu ostatnich dekad - zatrzymywały połowę ceny książki.
                    To se ne vrati - czego większość wydawców - mam wrażenie - nie przyjmuje do wiadomości.
                    Tanie wydawnictwa, biorące może 5 może 10% ceny, zajmujące się bardziej promocją - to jest przyszłość.
                    Na razie - dopóki miejsce na półce w empiku jest kluczowe dla sukcesu wydawniczego - dobrzy autorzy będą siedzieć w kieszeni sporych (czytaj mających układ z empikiem) wydawców.
                    Ale jestem pewien, że to czas przejściowy i sytuacja chora.
                    Skończy się - i to juz wkrótce...
                    jeep
                  • autumna Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 21.05.14, 16:25
                    > ublikację tekstu autora, organizujące proces wydawniczy». Te wydawnictwa n
                    > ie zapewniają profesjonalnej redakcji i korekty, choć pewnie sobie liczą za tak
                    > ą usługę.

                    A co, korektor pracujący dla wydawcy publikującego na swój koszt to jakiś specjalny gatunek? Niedostępny dla innych zleceniodawców? I, patrząc od drugiej strony, wszystkie książki od wydawców "prawdziwych" są idealnie zredagowane? Moim zdaniem statystycznie wychodzi na to samo: część pozycji zredagowana jest lepiej, część gorzej, niezależnie od rodzaju wydawnictwa.

                    Biorąc pod uwagę, że korektorzy często pracują nie na etatach, tylko na umowę o dzieło, to nawet mogą być dokładnie te same osoby. Korektora nie interesuje, skąd się biorą pieniądze, którymi wydawca mu zapłaci.
                    • kamil.bromski Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 21.05.14, 17:44
                      >Korektora nie interesuje, skąd się biorą pieniądze, którymi wydawca mu zapłaci.


                      Czy możesz podać przykłady bardzo dobrze zredagowanych książek selfów?



                      • jeepwdyzlu Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 21.05.14, 18:26
                        idź na amazon kamil
                        30% oferty to książki wrzucane przez autorów
                        kolejne 20% to pozycje przygotowane przez sieciowe firmy dokonujące korekty - nie śmiem ich nazywać wydawnictwami...
                        Polski rynek to prowincja
                        i tu nie widać światowych trendów...
                        jeep
                        • kamil.bromski Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 21.05.14, 19:25
                          idź na amazon kamil
                          > 30% oferty to książki wrzucane przez autorów
                          > kolejne 20% to pozycje przygotowane przez sieciowe firmy dokonujące korekty - n
                          > ie śmiem ich nazywać wydawnictwami...

                          Ja tu innej rzeczy nie rozumiem. Tak na chłopski rozum - dlaczego polski self pcha się do wydawnictw dla selfów? Co go tam może dobrego spotkać? Tam dostanie nie wiadomo jakiego redaktora i korektora, jeśli w ogóle dostanie. Albo dostanie takiego, który poprawia trzy selfie książki dziennie. Self bez dużych funduszy na promocję ma znikome szanse. A jak jeszcze powierzy książkę nieodpowiedniej osobie, to zgon literacki pewny. Przy narodzinach. A przecież self może sobie założyć wydawnictwo i samemu dobrać odpowiednich redaktorów i korektorów. Może mieć większy wpływ na losy swojej książki. Skoro self i tak pije za swoje, to niech się przynajmniej urżnie czymś dobrym. Bo inaczej będzie leczył kaca po jabcoku.
                          Mam przykre przeczucie, że selfy korzystające z owych wydawnictw są jak żołnierze radzieccy spod Stalingradu szturmujący umocnienia wroga. Bez karabinów, ale z okrzykiem "Hurrrrra!".


                          • zona_mi Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 21.05.14, 22:17
                            Ale za to nie będzie musiał sam pracować nad swoim dziełem, poza jego napisaniem, nie będzie musiał oczekiwać na odpowiedzi - nierzadko niezachęcającej - wydawców, szybko weźmie do ręki swoją książkę i będzie PISARZEM :)
                            • kamil.bromski Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 21.05.14, 23:01
                              <Ale za to nie będzie musiał sam pracować nad swoim dziełem, poza jego napisaniem, nie będzie musiał oczekiwać na odpowiedzi - nierzadko niezachęcającej - wydawców, szybko weźmie do ręki swoją książkę i będzie PISARZEM :)

                              I niech będzie - ale z książką bez błędów!
                              Marzy mi się, aby pewnego dnia było u nas więcej pisarzy niż pijaków.
                              • zona_mi Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 21.05.14, 23:23
                                > I niech będzie - ale z książką bez błędów!

                                Byłoby świetnie.

                                > Marzy mi się, aby pewnego dnia było u nas więcej pisarzy niż pijaków.

                                Mam wrażenie, że jest coraz bliżej Twojego ideału...
                                • eeela Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 28.05.14, 19:54
                                  > Marzy mi się, aby pewnego dnia było u nas więcej pisarzy niż pijaków.

                                  Na Islandii już chyba tak jest ;-)
                      • autumna Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 21.05.14, 22:37
                        > Czy możesz podać przykłady bardzo dobrze zredagowanych książek selfów?

                        Głowy nie dam, czy czegoś nie wypatrzycie, ale za takie uważam
                        Książki Aliny Zerling-Konopki (3 tytuły)
                        Jan Radożycki "Aby o nich nie zapomniano" (autor też sroce spod ogona nie wypadł pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Rado%C5%BCycki )
                        Aleksandra Mak "Mogłaś być Anną"
                        praca zbiorowa "31.10 Halloween po polsku"

                        Do wszystkich znajdziecie udostępnione fragmenty, ostatnia to darmowy ebook.

                        Przykłady bardzo źle zredagowanych książek nieselfów natomiast padały tu wielokrotnie - logo dużego wydawcy niestety nie gwarantuje wcale jakości.
                        Z innej beczki, jest zdaje się dość powszechne, że muzycy wypuszczają płyty za własną kasę. I jakoś nikt im nie wymawia, że zrobili to z powodu braku talentu. Pisarz natomiast koniecznie musi być namaszczony przez wydawcę.
                        • kamil.bromski Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 21.05.14, 22:56
                          <Pisarz natomiast koniecznie musi być namaszczony przez wydawcę.

                          Nie przejmuj się opiniami literackiego ciemnogrodu.
                          Rewolucja jest już na horyzoncie.
        • autumna Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 20.05.14, 16:45
          > Gdyby moich
          > książek nie chciał wydać żaden tradycyjny wydawca, zastanowiłabym się, co może
          > być przyczyną i raczej skierowała swą twórczość na inne tory,

          A niesłusznie. Nie powiesz mi chyba, że Kalicińska czy Michalak są wydawane z powodu swojego kunsztu literackiego. Tak samo odrzucenie niekoniecznie świadczy o tym, że książka jest zła. Może po prostu nie wróżyć sukcesu komercyjnego.
        • pavvka Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 20.05.14, 16:51
          zona_mi napisała:

          > A czy to nie wydawca powinien się właśnie tym zająć? I zapłacić autorowi za jeg
          > o pracę - napisanie powieści?
          > Nie wydałabym książki, gdybym sama miała inwestować w to, że ukaże się na rynku
          > , sama zajmować szukaniem redaktora i korektora i może jeszcze płacić im za to,
          > bo "wydawca" - a w rzeczywistości tylko ktoś, kto zarobi na wydrukowaniu mojej
          > książki - ma to w nosie.

          Ale to jest alternatywa istniejąca w przypadku w zasadzie każdej pracy. Można albo się zatrudnić w firmie i być odpowiedzialnym tylko za swoją wąską działkę albo założyć własną firmę i robić wszystko samemu od A do Z - i księgowość, i promocję, i sprzedaż (albo wynajmować kogoś do tych zadań i mu płacić).

          Pytanie tylko ilu self-autorów wybrało tę drogę dotarcia do czytelników świadomie, mając realną alternatywę, a ilu zrobiło to tylko dlatego, że żadne wydawnictwo nie było nimi zainteresowane...
          • mokrzyk247 Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 21.05.14, 12:33
            Otóż to - z jednej strony taki autor wrzuca to, na co ma ochotę. Książka czy ebook wygląda tak jak on chce, z drugiej strony, pozbawia się wsparcia całej organizacji, machiny, która potrafi odpowiednio sprzedać książkę. I nie oszukujmy się - książki "celebrytów" nie schodzą dlatego, że to jest literatura wyższego rzędu. Najczęściej można ją porównać do "Faktu". Sprzedaje się nazwisko i ludzka chęć podglądania... .
            Nasze wydawnictwa wolą się poruszać w bezpiecznych rejonach - wydawać nazwiska, które już są znane - a najwięcej, z tego co widzę, wchodzi tytułów zachodnich, amerykańskich. Selfie, który napisał dobrą książkę - ale nie doskonałą, ma małe szanse by się przebić. A jeśli jeszcze wejdzie w tryb selfpublishingu, z opłacaniem druku - to po co wydawnictwo ma w niego inwestować?
            • Gość: Anka Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy IP: *.40.222.151.threembb.co.uk 21.05.14, 19:44
              Jaki druk? Nie rozmumiem wielu odpowiedzi w tym watku....

              Czy tu sie rozmawia o ebookach w self-publishingu czy o wydawaniu ksiazek w wersji papierowej?

              Self-published ebook to nic groznego, jakos nie spowodowal zalamania rynku wydawniczego w innych krajach, a tutaj sie przedstawia cala sprawe jakby byla zagrozeniem dla czytelnictwa. Otoz, nie jest, bo jesli sie zacheci kogos do kupienia taniej ksiazki, to moze zamiast 2 ksiazek na rok przeczyta 10.

              Jesli chodzi o marketing, to nie slyszalam zeby jacys Amerykanie sprzedawali srebra rodowe w celu promocji ksiazki. Autorzy, ktorzy odniesli sukces finansowy (a takich jest niewielu, tak jak i w innych dziedzinach) byli bardziej proaktywni, czyli manipulowali cena, zachecali do pisania recenzji (nawet dosyc negatywnych) na Amazonie i Goodread, prowadzili strone internetowa, ktora byla latwa w nawigacji i pozwalala na zapoznanie sie z ksiazkami, prowadzili wlasny newsletter, spotykali sie z czytelnikami online jak i w bibliotekach itp. Jednym slowem nie narzekali, a wzieli sie do roboty ;-)
              Oczywiscie, mozna fukac na takie plebejskie podejscie do tematu, ale swiat sie nie zatrzyma tylko dlatego, ze jest paru narzekaczy.

              Moze warto odwrocic pytanie: czy w przyszlosci wydawnictwa beda niezbedne dla pisarzy?
              • zona_mi Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 21.05.14, 22:19
                > Jaki druk? Nie rozmumiem wielu odpowiedzi w tym watku....
                >
                > Czy tu sie rozmawia o ebookach w self-publishingu czy o wydawaniu ksiazek w wersji papierowej?

                Przeczytaj post startowy, to może się zorientujesz.
              • jeepwdyzlu Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 22.05.14, 00:08
                a tutaj sie przedstawia cala sprawe jakby byla zagrozeniem dla czytelnictwa.
                --------------
                Chyba czegoś nie zrozumiałaś..
                Prowadzimy dyskusję bez wartościowania czy światowy trend jest dobry czy zły..


                Oczywiscie, mozna fukac na takie plebejskie podejscie do tematu, ale swiat sie nie zatrzyma tylko dlatego, ze jest paru narzekaczy.
                ------------------
                Na pewno masz rację, ale nie wiem o jakichj narzekaczach myślisz....
                :-)
              • grebor Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 22.05.14, 12:46
                To fakt, mało kto z Selfie orientuje się, że napisanie książki to dopiero połowa roboty. Amerykanie właśnie nie muszą sprzedawać rodowych sreber. Większość z nich stać na kampanię promocyjną w takim zakresie o jakim nasi mogą tylko marzyć ( no chyba, że mają sponsorów - ale to wtedy już raczej nie jest selfpublishing, wtedy najczęściej wchodzi wydawnictwo ).
                I rzeczywiście - ja osobiście lubię poprzetrząsać zasoby w sieci, w poszukiwaniu nowych tytułów, ale nie wszyscy mają na to chęci - no i czas. Sporo osób woli coś przeczytać, niż przeszukiwać niekończące się, wirtualne półki.
                Stąd powszechnym zdaniem u Selfie powinno być PROMOCJA, PROMOCJA i jeszcze raz PROMOCJA
                • eeela Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 22.05.14, 18:31
                  Amerykanie właśnie nie muszą sprzedawać rodowych sreber. Większość z
                  > nich stać na kampanię promocyjną w takim zakresie o jakim nasi mogą tylko marzy
                  > ć

                  Coś podobnego, to czemu ja ciągle czytam o tych strasznych nierównościach społecznych i majątkowych w USA? A tutaj popatrzcie, większość Amerykanów stać na wydawanie i promocję własnych książek... to pewnie kremlowska propaganda takie złe plotki tylko szerzy ;-)
                  • jeepwdyzlu Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 23.05.14, 15:46
                    a tam stać...
                    nie stać
                    to co w Polsce kosztuje - powiedzmy - 10 czy 20 tys zł
                    i pozwoli zaistnieć w sieci czy jutubie
                    w stanach będzie 10 razy droższe
                    albo 20

                    inny, większy rynek, większa konkurencja, droższe pozycjonowanie itd itp
                    koledzy bredzą nieco :-)
                    • eeela Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 23.05.14, 16:21
                      > koledzy bredzą nieco :-)

                      Ano. I żyją mitami ubiegłego wieku ;-)
                  • Gość: phi Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy IP: *.dynamic.chello.pl 26.05.14, 20:14
                    A ile to może kosztować wystawienie pdf-a po dolarze na jakiejś stronie, założenie sobie bloga i strony na FB. Wielkie koszty :P
                    • jeepwdyzlu Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 26.05.14, 20:19
                      nikt pdf nie ściągnie
                      to co proponujesz - to amatorszczyzna i samobój właśnie...

                      jeep
                      • Gość: phi Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy IP: *.dynamic.chello.pl 26.05.14, 20:40
                        > nikt pdf nie ściągnie
                        > to co proponujesz - to amatorszczyzna i samobój właśnie...
                        >
                        > jeep

                        A na czym polega selfpublishing ebooków ? Przeczytał sobie historie Colleen Houck i gadaj zdrów o samobóju.
                        • jeepwdyzlu Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 27.05.14, 09:08
                          phi
                          pdf jest najgorszym rodzajem formatu do czytnika

                          jesli o tym NIE wiesz
                          to znaczy, że jesteś teoretykiem nie używającym ereaderów...
                          j.
                          • zwany_kiedys_drussem Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 28.05.14, 08:07
                            Ale co za problem przerobić wzmiankowanego PDF-a na mobi czy ePUB i wystawienie go w sieci?
                            Pozdrawiam,
                            D.
                            • jeepwdyzlu Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 28.05.14, 10:39
                              druss
                              nie jest to proste
                              calibre nadaje się do użytku domowego, a kod wynikowy ma kupę błędów

                              epub czy mobi w sieci do ściągnięcia - musi być zrobiony profesjonalnie

                              sami znawcy teoretycy widzę zabierają tu głos :-)
                              jeep
                              • zooba Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 28.05.14, 11:20
                                Racja, przekonwertowane pliki z pdf-a mają zbyt dużo błędów, żeby sie komfortowo czytało.
                                Jeśli jestem zdesperowana przeczytam taką książkę (zdarzyło mi się czytać taki plik, gdzie każde 'ż' było zastąpione spacją, wersja dla twardzieli) ale wypuszczanie w świat przez autora książek w takiej postaci uważam za nieprofesjonalne.
                              • zwany_kiedys_drussem Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 28.05.14, 11:23
                                No, nie - nie myślałem o calibre ;-) Raczej o trochę mozolnej obróbce PDF do formatu HTML... Ale masz rację, proste to nie jest.
                                • jeepwdyzlu Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 28.05.14, 11:24
                                  html????
                                  to nie jest format ebooków
                                  :-)
                                  Moja rada: nie pisz więcej o sprawach technicznych...
                                  Znasz się wyśmienicie na innych sprawach.
                                  Najserdeczniej
                                  jeep
                                  • zwany_kiedys_drussem Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 28.05.14, 11:43
                                    Znam się ;-) MOBI to tak naprawdę jeden duży plik HTML z dodatkowymi informacjami ;-) Zresztą możesz sprawdzić, że przeróbka PDF na HTML, a dopiero potem na MOBI znacznie poprawia jakość pliku wyjściowego ;-) PDF-y z błędami też najlepiej w ten sposób poprawiać...
                                    Serdeczności,
                                    • jeepwdyzlu Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 28.05.14, 11:52
                                      no proszę
                                      człowiek się cały czas uczy :-)
                                      wypada wejść pod stół i odszczekać - ale najpierw dokonam transformacji plików....

                                      ciao
                                      j.
                                      • zwany_kiedys_drussem Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 28.05.14, 11:56
                                        Trochę to robię - nie w celach publikacji, ale wygodnego czytania... W PDF-ie korekty nie zrobisz, a w HTML-u już jak najbardziej ;-)
                                        • jeepwdyzlu hau hau! 28.05.14, 11:58
                                          :-)
                                          Najserdeczniej!
                                          jeep
                                    • autumna Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 28.05.14, 11:58
                                      No jeden i drugi specjalista pierwszej klasy :-)
                                      Po co ma autor przerabiać pdf? Przecież pierwotną formą posiadaną przez niego jest jakiś plik edytowalny - Word czy Open Office. Z Open Office można wyeksportować bezpośrednio do epuba, nie ma problemu.
                                      • jeepwdyzlu Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 28.05.14, 12:00
                                        coś tam było o wrzucaniu do sieci pdf
                                        a potem z pdf na epub
                                        stąd określony kierunek dywagacji.....

                                        ale dzięki autumna za cenne uwagi :-)
                                      • zwany_kiedys_drussem Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 28.05.14, 12:06
                                        No tak, ale weź pod uwagę, że w pliku edytowalnym dość trudno zrobić skład, by książka czytała się jak książka, a nie... plik tekstowy. Jaki tam ze mnie specjalista, użytkownik Kindelka po prostu... Nawet nie wiedziałem, że z Open Office można eksportować do .epub ;-)
                                        • autumna Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy 28.05.14, 22:10
                                          Owszem, edytory tekstu słabo nadają się do składu formatów tzw. stronicowych (pdf do użytku jako ebook czy materiał do druku).
                                          Ale epub to format, w którym nie potrzeba się troszczyć o układ strony, bo jej tam nie ma, tekst jest ciągły. Byle były wcięcia akapitowe i rozsądne odstępy między wierszami oraz użyte nagłówki rozdziałów - to wystarczy do uzyskania przyzwoicie wyglądającego ebooka.
    • Gość: phi Re: Selfpublishing-nowa droga dla twórczości czy IP: *.dynamic.chello.pl 26.05.14, 20:38
      Co więcej znaleźć - nowe książki ? Nie wiem, czy moda, bo kiedyś było w niszy. Od czasów internetu to ludzie umieszczali swoją twórczość w necie, ale to chyba nie zalicza do tematu. Np. ten staroć A i wydaje mi się, że wydawnictwo Klin to nie było czasem prywatą Chmielewskiej ? A self publishing to wyszedł stąd, żeby nie dzielić zyskiem z wydawnictwem i ominąć selekcje. Ewentualnie samemu szybciej sprawdzić, czy twórczość spodoba się odbiorcom. Wielkich sukcesów nie wróże. Słyszało się o trylogii z Greyem albo tym z tygrysami (był kiedyś artykuł w Wysokich Obcasach: Miłość, tygrys i Amazon). To raczej większe wydawnictwo zobaczyło popyt, wydało po raz drugi i sukces komercyjny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka