IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 18.08.02, 01:29
Ostatnio zauważyłem, że najważniejsze dla mnie ksiązki zwiazane są są zawsze
z jakimś miejscem/miastem. Taka dziwna przypadkowa prawidłowość. A te
książki z kolei doprowadziły do tego, że owe miejsca/miasta tak na prawdę
odbieram poprzez pryzmat tych książek. Górnolotnie mówiąc one istnieją dla
mnie z tych książek (nawet wówczas jeśli te miejsca odwiedziłem). I tak -
Praga jest mi bardzo, bardzo bliska przez Kunderę (byłem tam tylko raz w
życiu i sam w to uwierzyć nie moge!), Gdańsk zaczarował dla mnie Huelle (już
inaczej na to miasto patrzę), Joice z "Artysty w czasach młodości" pokazał
mi Dublin, Paryż to Remarque.
Postanowiłem więc dla eksperymentu poszukać jak najwiecej książek, które
pozwolą mi związać się, poczuć jakieś miejsca, miasta, okolice. Czy ktoś
podłapie temat i coś poleci (tylko błagam, niech to nie będą przewodniki
Pascala :) )
Obserwuj wątek
    • Gość: michał Re: geografia IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 18.08.02, 20:51
      Ostatnia próba. A temat na prawde ciekawy moim zdaniem. Każda książka gdzieś
      się dzieje przecież - powie ktos. Ale niektóre głęboko jakieś miejsce znaczą,
      tworzą. I miejsce nie jest tylko tłem.
      W monologu puki co dodaję: "Białe noce" Dostojewskiego i oczywiście
      Petersburg. Nigdy tam nie byłem ale tak jakbym był.
      • Gość: gabi Re: geografia IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.02, 03:56
        męska wyprawa na kretę?
        z zorbą w keszeni!
    • hania_76 Re: geografia 20.08.02, 15:11
      "Mistrz i Małgorzata" Bułhakowa - Moskwa. Nigdy nie byłam, a jakbym była.
      "Barbarzyńca w ogrodzie" Herberta - południe Francji, Włochy (w tym cudna
      Siena).
      "Zły" i "Dziennik 1954" Tyrmanda - Warszawa, której już nie ma. Podobnie
      książki Dołęgi-Mostowicza.

      • Gość: michał Re: geografia IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 21.08.02, 00:23
        Oczywiście Moskwa z "Mistrza i Małgorzaty"!! Tez tam nigdy nie byłem ale
        Patriarsze Prudy są mi blizsze niż ulica przy której mieszkam.
        • hania_76 Re: geografia 21.08.02, 10:37
          Gość portalu: michał napisał(a):

          > Oczywiście Moskwa z "Mistrza i Małgorzaty"!! Tez tam nigdy nie byłem ale
          > Patriarsze Prudy są mi blizsze niż ulica przy której mieszkam.

          A Gdańsk dla mnie nie Huelle zaczarował, tylko Stefan Chwin.
          Jeszcze przypomniała mi się Odessa ze "Sławy i Chwały". Tylko takiej Odessy już
          pewnie nie ma.
    • staua Re: geografia 20.08.02, 21:08
      Dla mnie tez Paryz to "Luk Triumfalny" Remarque'a (teraz tez Houellebecq-ale w
      mniejszym stopniu). "Esther" Stefana Chwina bardzo ladnie oddaje atmosfere
      Warszawy, dla mnie byla tez ciekawa z powodu Bazylei (oba te miasta sa moje -
      Warszawa- od zawsze, Bazylea-od paru lat).
      Mozna jeszcze dorzucic Petera Mayle, ale to juz nie miasta, ale miasteczka i
      wioski prowansalskie, no i klimat jednak troche jak z przewodnikow Pascala...
      Temat fajny rzeczywiscie, jak mi sie jeszcze cos przypomni, to dopisze
      Pozdrawiam
      • Gość: gabi Re: geografia IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.02, 22:50
        dublin z ulissesa
    • 013y Re: geografia 21.08.02, 07:54
      Bombaj - "Dzieci północy" i "Ziemia pod jej stopami".
      • staua Re: geografia 21.08.02, 12:36
        Jesli juz jestesmy przy indiach, to V.S. Naipaul - India: a million mutinies
        now. Prawie kazde miasto, ktore opisal, jest jak zywe.
    • heniek99 Re: geografia 21.08.02, 15:08
      Fajny temat.
      Tak na goraco to moge polecic "Dukle" Stasiuka (jak sam tytul mowi - Dukla;
      generalnie poludniowy wschod Polski niczym z basni) i "Szkice piorkiem"
      Bobkowskiego - Paryz lat okupacji niemieckiej i prowincja francuska. Ale to
      jest dziennik, wiec nie kazdy trawi tego rodzaju literature. Mimo wszystko
      Bobkowskiego szczerze polecam. To jest (byl) gosc! Co jeszcze, zeby sie nie
      powtarzac... Petersburg ze "Zbrodni i Kary" widzialem wczesniej (10 lat) niz
      przeczytalem ksiazke (w tym roku) i mimo, ze wtedy bylem pacholeciem, pamietam,
      ze jakos caly czas towarzyszyl mi duch Dostojewskiego (zatrzymalismy sie na
      klika dni u rodziny mieszkajacej w starej kamienicy przy Kanale Gribojedowa), a
      i miasto bylo tak samo zapuszczone jak dawniej. Los Angeles i okolice z
      kryminalow Chandlera. "Wilczy notes" Mariusza Wilka to impresje z Wysp
      Solowieckich, czy moze generalnie z polnocno-zachodniej Rosji. No i coz, Afryka
      jakiej juz nie ma z "Pozegnania Z Afryka" Karen Blixen. Jest jeszcze pare
      ksiazek ludzi, ktorzy podrozowali po swiecie i potrafili o nim ladnie i
      zajmujaco pisac...
    • effa Re: geografia 21.08.02, 15:15
      coś jest w tym postrzeganiu miejsc przez książki;)
      dla mnie LA to Chandler, NY koniecznie F.S. Fitzgerald, Salinger, Paul Auster
      ale przede wszystkim T. Capote i "Śnidanie u Tiffany'ego", powieść "Grupa" i
      policyjne książki Dorothy Uhnak, Paryż to też książki o komisarzu Maigret, Nowy
      Orlean to wampirze powieści Anne Rice, Praga to także Kafka i Hrabal, angielska
      prowincja to A.Christie i J. Austen;), Wenecja to kryminały Donny Leon...
      ciekawe..., że też wszelkiej maści kryminałki lepieij potrafia przedstawić
      miejsce niż niejedna poważniejsza tematyka;)? ale może to kwestia dobrej
      secenografii...:)
      ukłony
      E
    • olt Praga raz jeszcze ;-) 22.08.02, 13:49
      Polecam bardzo klimatyczna ksiazke o Pradze, o starej zydowskiej dzielnicy - L.
      Perrutz "Noca pod kamiennym mostem"

      A na Patriarszych Prudach nie sprzedawali ani lemoniady, ani Narzana, hmm, moze
      dlatego ze bylo 20 stopni mrozu? ;-)
      Ale nad Klasztorem Nowodziewiczym tobym przefrunela - jakem Malgorzata ;-)))

      Pamietam jeszcze z dziecinstwa ksiazke "Korowod wenecki" (autora nie pomne...).
      I ta Wenecja ksiazkowa okazala sie byc dla mnie znacznie urokliwsza od tej
      prawdziwej, zadeptywanej przez turystow.
    • Gość: michał Re: geografia IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 22.08.02, 21:52
      A kto tak na prawdę opisał Warszawę? W końcu tu mieszkam a jakoś nikt mi jej
      nie opisał na tyle, żebym mylił własne przeżycia z tymi z ksiązki. Kto
      zaczarował naszą stolyce?
      A kto opisał Twoje miasto?
      • hania_76 Re: geografia 23.08.02, 10:17
        Gość portalu: michał napisał(a):

        > A kto tak na prawdę opisał Warszawę? W końcu tu mieszkam a jakoś nikt mi jej
        > nie opisał na tyle, żebym mylił własne przeżycia z tymi z ksiązki. Kto
        > zaczarował naszą stolyce?
        > A kto opisał Twoje miasto?
        >

        Pisałam już o Tyrmandzie ("Zły" i "DZiennik 1954"). Ale tej Warszawy już nie
        ma. Zamiast Kameralnej jest Tsubame, "Pod Kurantami" zastąpione turecką knajpą,
        w "Telimenie" galeria jakiejś pani i parasole z reklamą piwa, przeciętny
        dziennikarz i policjant nie wpadają już na sernik wiedeński do Bristolu, przy
        Żelaznej rosną kolejne apartamentowce i ślad zaginął po barze "Słodycz". A
        trolejbusy? A "Lajkonik"?
    • martolka Re: geografia 23.08.02, 10:41
      Alaska z czasów poszukiwaczy złota: J. London "Bellow Zawierucha" (niezły ubaw)
      Cała Irlandia: H.Boll "Dziennik Irlandzki" (nic, tylko się zakochać w tym kraju)
      • Gość: Monika Re: geografia IP: *.pol.lublin.pl 23.08.02, 11:52
        A Poznań z Jeżycjady P. Małgosi Musierowicz? Jak czytam jakieś wiadomości z
        Poznania, to zaraz się zastanawiam, jak to się ma do miejsc przedstawionych w
        Jeżycjadzie.
        A kiedy byłam w Poznaniu, to wedle wskazówek pani MM obeszłam wszystkie te
        miejsca magiczne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka