ydorius
10.08.05, 11:19
Czytam książkę nieżyjącego już niestety Jakuba Karpińskiego. Książka, sama w
sobie, wielce pouczająca i rzucająca sporo światła na uniwersytecką historię
powojennej Polski. Napisana jest lekko, choć czuć, że umysł, który za nią stoi
jest raczej ścisły niż humanistyczny. Choć w przypadku pana Jakuba nie było to
tak do końca oczywiste (pamiętam, gdy na jednych zajęciach przegadaliśmy bitą
godzinę o ptolemejskim systemie z późnośredniowiecznymi poprawkami w postaci
całej masy dyferensów i epicykli. Wątpię, czy reszta grupy była tym zachwycona).
Abstrahując jednak od samej książki (tytuł jej "taternictwo nizinne" - autor
był bowiem jednym z oskarżonych w "procesie taterników" zamkniętym w 1970
roku) napotkałem tam na smakowity fragment:
"Było wiele dowcipów o >>uczonych radzieckich<<, zwłaszcza o Miczurinie.
Mówiono, że oprócz Jabłoczkowa i Łodygina, którzy wynaleźli żarówkę,
Łomonosowa, który wynalazł prawie wszystko i Popowa, który wynalazł radio,
byli jeszcze profesorowie Schodow i Sodow, z których pierwszy wynalazł klatkę,
a drugi wodę, następnie nazwane na ich cześć".
W głowie wybuchł mi istny gejzer :-)
Dlaczego, pytam, tylko profesorowie Schodow i Sodow, mieliby zostać ocaleni od
zapomnienia? Czy Iwan Aleksandrowicz Rowerow, wynalzaca jakże przydatnej
pompki albo trójka zupełnie zapomnianych fizjologów: Nosow, Włosow i
Międzystawow (odkrywcy, bądź gorliwi badacze odpowiednio przegrody, torebki i
mazi) mieliby odpłynąć w nieznane?
Moi drodzy. Na fali szalejącej rusofobii zapraszam do wygrzebania krótkich
notek biograficznych (nieoceniona będzie encyklopedia trzynastotomowa, choć
podejrzewam, że niektórzy ze znamienitych profesorów nie zostali tam wymienieni).
Oczywiście, podobnie jak na przykład w przypadku brzytwy Ockhama albo gilotyny
Hume'a, nie zawsze chodzi o konkretny przedmiot - czasem o pewnego rodzaju
metaforę. Tak było w przypadku profesora Parkowa, którego ławeczka była
teoretycznym konstruktem, służącym do badania poziomu agresji wśród
bezprizornej młodzieży.
Czy można na Was liczyć, ludu piszący na FK?
m,
.y.
----------------------------------
What is home without Pinezka's Potted Meat?
Incomplete.
to przez Isabel ślimaki się popłakały