Dodaj do ulubionych

Taki sobie kiedys wierszyk napisałem:))

06.11.02, 01:44
Taki sobie m.in. wierszyk kiedyś napisałem (w dorobku ma
sporo "szufladowców :))) ). Pozdrawiam tych, którzy zadadzą sobie trud
przeczytania tych paru zdań.

BEZ ŚWIATŁA

Nie zapalajcie światła
Bo się jeszcze szczęście ujawni
I wyjdzie z mroku
Pokaże swoje oblicze

A wtedy się może okazać
Że szczęście ma twarz
Pooraną głębokimi bruzdami
Starą i zmęczoną

Przestraszone i zawstydzone
Ucieknie. I tyle je widzieli
A tak ? Może śpi, może go nie widać
Ale jest gdzieś niedaleko

Więc lepiej nie zapalajcie światła

23 czerwca 1999 r.
Obserwuj wątek
    • kropka. Re: Taki sobie kiedys wierszyk napisałem:)) 06.11.02, 14:30
      Śliczne. Proste i bezpretensjonalne. I niegłupie.
      Dawaj więcej, proszę :-)
      • flumen Re: Taki sobie kiedys wierszyk napisałem:)) 06.11.02, 23:52
        bardzo dziękuje Kropka za miłe słowa; skoro życzysz sobie jeszcze jeden -
        prosze bardzo :) Jeden z moich ulubionych.

        W PIEKLE

        Gdy mnie już w kotle smażyć będą
        kosmate stare biesy cztery,
        co będąc w piekle postradały,
        opowiem diabłom nie bez kozery.


        Na świat nasz piękny z rzadka wyłażąc,
        słońca zostali pozbawieni,
        nie mogli chodzić do pizzerii,
        ani w mórz falach zażywać kąpieli.

        Wspomnę im coś o kobiecych kształtach,
        o smaku ust. też nie omieszkam;
        opowiem czartom o dobrych autach
        i o spacerze w ciepłym deszczu.

        A jak im tego będzie za mało,
        dobiję gości wspomnieniem browaru,
        którego w Hadesie podobno niestatek,
        bo Żywiec wszakże nie lubi żaru.

        Może się czarty wtedy zbuntują,
        pokażą swoje rogate dusze,
        fajrant ogłoszą, na piwo pójdą,
        a mnie ominą piekielne katusze.

        22 maja 1996




        • fleur.du.mal Re: Taki sobie kiedys wierszyk napisałem:)) 14.02.03, 13:21
          urzekly mnie Twoje diabelki:))
          dopracowalabym wiersz- rymowo-slownie- zwlaszcze zwrotke druga i trzecia-
          niech juz bedzie rymowanie konsekwentnie. i ten piwa niestatek- cos mi w uchu
          zgrzyta- ale nie jestem pewna czy slusznie. czy niestatek to aby napewno to
          samo co niedostatek?

          pozdrw
        • nict1 w PIEKLE mnie kusi, zeby Ci coś poprzestawiać :-) 16.03.03, 22:45
          ale się powstrzymam :) hehehe
      • nict1 extra wierszyk sobie napisałeś :-) 16.03.03, 22:41
        podbieram,..gaszę światło i czekam na poorane zmarszczkami moje szczęście :-)
    • troicka Re: Taki sobie kiedys wierszyk napisałem:)) 07.11.02, 19:37
      takie urocze powiem szczerze poprostu urocze.
      do poczytania szczególnie zimową porą z kubkiem kakao na bujanym fotelu z kotem
      na kolanach zakutłanym w kocu w szkocka kratę
      troszkę nielogicznie liczę na inteligencje czytającego bo na swoją nie mogę
      • flumen Re: Taki sobie kiedys wierszyk napisałem:)) 08.11.02, 00:02
        Równiez Tobie, Karolinko, dziękuję za sympatyczne słowa. Moje "szufladowce"
        również dziękują :)))
    • as62 Re: Taki sobie kiedys wierszyk napisałem:)) 08.11.02, 00:44
      To jest jedyny wiersz z zamieszczonych tutaj , który mi się podoba.Aby to
      napisać specjalnie założyłam konto, którego dotąd nie miałam (tu). Przez wiele
      lat pisałam wiersze i wierszyki. Wzruszałam się ogromnie wypisując to wszystko.
      Po czasie czytając byłam przerażona jak można tworzyć tak potworne teksty i
      cieszyć się "z radości tworzenia". Przestałam więc pisać, chociaż czasem w
      myślach nadal coś sobie tworzę. Przestałam jednak cokolwiek zapisywać.
      Powstrzymam się od zamieszczania tutaj wierszy z mojej szuflady. Mnie przestały
      się podobać, a tutaj zapewne znalazłby się ktoś kto kurtuazyjnie zdobyłby się
      na pochwałę. I co z tego?
      • flumen Re: Taki sobie kiedys wierszyk napisałem:)) 09.11.02, 01:29
        Dziękuję za kolejne pozytywne dla mnie wypowiedzi na temat tych wierszy, które
        zaprezentowałem. Nawiązując do tego, co napisałaś, As62, że nie chcesz
        opublikowac tu swych wierszy, gdyż dziś już Ci się nie podobają, to jednak
        namawiał bym Cię do tego. Twoje wiersze przecież naprawdę mogą się komuś
        podobać i nie będzie to miało nic wspólnego z kurtuazją. Niedawno czytałem
        wywiad z W. Szymborską związany z opublikowaniem przez nią jej najnowszego
        zbioru poezji. Szymborska rzekła coś takiego (nie pamietam dokładnie słów, lecz
        mniej więcej sens): nie ma większego znaczenia co ja myślę o interpretacji
        wiersza, strofy, choć oczywiście mam jakąś własną; istotna jest wartość jaką
        ten utwór tworzy w głowie czy sercu czytelnika, któa może być całkowicie
        odmienna od moich wyobrażeń.
        Rozochocony tak miłym odbiorem mojej bazgraniny pozwalam sobie zamieścić
        kolejny wytwór :)) Prosze o wybaczenie za tą śmiałość.

        ZAPAŁKA

        Chcąc nie chcąc,
        zapalił się płomień zapałki,
        by nadać swemu mikroświatu
        ciepło i blask.

        Drżał chwilę na wietrzyku,
        zmagając się z jego przeciwnością,
        uległszy mu w końcu.

        Nad drewnianym ciałem
        popłynął pożegnalny obłok.
        Spadło na ziemię, gdzieś między liście.

        Zabawne...
        Przecież jestem tylko
        zapałką na wietrze.

        5 marca 2001 r.

        • troicka Re: Taki sobie kiedys wierszyk napisałem:)) 07.12.02, 15:10
          flumen napisał:

          > Dziękuję za kolejne pozytywne dla mnie wypowiedzi na temat tych wierszy,
          które
          > zaprezentowałem. Nawiązując do tego, co napisałaś, As62, że nie chcesz
          > opublikowac tu swych wierszy, gdyż dziś już Ci się nie podobają, to jednak
          > namawiał bym Cię do tego. Twoje wiersze przecież naprawdę mogą się komuś
          > podobać i nie będzie to miało nic wspólnego z kurtuazją. Niedawno czytałem
          > wywiad z W. Szymborską związany z opublikowaniem przez nią jej najnowszego
          > zbioru poezji. Szymborska rzekła coś takiego (nie pamietam dokładnie słów,
          lecz
          >
          > mniej więcej sens): nie ma większego znaczenia co ja myślę o interpretacji
          > wiersza, strofy, choć oczywiście mam jakąś własną; istotna jest wartość jaką
          > ten utwór tworzy w głowie czy sercu czytelnika, któa może być całkowicie
          > odmienna od moich wyobrażeń.
          > Rozochocony tak miłym odbiorem mojej bazgraniny pozwalam sobie zamieścić
          > kolejny wytwór :)) Prosze o wybaczenie za tą śmiałość.
          >
          > ZAPAŁKA
          >
          > Chcąc nie chcąc,
          > zapalił się płomień zapałki,
          > by nadać swemu mikroświatu
          > ciepło i blask.
          >
          > Drżał chwilę na wietrzyku,
          > zmagając się z jego przeciwnością,
          > uległszy mu w końcu.
          >
          > Nad drewnianym ciałem
          > popłynął pożegnalny obłok.
          > Spadło na ziemię, gdzieś między liście.
          >
          > Zabawne...
          > Przecież jestem tylko
          > zapałką na wietrze.
          >
          > 5 marca 2001 r.
          >
          >
          nie ma tu żadnej kurtuazji/ to tak na wszelki wypadek/ naprawde lubie czytac
          Twoje szufladowce jesli możesz to wsac ich tu wiecej. Przypominają mi wiele
          rzeczy...budza pewne zapomniane juz niestety emocje. Tak czy inaczej mają
          miejse od jakiegoś czasu w mojej głowie napewno jest tam bardzo ciepło to
          chyba najcieplejsze miejsce!
        • nict1 Re: Taki sobie kiedys wierszyk napisałem:)) 16.03.03, 22:50
          flumen napisał:

          > ZAPAŁKA
          >
          > Chcąc nie chcąc,
          > zapalił się płomień zapałki,
          > by nadać swemu mikroświatu
          > ciepło i blask.
          >
          > Drżał chwilę na wietrzyku,
          > zmagając się z jego przeciwnością,
          > uległszy mu w końcu.
          >
          > Nad drewnianym ciałem
          > popłynął pożegnalny obłok.
          > Spadło na ziemię, gdzieś między liście.
          >
          > Zabawne...
          > Przecież jestem tylko
          > zapałką na wietrze.
          >
          > 5 marca 2001 r.
          >
          nie tylko Ty jesteś "zapałką na wietrze", a tylko nie wszystkie "zapałki"
          potrafią pisać wiersze :-)
    • rzulw Re: Taki sobie kiedys wierszyk napisałem:)) 08.11.02, 01:23
      siedzę "po ciemku" :)
    • otryt Uczucie zrodzone przez Internet 26.03.03, 18:05
      flumen napisał:

      >
      > BEZ ŚWIATŁA
      >
      > Nie zapalajcie światła
      > Bo się jeszcze szczęście ujawni
      > I wyjdzie z mroku
      > Pokaże swoje oblicze
      >
      > A wtedy się może okazać
      > Że szczęście ma twarz
      > Pooraną głębokimi bruzdami
      > Starą i zmęczoną
      >
      > Przestraszone i zawstydzone
      > Ucieknie. I tyle je widzieli
      > A tak ? Może śpi, może go nie widać
      > Ale jest gdzieś niedaleko
      >
      > Więc lepiej nie zapalajcie światła
      >
      > 23 czerwca 1999 r.

      To może być o uczuciu zrodzonym poprzez Internet.

      Więc lepiej nie zapalajcie światła
      Nie wysyłajcie proszę zdjęć
      Nie podnoście słuchawki
      Zamknijcie swoje oczy
      Zatkajcie uszy
      I rozum
      Cisza





      .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka