digan
09.11.02, 20:00
Dobra, wiersz ten przed chwilą napisałem. Mam nadzieje, że wam się spodoba i
go ocenicie.
Kiedyś Diabeł zadzwonił do mnie
"Halo!" rozdarłem się
"kto stoi tam przy telefonie"
Diabeł zaczął do mnie przemawiać
w swym belfrowskim tonie.
Pewnie mówił o Siedmiu Pałacach
a może O kamieniu i chlebie
Albo o przepaści, aniołach, stopach
Czterdzieści dni ciszy.
No ale cóż.
Połączenie strasznie trzeszczało
a ja się darłem "Co?! Co mówisz?!"
Dlatego usłyszałem tylko "matoł!"
i zostawił mnie w spokoju
Dlatego dziękuję paniom telefonistkom
i starym kablom, co obroniły
świat przed zagładą.
I muszę komórke wyłączyć.
digan.