Dodaj do ulubionych

zmora nocy

22.11.13, 02:35
bezsenność
--
Paranoja i Schizofrenia siłą przewodnią motłochu.
Obserwuj wątek
    • trusiaa Re: zmora nocy 22.11.13, 07:03
      Zamiast nie spać należało ustosunkować się do:
      forum.gazeta.pl/forum/w,89075,148135295,148142547,Re_Och_Ach_SKANDAL_Wody_Woody_.html
      i od rass wielki ziew, sumienie spokojne - spać można.
      • 99venus Re: zmora nocy 22.11.13, 11:19
        Madame,nie zauważyłem-wybacz.
        natychmiast się poprawiłem:forum.gazeta.pl/forum/w,89075,148135295,148176292,Re_Och_Ach_SKANDAL_Wody_Woody_.htm
        staniczek to staniczek i nic i nikt mnie nie przekona albowiem białe jest białe a czarne-czarne.
        --
        Paranoja i Schizofrenia siłą przewodnią motłochu.
        • trusiaa Re: zmora nocy 23.11.13, 12:47
          Się zastanawiam w czym problem tkwi. A może słowo biust (biust! biust!) jest nienawistnym dla Pana Venusa?
          Słowo staniczek kojarzy mi się z dziewczynką, dziewczątkiem-kurczątkiem nieopierzonym i nic mnie nie przekona (...)
          Za odpowiedź dziękuję :)
          • 99venus Re: zmora nocy 23.11.13, 13:30
            biustonosz to kalka z niemieckiego i brzmi dla mnie niedobrze,nie podoba mi się.staniczek przez swoje zdrobnienie powoduje tkliwość i sympatię do tej zewnętrznej ozdoby każdej z Pań.
            fonetycznie wolę patrzeć na piersi niż na biust.
            --
            Paranoja i Schizofrenia siłą przewodnią motłochu.
            • trusiaa Re: zmora nocy 24.11.13, 08:34
              99venus napisał: fonetycznie wolę patrzeć na piersi niż na biust.

              Ot zagwozdka - pierś ma mężczyzna, a piersi - kurczęta. A jeśli już kobieta je ma - to szalenie medycznie i oficjalnie to brzmi. Tak je widzę - jednym tę, drugiim tę, pół na pół.
              • 99venus Re: zmora nocy 24.11.13, 09:31
                kto zwraca uwagę na piersi mężczyzn?
                piersi kurcząt są do jedzenia-nie lubię,zbyt suche.
                piersi kobiece-kwintesencja piękna i doskonałosci.
                nikt mnie do czegoś innego nie przekona.
                --
                Paranoja i Schizofrenia siłą przewodnią motłochu.
                • trusiaa Re: zmora nocy 24.11.13, 09:47
                  99venus napisał:
                  > kto zwraca uwagę na piersi mężczyzn?

                  Kobiety?

                  > piersi kurcząt są do jedzenia-nie lubię, zbyt suche.

                  Zależy jak przyrządzone. Każde mięso można wysuszyć na wiór.

                  > piersi kobiece-kwintesencja piękna i doskonałosci.
                  > nikt mnie do czegoś innego nie przekona.


                  A gdzieżbym śmiała przekonywać: mam własne. Zdanie.
                  • 99venus Re: zmora nocy 24.11.13, 13:06
                    > 99venus napisał:
                    > > kto zwraca uwagę na piersi mężczyzn?
                    >
                    > Kobiety?
                    mają wzrok!pod stertą ubrań dostrzec płaskie podłoże!

                    --
                    Paranoja i Schizofrenia siłą przewodnią motłochu.
                    • trusiaa Re: zmora nocy 24.11.13, 16:19
                      Upraszczasz. Pierś męska cherlawa może być albo atletyczna - nieważne. Istotne jest żeby było się do kogo przytulić, a i wypłakać jak trzeba.
                      Ale po co tłumaczyć, skoro poza staniczkiem świata nie widzisz.

                      https://drawception.com/pub/panels/2012/5-4/FY4wG1tYch-12.png
                      • 99venus Re: zmora nocy 24.11.13, 16:56
                        ładny obrazek.
                        nic na to nie poradzę.przyciągają mój wzrok.
                        w kwestii płaczu-pamiętaj,że wbrew pozorom najczęstszą reakcją mężczyzn na łzy kobiece jest zniecierpliwienie,niechęć,bardzo często agresja.
                        --
                        Paranoja i Schizofrenia siłą przewodnią motłochu.
                        • trusiaa Re: zmora nocy 25.11.13, 08:09
                          99venus napisał: > w kwestii płaczu - pamiętaj, że wbrew pozorom najczęstszą reakcją mężczyzn na łzy kobiece jest zniecierpliwienie, niechęć, bardzo często agresja.

                          Ho ho ho! Ale to akurat rozumiem: nie ma jak bezproblemowy Staniczek.

                          Dzięki Tobie dotarł do mnie ukryty (i jakże przewrotny!) sens słów piosenki Bukartyka:

                          Kobiety jak te kwiaty, kto żonaty ten wie
                          Powąchać tak, dotykać nie
                          Minęła pora godowa,
                          Teraz tylko boli głowa.


    • behemot17-13 Re: zmora nocy 22.11.13, 12:10
      gdy nie możesz zasnąć, liczenie baranków uważasz za niepoważne i bzdury oczywiste, gdy już jesteś zdeterminowany i godzisz się na wszystko, zaparz kolejną kawę i zapal papieroska, jeśli masz wstręt do nikotyny przegryź kawę ciasteczkiem. ale wiesz, zdrowe toto nie jest.
      --
      "po co iść tropem tego, co się już skończyło ?" <*> ci co weszli na szczyt, widzieli świat z góry. niestety, niektórzy zamiast zejść powoli, stoczyli się na łeb i szyję.<*> "Przód tej wypowiedzi leci do tyłu czyli bokiem w dół czy jakoś tak."
    • ave.duce Może pomoże 22.11.13, 13:32
      Miserikordyna!
      Lek na serce i duszę...


      Miserikordyna to lek duchowy, który sprawia, że dusza otrzymuje miłosierdzie. Objawia się to poprzez pokój serca, wewnętrzną radość i pragnienie czynienia dobra. Jego skuteczność jest gwarantowana słowami Jezusa.

      Zestaw zawiera:
      -różaniec
      -obrazek z Jezusem Miłosiernym
      -ulotkę informacyjną


      https://www.sklep.stanislawbm.pl/userdata/gfx/424842051f83434fc642fe492f4ce464.jpg
      --
      ... Ave duce ptaszku pisowski tak sobie plujesz? ...> Ruski99
      Forum ze Dworum/Freedom
        • ave.duce Re: Może pomoże 22.11.13, 14:45
          W dodatku jest bezterminowa. Na całe życie doczesne i wiekuiste. Mylę się?
          --
          @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
          „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
          > Forum ze Dworum/Freedom
      • dzidzia_bojowa Re: Może pomoże 22.11.13, 14:03
        E tam! Ja i bez tego pragnę czynić dobro. A dusza moja jednak niespokojna i podobnie jak Venus spać nie mogę. Insomnia w sumie nie jest taka zła jeśli nie ma się na drugi dzień jakichś obowiązków wymagających przytomności umysłu. Jeśli w nocy spać nie mogę, a zdarza się to często, to na drugi dzień ślizgam się po powierzchni zdarzeń i bodźce odbieram z wielkim opóźnieniem. Nawet jest to stan przyjemny, choć nie na dłuższą metę. Mogę powiedzieć co ja robię gdy nie śpię. Otóż czytam. Gdy już nie mogę czytać z powodu bólu ócz, słucham muzyki, ale takiej ukochanej. Włączam także jakiś film, w telewizji zawsze jest jakiś film a jak nie to w necie. No i tłukę się po chałupie jak Marek po piekle, czasem sprzątam łazienkę, rzadziej myję szafki w kuchni- to już ostateczność, aż takim czyściochem nie jestem.
        Najważniejsze- nie denerwować się z powodu bezsenności, to tylko pogarsza sprawę.
        --
        Les temps sont durs pour les reveurs- Amelia
    • tojajurek Re: zmora nocy 22.11.13, 16:07
      W moim przypadku nieźle działało zapalenie lampy o żółtym abażurze i puszczenie sobie przez słuchaweczki nagrania z szumem fal i kwileniem mew. Czasem też dla odmiany - nagranie z leśnym strumykiem i ćwierkaniem ptaków. Jak się człowie wczuje, że drzemie na pustej plaży, to działa.
      Choć tak naprawdę, odkąd chirurgia zrobiła ze mnie obiekt doświadczeń z użyciem noża i widelca, co dzień od lat łykam cosik na spanie późnym wieczorem. I jak w porę nie oderwę się od kompa i nie walnę do łóżka, to wypisuję nieraz na forumie takie głupoty, że następnego dnia czytam je z zażenowaniem. Ale za to śpię "kak sałdat ubityj, szto on prażywajet w raju".
      • magdolot Re: zmora nocy 22.11.13, 18:32
        Mnię najtrudniej dojść do łóżka... Się ululywam ksiąszką aże spłynę. Jak resztką sił zedrę czołówkę a małż nie zacznie chrapać, to jess git. Ale on chrapie złośliwie: jak czytam to śpi cichutko jak myszeczka, zaczyna trąbić jak zgaszę. A ja się ftedy przeokropnie denerwuję. Głask, cisza... ale we mię napięcie narasta: zacznie znuf?!... chrap, szczyp... napięcie rośnie bardziej... chrap, kop, czołówka na ryj i lektura aż spłynę... i da capo. I to niesprawiedliwe troszeczku, że ze psem Musem w obmięciach się tak świetnie spało, nawet na dywanie, bo jego pochrapywanie było usypiające i uspokajające, nie to co małża wyb-ryki.
        A jak go nie ma to jeszcze bardziej nie mam po co iść do łóżka. Paradoks czy cuś.
        A najgorsze jest to, że w jakimś momencie zwyczajnie przestaję się budzić. Wczoraj odemkłam oczka, by skonstatować że właśnie się zaczyna mój miemiecki, a komórka jakaś wyładowana, bo się wydzwoniła.
        Szaciek mnie dzisiaj ubezpieczył ze wstawaniem, tom się zerwała sama o 8 i mój angielski na rzęskach ciut dziwny był, ale za to śfietnie rozumiałam po portugalsku!

        Fczoraj małża i ojca nienawidziłyśmy solidarnie za ten pokój z widokiem na morze w Kalifornii, ale napisał że leje, to od razu mu altruistycznie słoneczka pożyczyłyśmy, niech ma.
        • behemot17-13 Re: zmora nocy 22.11.13, 19:40
          są plusy i minusy, o minusach co nieco zdążyłaś, o plusach też było. jeśli miałbym wybierać, chrapanie jest mniej uciążliwe od tej ciszy, co do moich uszu się pcha nieustannie.
          --
          "po co iść tropem tego, co się już skończyło ?" <*> ci co weszli na szczyt, widzieli świat z góry. niestety, niektórzy zamiast zejść powoli, stoczyli się na łeb i szyję.<*> "Przód tej wypowiedzi leci do tyłu czyli bokiem w dół czy jakoś tak."
            • behemot17-13 Re: zmora nocy 22.11.13, 21:02
              różnie można odbierać ciszę, fakt, jestem zadowolony kiedy mogę się skupić nad czynnością, kiedy jestem zgięty w pałąk i gdy nie dobiegają do mnie odgłosy otaczające. ale, brak istot zakłócających mój błogi stan mnie przeraża. i dlatego wolę chrapanie.
              --
              "po co iść tropem tego, co się już skończyło ?" <*> ci co weszli na szczyt, widzieli świat z góry. niestety, niektórzy zamiast zejść powoli, stoczyli się na łeb i szyję.<*> "Przód tej wypowiedzi leci do tyłu czyli bokiem w dół czy jakoś tak."
              • 99venus Re: zmora nocy 22.11.13, 21:21
                tym się różnimy.
                brak istot-szczególnie gadających nie przeszkadza mi.ciszy absolutnej nie ma nigdy.toleruje hałas przyrody-woda,wiatr,drzewa,ptaki.
                każdemu coś innego do szczęścia potrzeba.
                --
                Paranoja i Schizofrenia siłą przewodnią motłochu.
                • behemot17-13 Re: zmora nocy 22.11.13, 21:39
                  > tym się różnimy. to dobrze, tak sądzę. wzór na człowieka ubranego, wyglancowanego, uśmiechniętego jeszcze nie istnieje.

                  każdemu coś innego do szczęścia potrzeba. racja!
                  --
                  "po co iść tropem tego, co się już skończyło ?" <*> ci co weszli na szczyt, widzieli świat z góry. niestety, niektórzy zamiast zejść powoli, stoczyli się na łeb i szyję.<*> "Przód tej wypowiedzi leci do tyłu czyli bokiem w dół czy jakoś tak."
              • gat45 Re: zmora nocy 24.11.13, 08:43
                behemot17-13 napisał:

                > różnie można odbierać ciszę, [...]

                Bo wy tutaj gadacie nie o tym samym. Jeden o ciszy, drugi o milczeniu.
                Ja wyczulona na to jestem, bo brak tego rozróżnienia zawsze mi strasznie przeszkadzał w języku, którym się na codzień posługuję.
    • czan-dra Re: zmora nocy 22.11.13, 19:51
      Z bezsennością nie mam problemów, mam za to problem z krótkim spaniem, cztery godziny i chwatit, wiosną i latem nie jest źle, można pojechac na plażę i chociażby połazić, ale późną jesienią i zimą, to jest problem, wstanę o drugiej przeczytam gazety w necie i co dalej, a jasno robi się coraz później, pies ma mnie gdzieś, kot patrzy jak na dziwoląga.
      Zawsze tłumaczyłem że śpię szybciej niż inni, oni śpią osiem godzin ja cztery.
      --
      I nie wódź nas na pokuszenie
      tiny.pl/qtl1x
      • magdolot Re: zmora nocy 22.11.13, 20:28
        Dziergaj hafty kaszubskie?

        Są dwa rodzaje bezsenności - problemy z zaśniecięm i z dospaniem. My z małżem mamy odwrotnie i czasem się dokumentnie mijamy, skowronek i sowa. Kiedyś zasypiał 23 i wstawał o 5, fantastyczny czas na kumbinowanie. W południe już był ściorany, po zajęciach i ftedy odwalał bezmyślne latanie, poobiednia drzemka, a wieczorem czasem film dla debili [najlepiej Bond]. Tu wstaje o 3, kompa już w ogóle nie wyłącza, czasem go mail budzi i uruchamia na trochę i później się kładzie. Z wyra i do wyra, dniem i nocą, jak wańka. Samobieżność dziecka go wywala poza ramy czasowe i kontrakt, który mówi, że jest w pracy kiedy nie ma go w pracy [i to jest śfięta prawda]. Teraz mu dojdzie jeszcze jet lag i nam się fffszystko rozsnuje równo po połaci...
        • czan-dra Re: zmora nocy 22.11.13, 20:40
          Ale dla mnie to obojętne o której zasnę, i tak po czterech godzinach, maksymalnie, wstanę wyspany, czasami jak się zaczytam, to nie opłaca mi się kłaść bo za chwilę wstaję do pracy, i nie jestem zmęczony, bez znaczenia ile kaw wypiję, nawet jak nie wypiję, to jest to samo.
          --
          Istnieje wielkie zapotrzebowanie na czcionkę do sarkazmu....
    • man_sapiens Re: zmora nocy 24.11.13, 11:18
      Jeżeli nie możesz czegoś pokonać, to się z tym zaprzyjaźnij. Kiedy nie mogę zasnąć albo budzę się w środku nocy, to wstaję, idę do pokoiku obok, zawijam się koc i czytam albo słucham muzyki (słuchawki, oczywiście). Po pół godziny - godzinie chce się znowu spać, albo nie. Rano jestem niewyspany, ale do tego się już przyzwyczaiłem.
      --
      Wszyscy przedsiębiorcy mają umowę śmieciową z rynkiem. Rynek nawet jej nie wypowiada, po prostu przestaje płacić. Nie ma umów śmieciowych, są śmieciowi pracodawcyBlikle
          • man_sapiens Re: zmora nocy 26.11.13, 15:43
            A ja poszedłem spać 01:30 i dzięki temu mogłem spać.
            Tylko jakoś ze wstawaniem mi nie szło.
            --
            Nie ma też etycznego ani prawnego uzasadnienia dla finansowania przez państwo nauczania religii. Z etycznego punktu widzenia nie można zaakceptować sytuacji, gdy podatnicy będący przeciwnikami Kościoła i doktryn katolickich zmuszeni są łożyć na ich krzewienie w szkołachHartman
    • gat45 pozytywistycznie : metody walki ze zmorą 26.11.13, 20:59
      Mam taką jedną, skuteczną w 50% mniej więcej : zawinąć się starannie w mięciutką kołderkę, zamknąć oczy i odtworzyć w wyobraźni, z maksymalną ilością szczegółów, wszystkie sytuacje z życia własnego, kiedy człowiekowi tak strasznie, strasznie, strasznie chciało się spać - a nie mógł sobie na sen pozwolić.
      Wariant : odtworzyć w wyobraźni najnudniejsze spotkania towarzyskie i oficjalne, kiedy człowiek siłą woli i godnością osobistą powstrzymywał się od ziewania....

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka