Dodaj do ulubionych

zmora nocy

22.11.13, 02:35
bezsenność
Obserwuj wątek
    • trusiaa Re: zmora nocy 22.11.13, 07:03
      Zamiast nie spać należało ustosunkować się do:
      forum.gazeta.pl/forum/w,89075,148135295,148142547,Re_Och_Ach_SKANDAL_Wody_Woody_.html
      i od rass wielki ziew, sumienie spokojne - spać można.
      • 99venus Re: zmora nocy 22.11.13, 11:19
        Madame,nie zauważyłem-wybacz.
        natychmiast się poprawiłem:forum.gazeta.pl/forum/w,89075,148135295,148176292,Re_Och_Ach_SKANDAL_Wody_Woody_.htm
        staniczek to staniczek i nic i nikt mnie nie przekona albowiem białe jest białe a czarne-czarne.
        • trusiaa Re: zmora nocy 23.11.13, 12:47
          Się zastanawiam w czym problem tkwi. A może słowo biust (biust! biust!) jest nienawistnym dla Pana Venusa?
          Słowo staniczek kojarzy mi się z dziewczynką, dziewczątkiem-kurczątkiem nieopierzonym i nic mnie nie przekona (...)
          Za odpowiedź dziękuję :)
          • 99venus Re: zmora nocy 23.11.13, 13:30
            biustonosz to kalka z niemieckiego i brzmi dla mnie niedobrze,nie podoba mi się.staniczek przez swoje zdrobnienie powoduje tkliwość i sympatię do tej zewnętrznej ozdoby każdej z Pań.
            fonetycznie wolę patrzeć na piersi niż na biust.
            • trusiaa Re: zmora nocy 24.11.13, 08:34
              99venus napisał: fonetycznie wolę patrzeć na piersi niż na biust.

              Ot zagwozdka - pierś ma mężczyzna, a piersi - kurczęta. A jeśli już kobieta je ma - to szalenie medycznie i oficjalnie to brzmi. Tak je widzę - jednym tę, drugiim tę, pół na pół.
              • 99venus Re: zmora nocy 24.11.13, 09:31
                kto zwraca uwagę na piersi mężczyzn?
                piersi kurcząt są do jedzenia-nie lubię,zbyt suche.
                piersi kobiece-kwintesencja piękna i doskonałosci.
                nikt mnie do czegoś innego nie przekona.
                • trusiaa Re: zmora nocy 24.11.13, 09:47
                  99venus napisał:
                  > kto zwraca uwagę na piersi mężczyzn?

                  Kobiety?

                  > piersi kurcząt są do jedzenia-nie lubię, zbyt suche.

                  Zależy jak przyrządzone. Każde mięso można wysuszyć na wiór.

                  > piersi kobiece-kwintesencja piękna i doskonałosci.
                  > nikt mnie do czegoś innego nie przekona.


                  A gdzieżbym śmiała przekonywać: mam własne. Zdanie.
                  • 99venus Re: zmora nocy 24.11.13, 13:06
                    > 99venus napisał:
                    > > kto zwraca uwagę na piersi mężczyzn?
                    >
                    > Kobiety?
                    mają wzrok!pod stertą ubrań dostrzec płaskie podłoże!
                    • trusiaa Re: zmora nocy 24.11.13, 16:19
                      Upraszczasz. Pierś męska cherlawa może być albo atletyczna - nieważne. Istotne jest żeby było się do kogo przytulić, a i wypłakać jak trzeba.
                      Ale po co tłumaczyć, skoro poza staniczkiem świata nie widzisz.

                      https://drawception.com/pub/panels/2012/5-4/FY4wG1tYch-12.png
                      • 99venus Re: zmora nocy 24.11.13, 16:56
                        ładny obrazek.
                        nic na to nie poradzę.przyciągają mój wzrok.
                        w kwestii płaczu-pamiętaj,że wbrew pozorom najczęstszą reakcją mężczyzn na łzy kobiece jest zniecierpliwienie,niechęć,bardzo często agresja.
                        • trusiaa Re: zmora nocy 25.11.13, 08:09
                          99venus napisał: > w kwestii płaczu - pamiętaj, że wbrew pozorom najczęstszą reakcją mężczyzn na łzy kobiece jest zniecierpliwienie, niechęć, bardzo często agresja.

                          Ho ho ho! Ale to akurat rozumiem: nie ma jak bezproblemowy Staniczek.

                          Dzięki Tobie dotarł do mnie ukryty (i jakże przewrotny!) sens słów piosenki Bukartyka:

                          Kobiety jak te kwiaty, kto żonaty ten wie
                          Powąchać tak, dotykać nie
                          Minęła pora godowa,
                          Teraz tylko boli głowa.


                          • 99venus Re: zmora nocy 25.11.13, 11:26
                            Dzięki Tobie dotarł do mnie ukryty (i jakże przewrotny!) sens słów piosenki Bukartyka
                            no to chociaz to jedno będę miał zapisane na plus.
                            staniczki nie są bezproblemowe-bardzo często wystepują problemy kiedy trzeba się ich pozbyć.
                            • trusiaa Re: zmora nocy 25.11.13, 11:42
                              Ffszak trening czyni mistrza?

                              Staniczek. Pffff...
                              • 99venus Re: zmora nocy 25.11.13, 11:59
                                uważam,że do doskonałości należy dążyć nieustannie.
                                robię w tej materii co mogę.
                                • trusiaa Re: zmora nocy 25.11.13, 13:09
                                  99venus napisał: > uważam, że do doskonałości należy dążyć nieustannie. Robię w tej materii co mogę.

                                  To bardzo chwalebne. Jednak droga do celu bywa wyboista.

                                  • 99venus Re: zmora nocy 25.11.13, 18:48
                                    gdybym kroczył autostradą pozbawiłbym się wielu przyjemności.boczne,cieniste drogi,czasami pod górkę są bardziej ciekawe.jak zdyszany dochodzę do celu czuję się dumny i spełniony.
                                    jako tradycjonalista nie ulegam zgubnej ciekawości ani zamiłowaniu do współczesnych wynalazków.
                                    • trusiaa Re: zmora nocy 26.11.13, 07:29
                                      Tradycjonalista?

                                      Tradycja to dąb, który tysiąc lat rósł w górę. Niech nikt kiełka małego z dębem nie przymierza. Tradycja naszych dziejów jest warownym murem, to jest właśnie kolęda, świąteczna wieczerza… To jest ludu śpiewanie, to jest ojców mowa, to jest nasza historia, której się nie zmieni.
                                      węglarz Tłoczyński
                                      • 99venus Re: zmora nocy 26.11.13, 07:36
                                        i racjonalista też.
                                        • trusiaa Re: zmora nocy 26.11.13, 07:55
                                          Szalenie poważnie to zabrzmiało. Już już miałam w odpowiedzi zacytować Mistrza... ale to już było! :)

                                          forum.gazeta.pl/forum/w,89075,141814462,141844922,Re_Slowo_na_srode_czyli_moje_dysonanse_poznawcz.html
                                          • 99venus Re: zmora nocy 26.11.13, 13:13
                                            jak widać w swoich poglądach jestem niezmienny i w dalszym ciągu tęsknię za Japonią.
                                            • trusiaa Re: zmora nocy 26.11.13, 13:19
                                              Tęskniąc tak niezmiennie już dawno zdążyłbyś przedsięwziąć wyprawę.
                                              • 99venus Re: zmora nocy 26.11.13, 13:56
                                                realizacja marzeń prowadzi niejednokrotnie do wielkich rozczarowań i frustracji.wolę w tej sytuacji o Japonii tylko marzyć.
                                                • trusiaa Re: zmora nocy 26.11.13, 17:09
                                                  99venus napisał: > realizacja marzeń prowadzi niejednokrotnie do wielkich rozczarowań i frustracji. Wolę w tej sytuacji o Japonii tylko marzyć.

                                                  Tylko, żeby Japonki się nie dowiedziały, byłoby im bardzo przykro

                                                  https://data2.whicdn.com/images/22762880/1779812531886712302_large.jpg

                                                  Podsumujmy: jesteś przezornym, zawsze ubezpieczonym, pozbawionym złudzeń realistą.

                                                  • 99venus Re: zmora nocy 26.11.13, 19:38
                                                    uważam,że ta ocena jest zgodna ze stanem faktycznym aczkolwiek nie jest pełna.
                                                  • trusiaa Re: zmora nocy 26.11.13, 20:32
                                                    Nie?
                                                  • 99venus Re: zmora nocy 26.11.13, 20:49
                                                    czasami podejrzewam,że mam też pewne wady.
                                                  • trusiaa Re: zmora nocy 26.11.13, 20:52
                                                    Nie!

                                                    Chętnie posłucham.

                                                    (Od jakiegoś czasu, otwierając ten wątek, czuję się jak zmora nocy)
                                                  • trusiaa Re: zmora nocy 27.11.13, 07:06
                                                    trusiaa napisała: Od jakiegoś czasu, otwierając ten wątek, czuję się jak zmora nocy.

                                                    Uzasadniam, bo dziwnie to zabrzmiało. Gdybym założyła wątek pt. Upiór dzienny i wpisywałbyś się pod moimi postami może miałbyś podobne wrażenie ;)
                                                  • gat45 insomnia nocturna plena 27.11.13, 07:52
                                                    Na ogół nie skarżę się na sen, bo już się pogodziłam z faktem, że sypiam wielce nieregularnie : raz 2-3 godziny, drugi raz -8-10 (albo i lepiej). Nigdy ciurkiem, zawsze w odcinkach długości ca filmu pełnometrażowego. Ale raz na jakiś czas zdarza mi się noc całkowicie bezsenna, taka bez zmrużenia oka. Właśnie się skończyła. Doczytałam ksiażkę do końca, wyprałam swetry wełniane i rozłożyłam do suszenia na płask. Zrobiłam mnóstwo pożytecznych rzeczy. I teraz nastawiam się na ten bardzo szczególny dzień, jaki zawsze następuje po białej nocy : po wierzchu taka bardzo dziwna ospałość, a pod nią - paradoksalnie - wielce ostre widzenie niektórych spraw, przede wszystkim tych, które w dni po normalnie przespanej nocy są na drugim planie. Ciekawe, co dzisiaj zauważę nowego.
                                                  • ave.duce Re: zmora nocy 27.11.13, 12:06
                                                    wątek pt. Upiór dzienny >

                                                    https://img2.demotywatoryfb.pl//uploads/201005/1273516762_by_krolikszczecin_600.jpg
                                                  • trusiaa Re: zmora nocy 27.11.13, 12:50
                                                    Gdzie są niegdysiejsze pralnie?

                                                    Wzdech.
                                                  • ave.duce Re: zmora nocy 27.11.13, 19:12
                                                    trusiaa napisała:

                                                    > Gdzie są niegdysiejsze pralnie?
                                                    >
                                                    > Wzdech.

                                                    TU?

                                                    https://content.emirates.com/pl/Polish/images/Seychelles_AY_v1_o1_305x240_tcm558-679771.jpg
                                                  • 99venus Re: zmora nocy 27.11.13, 17:06
                                                    Chętnie posłucham.
                                                    przy najbliższej okazji.
                                                  • trusiaa Re: zmora nocy 27.11.13, 18:26
                                                    99venus napisał: > przy najbliższej okazji.

                                                    Jaś nie doczekał, to truś tym bardziej.
                                                  • 99venus Re: zmora nocy 27.11.13, 20:04
                                                    a niechaj żywi nie tracą nadziei............
                                                    odwołaj się do opinii publicznej,może ona coś ci powie.
                                                  • trusiaa Re: zmora nocy 27.11.13, 20:08
                                                    Do krajowej opinii? Już mniej obiektywnej wskazać się nie da.
                                                  • 99venus Re: zmora nocy 27.11.13, 20:40
                                                    przez skromność nie chciałem odwoływać się do zagranicznej.
                                                  • trusiaa Re: zmora nocy 27.11.13, 20:42
                                                    Gdzież mnie po zagranicach biegać, dopytywać się.
                                                  • 99venus Re: zmora nocy 27.11.13, 21:29
                                                    odpowiem ja Franc Fiszer pytany o dowód na istnienie pana boga:MOJE SŁOWO.
                                                  • trusiaa Re: zmora nocy 28.11.13, 08:13
                                                    Rzeczowo i skromnie.
                                                  • 99venus Re: zmora nocy 28.11.13, 10:25
                                                    muszę przyznać,że taki jestem.
                                                  • trusiaa Re: zmora nocy 28.11.13, 10:51
                                                    Jakbym pana Sułka słyszała :)
                                                  • 99venus Re: zmora nocy 28.11.13, 15:40
                                                    to mój kuzyn.
                                                  • trusiaa Re: zmora nocy 28.11.13, 16:01
                                                    Ups. W takim razie proszę serdecznie pozdrowić.

                                                    Kuzyn? Cypis?!
                                                  • 99venus Re: zmora nocy 28.11.13, 20:06
                                                    leczy go czasami moja siostra-młoda lekarka.
                                                  • trusiaa Re: zmora nocy 28.11.13, 21:11
                                                    Jak znam, życie gajowy Marucha wprasza się do jej gabinetu na krzywy... bez koperty znaczy.
                                                  • trusiaa Re: zmora nocy 28.11.13, 21:11
                                                    errata: na przecinek zbłąkany nie zwracaj uwagi.
                                                  • 99venus Re: zmora nocy 28.11.13, 21:15
                                                    nigdy do tego nie dopuszczam.koperta musi być.dla mnie też.Marucha kłusuje,forsę ma.może być zresztą w naturze.comberek jelenia.........rozmarzyłem się.
                                                  • trusiaa Re: zmora nocy 28.11.13, 21:36
                                                    comberek jelenia.........rozmarzyłem się.

                                                    Racja! Idą święta - podejrzewam, że Twoja słynna spiżarnia już pęka w szwach?
                                                  • 99venus Re: zmora nocy 28.11.13, 21:58
                                                    jeszcze nie.zabejcowałem szynki,schaby i boczek.
                                                    w niedzielę wędzę ryby na bieżące potrzeby a świąteczne zakąski zaczynam wędzić od poniedziałku.jak dobrze pójdzie to finał 8 grudnia.
                                                    piatek,sobota przygotowania na przyjazd załogi wędzarniczej-rozlewanie płynów.
                                                    czekają mnie ciężkie dni i noce ale będę walczył do końca.
                                                  • trusiaa Re: zmora nocy 28.11.13, 22:01
                                                    Miało być o wadach, a tu masz: same zalety.
                                                  • 99venus Re: zmora nocy 28.11.13, 22:51
                                                    wędzonki nie mają wad!!
                                                  • trusiaa Re: zmora nocy 29.11.13, 08:19
                                                    Z naciskiem na wędzonki?
                                                  • ave.duce Re: zmora nocy 29.11.13, 08:23
                                                    trusiaa napisała:

                                                    > Z naciskiem na wędzonki?

                                                    Naciskałabym na nalewki ;)
                                                  • gat45 Re: zmora nocy 29.11.13, 08:32
                                                    ave.duce napisała:

                                                    >
                                                    > Naciskałabym na nalewki ;)

                                                    Uważaj, rozchlapiesz !
                                                  • ave.duce Re: zmora nocy 29.11.13, 11:24
                                                    W życiu! A poza tym:

                                                    ... lepiej połowę wylać, niż zapomnieć wypić ...
                                                  • trusiaa Re: zmora nocy 29.11.13, 09:51
                                                    ave.duce napisała: > Naciskałabym na nalewki ;)

                                                    Nie żartuj tak nawet - wyszłaby z tego mizerykordyna!
                                                  • ave.duce Re: zmora nocy 29.11.13, 11:28
                                                    w692.wrzuta.pl/audio/8YSi0VTFgA8/
                                                  • trusiaa Re: zmora nocy 29.11.13, 12:25
                                                    Strasznie śmieszne. Spadam, bo nic tu po mię.
                                                  • 99venus Re: zmora nocy 29.11.13, 15:02
                                                    wędzonku i nalewki po 50% ale nalewki już mam a wędzonki dopiero się produkują.
    • behemot17-13 Re: zmora nocy 22.11.13, 12:10
      gdy nie możesz zasnąć, liczenie baranków uważasz za niepoważne i bzdury oczywiste, gdy już jesteś zdeterminowany i godzisz się na wszystko, zaparz kolejną kawę i zapal papieroska, jeśli masz wstręt do nikotyny przegryź kawę ciasteczkiem. ale wiesz, zdrowe toto nie jest.
    • ave.duce Może pomoże 22.11.13, 13:32
      Miserikordyna!
      Lek na serce i duszę...


      Miserikordyna to lek duchowy, który sprawia, że dusza otrzymuje miłosierdzie. Objawia się to poprzez pokój serca, wewnętrzną radość i pragnienie czynienia dobra. Jego skuteczność jest gwarantowana słowami Jezusa.

      Zestaw zawiera:
      -różaniec
      -obrazek z Jezusem Miłosiernym
      -ulotkę informacyjną


      https://www.sklep.stanislawbm.pl/userdata/gfx/424842051f83434fc642fe492f4ce464.jpg
      • 99venus Re: Może pomoże 22.11.13, 14:01
        nie wiem co na to odpowiedzieć.
        ta gwarancja mnie intryguje.
        • ave.duce Re: Może pomoże 22.11.13, 14:45
          W dodatku jest bezterminowa. Na całe życie doczesne i wiekuiste. Mylę się?
          • 99venus Re: Może pomoże 22.11.13, 14:50
            chyba nie ale czy to nie nadmiar szczęścia?zwariować można.
      • dzidzia_bojowa Re: Może pomoże 22.11.13, 14:03
        E tam! Ja i bez tego pragnę czynić dobro. A dusza moja jednak niespokojna i podobnie jak Venus spać nie mogę. Insomnia w sumie nie jest taka zła jeśli nie ma się na drugi dzień jakichś obowiązków wymagających przytomności umysłu. Jeśli w nocy spać nie mogę, a zdarza się to często, to na drugi dzień ślizgam się po powierzchni zdarzeń i bodźce odbieram z wielkim opóźnieniem. Nawet jest to stan przyjemny, choć nie na dłuższą metę. Mogę powiedzieć co ja robię gdy nie śpię. Otóż czytam. Gdy już nie mogę czytać z powodu bólu ócz, słucham muzyki, ale takiej ukochanej. Włączam także jakiś film, w telewizji zawsze jest jakiś film a jak nie to w necie. No i tłukę się po chałupie jak Marek po piekle, czasem sprzątam łazienkę, rzadziej myję szafki w kuchni- to już ostateczność, aż takim czyściochem nie jestem.
        Najważniejsze- nie denerwować się z powodu bezsenności, to tylko pogarsza sprawę.
    • mariner4 Mnie tylko jedno przeszkadza w spaniu 22.11.13, 14:24
      Brak czasu.
      M.
      • 99venus Re: Mnie tylko jedno przeszkadza w spaniu 22.11.13, 14:50
        szczęściarz.
    • tojajurek Re: zmora nocy 22.11.13, 16:07
      W moim przypadku nieźle działało zapalenie lampy o żółtym abażurze i puszczenie sobie przez słuchaweczki nagrania z szumem fal i kwileniem mew. Czasem też dla odmiany - nagranie z leśnym strumykiem i ćwierkaniem ptaków. Jak się człowie wczuje, że drzemie na pustej plaży, to działa.
      Choć tak naprawdę, odkąd chirurgia zrobiła ze mnie obiekt doświadczeń z użyciem noża i widelca, co dzień od lat łykam cosik na spanie późnym wieczorem. I jak w porę nie oderwę się od kompa i nie walnę do łóżka, to wypisuję nieraz na forumie takie głupoty, że następnego dnia czytam je z zażenowaniem. Ale za to śpię "kak sałdat ubityj, szto on prażywajet w raju".
      • magdolot Re: zmora nocy 22.11.13, 18:32
        Mnię najtrudniej dojść do łóżka... Się ululywam ksiąszką aże spłynę. Jak resztką sił zedrę czołówkę a małż nie zacznie chrapać, to jess git. Ale on chrapie złośliwie: jak czytam to śpi cichutko jak myszeczka, zaczyna trąbić jak zgaszę. A ja się ftedy przeokropnie denerwuję. Głask, cisza... ale we mię napięcie narasta: zacznie znuf?!... chrap, szczyp... napięcie rośnie bardziej... chrap, kop, czołówka na ryj i lektura aż spłynę... i da capo. I to niesprawiedliwe troszeczku, że ze psem Musem w obmięciach się tak świetnie spało, nawet na dywanie, bo jego pochrapywanie było usypiające i uspokajające, nie to co małża wyb-ryki.
        A jak go nie ma to jeszcze bardziej nie mam po co iść do łóżka. Paradoks czy cuś.
        A najgorsze jest to, że w jakimś momencie zwyczajnie przestaję się budzić. Wczoraj odemkłam oczka, by skonstatować że właśnie się zaczyna mój miemiecki, a komórka jakaś wyładowana, bo się wydzwoniła.
        Szaciek mnie dzisiaj ubezpieczył ze wstawaniem, tom się zerwała sama o 8 i mój angielski na rzęskach ciut dziwny był, ale za to śfietnie rozumiałam po portugalsku!

        Fczoraj małża i ojca nienawidziłyśmy solidarnie za ten pokój z widokiem na morze w Kalifornii, ale napisał że leje, to od razu mu altruistycznie słoneczka pożyczyłyśmy, niech ma.
        • behemot17-13 Re: zmora nocy 22.11.13, 19:40
          są plusy i minusy, o minusach co nieco zdążyłaś, o plusach też było. jeśli miałbym wybierać, chrapanie jest mniej uciążliwe od tej ciszy, co do moich uszu się pcha nieustannie.
          • 99venus Re: zmora nocy 22.11.13, 20:26
            cisza jest błogosławiona.
            • behemot17-13 Re: zmora nocy 22.11.13, 21:02
              różnie można odbierać ciszę, fakt, jestem zadowolony kiedy mogę się skupić nad czynnością, kiedy jestem zgięty w pałąk i gdy nie dobiegają do mnie odgłosy otaczające. ale, brak istot zakłócających mój błogi stan mnie przeraża. i dlatego wolę chrapanie.
              • 99venus Re: zmora nocy 22.11.13, 21:21
                tym się różnimy.
                brak istot-szczególnie gadających nie przeszkadza mi.ciszy absolutnej nie ma nigdy.toleruje hałas przyrody-woda,wiatr,drzewa,ptaki.
                każdemu coś innego do szczęścia potrzeba.
                • behemot17-13 Re: zmora nocy 22.11.13, 21:39
                  > tym się różnimy. to dobrze, tak sądzę. wzór na człowieka ubranego, wyglancowanego, uśmiechniętego jeszcze nie istnieje.

                  każdemu coś innego do szczęścia potrzeba. racja!
              • gat45 Re: zmora nocy 24.11.13, 08:43
                behemot17-13 napisał:

                > różnie można odbierać ciszę, [...]

                Bo wy tutaj gadacie nie o tym samym. Jeden o ciszy, drugi o milczeniu.
                Ja wyczulona na to jestem, bo brak tego rozróżnienia zawsze mi strasznie przeszkadzał w języku, którym się na codzień posługuję.
    • czan-dra Re: zmora nocy 22.11.13, 19:51
      Z bezsennością nie mam problemów, mam za to problem z krótkim spaniem, cztery godziny i chwatit, wiosną i latem nie jest źle, można pojechac na plażę i chociażby połazić, ale późną jesienią i zimą, to jest problem, wstanę o drugiej przeczytam gazety w necie i co dalej, a jasno robi się coraz później, pies ma mnie gdzieś, kot patrzy jak na dziwoląga.
      Zawsze tłumaczyłem że śpię szybciej niż inni, oni śpią osiem godzin ja cztery.
      • magdolot Re: zmora nocy 22.11.13, 20:28
        Dziergaj hafty kaszubskie?

        Są dwa rodzaje bezsenności - problemy z zaśniecięm i z dospaniem. My z małżem mamy odwrotnie i czasem się dokumentnie mijamy, skowronek i sowa. Kiedyś zasypiał 23 i wstawał o 5, fantastyczny czas na kumbinowanie. W południe już był ściorany, po zajęciach i ftedy odwalał bezmyślne latanie, poobiednia drzemka, a wieczorem czasem film dla debili [najlepiej Bond]. Tu wstaje o 3, kompa już w ogóle nie wyłącza, czasem go mail budzi i uruchamia na trochę i później się kładzie. Z wyra i do wyra, dniem i nocą, jak wańka. Samobieżność dziecka go wywala poza ramy czasowe i kontrakt, który mówi, że jest w pracy kiedy nie ma go w pracy [i to jest śfięta prawda]. Teraz mu dojdzie jeszcze jet lag i nam się fffszystko rozsnuje równo po połaci...
        • czan-dra Re: zmora nocy 22.11.13, 20:40
          Ale dla mnie to obojętne o której zasnę, i tak po czterech godzinach, maksymalnie, wstanę wyspany, czasami jak się zaczytam, to nie opłaca mi się kłaść bo za chwilę wstaję do pracy, i nie jestem zmęczony, bez znaczenia ile kaw wypiję, nawet jak nie wypiję, to jest to samo.
    • ave.duce Weź przykład z Wrony > 24.11.13, 08:28
      forum.gazeta.pl/forum/w,89075,145944373,148195681,Trusiaa_na_sen_.html
      • trusiaa Re: Weź przykład z Wrony > 24.11.13, 09:04
        O parrdą, a co to ja jestem - mizerykordyna jakaś?
    • man_sapiens Re: zmora nocy 24.11.13, 11:18
      Jeżeli nie możesz czegoś pokonać, to się z tym zaprzyjaźnij. Kiedy nie mogę zasnąć albo budzę się w środku nocy, to wstaję, idę do pokoiku obok, zawijam się koc i czytam albo słucham muzyki (słuchawki, oczywiście). Po pół godziny - godzinie chce się znowu spać, albo nie. Rano jestem niewyspany, ale do tego się już przyzwyczaiłem.
      • 99venus Re: zmora nocy 24.11.13, 13:04
        będę próbował.wskazówki w samochodzie zdały egzamin,może te też.dziękuję.
        • dzidzia_bojowa Re: zmora nocy 26.11.13, 00:50
          Nie mogę spać. Znowu! dopadły mnie okropne bóle. Tramal nie pomaga. Ratunku!!!!
          • man_sapiens Re: zmora nocy 26.11.13, 15:43
            A ja poszedłem spać 01:30 i dzięki temu mogłem spać.
            Tylko jakoś ze wstawaniem mi nie szło.
    • gat45 pozytywistycznie : metody walki ze zmorą 26.11.13, 20:59
      Mam taką jedną, skuteczną w 50% mniej więcej : zawinąć się starannie w mięciutką kołderkę, zamknąć oczy i odtworzyć w wyobraźni, z maksymalną ilością szczegółów, wszystkie sytuacje z życia własnego, kiedy człowiekowi tak strasznie, strasznie, strasznie chciało się spać - a nie mógł sobie na sen pozwolić.
      Wariant : odtworzyć w wyobraźni najnudniejsze spotkania towarzyskie i oficjalne, kiedy człowiek siłą woli i godnością osobistą powstrzymywał się od ziewania....
      • maniasza Re: pozytywistycznie : metody walki ze zmorą 26.11.13, 23:13
        Ja wystarczy że otwieram jakiś podkaścik typu "how to speak in a posh British accent" i po pieciu minutach padam jak długa.
        A jak nie mogę spać i nie chcę, to sobie mjuzik jakis puszczam, taki na przyklad:

        O sen sen sen :)



        A potem zasypiam radosna, a budze sie lekka :)
      • tojajurek Re: pozytywistycznie : metody walki ze zmorą 27.11.13, 16:01
        Na odpędzenie nocnych zmór
        Działa zaklęcie: Won, ty skur...
        • ave.duce Re: pozytywistycznie : metody walki ze zmorą 27.11.13, 19:14
          Co by uporać się ze zmorami,
          spać trza chodzić z kur.ami.
          • trusiaa Re: pozytywistycznie : metody walki ze zmorą 27.11.13, 19:24
            zez kurami !
            • ave.duce Re: pozytywistycznie : metody walki ze zmorą 27.11.13, 19:42
              No przecież nie z kaczkami!

              https://4.bp.blogspot.com/-bX_y8x4t2LE/TpM4AM-6CCI/AAAAAAAAAjA/f69QwGTjcLY/s320/mleczko+2.jpg
              • trusiaa Re: pozytywistycznie : metody walki ze zmorą 27.11.13, 19:49
                Czy to jest kur z budowy - odpowiednik kury domowej?

                Podoba mi się on.
                • ave.duce Re: pozytywistycznie : metody walki ze zmorą 27.11.13, 19:51
                  No myślę, że Ci się podoba: kur kurowi oka nie wykole ;)
                  • trusiaa Re: pozytywistycznie : metody walki ze zmorą 27.11.13, 19:56
                    A prać umie?
                  • tojajurek Re: pozytywistycznie : metody walki ze zmorą 27.11.13, 20:02
                    Kto wykurzać chciałby kury
                    Ten dostanie gęsiej skóry.
          • tojajurek Re: pozytywistycznie : metody walki ze zmorą 27.11.13, 19:41
            Ten, kto idzie spać z kurami,
            Może zbudzić się z jajami.
            • ave.duce Re: pozytywistycznie : metody walki ze zmorą 27.11.13, 19:48
              Ten, kto jaja swe przecenia,
              nie ma nic... oprócz chcenia.
              • trusiaa Re: pozytywistycznie : metody walki ze zmorą 27.11.13, 20:18
                Kura z kurą się nie zejdzie,
                Bo za wąsko im na grzędzie.
                • tojajurek Re: pozytywistycznie : metody walki ze zmorą 27.11.13, 20:30
                  W walce z kurą ten coś wskóra
                  Co się stanie sam jak kura.
                  • trusiaa Re: pozytywistycznie : metody walki ze zmorą 27.11.13, 20:39
                    tojajurek napisał:

                    > W walce z kurą ten coś wskóra
                    > Co się stanie sam jak kura.

                    W prasie niech da ogłoszenie:
                    "Musk nieurzywany na kuży zamienię."
                    • tojajurek Re: pozytywistycznie : metody walki ze zmorą 27.11.13, 21:30
                      Łomatko! Czyżby kura poczuła się zbezczeszczona?
                      • trusiaa Re: pozytywistycznie : metody walki ze zmorą 28.11.13, 07:55
                        Yyyy... teraz nie zrozumiałam chiba?

                        Wierszyki do śmichu pisane były, podłączyłam się więc - Panajurkową strofką zainspirowana. I teraz mi łyso, bo w poetyckim fachu cienka jestem i niepotrzebnie się wychylałam, Pan Jurek się obraził był, a przecież kurach na litość piszemy i dla jaj! W odwecie zaś Pan Jurek za kurę mnie bierze?

                        Chyba pomysł z zaszczeleniem się i umarciem nie był taki zły. Kocico? Posuń się trochę.
                        • tojajurek Re: pozytywistycznie : metody walki ze zmorą 28.11.13, 14:35
                          No, proszę, jak się z niczego kwik-pro-kwok robi samoistnie.
                          Wiadomo, że piszemy "dla jaj" i o urazach nie ma mowy. Zastanowiło mnie tylko, czemu mam (bo chiba ja?) zamieniać mój nieużywany musk na kurzęcy, któren mały jakiś jest i nawet niejadalny?
                          W żadnym zaś wypadku nie pomyliłbym trusii z kurą. Poznałbym po uszach, zębach i ogonku. Nie wspominając o tym, że obejrzawszy 7 razy arcydzieło filmowe "CK Dezerterzy" odróżniam kurę od czegośtaminnego na pierwszy rzut oka.
                          Kurza twarz! Chiba żem siem wytłómaczył.
                          Buziak specjalny.
                          Jurek-ja

                          http://i829.photobucket.com/albums/zz216/Peacefulrain09/Animals/Rabbits/4_zpsddd9477a.gif
                          • trusiaa Re: pozytywistycznie : metody walki ze zmorą 28.11.13, 14:55
                            Panie JurkuToTy, jak przez myśl Panu przejść mogło, że napisałabym brzydko z myślą o Panu?
                            No, to już zakrawa.
                            Podmiot liryczny z kurą chciał walczyć, więc w odpowiedzi ogłoszenie mi przyszło do głowy i tyle. Ani przez moment nie wyobraziłam sobie Pana w roli tegoż!
                            I, motyla noga kurcze pióro, mam nadzieję, że moje usprawiedliwienie również zostanie przyjęte.

                            A za buziaka specjalnego dziękuję bardzo - będę go zakładała na wyjątkowe okazje :)
                            • ploniekocica Re: pozytywistycznie : metody walki ze zmorą 28.11.13, 15:13
                              No jasne! Trusiaa z ToOnymJerzym się specjalnie buziają specjalnie i specjalistycznie, a Kocica znowu na raroga wrednego i socjopatycznego wyszła, co to Trusięę po uszach leje bez przerwy i bez umiaru.
                              Trzeba było świtem bladym, a może nawet i przed świtem ToOnego uczyć filmiki wstawiać, żeby kocicom dobre imię za pomocą onych szargał? Żeby potem Gat swoja prywatną wredotę kontaktami z wredną i aspołeczną Kocicą usprawiedliwiał :(((

                              Bo to zua kocica była, nespa? Czarny charakter tego foruma. Fam fatal dla ubogich duchem :(

                              Bo to zua kocica była,
                              co Trusięę niewinna biła!
                              • ave.duce Re: pozytywistycznie : metody walki ze zmorą 28.11.13, 15:22
                                Ta kocica zua
                                i pazurki ma?
                              • trusiaa Re: pozytywistycznie : metody walki ze zmorą 28.11.13, 15:34
                                Ja piórkuję... To dzień cudów jakiś.

                                Kocico Ukochana, dzie? DZIE - się pytam grzecznie, pytam miło, była mowa o laniu mię??? Po uszach?

                                JurekPan przeprosił Cię b. starannie, potem mię, i za co inksze w dodatku.
                                A ja tylko raz - jak się zaszczelić chciałam, poprosiłam Cię żebyś posunęła się lekutko, gdyż na umarcie całe miejsce zaanektowałaś, a ja chciałam też.

                                Kto mówi że Kocica trusię leje ze mną mieć będzie do czynienia, howgh!
                                • trusiaa Re: pozytywistycznie : metody walki ze zmorą 28.11.13, 15:39
                                  Matkokochana! Dotarło do pustego!!!
                                  Ja cofam: Kto mówi że Kocica trusię leje ze mną mieć będzie do czynienia, howgh!, bo znowu na PanaJurka by padło!

                                  Czy kot z materiału dowodowego jest Kocicą Płonącą? No skąd! Ten puch marny biały nawet Jej nie przypomina.
                                    • ploniekocica Re: pozytywistycznie : metody walki ze zmorą 28.11.13, 15:57
                                      A jakie kolorystycznie dobrane te wszystkie trusiee i kocice. Mjut i malina!
                                  • ploniekocica Re: pozytywistycznie : metody walki ze zmorą 28.11.13, 16:01
                                    trusiaa napisała: !
                                    >
                                    > Czy kot z materiału dowodowego jest Kocicą Płonącą? No skąd! Ten puch marny bia
                                    > ły nawet Jej nie przypomina.

                                    To jest, proszę Szanownej Trusii, archetypiczna kocica lejąca po uszach archetypiczną trusięę. I nieważne, że realne Trusiaa i Kocica trochę starsze, trochę cięższe i koloru innego, bo cień oraz czarne chmury insynuacji padły na stosunki bilateralne onych i znowu wyszło, że kocice to dranie. Wredne, aspołeczne i awanturujące się. Bez krawata.
                                    • trusiaa Re: pozytywistycznie : metody walki ze zmorą 28.11.13, 16:15
                                      Tam zaraz: cięższe, starsze. I jeszcze: żadne siły wraże nie będą nam u imputować stosunków blabla wrogich.

                                      Gdyby czytać to zdjęcie inaczej to widać jak energiczna, ciekawa świata kocica zachęca trusięę do czynu (a ta melepeta daje sobie po głowie jeździć i ani nie piśnie).

                                      A wewogle to:
                                      Na każdą rzecz można patrzeć z dwóch stron. Jest prawda czasów, o których mówimy, i prawda ekranu, która mówi: „Prasłowiańska grusza chroni w swych konarach plebejskiego uciekiniera”

                                  • tojajurek Re: pozytywistycznie : metody walki ze zmorą 28.11.13, 16:59
                                    No przeca każdy widzi, że to są przyjacielskie przekomarzanki, wręcz zaloty, a nie łomot jakowyś. Po prostu - koci, koci łapki. Noooo!
    • man_sapiens Re: zmora nocy 27.11.13, 21:45
      Pamiętacie tego Niemca z NRD co nam wieczorem w oczy sypał piaskiem? www.youtube.com/watch?v=QQEst3Hxguw
      A w Ameryce to robiły tak:

      Który ustój był lepszy?
      • ave.duce Re: zmora nocy 28.11.13, 15:24
        W takim wydaniu wybieram ustrój NRD ;)
        • trusiaa Re: zmora nocy 28.11.13, 15:56
          Pacz, Pani, jak teraz fajnie :)))

          Bam bam bam bam chlastu chlastu chlast!

          http://i829.photobucket.com/albums/zz216/Peacefulrain09/Animals/Rabbits/4_zpsddd9477a.gif
          • ave.duce Re: zmora nocy 28.11.13, 16:02
            Oddaj szast, prast!

            "obuchem w łeb i pięścią w pysk"
          • damakier1 Re: zmora nocy 28.11.13, 17:05
            O, matko! Nie mogę na to patrzeć... ten biedny, mały kotek się spoci!
            • trusiaa Re: zmora nocy 28.11.13, 17:14
              To może mam mu jeszcze wentylatorek przystawić?

              https://gd.image-gmkt.com/li/974/582/416582974.jpg
              • ploniekocica Re: zmora nocy 28.11.13, 17:25
                No tak Szatana nie mogło zabraknąć.
                Jakie są korzenie kotka, którego zna cały świat? Według hiszpańskich źródeł postać kociaka została stworzona przez zrozpaczonego ojca, którego chora na nowotwór córka umierała. Ojciec, by ratować życie dziecka, zawarł pakt z demonem, ofiarowawszy za ocalenie życia swej córki stworzenie symbolu, który będzie czczony w świecie, oczywiście ku chwale piekieł. Nazwa jest następująca: Hell (piekło) o Kitty (imię córki) - wyjaśniał.
                • trusiaa Re: zmora nocy 28.11.13, 17:28
                  O to to: uwielbiam tę historyjkę :)
                  • magdolot Re: zmora nocy 28.11.13, 19:10
                    Dla Ojczyzny ratowania rzucił się przez morze! - znaczy to tesz źle?
                    Znaczy, to czego my TO śpiewamy?!
                    Znaczy ten profesur, co by nie oddał nerki własnej córce, bo nie i jusz, to nasz ałutorytet moralny, bo szatan nie ma do niego przystępu [fstęp BRON]?
                    Zaraz dostanę kręćka!
                    Niech mi tylko Chasyd z CZ. wytłumaczy przystępnie czym różnią się w budowie mózgi męskie i żeńskie, to dostanę tego kręćka i jusz.
                      • ave.duce Re: zmora nocy 28.11.13, 22:13
                        https://kobietanaj.pl/img/503d487f3d0e5.jpg
                        • magdolot Re: zmora nocy 29.11.13, 02:54
                          Uch, to Hexe mi wyręczyło Chasyda... Siem zastawia puł-łapkę i włazi do niej jakiś hiperaktywny kłusownik, psiakref!
                          Na pocieszenie postudiowałam sobie mapkę i idę katować mą bezsenność Applebaumem.
                        • 99venus Re: zmora nocy 29.11.13, 15:04
                          obrzydliwy sexizm.muszę się napic.
                          • ave.duce Re: zmora nocy 29.11.13, 15:31
                            Polecam kubeł zimnej wody ;)
                            • 99venus Re: zmora nocy 29.11.13, 15:56
                              nie mogę,lekarz zabronił.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka