braineater
27.12.06, 10:16
"Pańskie utwory wkrótce po wydaniu są dostępne w sieci.
- W rosyjskim internecie działa mnóstwo interaktywnych bibliotek, część
piracko. Do mnie tylko raz zwrócono się z Biblioteki Maszkowa, to największa
elektroniczna biblioteka literatury pięknej, dałem im swoje błogosławieństwo
bez kopiejki wynagrodzenia. Nie protestuję także przeciwko popularyzacji
moich tekstów pirackim sposobem. Pochlebia mi wręcz, że mnóstwo ludzi siedzi
przed ekranem, czyta moje książki, drukuje je z komputera. I wcale nie
przeszkadza to w sprzedaży kolejnych nakładów."
Z dużoformatowego wywiadu z Borisem Akuninem.
I okazuje się, że można, że wcale ebook to nie musi byc zło wcielone i chleba
od ust odejmowanie pisarzomwydawcomksięgarzom etc.
Przydałoby sie przynajmniej kilkuset tak myślacych pisarzy.
P:)