Dodaj do ulubionych

moje pierwsze "romansidła"

13.04.03, 09:20
Witam wszystkich!
A jakie pierwsze "romansidła" zrobiły na Was wrażenie? Na mnie to chyba
najpierw: Dewajtis, Między ustami a brzegiem pucharu i Macierz - Marii
Rodziewiczównej, Znachor - Dołęgi-Mostowicza, Kamienne tablice -Żukrowskiego,
Kamikadze, boski wiatr - Artca oraz oczywiście "Przeminęło z wiatrem" -
Margaret Mitchell no i jeszcze "Love story" -Segala.
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • ada08 Re: moje pierwsze 'romansidła' 13.04.03, 09:36
      Chyba ''Dzieje grzechu'' Żeromskiego.
      Dzisiaj już bym pewnie nie dała rady tego przeczytać :-)
      a.

      PS Twoja lista - imponująca ! :-)
      a.
    • karmilla Re: moje pierwsze 'romansidła' 14.04.03, 09:17
      Witam po raz już nie wiem który na wątku wspominkowym ;-))
      Romansidła to niekoniecznie mój ulubiony gatunek literacki. Owszem przeczytałam
      mnóstwo, których tytułów już nie pomnę, ale to raczej z nałogu niż dla
      jakiejkolwiek innej przyczyny.
      Wyjątki, które dobrze wspominam: przede wszystkim Wichrowe Wzgórza, i Jane Eyre
      i generalnie romans gotycki, poza tym proza Remarqua (chociaż trudno to nazwać
      typowym romansem) i może jeszcze Mary Raily - taki romans-nieromans.
      Klasyki polskiego romansu do tej pory nie zaliczyłam
      pozdrawiam wszystkich pojawiających się na wątkach wspominkowych, z autorką
      tych wątków na czele :-)))
      • Gość: diego Re: moje pierwsze 'romansidła' IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.03, 10:19
        przeminelo z wiatrem kolosalne wrazenie cale przeczytalam na fizyce itp
        lekcjach love story tez
    • Gość: zdenkowa Re: moje pierwsze 'romansidła' IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.04.03, 20:45
      Ach...oczywiscie "Duma i uprzedzenie"
      • Gość: EWOK Re: moje pierwsze 'romansidła' IP: *.acn.waw.pl 15.04.03, 21:03
        Gość portalu: zdenkowa napisał(a):

        > Ach...oczywiscie "Duma i uprzedzenie"

        Wstydziłabyś się ! :) To może i Wichrowe Wzgórza też są romansidłem???
    • Gość: EWOK Re: moje pierwsze 'romansidła' IP: *.acn.waw.pl 15.04.03, 21:01
      Generalnie mnie nudzą. Trędowata - miała parę porażających momentów, ale
      Ordynat Michorowski - matkoboska! Nie przebrnęłam przez pierwszych pięć stron.
      Między ustami... - owszem owszem, film nawet był udany, za sprawą krasnoludka
      Ola w głównej roli. Angielskiego uczyłam się na Judith Kranz, pełno
      przekleństw, w sumie słownictwo pomocne :)I to byłby już koniec listy.
      Przeminęło z wiatrem to nie romansidło. To zjawisko socjologiczne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka