Dodaj do ulubionych

hexagram 22

01.07.08, 19:58
Na pytanie Jaka jest moja obecna sytuacja życiowa i ku czemu zmierza wypadły
38/2.3.4. przechodzi w 22 (jutro mam urodziny...nie powiem które ;-). 38 -
wypisz - wymaluj opisuje wyobcowanie, poczucie osamotnienia, jakie od długiego
czasu mi towarzyszy, o mojej krnąbrności, która na taki stan zapracowała -
jest dla mnie zrozumiały - co prawda jeszcze nie wiem - o kim mowa w liniach
zmiennych (coś tam mignęło-śmignęło przez myśl - ale nie chcę sie
programować)- to prędzej czy później się wyjaśni. Natomiast 22 nie wiem jak
ugryźć... dla mnie jest najbardziej "bezpłciowym" z zestawu hexagramów....
Może trudno mi go zrozumieć, bo jestem bardzo emocjonalna, a ten dla mnie jest
taki "letni", słaby, nijaki, powierzchowny... Jak na złość od jakiegoś czasu
dosyć często mi wypada - zwłaszcza linia 4.
Tak czy siak mina mi zrzedła... bo w moim intuicyjnym odczuciu mówi o
"ślizganiu" sie po powierzchni, o niedocieraniu do jądra problemu, o takim
grzecznym, przyklejonym uśmiechu, który niczego nie rozwiązuje.
Nie wchodzeniu w relacje, tarczy obronnej, bo ta grzeczność i etykieta tworzą
mur...ale nie wiem czy czytam go dobrze....
Zastosowałam "metodę Jasnego Groma" (skrót myślowy) - jeśli sie nie rąbnęłam
- 38 przechodzi w 21, 30 - dosyć burzliwe, emocjonalne, a tu na końcu
grzeczne 22..
Szperałam na forum o 38 i 22 ale - może kiepska w szperaniu jestem, jakoś bez
satysfakcji.
Pozdro
K.

Obserwuj wątek
    • kozka1 Re: hexagram 22 02.07.08, 14:04
      No i kurczę wygląda na to, że już wiem o co chodzi - choć zastanawia mnie czy na tak postawione pytaniem Księga może opisać sytuację, która wydarzy sie tuż, tuż (wyobrażałam sobie cos bardziej długofalowego). Dostałam życzenia urodzinowe sesemesowe od exa, rozstalismy się bardzo dramatycznie parę lat temu. Miałam tak wielki żal do niego i olbrzymie poczucie zranienia, ze jakąkolwiek próbę kontaktu z jego strony zcinałam natychmiast. To pierwszy raz, ze poczułam wyluz, nie udawany, ksiązkowy, - autentyczny. Wymienilismy parę esemesów - one były właśnie takie grzeczne, neutralne, bez emocji, a nawet zabarwione życzliwością, ale zdecydowanie bez oczekiwań ...
      Nawiasem mówiąc następna sytuacja, która mi uświadamia, że pozwalam mojej przeszłości odchodzić. Umierać będę, czy co?
      Pozdro
      K.
      • kozka1 Re: hexagram 22 02.07.08, 14:13
        nawiasem mówiąc 21 to przecież sprawy z przeszłości, a 30ści mówi m. in o
        uczuciach...
        • transwizje Re: hexagram 22 04.07.08, 13:58
          zetknęłaś się ze zjawiskiem, które zaczyna się w momencie, gdy korzysta się z wyroczni często, bardzo często, i zadaje wiele pytań. Wyrocznia zaczyna skracać przepowiednie sama, bez pytania o pozwolenie. ;-)
          jest też opcja, że ta odpowiedź rzeczywiście będzie obowiązywać w okresie, o który pytałaś, a dostałaś krótką lekcję poglądową jak rozumieć odpowiedź.
          22 wiąże się z kontaktem miedzyludzkim, ciepłym piecem, poczęstunkiem, gościną, zaproszeniem, zaufaniem, korespondencją, wymianą informacji, uprzejmością wzajemną. W pytaniach o sprawy partnerskie jest pozytywny, zapowiada spokojny przyjacielski, uprzejmy układ zapewniający bezpieczeństwo. Jeśli rzeczywiście jesteś dojrzała powinnaś właśnie tę cechę wysoko cenić w relacjach. Jeśli jeszcze chce ci się burz namiętności, no to uch... ;-)
          pozdro
          Ewa
          • kozka1 Re: hexagram 22 06.07.08, 14:25
            Tak, od jakiegoś czasu rzeczywiście nadużywam cierpliwości Księgi :), a Ona jak
            dobry przyjaciel jest bardzo dla mnie ciepła i wyrozumiała, choć wiem, z
            własnego doświadczenia, że potrafi ofuknąć i stanowczo dać wyraz swojemu
            zniecierpliwieniu :-).

            Dziękuję Transwizje, nawet nie wiesz jak sie cieszę :) - burzy namiętności za
            nic, już swoje w tym temacie przerobiłam, nie raz, nie dwa... Marzę o cieple,
            spokoju, akceptacji... Po prostu nie do końca ufam swoim interpretacjom, a
            Twojemu doświadczeniu w temacie bardzo. No dobra, przyznam się.. tego dnia
            rzuciłam jeszcze raz monetami :->... 52/1.4. na 30 no i sie ucieszyłam jak
            cholera :-). Ale już basta (z nękaniem księgi). Może już po części spłaciłam
            długi karmiczne i pora na zmiany? A może po prostu czas robi swoje i ta
            dojrzałość do najbardziej opornego osobnika, w końcu siłą rzeczy dociera ;-).
            Pozdrawiam
            K.
    • jasnygrom jeszcze h.22 04.07.08, 21:59
      :)
      1.
      kozka pisze:
      (...) Natomiast 22 nie wiem jak ugryźć... dla mnie jest najbardziej
      "bezpłciowym" z zestawu hexagramów.... Może trudno mi go zrozumieć, bo jestem
      bardzo emocjonalna, a ten dla mnie jest taki "letni", słaby, nijaki,
      powierzchowny... (...)
      --------
      nie jesteś osamotniona w swym osądzie ;) oto fragment przypisu 1) na str.100
      Wilhelma:
      (...) Konfucjusz poczuł się nader nieswojo, gdy pewnego razu zadając pytanie
      wyroczni otrzymał w odpowiedzi heksagram Wdzięk.

      2.
      pewnego dnia:
      (1) rano zawiesiłem lustro, które stało schowane za szafą jako niespodzianka.
      zawiesiłem na dodatek nieco wyżej, niż wisiało poprzednie. z ciemności za szafą
      lustro (Ogień) powędrowało na ścianę (Góra).
      (2) spalił mi się monitor (Ogień), poszedł z niego dym. akurat byłem przy tym
      obecny. tym razem monitor powędrował ze stołka (Góra) na podłogę balkonu ;)
      (3) wracając z działki tak nieszczęśliwie potknąłem się na górskiej ścieżce
      (Góra), że ból (Ogień) czuję jeszcze dzisiaj, a opuchlizna w kostce (Góra +
      Ogień) jeszcze się utrzymuje. działki leżą na pofałdowanym terenie i droga do
      znajomej prowadzi przez dwie górki.

      nazajutrz skojarzyłem, że powyższe wydarzenia zaszły 22 dnia miesiąca.
      przypadek?!... ;)

      obolałe pozdro :) RP
    • jasnygrom h.38/22 04.07.08, 22:26
      :)
      kozka pisze:
      Na pytanie Jaka jest moja obecna sytuacja życiowa i ku czemu zmierza wypadły
      38/2.3.4. przechodzi w 22 (jutro mam urodziny...nie powiem które ;-).
      --------
      1.
      metoda przejść:
      h.38.2 Spotyka swego pana w wąskim przejściu. Bez ujmy.
      (przypadkowe spotkanie)
      h.21.3 Gryzie stare, suszone mięso i trafia na truciznę. Małe upokorzenie. Bez ujmy.
      (stara nieciekawa sprawa)
      h.30.4 Przybywa nagle, bucha ogniem, wygasa, odchodzi.
      (gwałtowna emocja przemija bez większego śladu)
      h.22.0 Wdzięk ma powodzenie. W małych sprawach sprzyja coś przedsięwziąć.
      (porządki)

      2.
      kozka pisze:
      No i (...) już wiem o co chodzi - choć zastanawia mnie czy na tak postawione
      pytaniem Księga może opisać sytuację, która wydarzy sie tuż, tuż (wyobrażałam
      sobie cos bardziej długofalowego). Dostałam życzenia urodzinowe sesemesowe od
      exa, rozstalismy się bardzo dramatycznie parę lat temu.(...)
      --------
      a) małe sprawy zwykle są krótkofalowe.
      b) sądzę, że Księga mówi o sprawach, które najmocniej nas ruszają. tym razem -
      zapewne nie bez powodu - wspomniałaś o swych urodzinach (nie powiesz których ;-)
      widać emocje związane z urodzinami były najmocniejsze - czy to w chwili
      losowania, czy w czasie spełniania się przepowiedni (życzenia urodzinowe).

      refleksyjne pozdro :) RP
      • kozka1 Re: h.38/22 06.07.08, 14:38
        Dziękuję za pomoc i życzenia :). Rzeczywiście te urodziny mają dla mnie
        wyjątkowe znaczenie. Po części dlatego, że wiążą się z dosyć naturalnym
        podsumowaniem połowy życia ( dla kobiety ma to szczególne znaczenie - syndrom
        zamykających się drzwi i godzenie się z tym )i symbolicznym wkraczaniem w 2gą
        jego połowę... tak czy siak dla mnie to nie są sprawy małe. Im dłużej myślę o
        wylosowanym hexagramie tym mniej czuję, że chodziło o opisaną przeze mnie
        sytuację... Czas pokaże.
        Pozdrawiam
        K.
        • transwizje Re: h.38/22 13.07.08, 13:15
          Jasnygromie, piszesz:
          >(...) Konfucjusz poczuł się nader nieswojo, gdy pewnego razu zadając pytanie
          wyroczni otrzymał w odpowiedzi heksagram Wdzięk.

          owo nieswoje odczucie może mieć podwójne dno, niekoniecznie negatywne. Nie wiemy o co spytał Konfucjusz, ale na podstawie odpowiedzi Księgi można próbować to zgadnąć. Np:
          Jaka jest moja misja życia?
          odp. 22 oznacza: arbiter elegantiarum u Kitajcow.

          tak niezwykle skromny koleś, jak Konfu mógł poczuć się nieswojo, gdy otrzymał AŻ taką odpowiedź.
          :-)
          pozdro
          ES
          • kozka1 Re: h.38/22 13.07.08, 21:08
            Ech, przytruję... zupełnie nie na temat, za co z góry sorki (na razie jeśli
            chodzi o wyrocznie, to nic w temacie nowego), taki koszmarny sen miałam parę dni
            temu.. do tej pory siedzi mi w głowie i zaczynam się poważnie zastanawiać co ja
            w tej głowie mam.... śniło mi się bezczeszczenie grobów - tłuszcza odkopująca
            trupy na oczach ich bezsilnych, sparaliżowanych cierpieniem bliskich. Nie mogę
            zapomnieć obrazu staruszka, tulącego z płaczem rozpadające się na wpół,
            zmumifikowane zwłoki swojej żony, całującego ją z miłością w usta, a raczej w
            przestrzeń należącą kiedyś do nich... Czułam te wszystkie emocje w tym śnie.
            przerażenie, ból, rozpacz, tęsknotę, bezsilność, miłość. To było przerażająco
            realistyczne... jak nie sen. No koszmar, naprawdę...Ja piernicze, może ja jednak
            powinnam gdzieś na kozetkę się wmontować... 57 się kłania?
            Pozdr
            K.
            • transwizje Re: h.38/22 14.07.08, 08:41
              są przestrzenie zbiorowej świadomości w światach subtelnych, do których czasem spontanicznie się podłączamy, zwłaszcza, gdy w nas dzieje się jakiś analogiczny proces. Wiele z tych swiatów jest demonicznych. Twój sen mówi o reaktywacji pamięci przodków. To nie jest miłe doznanie, gdyż wiąże się z uruchomieniem zbiorowych emocji, tkwiących gdzieś "w ziemi" (jak krew Abla). Rzuć monetą na ten sen, może coś wyjaśni.
              Pozdro
              ES
              • kozka1 Re: h.38/22 14.07.08, 13:47
                Napisałaś Ewo "demoniczne"...rzeczywiście w tym śnie wiedziałam, że jest to
                świadome działanie mające na celu zniszczenie, złamanie ludzi. Gdzieś w tle było
                pytanie o sens istnienia, wiarę, Dobro, Boga zezwalającego na takie rzeczy. Nie
                było przemocy fizycznej, krwi, czerwieni. Cały impet skierowany był na Ducha.
                Mogiły były usypane z ziemi, nie było nagrobków, sen zresztą był utrzymany w
                takiej tonacji - szaro-ziemistej. Ziemia sypka, szara, nie piaszczysta, raczej
                żyzna. Nie potrafię dokładnie sprecyzować gdzie to się działo, ale intuicyjnie
                kojarzyło mi się z terenami wschodnimi (Kresy?), a czas z okresem rewolucji
                bolszewickiej.

                Rzuciłam monetami prosząc Księgę o wytłumaczenie znaczenia snu, co miał mi
                przekazać?.
                Hexagram 10. zmienne 1,2,4 - przechodzi w 20.
                Szczerze, to niewiele mi to rozjaśniło.... Stąpanie kojarzy mi się z kartą Mocy
                a 20, nie wiem czy słusznie, z Papieżycą (za którą szczerze mówiąc nie
                przepadam)... No toczy się we mnie jakaś walka wewnętrzna, mocuję się ze swoimi
                demonami, każdego dnia jak potrafię (ale kto tego nie robi?), grzebię w sobie aż
                do znudzenia, obserwując co się zmienia, kiedy wygrywam ze starymi wzorcami
                zachowań, kiedy przegrywam. Coś tam się we mnie formuje, jakiś rodzaj tożsamości.
                Kontemplacja - gdzieś tam we mnie są starania, za wskazówkami Mędrców,
                przyglądać się światu jak kliszy filmowej...
                Ale jak to się ma do snu?
                Pozdrawiam
                K.
                • transwizje Re: h.38/22 15.07.08, 11:50
                  spotkanie z tygrysem przeszło bezpiecznie. pewnie przechodził mimo i nawet nie zwrócił na ciebie uwagi. Dał się poznać, uzyskać świadomość jego istnienia i obiektywizm pozwala zachować równowagę emocji.
                  pozdro
                  ES
                  • kozka1 Re: h.38/22 15.07.08, 12:36
                    Osz kurcze.... fakt. Teraz załapałam. Niech on mnie nie widzi. Raz mnie zobaczył
                    w czasie snu i to nie sądzę żeby był on, tylko jakiś niskiej rangi służący
                    zaledwie, a ze strachu o mało nie wykorkowałam. Ja wiem, że on jest, nie musi mi
                    sie manifestować.

                    Dziękuję i pozdrawiam
                    K.

                    • kozka1 Re: h.38/22 17.07.08, 17:31
                      ...a jednak - wczoraj przez przypadek spotkałam exa (po raz pierwszy od 5 lat face-to-face), powiedzieliśmy sobie cześć z uśmiechem i każde ruszyło w swoją stronę, bo razem, mimo stonowanej, pojednawczej atmosfery, to już nam nie po drodze.
                      Hmm. Dlaczego Księga odnotowała to wydarzenie? Ani jemu, ani mnie temat nie spędza już snu z powiek... Teraz wolałabym spotkać przez przypadek zupełnie kogoś innego.
                      Dziwne to wszystko.
                      Pozdr.
                      K.
            • jasnygrom sen 10/20 16.07.09, 17:38
              :)
              Kózka pisała:
              (...) śniło mi się bezczeszczenie grobów - tłuszcza odkopująca trupy na oczach
              ich bezsilnych, sparaliżowanych cierpieniem bliskich. Nie mogę zapomnieć obrazu
              staruszka, tulącego z płaczem rozpadające się na wpół, zmumifikowane zwłoki
              swojej żony, całującego ją z miłością w usta, a raczej w przestrzeń należącą
              kiedyś do nich... Czułam te wszystkie emocje w tym śnie. przerażenie, ból,
              rozpacz, tęsknotę, bezsilność, miłość. To było przerażająco realistyczne... jak
              nie sen. No koszmar, naprawdę... (...)
              w tym śnie wiedziałam, że jest to świadome działanie mające na celu zniszczenie,
              złamanie ludzi. Gdzieś w tle było pytanie o sens istnienia, wiarę, Dobro, Boga
              zezwalającego na takie rzeczy. Nie było przemocy fizycznej, krwi, czerwieni.
              Cały impet skierowany był na Ducha. Mogiły były usypane z ziemi, nie było
              nagrobków, sen zresztą był utrzymany w takiej tonacji - szaro-ziemistej. Ziemia
              sypka, szara, nie piaszczysta, raczej żyzna. (...) intuicyjnie kojarzyło mi się
              z terenami wschodnimi (Kresy?), a czas z okresem rewolucji bolszewickiej.

              Rzuciłam monetami prosząc Księgę o wytłumaczenie znaczenia snu, co miał mi
              przekazać?.
              Hexagram 10. zmienne 1,2,4 - przechodzi w 20.
              --------
              1. Treść snu
              Sen ten może oznaczać silne przemiany duchowe. Śniąca kojarzy czas z rewolucją
              bolszewicką, ale mówi, że nie było krwi, czerwieni, ani przemocy fizycznej.
              Zatem była to rewolucja podświadomości. Tłuszcza odkopywała trupy, symbole
              umarłych idei i wierzeń. Staruszek tulący i całujący w "usta" trupa swej
              miłości, to dawna świadomość trzymająca się uparcie starych wzorców. Nie
              zauważa, że duch ożywający niegdyś ciało ukochanej żony już dawno przebywa w
              innych światach, a tu jest tylko truchło, pokarm robaków. Śniąca wie, że chodzi
              o zniszczenie, złamanie ludzi. Ludzie ci to symbole starej osobowości,
              emocjonalnie związanej ze swymi wierzeniami i modelami myślenia i działania.
              Emocje tego snu są bardzo silne i działają jeszcze długo później w świadomym
              życiu, gdyż przemiany na tym poziomie są bardzo głębokie, wręcz rewolucyjne.
              Brak nagrobków, choć zwłoki bardzo stare (zmumifikowane?), to kolejna poszlaka
              wskazująca na symboliczne znaczenie snu. Ziemia, i to żyzna, to potencjał
              czekający na siew nowych idei i poglądów.

              2. Tekst Księgi
              10.1: Stąpa z prostotą. Postęp bez ujmy.
              06.2: Porzuca spór, ustępuje i wraca do domu. Trzysta domów pozostaje bez winy.
              12.4: Działa na rozkaz najwyższych, jest bez ujmy. Błogosławieni ludzie
              wspólnego ducha.
              20.0: Kontemplacja. Po ablucji, przed ofiarowaniem. Z ufnością podnoszą wzrok ku
              niemu.

              3. Dalsze symbole
              10/20. Stąpa w kierunku Kontemplacji/Oglądu (Wglądu?). Gdy w heksagramie
              pierwotnym (10, Jezioro pod Niebem) górne Niebo wymienimy na Ziemię, a następnie
              całość odwrócimy do góry nogami, otrzymamy heksagram końcowy (20, Wiatr nad
              Ziemią). To obrazuje zasięg i jakość przemian - istna rewolucja. Jeszcze
              inaczej: dolne Jezioro zostaje uwolnione, a powstała z niego Rzeka jeziornymi
              błotami użyźnia Ziemię i sama w nią wsiąka. Tymczasem górne Niebo zsyła Wiatr
              niosący nasiona i Ziemia pokrywa się bogatą roślinnością (Drzewo).

              Sen, choć straszny, zwiastuje korzystne przemiany.

              dobrze życzące pozdro :) ryx
              • jasnygrom Re: sen 10/20 16.07.09, 18:08
                :)
                Jeszcze trygramy. Gdy 10 zamienia się na 20, to górne Niebo zamienia się na
                Wiatr, a dolne Jezioro zmienia się na Ziemię. Gdy Niebo w układzie Fu-Xi
                (Wcześniejszego Nieba) przemienia się na Wiatr, to z miejsca na południu (S)
                przesuwa się na miejsce południowego zachodu (SW). Gdy Jezioro w układzie króla
                Wen (Późniejszego Nieba) przemienia się na Ziemię, to z miejsca na zachodzie (W)
                również przesuwa się na miejsce na południowym zachodzie (SW). Kierunek
                południowego zachodu w Feng-Shui symbolizuje Związki.

                uzupełniające pozdro :) ryx
                • kozka1 Re: sen 10/20 16.07.09, 20:10
                  Wiesz co Jasnygrom? Po prostu mnie zatkało.... Dzisiaj nic więcej sensownego nie wyksztuszę - muszę przemyśleć to co napisałeś... Twoje spostrzeżenia są dla mnie cenne - dla mnie zaskakujące (no i właśnie dlatego cenne).

                  Nie wiem jakie energie za tym stoją ( może po prosty Twój bardziej analityczny umysł ;-), ale fakt, że odkopałeś ten sen własnie teraz... Ja zapomniałam, że to już rok minął.... Parę dni temu - teraz mi uświadomiłeś, że mniej więcej rok po tamtym, miałam sen równie mnie zaskakujący, ale w kolorach bieli, błękitu i jeśli chodzi o obszary duchowe kojarzący się z przeciwnym biegunem do zeszłorocznego.

                  Pozdro i dziękuję. No główka Ci pracuje....
                  K.
                  • kozka1 Re: sen 10/20 18.07.09, 17:01
                    ... muszę się wgryźć w to co napisałeś o układzie Wcześniejszego Nieba -
                    niewiele o tym wiem. Szczerze mówiąc, ja nie odczytałam tego snu jako wróżby dla
                    siebie. Zatkała mnie zbieżność czasowa.

                    Dzisiaj opowiedziałam sen tacie ("demoniczny"). Tato stwierdził, że kojarzy mu
                    się to z pogromami ukraińskimi... Pochodzenie mojego taty i jego rodziny do
                    wielu pokoleń wstecz - to kresy.
                    Jeden z tych "demonicznych" oprawców nosił czapkę uszatkę...

                    Pozdro.
                    K.
                    • transwizje Re: sen 10/20 19.07.09, 18:53
                      sen wygląda na ze sfery nieświadomości zbiorowej, być może antycypuje jakiś proces historyczny (ujawnianie pogrzebanych dawno przez reżim sowiecki problemów społecznych). Interpretacja kózki jest prawidłowa, ale podjęła próbę dopasowania zbiorowych spraw do osobistej, indywidualnej skali.
                      10 na 20.
                      20 to obraz widzialny, zdjęcie, film, wymiana informacji, wiadomości prasowe.
                      10 - podejmuje działanie ciemny obywatel, nie wiedzący nic o przeszłości (1 i 2 linia). 4 jest ze strefy władzy, choć nie najwyższej, szczebel ministerialny, także dziennikarsko-pisarsko-intelektualny. Wola ludu odkrycia tego, co ukryte popierana przez intelektualistów wobec dumy, sejmu, ministerium itp.

                      Pozdro
                      Ewa
                    • jasnygrom Re: sen 10/20 19.07.09, 21:51
                      :)
                      Kózka pisze:
                      (...) Dzisiaj opowiedziałam sen tacie ("demoniczny"). Tato stwierdził, że
                      kojarzy mu się to z pogromami ukraińskimi... (...)
                      --------
                      2 cytaty z internetu (jest tego więcej):
                      pl.wikipedia.org/wiki/Zbrodnia_w_Janowej_Dolinie
                      "(...) Masakry ludności polskiej dokonano nożami, siekierami, kulami z broni
                      palnej, ofiary palono żywcem, dzieci nabijano na pale.(...)" (...)
                      pl.wikipedia.org/wiki/Rzeź_wołyńska
                      "(...) Do dziś te opisy zbrodni budzą zgrozę: obcinanie kończyn, piersi i
                      pośladków, rzucanie noworodkami o ściany, wkładanie zardzewiałych prętów w odbyt
                      itd. Wreszcie podpalanie całych wiosek, by pozostali przy życiu nie mieli gdzie
                      wracać." (...)

                      Wg mojego odbioru straszny (emocje) sen Kózki, a jeżące włosy na głowie opisy
                      wydarzeń historycznych (zginęło w nich ok. 60 tys. Polaków) swoją skalą oraz
                      natężeniem nie bardzo do siebie przystają. Chyba, że opis snu jest niekompletny.

                      znów po latach wstrząśnięte pozdro
                      • kozka1 Re: sen 10/20 20.07.09, 10:26
                        Tato urodził się na 9 lat przed wybuchem wojny na Wołyniu. Przeżył więc okupację
                        jako duże już dziecko/nastolatek.
                        Opowiedziałam mu sen a jego pierwsze skojarzenie to okres rzezi. Czystka
                        etniczna ma na celu wymazanie społeczności, kasowanie jej historii -
                        bezczeszczenie, niszczenie grobów wpisuje się w to działanie.

                        Intuicyjnie czuję, że podłączyłam się do "snu" ziemi i ludzi tam mieszkających,
                        (tak jak Ewa napisała) - we śnie nie miałam poczucia tożsamości narodowej czy
                        klanowej. Byłam świadkiem Zła, które nie ma narodowości, solidaryzującym się z
                        ofiarami.
                        Pozdro.
                        K.
                        • kozka1 Re: sen 10/20 20.07.09, 10:41
                          ....g woli ścisłości i szacunku dla ofiar - ofiarami czystki byli także Żydzi,
                          Ukraińcy przeciwni UPA, Ormianie, mieszane małżeństwa.



                          • kozka1 Re: sen 10/20 20.07.09, 11:16
                            ...w wikipedii podano, że czystek dokonywano często w niedzielę - ludność
                            gromadziła się w kościołach. Cmentarze leżą przy kościołach.
                            • kozka1 Re: sen 10/20 20.07.09, 11:44
                              ... i jeszcze pamiętam, że staruszek ze snu tulący zmarłą żonę ubrany był w
                              czarny surdut/marynarkę, starodawną, przydużą, ale schludną i czystą, małżeństwo
                              stojące nad grobem zmarłego synka też było ubrane odświętnie - kobieta miała
                              skromną sukienkę w kwiaty, mężczyzna koszulę.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka