Dodaj do ulubionych

Teatr Elzbietanski w Gdansku

12.01.05, 09:55
Jakie jest Panstwa zdanie nt. prac konkursowych ?

miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,2487174.html

miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,2487174.html
Obserwuj wątek
    • Gość: Kocurro Re: Teatr Elzbietanski w Gdansku IP: *.dobrynet.pl / *.dobrynet.pl 13.01.05, 09:18
      ech wystawa do 20 stycznia w Zielonej Bramie. Obiecuję że jeśli już ją zobaczę
      to pogadamy. Słyszałem że praca Rizziego jest niezła. Z naszego podwórka
      podobno Ingarden zrobił niezły projekt.Na podstawie obrazków ze stront
      Wyborczej trudno się wypowiadać.
    • Gość: kij Re: Teatr Elzbietanski w Gdansku IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 14.01.05, 10:28
      miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,2487170.html
    • Gość: G__D Re: Teatr Elzbietanski w Gdansku IP: *.do.pl / *.generacja.pl 15.01.05, 12:25
      chlopaki z design engine wyczochrali renderka ze robi wrazenie .... ale ot
      tylko obrazek nie wiele wiem o konkursie (oprócz tego że nie spełniałem
      warunków jak 95 % biur) jak będą plany będzie można pogadać obsmarować itd. a
      na razie można zachwycać sie tylko piękną grafiką jak będzie cos wiadomo to
      pogadamy
      • Gość: Kocurro Design Engine - całkiem całkiem. IP: *.dobrynet.pl / *.dobrynet.pl 17.01.05, 09:06
        Byłem, widziałem.

        Wystawa robi wrażenie. Nareszcie zorganizowano poważny konkurs dotyczący
        Gdańska (!) i nadano mu troche rozgłosu. Artykuły publikowała Wybiórcza
        ogólnopolska.Jeśli ktoś zna albo pamięta konkurs na zagospodarowanie Grodziska
        albo warsztaty organizowane przez Synergię dla terenów postoczniowych (Loegler,
        Jemsi, Zvi Hecker i kilku innych ) wie o co chodzi. W szranki stanęły duże
        pracownie z doświadczeniem i zapleczem co widać to po efektach ( w 80% - dwie
        prace polonusów z USA i Kanady były beznadziejnie studenckie).

        Co wyróżniało zwycięskie prace? Mocny, konsekwentny, czytelny pomysł i dobre
        podanie. Wszystkie plansze Rizziego pokazywały zdjęcia makiet oraz diagramy
        ilustrujące główną koncepcję - co prawda w tej lokalizacji i dla tej funkcji
        koncepcja robi totalitarne wrażenie (korpus gotyckiego kościoła i wielki ogród
        na podwalu) ale trudno było nie uznać jego walorów artystycznych.

        Chłopaki z Design Engine pokazali to co w projekcie jest ważne a z czego
        zrezygnowali polacy ( w dużej większości) - idea która stoi za zastosowanymi
        rozwiązaniami formalnymi, opis w postaci tekstu i diagramów. No i głowny pomysł
        obłozenia budynku płycinami imitującymi bursztyn z rastrem ze "stali
        korteńskiej" z cytatami z Szekspira - ułożone gradientem.

        Pippa Nielsen z kolei zaprojektował skromny, niepretensjonalny ceglany budynek
        który dobrze wpasowuje się w otoczenie nie tracąc wiele ze swojego przekazu.

        Ok. Tyle jeśli chodzi o recenzję zwycięskich prac. Co z resztą? Troche
        rozczarowały mnie Atelier Loegler ( szachownica na elewacji), Grupa 5
        ("szczebelki" dla odmiany usytuowane w pionie), JEMSi (AGORA II) troche bez
        ładu i składu. Pracy Fiszera zabrakło silnego pomysłu. Ciekawe projekty
        zaprezentowali Francuzi. Wiekszość niemieckich pracowni z kolei nie wyszła poza
        standard "Praktisch, Quadratisch, Gut" - łącznie z Zvi Heckerem
        który "nawiązał" nie tylko do budynku teatru ale także do synagogi (!) która
        kiedyś była zlokalizowana w okolicach Podwala.

        Czekam na dalsze głosy w dyskusji :))))))
        • nelken Re: Design Engine - całkiem całkiem. 17.01.05, 10:13
          zeby zaczac, nalezy sie cofnac do momentu, w ktorym fundacja rozpisala konkurs
          i sformulowala program (odsylam do strony fundacji). kazdy po przeczytaniu
          powyzszego dojdzie do jednego wniosku, ze zadanie stworzenia dwoch teatrow,
          elzbietanskiego i sceny pudelkowej z kieszeniami scenicznymi, sznurownia etc.,
          opartych o zupelnie przeciwstawna technologie, w polaczeniu z centrum
          konferencyjnym, pomieszczeniami biurowymi, przestrzenia do rozgrywania
          miedzynarodowych zawodow szermierczych(pelnowymiarowa plansza 22m dlugosci)
          parkingu na okolo 60 miejsc, restauracji na 80 miejsc i przestrzeni wystawowej -

          wszystko w obrebie budzetu 30ml PLN i dzialki okolo 54m na 54m jest zadaniem
          kuriozalnym.
          dlatego tez wszystkie prace nagrodzone nie spelniaja owego programu (lamiac
          notabene warunki konkursu) pierwsza przekracza dzialke i zalozenia planu
          miejscowego, dwie pozostale daja odpowiedz na teatr elzbietanski, i fleksybilna
          scene wspolczesna, zadna natomiast na oba te teatry w jednym, nie wspominajac
          juz o okrojeniu funkcji lub rezygnacji z nich.

          co wiec otrzymala fundacja?
          trzy fantastyczne prace:
          praca Renato Rizzi'ego - dostarczyla karty przetargowej w staraniach o
          dodatkowy teren, dwie ex equo nagrodzone prace( w artykule "Rzeczpospolitej"
          ledwo
          wymienione i nazwane "dodatkowymi" Design Engine Architects, Timothy Bradley
          i Pippa Nissen - Nissen Adams), odpowiedzi na dwie rozne drogi, ktorymi moze
          dalej pojsc fundacja, ksztaltujac przyszly budynek.
          Jak werdykt jury ma sie do warunkow konkursu?
          ma sie nijak, i cale szczescie, choc pozostaje pewien niedosyt i wrazenie, ze
          ciagle tworzymy w kraju, gdzie reguly gry moga byc zmieniane na dzien przed
          rozwiazaniem konkursu
          • Gość: Kocurro echh.... IP: *.dobrynet.pl / *.dobrynet.pl 17.01.05, 11:00
            "Jak werdykt jury ma sie do warunkow konkursu?
            ma sie nijak, i cale szczescie, choc pozostaje pewien niedosyt i wrazenie, ze
            ciagle tworzymy w kraju, gdzie reguly gry moga byc zmieniane na dzien przed
            rozwiazaniem konkursu"

            Startowałeś w tym konkursie? Może jesteś znajomym pana Kozikowskiego :)))) ?
            Żartuje....ale takze nie za bardzo rozumiem twojej motywacji.

            Przyznaję że podchodzę do samej idei z wiekszą rezerwą bo się nie anagżowałem w
            prace projektowe nad konkursem. Zadanie jest trudne a działka dość skromna więc
            efektem są takie a nie inne prace. Jesli dobrze pamietam to 5 innych prac było
            także rekomendowanych pod rozwagę. Według mojej opinii wybrane prace wyróżniały
            się z innych nawet jeśli nie spełniły w 100% wymagań konkursowych.

            Nie chcę się kłócić bo nie pamietam rozwiązań w detalu ale "dwie pozostale daja
            odpowiedz na teatr elzbietanski, i fleksybilna scene wspolczesna, zadna
            natomiast na oba te teatry w jednym" - troche to niespójne co piszesz.
            Obserwujące te prace nie odniosłem takiego wrażenia.

            Z mojego skromnego doświadczenia w materii konkursowej wiem że nie we
            wszystkich konkursach jury trzyma się ściśle wytycznych konkursowych - często
            dobre rozwiązanie projektowy lub silny pomysł zwyciężają. Tak też było z pracą
            Rizziego.
            • nelken gdansk 17.01.05, 15:05
              Faktycznie z mojej dosc goracej odpowiedzi przebija raczej mocno pesymistyczna
              nuta, ale tak to jest z tekstami pisanymi "na swiezo".

              odnosnie moich krytycznych uwag dotyczacych rozwiazan technologii teatru:
              jednym z punktow programu bylo stworzenie tradycyjnej sceny pudelkowej
              "Zamiarem inwestora jest wykorzystanie teatru takze do przedstawien opartych o
              wloska tradycje organizacji sceny i widowni..." i dalej "zaprojektowanie
              mozliwosci zastosowania sceny z kulisami i odpowiednim zapleczem", (cytat z
              warunkow konkursu) jak rowniez w punkcie - scena, "urzadzenia techniczne
              stosownie do przyjetych rozwiazan uzytkowych"
              rownoczesnie ze scena pudelkowa miala byc zaprojektowana sala " odpowiadajaca
              tradycji teatru elzbietanskiego"
              Oczywiscie interpretacja tych dwoch typow przestrzeni teatralnej i ich
              technologii, jest w gestii jury, ale - wedlug mnie - praca Design Engine nie
              posiada zadnych mozliwosci zrealizowania przedstawienia rezyserowanego dla
              sceny pudelkowej, brak sztankietow, mostow swietlnych, wiez portalowych, rampy
              horyzontowej. Tak samo przedstawienie inscenizowane dla teatru Globe w Londynie
              bez kompletnej zmiany inscenizacji bedzie raczej trudne do wystawienia w
              teatrze proponowanym przez Pippe Nissen.
              Obie te prace daja moim zdaniem bardzo dobra odpowiedz na wspolczesny teatr
              elzbietanski (Design Engine) i na eleastyczna przestrzen teatralna dla teatru
              eksperymentalnego (Pippa Nissen), trudno mi sie jednak zgodzic ze
              stwierdzeniem, ze lacza teatr elzbietanski i tradycyjna scene pudelkowa w
              jednej przestrzeni, co jak mi sie wydaje bylo jednym z podstawowych wyzwan
              konkursu i istotnie, ogladajac wystawe trzeba przyznac, ze te dwa projekty sa
              najmocniejsze i dobrze ze wygraly.
              Tylko jak inaczej mogl by wygladac ten konkurs gdyby zamiast formulowac dosc
              skomplikowany program, bardzo czesto wykluczajacy wzajemnie funkcje,
              potraktowac go w sposob w jaki podeszla do niego komisja oceniajac prace.

              • Gość: Kocurro czas pokaże IP: *.dobrynet.pl / *.dobrynet.pl 17.01.05, 15:28
                Dziękuje za odpowiedź. Ruszam na ponowną wycieczkę na wystawę :)))

                Faktycznie Twoja wypowiedź jest dość pesymistyczna i być może lepiej byłoby
                rozpatrywać nieco inną koncepcję rozwiązania przestrzeni teatru w momencie
                formułowania zapisów warunków konkursowych. Wydaje mi się jednak że to konkurs
                powinien dostarczyć ( i oby dostarczył ) fundacji odpowiedzi na pytanie czy tak
                postawiony program jest możliwy do realizacji przy takich założeniach i
                uwarunkowaniach. Sądze że czas przyniesie weryfikacje zwycięskich pomysłów
                projektowych.

                Mimo tych wątpliwości cieszę się że konkurs został rozstrzygnięty i że prace są
                dostępne do wglądu w Zielonej Bramie. Jak już pisałem zbyt rzadko odbywają się
                publiczne prezentacje projektów ważnych dla miasta ( vide Stocznia, pomysły ING
                dla Targu Siennego czy pomysły na zagospodarowanie Ołowianki).

                • Gość: Kocurro artykuł na www trojmiasto IP: *.dobrynet.pl / *.dobrynet.pl 18.01.05, 10:05
                  kultura.trojmiasto.pl/news.phtml?id_news=14855
      • nelken Teatr Elzbietanski w Gdansku _ Protest 18.01.05, 11:45
        Najwyrazniej ktos byl na tyle nieprzekonany do werdyktu, ze wniosl protest:

        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2498432.html
        • Gość: Kocurro Re: Teatr Elzbietanski w Gdansku_Protest IP: *.dobrynet.pl / *.dobrynet.pl 18.01.05, 14:23
          Niektórzy po prostu nie mogą pogodzić się z przegraną :))) No i
          deklaracja "Gdybym wiedział, że tak można, przysłałbym zupełnie inny projekt. A
          tak startowaliśmy w innych konkurencjach" to znaczy co? nie wysłałbym projektu
          kloca z szarymi płycinami na elewacji ?

          Ale dura lex sed lex. Prof. Limon ma racje jeśli chodzi o kwestie artystyczne
          niestety nie mogę do końca zgodzić się z publicznym deklarowaniem oświadczeń w
          stylu "ustawa jest bublem" czy "Nie lekceważymy jej, ale nie może nam ona
          narzucać projektów - gniotów". Projekt Rizziego jest niezły ale wydawało mi się
          że kategoria "Nagroda Specjalna" oznaczało wyróżnienie dla nakładu pracy i
          jakości artystycznej pracy ale niekonicznie wskazanie do realizacji...

          Ciekawe co na to UZP.

          • nelken Re: Teatr Elzbietanski w Gdansku_Protest 18.01.05, 16:21
            "Gdybym wiedział, że tak można, przysłałbym zupełnie inny projekt. A
            >
            > tak startowaliśmy w innych konkurencjach"
            zgadzam sie, ze to specyficzny cytat. decyzja o wzieciu udzialu w konkursie
            jest rownoznaczna ze zgoda na ocene przez jury konkursu, nie koniecznie na
            akceptacje tegoz jury werdyktu. ale, przy uznaniu, ze kwestionowanie wyniku
            jest prawem kazdego kontestanta, zawodzenia typu "gdybym, to bym" traca malym
            kaziem, ktory nie wiedzial, ze mozna zrobic mocny projekt.
            kazdy z zespolow majac w rece warunki tego konkursu musial dokonac ich
            weryfikacji. i podjac decyzje - jednorazowa i ostateczna - czy decyduje sie na
            ekwilibrystyke w rozwiazaniu funkcji, czy podchodzi z dystansem do programu,
            sformulowanego tutaj dosc niezdarnie i wysyla swoja interpretacje ogolnego
            tematu.
            to jest hazard, jak w kazdym konkursie.
            tu - trudno sobie wyobrazic, ze jury spedzilo 3 dni obrad na szczegolowej
            analizie 39 entries /projektow/ ze skalowka w reku. i wygraly projekty
            chwytajace oko, pokazujace koncepcje odpowiadajace aspiracjom organizatora.
            Cytat z prof. Limona natomiast wydaje sie dosc nonszalancki /byc moze to
            licentia poetica dziennikarska/ - tym bardziej, ze konkurs obliczony byl na
            powazne pracownie (caly proces pre-kwalifikacji), wymagal olbrzymiego nakladu
            pracy, jesliby zadany program potraktowac powaznie - wiec stwierdzanie w
            finale "nie traktujcie tego, o co was prosilismy, serio" jest zaskakujacym
            brakiem szacunku.

            • Gość: Sstefano Re: Teatr Elzbietanski w Gdansku_Protest IP: *.astor.net.pl / *.net.pl 20.01.05, 09:30
              Witam
              Czy ktos wie, ile bylo w sumie prac konkursowych? I ile z nich to pracownie
              zagraniczne? Dzieki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka