Dodaj do ulubionych

Samowolna zmiana elewacji budynku

31.05.03, 19:04
Mieszkam w budynku, w którym balkony mają bardzo nieciekawe wykończenie
(drewniane barierki koloru niebieskiego). Mieszkańcy niektórych lokali
(własnościowych) zaczęli na własną rękę zmieniać wykończenie balkonów. Po
zdjęciu drewnianych barierek, niektórzy zostawili gołe rusztowanie balkonu,
inni wstawili siatki, jeszcze inni szkło. Rezultat jest taki, że budynek
zaczyna wyglądać jak favela. Na zapytania, właściciele mieszkań odpowiadają,
że balkony są ich własnością i mogą robić, co chcą. Jak można temu zaradzić?
Obserwuj wątek
    • Gość: kakaka Re: Samowolna zmiana elewacji budynku IP: *.pp.com.pl 02.06.03, 11:11
      "życie ma zawsze rację, a architektura zawsze się myli"
      • Gość: kakaka Re: Samowolna zmiana elewacji budynku IP: *.pp.com.pl 02.06.03, 11:19
        Gość portalu: kakaka napisał(a):

        "życie ma zawsze rację, a architektura zawsze się myli"
        albo nie.
        każ ich zastrzelić:-))
        • doodo Re: Samowolna zmiana elewacji budynku 02.06.03, 11:48
          Słuchaj jak na mój gust to wygląda to na JWC przy grochowskiej.
          Jeżeli tak to muszę przyznać,że barierki - tragiczne i najlepiej gdyby wszyscy
          mieszkańcy od parku zmianili na szkło. Ale do tego nie można nikogo przymusić.
          Zmiana elewacji oczywiście wymaga formalnego zatwierdzenia - szczególnie zgody
          autora projektu - ale jeżeli to jest to czym myślę to tam wykopali autorów i
          dokończyli sami tak żeby było jak najtaniej.Wspólnota może coś zaradzić bo
          elewacja to dobro wspólne. Ale wydaje mi się ,że najrozsądniej jest pozwolić
          zmianić ale na ten sam rodzaj materiału - i niech robi to zarządce tą samą
          firmą i w ten sam sposób. Jako architekta boli mnie taka ignorancja - nie
          wszystkie projekty są dobre ale nia znaczy to ,że trzeba zrobić slumsy. Jest u
          nas rzeczą nagminną wolność Tomku w swoim domku - dowolne okna i barierki ,
          a ,że z ulicy wygląta to jak "pekin" to co z tego. Ludzie przecież mieszkanie w
          takim budynku straci na wartości rynkowej, każdy kupujący najpierw widzi
          budynek!!!!!
          • Gość: RPO Re: Samowolna zmiana elewacji budynku IP: *.zgora.dialog.net.pl 02.06.03, 18:43
            doodo napisała:

            > Słuchaj jak na mój gust to wygląda to na JWC przy grochowskiej.
            > Jeżeli tak to muszę przyznać,że barierki - tragiczne i najlepiej gdyby
            wszyscy
            > mieszkańcy od parku zmianili na szkło. Ale do tego nie można nikogo przymusić.
            > Zmiana elewacji oczywiście wymaga formalnego zatwierdzenia - szczególnie
            zgody
            > autora projektu - ale jeżeli to jest to czym myślę to tam wykopali autorów i
            > dokończyli sami tak żeby było jak najtaniej.Wspólnota może coś zaradzić bo
            > elewacja to dobro wspólne. Ale wydaje mi się ,że najrozsądniej jest pozwolić
            > zmianić ale na ten sam rodzaj materiału - i niech robi to zarządce tą samą
            > firmą i w ten sam sposób. Jako architekta boli mnie taka ignorancja - nie
            > wszystkie projekty są dobre ale nia znaczy to ,że trzeba zrobić slumsy. Jest
            u
            > nas rzeczą nagminną wolność Tomku w swoim domku - dowolne okna i barierki ,
            > a ,że z ulicy wygląta to jak "pekin" to co z tego. Ludzie przecież mieszkanie
            w
            >
            > takim budynku straci na wartości rynkowej, każdy kupujący najpierw widzi
            > budynek!!!!!

            Kolego doodo, architekt zachowuje prawa autorskie wyłącznie do projektu - tego
            na papierze. Realizacja projektu jest objęta ochrona poprzez prawo budowlne,
            które zabrania dokonywania zmian w trakcie budowy bez zgody autora. Po oddaniu
            do użytkowania budynku, właściciel obiektu może z nim zrobić co chce nawet go
            rozebrać. Architekt nie jest właścicielem zrealizowanego obiektu, także nie był
            jego wykopnawcą, dlatego ustawa o prawie autorskim nie dotyczy budynków
            oddanych do użytkowania.
            Nowe prawo budowlane, które będzie obowiązywać od 10 lipca, wyłącza zmiany na
            elewacji bez narusznia konstrukcji od obowiązku uzyskiwania pozwolenia na
            budowę.
            Jedyną właściwą drogą do spowodowania aby mieszkańcy nie robili z elewacji
            potwora to podjęcie przez wspólnotę mieszkaniową uchwały o wykonaniu zmian wg
            jednego projektu i najlepiej jednego wykonawcy. Argument, który powinien
            przekonać wspólnotę to to, że robienie na elewacji g.spowoduje,że elewacja może
            stać się nieestetyczna, co może spowodować obniżenie wartości rynkowej ich
            mieszkań. Zatrudnienie jednego wykonawcy obnizy koszty modernizacji.
            • Gość: ewa Re: Samowolna zmiana elewacji budynku IP: *.chello.pl 02.06.03, 23:39
              Gość portalu: RPO napisał(a):

              > doodo napisała:
              >
              > > Słuchaj jak na mój gust to wygląda to na JWC przy grochowskiej.
              > > Jeżeli tak to muszę przyznać,że barierki - tragiczne i najlepiej gdyby
              > wszyscy
              > > mieszkańcy od parku zmianili na szkło. Ale do tego nie można nikogo przymu
              > sić.
              > > Zmiana elewacji oczywiście wymaga formalnego zatwierdzenia - szczególnie
              > zgody
              > > autora projektu - ale jeżeli to jest to czym myślę to tam wykopali autorów
              > i
              > > dokończyli sami tak żeby było jak najtaniej.Wspólnota może coś zaradzić bo
              >
              > > elewacja to dobro wspólne. Ale wydaje mi się ,że najrozsądniej jest pozwol
              > ić
              > > zmianić ale na ten sam rodzaj materiału - i niech robi to zarządce tą samą
              >
              > > firmą i w ten sam sposób. Jako architekta boli mnie taka ignorancja - nie
              > > wszystkie projekty są dobre ale nia znaczy to ,że trzeba zrobić slumsy. Je
              > st
              > u
              > > nas rzeczą nagminną wolność Tomku w swoim domku - dowolne okna i barierki
              > ,
              > > a ,że z ulicy wygląta to jak "pekin" to co z tego. Ludzie przecież mieszka
              > nie
              > w
              > >
              > > takim budynku straci na wartości rynkowej, każdy kupujący najpierw widzi
              > > budynek!!!!!
              >
              > Kolego doodo, architekt zachowuje prawa autorskie wyłącznie do projektu -
              tego
              > na papierze. Realizacja projektu jest objęta ochrona poprzez prawo budowlne,
              > które zabrania dokonywania zmian w trakcie budowy bez zgody autora. Po
              oddaniu
              > do użytkowania budynku, właściciel obiektu może z nim zrobić co chce nawet
              go
              > rozebrać. Architekt nie jest właścicielem zrealizowanego obiektu, także nie
              był
              >
              > jego wykopnawcą, dlatego ustawa o prawie autorskim nie dotyczy budynków
              > oddanych do użytkowania.
              > Nowe prawo budowlane, które będzie obowiązywać od 10 lipca, wyłącza zmiany na
              > elewacji bez narusznia konstrukcji od obowiązku uzyskiwania pozwolenia na
              > budowę.
              > Jedyną właściwą drogą do spowodowania aby mieszkańcy nie robili z elewacji
              > potwora to podjęcie przez wspólnotę mieszkaniową uchwały o wykonaniu zmian wg
              > jednego projektu i najlepiej jednego wykonawcy. Argument, który powinien
              > przekonać wspólnotę to to, że robienie na elewacji g.spowoduje,że elewacja
              może
              >
              > stać się nieestetyczna, co może spowodować obniżenie wartości rynkowej ich
              > mieszkań. Zatrudnienie jednego wykonawcy obnizy koszty modernizacji.


              Jedno pytanko. Z czego wnioskujesz, ze architekt nie ma wpływu na "wyglad"
              zaprojektowanego przez siebie i wybudowanego "dzieła"? MOzesz podac artykul
              ustawy, bo sprawa ciekawa?
              • Gość: RPO Re: Samowolna zmiana elewacji budynku IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.06.03, 17:58
                >
                > Jedno pytanko. Z czego wnioskujesz, ze architekt nie ma wpływu na "wyglad"
                > zaprojektowanego przez siebie i wybudowanego "dzieła"? MOzesz podac artykul
                > ustawy, bo sprawa ciekawa?

                Odrotnie nie ma przepisu, który by architektowi pozwalałby wpływać na wygląd
                oddanego do użytku budynku nie będącego jego własnością. Polska Konstytucja
                wzorowana na ustawach krajów cywilizowanych chroni własność. Prawo do własności
                można ograniczyć wyłącznie na podstawie ustaw i prawa miejscowego. W przypadku
                nieruchomości ograniczenia mogą wynikać z ustawy o gospodarce gruntami, prawa
                budowlanego oraz planów zagospodarowania przestrzennego, ustawy o ochronie dóbr
                kultury i innych mniej ważnych przepisów. Wszelkie ograniczenia mogą być
                narzucane właścicielowi w drodze decyzji administracyjnych, lub wyroków
                sądowych.
                Szczegółowo wytłumaczył to Naczelny Sąd Administracyjny SARP-owi w sprawie
                dotyczącej rzekomego naruszenia praw autorskich w stosunku do osiedla
                wybudowanego 50-lat temu.
                • Gość: ewa Re: Samowolna zmiana elewacji budynku IP: *.chello.pl 03.06.03, 22:06
                  Gość portalu: RPO napisał(a):

                  > >
                  > > Jedno pytanko. Z czego wnioskujesz, ze architekt nie ma wpływu na "wyglad"
                  >
                  > > zaprojektowanego przez siebie i wybudowanego "dzieła"? MOzesz podac artyku
                  > l
                  > > ustawy, bo sprawa ciekawa?
                  >
                  > Odrotnie nie ma przepisu, który by architektowi pozwalałby wpływać na wygląd
                  > oddanego do użytku budynku nie będącego jego własnością. Polska Konstytucja
                  > wzorowana na ustawach krajów cywilizowanych chroni własność. Prawo do
                  własności
                  >
                  > można ograniczyć wyłącznie na podstawie ustaw i prawa miejscowego. W
                  przypadku
                  > nieruchomości ograniczenia mogą wynikać z ustawy o gospodarce gruntami, prawa
                  > budowlanego oraz planów zagospodarowania przestrzennego, ustawy o ochronie
                  dóbr
                  >
                  > kultury i innych mniej ważnych przepisów. Wszelkie ograniczenia mogą być
                  > narzucane właścicielowi w drodze decyzji administracyjnych, lub wyroków
                  > sądowych.
                  > Szczegółowo wytłumaczył to Naczelny Sąd Administracyjny SARP-owi w sprawie
                  > dotyczącej rzekomego naruszenia praw autorskich w stosunku do osiedla
                  > wybudowanego 50-lat temu.

                  A ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych to przypadkiem nie chroni praw
                  twórcy do utworu? Z którego roku jest cytowane przez Ciebie orzeczenie NSA? Nie
                  dotyczy ono czasem autorskich praw majątkowych, które poprzednio generalnie
                  wygasały z upływem lat 50.? Być może wiesz, ze w polskim prawie wyróznia sie
                  jeszcze autorskie prawa osobiste, które, w przeciwieństwie do praw majątkowych,
                  nie wygasają nigdy. Znasz przepis, który wyłącza utwory architektoniczne spod
                  regulacji cytowanej wyżej ustawy?
                  • Gość: RPO Re: Samowolna zmiana elewacji budynku IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.06.03, 23:34
                    Gość portalu: ewa napisał(a):

                    > Gość portalu: RPO napisał(a):
                    >
                    > > >
                    > > > Jedno pytanko. Z czego wnioskujesz, ze architekt nie ma wpływu na "wy
                    > glad"
                    > >
                    > > > zaprojektowanego przez siebie i wybudowanego "dzieła"? MOzesz podac a
                    > rtyku
                    > > l
                    > > > ustawy, bo sprawa ciekawa?
                    > >
                    > > Odrotnie nie ma przepisu, który by architektowi pozwalałby wpływać na wygl
                    > ąd
                    > > oddanego do użytku budynku nie będącego jego własnością. Polska Konstytucj
                    > a
                    > > wzorowana na ustawach krajów cywilizowanych chroni własność. Prawo do
                    > własności
                    > >
                    > > można ograniczyć wyłącznie na podstawie ustaw i prawa miejscowego. W
                    > przypadku
                    > > nieruchomości ograniczenia mogą wynikać z ustawy o gospodarce gruntami, pr
                    > awa
                    > > budowlanego oraz planów zagospodarowania przestrzennego, ustawy o ochronie
                    >
                    > dóbr
                    > >
                    > > kultury i innych mniej ważnych przepisów. Wszelkie ograniczenia mogą być
                    > > narzucane właścicielowi w drodze decyzji administracyjnych, lub wyroków
                    > > sądowych.
                    >
                    > A ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych to przypadkiem nie chroni
                    praw
                    >
                    > twórcy do utworu? Z którego roku jest cytowane przez Ciebie orzeczenie NSA?
                    Nie
                    >
                    > dotyczy ono czasem autorskich praw majątkowych, które poprzednio generalnie
                    > wygasały z upływem lat 50.? Być może wiesz, ze w polskim prawie wyróznia sie
                    > jeszcze autorskie prawa osobiste, które, w przeciwieństwie do praw
                    majątkowych,
                    >
                    > nie wygasają nigdy. Znasz przepis, który wyłącza utwory architektoniczne spod
                    > regulacji cytowanej wyżej ustawy?

                    Budynek nie jest utworem wykonanym przez architekta. Utworem jest tylko projekt
                    o czym możesz się przekonać z pierwszych art. wspomnianej przez ciebie ustawie
                    o prawie autorskim. Wyrok NSA jest 2001 lub 2002 r. cytował go nawet SARP w
                    swim informatorze.Koledzy z SDARP nie mogli się pogodzić, że NSA uznał, że nie
                    są oni nawet stroną w sprawie.
                    Gdyby tak było jak myślisz to oznaczałoby, że właściciel budynku nie mógłby
                    przerobić budynku nawet jeżeli architekt zaprojektował mu bzdury, musiał by się
                    z nimi meczyć przez 50 lat.Niestety czym marniejszy architekt tym szybciej jego
                    dzieła ulegają przekształceniom. Prawo własności to fundament demokracji.
            • Gość: rooti galopujace nieporozumienie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.06.03, 01:21
              Droga Pani RPO znowu poszarzowala daleeeeeeeeeeko.
              Oczywiscie, ze architekt zachowuje prawa autorskie na stworzony obiekt. Kazda
              zmiana, teoretycznie, wymaga zgody autora projektu. Zycie wpada w skrajnosci:
              jedni tego prawa wogole nie uzywaja, inni: owszem. Sa pracownie, ktore maja po
              np. 90 spraw w sadzie z tytulu naruszenia praw autorskich zmianami tego typu
              (nazwisk nie podaje :). Osobiscie sklaniam sie do pewnej opinii, wg
              ktorej "architekci to nie koty i nie powinni obsikiwac swoich projektow".
              Jezeli tak, to przy sprzedazy projektu nalezy podpisywac odpowiednia umowe,
              ktora porusza takze kwestie cesji praw do projektu.

              Ale generalnie: kupujacy staje sie wlascicielem obiektu, ale nie wzoru; Jezeli
              zmienia wzor w sposob naruszajacy dobre imie i wizerunek autora projektu, to
              moze byc pociagniety do odpowiedzialnosci.
              • Gość: RPO Re: galopujace nieporozumienie IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.06.03, 18:03
                Gość portalu: rooti napisał(a):

                > Droga Pani RPO znowu poszarzowala daleeeeeeeeeeko.
                > Oczywiscie, ze architekt zachowuje prawa autorskie na stworzony obiekt. Kazda
                > zmiana, teoretycznie, wymaga zgody autora projektu. Zycie wpada w skrajnosci:
                > jedni tego prawa wogole nie uzywaja, inni: owszem. Sa pracownie, ktore maja
                po
                > np. 90 spraw w sadzie z tytulu naruszenia praw autorskich zmianami tego typu
                > (nazwisk nie podaje :). Osobiscie sklaniam sie do pewnej opinii, wg
                > ktorej "architekci to nie koty i nie powinni obsikiwac swoich projektow".
                > Jezeli tak, to przy sprzedazy projektu nalezy podpisywac odpowiednia umowe,
                > ktora porusza takze kwestie cesji praw do projektu.
                >
                > Ale generalnie: kupujacy staje sie wlascicielem obiektu, ale nie wzoru;
                Jezeli
                > zmienia wzor w sposob naruszajacy dobre imie i wizerunek autora projektu, to
                > moze byc pociagniety do odpowiedzialnosci.


                Podaj podstawę prawną, a może znasz jakiś prawomocny wyrok w tej sprawie.
                Polecam stronę SARP Kraków, kolega z Brukseli obszernie wytłumaczył na czym
                polega ochrona praw autorskich. Może innemu uwierzysz, bo na moje słowa jak
                widzę jestes uodporniony.
                • Gość: rooti Re: galopujace nieporozumienie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.06.03, 00:56
                  Oczywiscie, ze znam prawomocny wyrok; inaczje bym nie zabieral glosu.
                  A poza tym to SARP - SARPowi nierowny. W krakowskim moga panowac obyczaje zgola
                  inne niz w... innym SARPie :).
                  Co do madrosci, jakie z Pani Ust plyna tu i tam: oczywiscie, ze jestem na nie
                  uodporniony (czesciowo); Gdyby nie to, juz dawno bym sie wsciekl. A tak: czuje
                  jedynie lekkie poddenerwowanie :))

                  Spokojnie, herzlische pozdrowienia :*
                • Gość: RPO Re: galopujace nieporozumienie IP: *.zgora.dialog.net.pl 04.06.03, 19:17
                  > Gość portalu: rooti napisał(a):
                  >
                  > > Droga Pani RPO znowu poszarzowala daleeeeeeeeeeko.
                  > > Oczywiscie, ze architekt zachowuje prawa autorskie na stworzony obiekt. Ka
                  > zda
                  > > zmiana, teoretycznie, wymaga zgody autora projektu. Zycie wpada w skrajnos
                  > ci:
                  > > jedni tego prawa wogole nie uzywaja, inni: owszem. Sa pracownie, ktore maj
                  > a
                  > po
                  > > np. 90 spraw w sadzie z tytulu naruszenia praw autorskich zmianami tego ty
                  > pu
                  > > (nazwisk nie podaje :). Osobiscie sklaniam sie do pewnej opinii, wg
                  > > ktorej "architekci to nie koty i nie powinni obsikiwac swoich projektow".
                  > > Jezeli tak, to przy sprzedazy projektu nalezy podpisywac odpowiednia umowe
                  > ,
                  > > ktora porusza takze kwestie cesji praw do projektu.
                  > >
                  > > Ale generalnie: kupujacy staje sie wlascicielem obiektu, ale nie wzoru;
                  > Jezeli
                  > > zmienia wzor w sposob naruszajacy dobre imie i wizerunek autora projektu,
                  > to
                  > > moze byc pociagniety do odpowiedzialnosci.
                  >
                  > Kolego rooti idąc Twoim tokiem rozumowania to autor projektu karoserri
                  samochodu ma prawo dochodzić roszczeń wynikających z naruszenia praw autorskich
                  od kierowcy, który zmasakrował swój samochód w w trakcie wypadku na szosie. Bo
                  przecież zmiana wzoru narusza dobre imię i wizerunek autora.

                  Dla wyjaśnienia, bo może mówimy o tym samym.

                  Projekt budowlany, sprzedany bez konieczności zastrzegania tego w umowie może
                  byc wykorzystany wyłącznie do budowy obiektu w miejscu dla którego został
                  zaprojektowany, wszelkie zmiany w projekcie w trakcie budowy mogą być
                  wykonywane wyłącznie za zgodą autora. Kary za samowolki określa prawo
                  budowlane. Bez konieczności zastrzegania w umowie, projektu nie można
                  odsprzedać w celu jego realizacji w innym miejscu niż zostało to ustalone w
                  projekcie. Projektu bez zgody autora nie można wykorzystywać jako wzoru dla
                  sporządzania innych projektów ani w inny sposób, który nie służy realizacji
                  obiektu dla , którego został zaprojektowany. Szkice architektoniczne, koncepcje
                  mogą być wykorzystane przez kupującego tylko w celu jaki określą w umowie
                  strony.
                  Wprawdzie prawo autorskie szczegółowo określa zakres ochrony ale dla jasności
                  warto w umowie określić cel jakiemu ma służyć koncepcja. Zdarza się, że
                  koncepcja wykonywana jest dla potrzeb przetargu, dobrze jest na koncepcji
                  napisć, że wykonana jest ona wyłącznie w celu wyboru oferenta oraz, że nie może
                  być okazywana osobom trzecim ani służyć do dalszych opracowań nikomu innemu
                  poza autorem.
            • Gość: doodo Re: Samowolna zmiana elewacji budynku IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.06.03, 12:40
              Nie wiem ale wydaje mi się ,że to właśnie napisałam jako prpozycje rozwiązania
              problemu.Nie wiem ale chyba czytasz między wierszami.
              Jeżeli chodzi o prawa autorskie to w przypadku ,który miałam na myśli developer
              dokonywał zmian w trakcie budowy nie przejmując sie projektantami a powinien.
              Pozdr.
              • Gość: doodo Re: Samowolna zmiana elewacji budynku IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.06.03, 12:44
                To oczywiście była odpowiedź na komentarz RPO

                Do
          • jarno Re: Samowolna zmiana elewacji budynku 02.06.03, 21:44
            Dzięki za odpowiedź! Mi się te barierki, które zrobił deweloper też nie
            podobają. Ale rezultat będzie gorszy jak każdy będzie sam wymieniał wg swojego
            gustu. Też jestem za rozwiązaniem całościowym, problem w tym, aby mieszkańcy
            zgodzili się na jedno rozwiązanie - a to przy licznej wspólnocie mieszkaniowej
            (=dodatkowe koszty) nie jest łatwe.
    • jarno Re: Samowolna zmiana elewacji budynku 05.06.03, 15:31
      Dzięki za dyskusję powyżej, ale czy jest w tym państwie jakakolwiek prawna
      ochrona przed kiczem, samowolą i "ozdabianiem" na swój gust?
      • Gość: RPO Re: Samowolna zmiana elewacji budynku IP: *.zgora.dialog.net.pl 05.06.03, 18:37
        jarno napisał:

        > Dzięki za dyskusję powyżej, ale czy jest w tym państwie jakakolwiek prawna
        > ochrona przed kiczem, samowolą i "ozdabianiem" na swój gust?
        Każdy ma prawo do własnego gustu i do życia w kiczu jeżeli nie narusza
        przepisów. W wypadku barierek i dowolnych cerat na szczebelkach, jedyną drogą
        prawną jest uchwała wspólnoty mieszkaniowej, zarządu spółdzielni lub nakaz
        właściciela budynku jeżeli jest tylko jeden właściciel. Zgadzam się, że balkony
        w Polsce to obraz braku poczucia estetyki i nieumiejętność zarządzania wspólnym
        mieniem. Dlatego projektuję głównie dla Włochów oni nic nie niszczą, mają
        szacunek do tego co zrobią inni. Ale znam też obcokrajowców, którzy zachwycają
        sie polską różnorodnością. Polski socrealizm tak wyklęty pzrez nas wzbudza
        podziw Francuzów.Obiektywnie oceniając rzeczywiście jest to kawał dobrej
        architektury o wiele porządniejszej od powstającej w tym samym czasie
        aluminiowo szklanej często tandetnej, dzisiaj rozpadającej się architektury na
        zachodzie.
        Na wszystko można róznie spojrzeć.
      • mmajja JARNO CHMIELEWSKI??? 10.06.03, 17:07
        Jarenko, konczyles TAB? Te szkole pelna sfrustrowanych
        pseudoarchitektow nauczycieli o tepych spojrzeniach i
        poobgryzanych paznokciach.... np. pani R.?
        • jarno Re: JARNO CHMIELEWSKI??? 12.06.03, 21:42
          Marysia Majkowska? - Widze, że nadal jesteś złośliwa, wnioskuje z tego, że nie
          pozbyłaś się sadła na na obwisłym brzuszysku i trupiego odoru z ust.
          Pozdrawiam serdecznie, cmok (przez folię).
          • mmajja Jarno - swiniaczku!!!! 01.08.03, 15:26
            jarno napisał:

            > Marysia Majkowska? - Widze, że nadal jesteś złośliwa,
            wnioskuje z tego, że nie
            > pozbyłaś się sadła na na obwisłym brzuszysku i trupiego
            odoru z ust.
            > Pozdrawiam serdecznie, cmok (przez folię).

            Oj Jarenko, Jarenko, ales nie lubil tej Majkowskiej,
            musiala Tobie zalesc za paznokcie.
            Nie, nie jestem Marysia. Nawet jej nie znam. Ale jestes
            okropny, no taki zlosnik jajoglowy.
            Przepros ladnie Marysie, bo ja znajde i wszystko doniose.
            Przy okazji - trupi oddech? Jak to jest? Wachales specjalnie?

    • sharon_stone przeniesc sie 10.06.03, 21:58
      do sao paolo;;))
    • Gość: do RPO Re: Samowolna zmiana elewacji budynku IP: *.chello.pl 10.06.03, 23:34
      jak odróżnić miejsca gdzie do przyjęcia są samowole indywidualnych gustów
      a gdzie nie należy niszczyć jakiegos tam architektonicznego porządku

      nie wyobrażam sobie aby jedno z przęseł SUKIENNIC ktoś wyłożył lusterkami
      - wiadomo to zabytek

      no to nie wyobrażam sobie aby ktoś przemalował sobie okno na czerwono w pałacu
      kultury ? w warszawie
      - no dobra PKiN i tak należy wyburzyć

      no ale czy są granice ingerencji ze źle pojmowanymi dążeniami do poprawy
      estetyki swojego otoczenia przez ludzi źle wyedukowanych dla których bazarowa
      różnorodność i estetyka jest wzorcem życiowym ...

      wydaje mi się RPO że przesadzasz pisząc o architekturze która się sprawdza lub
      nie w zależności od stopnia akceptowalność społeczeństwa

      nie można pouczać prawnika, lekarza, inżyniera itd co można a co nie
      nie żyjemy w korei pn czy na kubie

      problem bardziej polega na tym co jest architekturą a co budownictwem
      i co należy chronić a co nie przed tfurczościom nawiedzonych domowych artystuf,
      wszystko wiedzących administatorów, prezesów, deweloperów, radnych, posłów itp
      osłów mądrzejszych od architektów mających tak czy inaczej wiele lat nauki i
      doświadczenia....
      • Gość: RPO Re: Samowolna zmiana elewacji budynku IP: *.zgora.dialog.net.pl 14.06.03, 00:00
        Gość portalu: do RPO napisał(a):

        > Największą wartością jest dla mnie wolność człowieka. Tylko w atmosferze
        wolności mogą powstawać nowe twórcze dzieła, dlatego wszelkie ograniczenia
        uważam za szkodliwe. Muszę Ciebie zmartwić zawód architekta ma coraz mniejsze
        znaczenie, zastępują go deweloperzy. Te szklano-stalowe, bryłowe elewacje to
        wynik raczej produkowanego asortymentu niż genialności architekta. Dzisiaj w
        architekturze nie ma kanonów, wszystko jest dopuszczalne, nie ma więc miary na
        talent i wielkość dzieła - poza gabarytami.Dzisiaj architektura to bardziej
        inzynieria niż piękno.W Niemczech, do których się tak często porównujemy nie
        ma na studiach takich wymagań jak u nas co do umiejętności odręcznego
        rysowania,ważniejsze są zajęcia z koordynacji branż, nauki współpracy różnych
        inżynierów.
        • Gość: rooti Re: Samowolna zmiana elewacji budynku IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.06.03, 00:22
          TO niby zle? Przeciez budynek to tez produkt; a produkt wymaga sprawnego
          poruszania sie w technikach produkcji, czyli w inzynierii. Tak sie akurat
          sklada, ze podziwiana przez wielu niemiecka dokladnosc i jakosc to wlasnie
          wynik wysokiej kultury technicznej, ktora mozna rozwinac tylko przez
          odpowiednie wyksztalcenie. Trudno tez nie wspomniec, ze w naszym wspanialym
          kraju czesto mamy do czynienia z brakiem umiejetnosci stosowania nawet
          najprostszych materialow, takich jak folia budowlana i materialy izolacyjne.
          Czym to grozi? Ano tym, ze ten piekny budyneczek po jednym sezonie staje sie
          smierdzaca speluna. Nie samymi laurkami czlowiek zyje, droga Pani RPO :)
          • Gość: RPO Re: Samowolna zmiana elewacji budynku IP: *.zgora.dialog.net.pl 15.06.03, 15:18
            Gość portalu: rooti napisał(a):

            > TO niby zle? Przeciez budynek to tez produkt; a produkt wymaga sprawnego
            > poruszania sie w technikach produkcji, czyli w inzynierii. Tak sie akurat
            > sklada, ze podziwiana przez wielu niemiecka dokladnosc i jakosc to wlasnie
            > wynik wysokiej kultury technicznej, ktora mozna rozwinac tylko przez
            > odpowiednie wyksztalcenie. Trudno tez nie wspomniec, ze w naszym wspanialym
            > kraju czesto mamy do czynienia z brakiem umiejetnosci stosowania nawet
            > najprostszych materialow, takich jak folia budowlana i materialy izolacyjne.
            > Czym to grozi? Ano tym, ze ten piekny budyneczek po jednym sezonie staje sie
            > smierdzaca speluna. Nie samymi laurkami czlowiek zyje, droga Pani RPO :)

            Niecierpię kłamstawa teraz, rooti nie widzisz nic złego w tym,że funkcja,
            użyteczność, pieniądz wypiera twórczość,ale w poprzednich postach pisałeś o
            jakiejś wielkiej twórczości architektonicznej. Też uważam, że zanik
            twórczości w architekturze to naturalna kolej rzeczy ale w odróżnieniu od
            ciebie nie jestem zwolennikiem konkursów i rozdmuchanej promocji tych
            architektów, którzy akurat mieli szczęście zrealizoać dużą kubaturę.

            Wbrew pozorom w dzisiejszych czasach projekt dworku może być bardziej twórczy
            od budowli z elewacją szklaną.
            • Gość: rooti Re: Samowolna zmiana elewacji budynku IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.03, 00:32
              No jeszcze pare slow, i zaczne sie z Pania RPO zgadzac :)))
              Primo: nie jestem zwolennikiem konkursow. Konkursy to fikcja w naszym
              SARPowatym kraju
              Secundo: ja w sumie, w przewazajacej mierze, jestem zwolennikiem tzw zlotego
              srodka i racji posrodku. "Nie" dla samej techniki i "nie" dla samych laurek.
              Tworcze wykorzystanie techniki, bez zachlysniecia sie jej nowoscia: jak
              najbardziej. Nadto: coz za zaskoczenie, jestem galopujacym zwolennikiem
              materialow naturalnych, z ew. wejsciem bardziej w nowoczesne oswietlenie. Sama
              jednak milosc do natury moze doprowadzic do katastrof: kiedys przyszedl do mnie
              facet, ktoremu zbudowano dom z bali drewnianych i docieplono tu i owdzie welna
              mineralna. Teraz inwestycja kwitnie... w zlym tego slowa znaczeniu. Chodzi mi
              tylko o myslenie; nadto jest tworow bezmyslnych, jedynie emocjonalnych. Sztuka
              to emocje, ale fizyczna bryla to inzynieria; jedno bez drugiego nie moze
              istniec. W obydwu dziedzinach mile widziana jest wirtuozeria. A tzw.
              starchitects to wirtuozeria techniki bez emocji: to trzeba przyznac.

              Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka