Dodaj do ulubionych

Do ziomala

IP: *.acn.waw.pl 10.08.03, 22:15
Nie jestem częstym gościem na tym forum, ale dzięki takim komentarzom jak
twoje w ogóle odechciewa się zaglądania tutaj. Wyobraź sobie, że są ludzie,
którzy mają problem z doborem koloru czy decyzją o osłonięciu grzejnika, a że
mają tego świadomość - zaglądają np. na takie forum, jako to, żeby zasięgnać
rady. Nie musisz od razu z takich osób szydzić.
Obserwuj wątek
    • Gość: ziomal Re: Do ziomala IP: master:* / 192.168.2.* 10.08.03, 23:52
      Z nikogo za przeproszeniem nie szydzę. Tylko pytania stawiane w ten sposób,
      nie mogą liczyć na precyzyjną odpowiedź. Dlaczego bo to właśnie o tym uczymy
      się na uczelni że jedne elementy oddziaływują na inne, że wszystko powinno
      mieć swoje uzasadnienie, że architektura jest dziedziną wokół której skupione
      są wszystkie sztuki, dorzucając do tego jeszcze psychologię, ekonomię, prawo.
      To że ktoś pyta o długość firanek, lub kolor, lub cokolwiek, nie może liczyć
      na precyzję odpowiedzi, zawsze będzie to za mało danych aby móc jednoznacznie
      ustosunkować, ponieważ będąc na miejscu, to znaczy rozmawiając z inwestorem,
      widząc pomieszczenie, relacje jakie zachodzą między wszystkimi pomieszczeniami,
      każdy mógłby zmienić zdanie, na temat wyboru koloru, lub długości firanek. Aby
      ten organizm mógł funkcjonować funkcjonować wszystko musi współgrać, tworzyć
      całość, zależności między jednym nerwem a drugim są ściśle określone.
      A teraz łopatą:
      dobrym porównaniem pracy architekta jest praca krawca )
      gdybyś zadzwoniła do krawca i powiedziała mu że chcesz sukienkę taką
      wystrzałową, np. sylwestrową, nie chcesz by był to jakieś byle co ,będziesz
      tańczyć w niej całą noc, musi więc być wygodna.czy zaufała byś krawcowi gdyby
      uszył ci ją nie widząc cię, każdy z nas jest inny, architekt i krawiec to wie,
      dlatego musi zmierzyć ciebie wzrokiem, dobrać materiał, zrobić przymiarkę, (
      nie chcesz przecież aby coś cię uwierało) a architekt musi odwiedzić plac
      budowy czy mieszkanie, o którym zdecyduje jaki ma być kolor w sypialni, będzie
      przy tym pamiętał kto w niej śpi, czy jest to duży pokój, mały z oknami od
      strony zachodniej, wschodniej, zdecyduje w ten sposób o nasyceniu koloru, o tym
      jaki kolor ma podłoga, o meblach które są w tym pomieszczeniu.
      To wszystko ma bardzo duże znaczenie. Tak jak krawiec nie przyjmie zlecania na
      odległość, tak architekt ma ograniczoną możliwość trafnej odpowiedzi, ( nie
      chcesz przecież wyjść w czymś co źle na tobie leży, albo jest kiczowate, albo
      cię wyszczupla nie tam gdzie trzeba)

      to nie brak szacunku do osób z takimi problemami, tylko akt desperacji wobec
      niskiej świadomości z jaką się spotykamy, jest całe mnóstwo płócien które
      powstały na zlecenie bogatych ludzi a nie mają żadnej wartości, spotykamy się z
      niskim poziomem wrażliwości estetycznej na co dzień, przecież sama widziałaś na
      pewno tą sąsiadkę z naprzeciwka w zeszłym tygodniu, jak założyła tą zieloną
      mini a do tego czerwoną torebkę.

      szacuneczek
      • Gość: rooti Re: Do ziomala IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.03, 01:18
        DOdac nalezy, ze "tak krawiec kraje, jak mu funduszy staje". Poza tym:
        architekci generalnie z kolorami sa na bakier. Lubia jak jest bialo. Bialo:
        ladnie i bezpiecznie. Kolorowo: niebezpiecznie i nie wiadomo, czy ladnie.

        Pewnym odwortnym wynaturzeniem jest przypadek architektow, ktorzy twierdza, ze
        tylko kolorowo to ladnie, a bialo to nieladnie. Z tego powstaja potwory. ALe
        potwory sa wsrod nas. Juz sie przyzwyczailismy. Teraz czas na "pijane domy",
        ktore na mnie dzialaja jak balsam, bo wiem, ze cokolwiek popelnie: nie bedzie
        to gorsze :))

        Pozdrawiam wesolym "heil"
        • Gość: ziomal takie tam .... IP: *.centrum.gliwice.pl / 192.168.15.* 11.08.03, 11:18
          tak jak nie ma granic sztuki, o której ostatni mogliśmy się przekonać, nie ma
          również granicy kiczu,

          wyobraźnia ludzka nie zna granic, a to jaki jej twór niesie przekaz i czy go w
          ogóle da się przeczytać, zależy tylko i wyłącznie od wrażliwości nadawcy i
          odbiorcy.
          wywołanie we mnie śmiechu budynkiem w Sopcie, też ma jakiś sens, pytanie tylko
          czy świadome było to zamierzenie ?? te bajkowe kolory doprowadzające do
          mdłości, jak w stanie upojenia słodkie zapachy których notabene nie cierpię

          architektura jest świadectwem wrażliwości ludzkiej,
          ( takie tam przemyślenia )

          z pozdrowieniami szczególnie dla firankowiczów

          szacuneczek
              • miltonia Re: takie tam .... 12.08.03, 23:54
                Gość portalu: maestro Mamon napisał(a):


                > np. Jeff Koons? A moze najpierw sztuka a potem kicz :-)))

                W przypadku Koonsa nie mam problemu z nazwaniem jego tworczosci. Nie rozumiem
                jedynie jej nobilitacji.
                A moze najpierw sztuka i potem sztuka? Wiem, nierealne.
                • Gość: inz. Mamon Re: takie tam .... IP: 213.33.69.* 13.08.03, 08:51
                  miltonia napisała:

                  > Gość portalu: maestro Mamon napisał(a):
                  >
                  >
                  > > np. Jeff Koons? A moze najpierw sztuka a potem kicz :-)))
                  >
                  > W przypadku Koonsa nie mam problemu z nazwaniem jego tworczosci. Nie rozumiem
                  > jedynie jej nobilitacji.
                  > A moze najpierw sztuka i potem sztuka? Wiem, nierealne.


                  *******

                  wg znajomego szklarza dziela Koonsa (przynajmniej te z szyb) sa niezwykle
                  trudne do wykonania (chodzi o szlifowany kant- a moze to po prostu kant :-)))).
                  Diabel tkwi wiec moze w detalu. Zawsze techniczna perfekcja dodaje splendoru i
                  oddala widmo kiczu. Moze wiec Jeff to nie kiczarz?

                  Swoja droga ma niezle public relations w tak zwanych kregach- stad i niezwykle
                  powodzenie jego tworczosci.

                  Zadumany ;-)

                  inz. Mamon
                  • miltonia Re: takie tam .... 14.08.03, 16:00
                    Gdybyscie drogi inrzynierze wiedzieli (choc pewnie wiecie) jak pretensjonalnie
                    i wlasnie kiczowato urzadzaja swoje drogie rezydencje tzw. kregi, to
                    popularnosc Koonasa nie dziwilaby Was.
                    Te jego dziela z szyb sa najlepsze (nie jest to kicz ostentacyjny w kazdym
                    razie), wiec jest cos na rzeczy z ta techniczna perfekcja.
    • Gość: co? Re: Do ziomala IP: master:* / 192.168.2.* 12.08.03, 00:51
      kurde...jak możecie ...pytać się o jakieś durnowate firanki i inne
      badziewia...przecież to się mija z celem...jak ktoś kto nigdy nie widział jak
      mieszkacie, co lubicie,jakimi jesteście ludzmi..ma wam malowac ściany i
      doradzać obudowy kaloryferów....ja nigdy bym nie poradziła sie kogoś w sprawie
      mojego mieszkania...to ja ta mieszkam, zyje, to ja mam się dobrze czuć...co z
      tego ze zadajecie pytanie....jak i tak robicie po swojemu...nie mówcie,ze
      odpowiedzi wam cos daja, bo to jest głównie ironiczny śmiech...macie problem z
      firankami, to kupcie sobie "panią domu", zadzwońcie do mamy ( one zawsze mają
      racje), spytajcie przyjaciółkę...ale nie piszcie tutaj o tym !!!! prosze nie
      róbcie z tej strony śmietniska, kolejnego gówna, który msie tak lubicie
      otaczać...
      • Gość: paola No tak ... IP: *.acn.waw.pl 12.08.03, 10:15
        Z pewnością ziomal w swej drugiej wypowiedzi ma sporo racji, tobie też jej nie
        odmówię, ale po CO od razu te komentarze o mamusi, gównach itd. Poziom poniżej
        dna ... Doprawdy czy uważasz, że twoja wypowiedź w takiej formie jest ciekawsza
        niż zapytanie o kolor firanek czy obudowę kaloryfera?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka