luloo1 19.03.04, 08:21 czy ktoś z was niuchał to cacko? Notes: Bitter Orange, Grapefruit, Bergamot, Lime, Gentiana, Pear, Musky Notes, Sandalwood. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
elve Re: Guerlain AA Gentiana 19.03.04, 14:37 owszem. nazwa sugeruje gorycz - nic z tych rzeczy, zapach jest raczej słodki, ale przy tym ostry, ziołowy, górski i radosny. nadaje się na wiosnę. Odpowiedz Link
luloo1 Re: Guerlain AA Gentiana 19.03.04, 14:52 elve napisała: > owszem. nazwa sugeruje gorycz - nic z tych rzeczy, zapach jest raczej słodki, > ale przy tym ostry, ziołowy, górski i radosny. nadaje się na wiosnę. kocham wszystkie AA Guerlaina, jestem ich fanką:) Kupię chyba wszystkie:) Odpowiedz Link
marla30 Re: Guerlain AA Gentiana 21.03.04, 07:24 Potwierdzam słowa Elve, bardzo udany zapach na wiosnę. I faktycznie slodki, ale nie mdląco. Fajny, oryginalny. Ja też uwielbiam AA, ale jednak nie wszystkie, niestety. Odpowiedz Link
renia30 Gdzie mogę znależć? 21.03.04, 16:39 Byłam w 2 Sephorach, Douglasie, Galerii Centrum (Łódź) - nigdzie nie mają Gentiany. Czy wiecie gdzie mogłabym ja powąchać? Odpowiedz Link
luloo1 Re: Gdzie mogę znależć? 22.03.04, 08:00 Z tego co wiem, wyszło dość dużo AA, jednak trudno kupić te mniej popularne. Ostatnio natrafiłam nawet na zestaw. Główna, duża AA miała w tytule Winter, do tego były dodane 3 miniatury. Odpowiedz Link
dixi Re: Guerlain AA Gentiana 21.04.04, 21:26 mam, od paru dni jestem posiadaczka Gentiany, no i... sama nie wiem :)) zaczne od tego ze zakup byl... w ciemno :) zdarzylo mi sie to o raz pierwszy w zyciu;) hehe, skojarzenia z innymi AA ktore kocham po prostu plus opisy na www swoje zrobily, w wyobrazni "czulam" zapach ostry, rzeski a jednoczesnie bez zadnych melonowo morskich akcentow (fuj), w ktorym slodycz jest wyraznie wyczuwalna ale nie dominujaca - taki wesoly, w sam raz na wiosne i chlodniejsze dni lata;) tak to sobie wyobrazalam, i strasznie chcialam tak pachniec:) a tu sie okazuje, ze gentiana pachnie na mnie...pierniczkami :) slodko, cynamonowo, jakies cytrusy czuje tam ale... kandyzowane:) nie powiem ze pachnie zle - wyczuwam tam podobienstwo do zoltej les belles, mojej ulubionej czas jakis temu, ale to nie to mialo byc... z uplywem czasu slodycz ulatuje i po 2 - 3 godzinach jest prawie to, o co chodzilo:) gdyby tak na ten czas moc przeniesc sie w czasie w okolice bozego narodzenia... ale hmmm... gentiana piekna jest :))) taki zapach pelen sprzecznosci, ta slodycz z jednej strony pasuje mi do choinki i pierniczkow swiatecznych, a innym razem kojarzy sie z dojrzalymi, rozgrzanymi sloncem owocami n a drzewie (kiedys w wakacje siedzialam na drzewie figowym i obzeralam sie dojrzalymi figami - i tak pachnialo :) i zauwazam momenty, z eprzez ta slodka nute przebija sie jakas goryczka -to chyba jest gentiana wlasnie - ale odrobine tylko, i im dluzej tym bardziej to wszystko lagodnieje i laczy sie w jedna calosc... wystawilam wczoraj Gentiane do wymiany, ale... sama nie wiem :) zobacze jeszcze reakcje mojego mezczyzny w weekend, chyba myu sie spodoba - nie znosi zapachow eleganckich, "kostiumowych" a kaze mi pachniec owocowo i trawiasto, albo z przeciwnego bieguna -orientalnie (ale co to to nie:) no i ciekawam reakcji otoczenia - na razie pachne sobie gentiana testowo, w odosobnieniu, popoludniowo-wieczorna pora; a moze by tak przewietrzyc sie z nia, na powietrzu tez moga byc inne odczucia... no i sie jeszcze zobaczy...:) Odpowiedz Link