Dodaj do ulubionych

Sprzedaż resztek

07.03.11, 15:07
Jak to jest, że często spotykam oferty już częściowo zużytych perfum?
Szczerze się przyznam, że wstydziłbym się sprzedawać coś, czego już używałem i np. brakuje tego 1/3 objętości. A swoją drogą jak ludzie wyliczają cenę za coś takiego?
Obserwuj wątek
    • forevermore79 Re: Sprzedaż resztek 07.03.11, 15:37
      Prowokujacy nieco wpis, choc nie sledzisz chyba zbyt czesto forumowych transakcji :-)
      Tak dziala bowiem czesto allegro, ebay, no i tak od lat z sukcesem funkcjonuje wspomiany forumowy Straganik i niezliczone inne pachnace strony w sieci.
      Perfumy to tez produkt, zreszta w niektorych przypadkach trudnodostepny dla kieszeni, mamy prawo sie tez nim czesto znudzic, mozemy kupic duzy flakon i podzielic sie z kims, sprzedac, czy wymienic.
      Nie uwazam flakonow zreszta za na tyle personalne- jak np. ubrania, aby nie moc ich odkupywac, czy sprzedawac (co do samych zapachow- tak to sfera personalna :-)
      To zarazem dobra opcja, aby przetestowac porzadnie zapach i to za cene duzo atrakcyjniejsza od sklepowej, wzbogacic swoja kolekcje, czy tez nabyc trudnodostepny unikat wzorem zapachowego antykwariatu.
      Sam tak nieraz robie, czesto tez oddaje uzywane juz flakony znajomym, ktorzy bynajmniej nie wzdrygaja sie z obrzydzeniem- ja oddaje im produkt, ktorego nie uzywam, Oni sa po prostu zadowoleni.
      Kto nie jest pasjonatem zapachow, ten nie zrozumie. :-) A cena- to juz sprawa indywidualna, najczesciej wypadkowa cen pelnego produktu w sieci/sklepie pomniejszona stosownie o ubytek. Co innego probki- ich sprzedazy na Forum nie promujemy. Pozdrawiam!
    • aaneta Re: Sprzedaż resztek 07.03.11, 15:38
      > Jak to jest, że często spotykam oferty już częściowo zużytych perfum?

      Może dlatego, że jest na nie popyt? Ja sama chętnie kupuję używki, najchętniej właśnie resztki, bo lubię wiele zapachów, a gdybym kupowała pełne flakony, nawet małe, nie zużyłam bym ich do końca życia.

      > Szczerze się przyznam, że wstydziłbym się sprzedawać coś, czego już używałem i
      > np. brakuje tego 1/3 objętości.

      A co w tym wstydliwego?

      > A swoją drogą jak ludzie wyliczają cenę za coś
      > takiego?

      Dobre duszki im podpowiadają :)
    • maja-02 Re: Sprzedaż resztek 07.03.11, 16:43
      sibeliuss napisał:

      > Jak to jest, że często spotykam oferty już częściowo zużytych perfum?
      > Szczerze się przyznam, że wstydziłbym się sprzedawać coś, czego już używałem i
      > np. brakuje tego 1/3 objętości.

      o rany, jak dobrze, że nie wszyscy się wstydzą, skąd ja bym brała resztki koszmary na ten przykład :D

      > A swoją drogą jak ludzie wyliczają cenę za coś
      > takiego?

      a. wpisują cenę z księżyca w nadziei że znajdzie się chętny?
      b. sprawdzają po ile chodzi na allegro / straganiku / innych takich?
      c. sprawdzają po ile chodzi nowa pełna wersja i przeliczaja po 1ml?
      d. jak w b. i c. ale doliczają narzut za przecudnej urody flakon (ew. odliczają za brak korka) ?

      parę jeszcze mogę wymyśleć jakby co ;)
    • dixi Re: Sprzedaż resztek 07.03.11, 18:06
      używane znaczki też są przedmiotem obrotu, i niejednokrotnie im bardziej zużyte/starsze, tym wyższe osiągają ceny; a kupują je głównie pasjonaci, w celu naklejenia na kopertę kupuje się znaczek na poczcie :)
    • jarka63 Re: Sprzedaż resztek 07.03.11, 19:53
      Perfumy nie bielizna, używane nie hańbią ;)
    • ele_gancki Re: Sprzedaż resztek 07.03.11, 20:50
      Zgadzam się z Tobą sibeliuss. To jakaś plaga. Ludzie sprzedają wszystko. Używane perfumy, używane kremy, swoje ciało, bieliznę, swoje życie prywatne. Wszystko jak leci. Bez wstydu i refleksji. Ci od perfum są najbardziej bezwzględni. Totalnie wkręceni w system. Skażeni. Wszystko przeliczą na militry. Cenę zapodają wyśrubowaną. Kupujący nie są wcale lepsi. Nakręceni na kolejne zakupy. Turbokonsumenci. Im więcej kupują tym lepiej żyją. Flakon za flakonem, flakonem pogania. Byle więcej, byle lepiej. Jak szczury w labiryncie gonią za nowymi doznaniami, a gdy już czują swoją wyjście, uderzają w zaporę cenową, potem mało przytomni lądują na bidozapachowiskach i kupują resztki. Kupują ile wlezie. Po kilku użyciach mija fascynacja. Mija napięcie. Chcą czegoś nowego. I koniecznie więcej. Sami zaczynają sprzedawać. I tak kręci się ten nałogowy świat, będący ich przekleństwem. W redukcji dysonansu poznawczego nazywany przez nich hobbystyczno - rekreacyjnym. Anonimowi perfumoholicy. Pod nazwami nicków, bez twarzy, w wirtualnym świecie. Fikcyjni ludzie nabywają fikcyjne emocje. Nazywają je marzeniami.
      • pyzula67 Re: Sprzedaż resztek 07.03.11, 21:38
        ele-gancki ... szczęka mi opadła. Takiego jadu i grafomaństwa dawno nie widziałam ... nawet jakiś niezdrowy podziw to wzbudza ...
        • mama.ady Re: Sprzedaż resztek 07.03.11, 22:15
          a ja się uśmiałam - nieźle wykręcona teoria:D
          • olaj.j Re: Sprzedaż resztek 09.03.11, 18:41
            mama.ady napisała:

            > a ja się uśmiałam

            ja w sumie rowniez;)))
        • aaneta ironiu nie poniał? 07.03.11, 22:19
          pyzula67 napisała:
          > ele-gancki ... szczęka mi opadła. Takiego jadu i grafomaństwa dawno nie widział
          > am ... nawet jakiś niezdrowy podziw to wzbudza ...

          Nie poniała, sorry ;)
          • pyzula67 Re: ironiu nie poniał? 09.03.11, 23:22
            " ... pyzula67 napisała:
            > ele-gancki ... szczęka mi opadła. Takiego jadu i grafomaństwa dawno nie widział
            > am ... nawet jakiś niezdrowy podziw to wzbudza ...

            Nie poniała, sorry ;) ..."

            o ja głupia, jak mogłam , podwójny popiół się należy za używki i nie ten poziom IQ :P
      • elve Re: Sprzedaż resztek 09.03.11, 11:14
        napisz o tym wiersz.
      • rozterka47 Re: Sprzedaż resztek 10.03.11, 01:16

        ele_gancki napisał:
        Zgadzam się z Tobą sibeliuss. To jakaś plaga. Ludzie sprzedają wszystko. Używan
        > e perfumy, używane kremy, swoje ciało, bieliznę, swoje życie prywatne. Wszystko
        > jak leci. Bez wstydu i refleksji. Ci od perfum są najbardziej bezwzględni. Tot
        > alnie wkręceni w system. Skażeni. Wszystko przeliczą na militry. Cenę zapodają
        > wyśrubowaną. Kupujący nie są wcale lepsi. Nakręceni na kolejne zakupy. Turbokon
        > sumenci. Im więcej kupują tym lepiej żyją. Flakon za flakonem, flakonem pogania
        > . Byle więcej, byle lepiej. Jak szczury w labiryncie gonią za nowymi doznaniami
        > , a gdy już czują swoją wyjście, uderzają w zaporę cenową, potem mało przytomni
        > lądują na bidozapachowiskach i kupują resztki. Kupują ile wlezie. Po kilku uży
        > ciach mija fascynacja. Mija napięcie. Chcą czegoś nowego. I koniecznie więcej.
        > Sami zaczynają sprzedawać. I tak kręci się ten nałogowy świat, będący ich przek
        > leństwem. W redukcji dysonansu poznawczego nazywany przez nich hobbystyczno - r
        > ekreacyjnym. Anonimowi perfumoholicy. Pod nazwami nicków, bez twarzy, w wirtua
        > lnym świecie. Fikcyjni ludzie nabywają fikcyjne emocje. Nazywają je marzeniami.
    • hispana Re: Sprzedaż resztek 08.03.11, 12:07
      Sibeliuss, ludzie to robia, trzeba z tym zyc. Znam takich co wyjadaja sobie wzajemnie z talerzy i to tymi samymi sztuccami...
    • jollinka Re: Sprzedaż resztek 08.03.11, 22:45
      perfumy są na alkoholu a ten najlepiej smakuje w towarzystwie - zapraszamy ;P
      • zgnisia Re: Sprzedaż resztek 09.03.11, 08:13
        dzisiaj sprzedaje się wszystko także to, co używane. Samochodów używanych nie kupujesz? Telefonu czy nawet domu/mieszkania po kimś? Dla mnie to bez różnicy.
        Oosbiście uwielbiam kupować "resztki", ponieważ często się nudze zapachami, więc jesli bym kupiła pełnowymiarowy flakon (i jeszcze za tyle pieniędzy) to bym chyba zwątpiła. A tak - mam mnóstwo perfum w niewielkich pojemnościach (pełne flakony tez mam, żeby nie było:)

        Alwe czemu mam wrażenie, że Ty tego nie zrozumiesz....
        • lizzy1 Re: Sprzedaż resztek 09.03.11, 09:14
          Nie mam oporów przed przejmowaniem po kimś ,,używki" perfum. To nie krem, w którym poprzedni właściciel mógł mieszać palcami. Nie kupuję natomiast odlewek i wód bez atomizera, bo nie mam żadnej gwarancji, że flakon zawiera to ca ma zawierać.
    • elve Re: Sprzedaż resztek 09.03.11, 11:18
      > Jak to jest, że często spotykam oferty już częściowo zużytych perfum?

      zgaduję, że to dlatego, że zaglądasz w miejsca, gdzie takie oferty się pojawiają. zakładam, że nikt nie proponuje Ci zakupu napoczętych flakonów na ulicy.

      > Szczerze się przyznam, że wstydziłbym się sprzedawać coś, czego już używałem i
      > np. brakuje tego 1/3 objętości.

      dziękujemy za przejmującą szczerość. jakie to szczęście, że nikt nie zmusza Cię do tak wstydliwych czynów.

      > A swoją drogą jak ludzie wyliczają cenę za coś takiego?

      forumowicze udzielili już wyczerpujących odpowiedzi na to pytanie, mam nadzieję, że czujesz się usatysfakcjonowany.
    • winter76 Re: Sprzedaż resztek 09.03.11, 12:07
      Po lekturze tego wątku jestem b.zawstydzona moją pasją :))))) Idę posypać głowę popiołem,bo kadzidła fajnie pachną,ha! :)
    • michau2312 Idę przywdziać włosienicę 09.03.11, 19:36
      i pokutować za te haniebne czyny, bo kupuję prawie tylko używki.
    • a.g.n.i Re: Sprzedaż resztek 09.03.11, 21:17
      Hmmm...
      Ja ostatnio stwierdzilam, że lubię mieć perfumy "po kimś". Zwlaszcza po kimś, kogo lubię. Wtedy mają dla mnie podwójną wartość, bo jest to nie tylko lubiany przeze mnie zapach, ale dodatkowo używając go myślę o tej osobie:-)
      Mam parę flakonów odkupionych od ludzi z forum i zawsze pamiętam, co od kogo bylo:-). Szczególnym przypadkiem jest pewien flakon Króla Slońce, który odkupilam od Lucapuki:-) No po prostu nie wyobrazam sobie, żebym go nie chwycila w swoje ręce, jak Luca go wystawila:-). Nadal go mam, już się kończy, niestety...
      I tak jest tez z kilkoma innymi zapachami kupionymi tu na straganiku.
      Sama rzadko coś wystawiam, ale czasem mi się zdarza - i zawsze mam nadzieję, że może to, co wystawię, ktoś będzie używal z podobną radością. Po co ma u mnie leżeć na pólce?
      No ale myślę, że nasze forum i nasz straganik to szczególna sytuacja. I tu nie dziala coś takiego, że "wstyd wystawić, bo używane". Nie wiem, może gdzie indziej tak jest... ale nie na tym forum.
      Nie mam natomiast konta na allegro, więc tu się nie wypowiem, ale chyba tak czy tak nie wystawialabym perfum. Wolalabym wystawić je tutaj, żeby mieć pewność, że "poszly w dobre ręce":-)
    • samename Re: Sprzedaż resztek 10.03.11, 00:54
      Hmmm, nie rozumiesz?
      Jeśli zmieniasz samochód, to stary oddajesz gratis potrzebującym?
      Jeśli zmieniasz mieszkanie, to stare oddajesz gratis na potrzeby bezdomnych?
      Podobnie postępujesz np.ze sprawnym jeszcze sprzętem sportowym, gdy chcesz go wymienić na nowy? Być może, jeśli jesteś zamożny i miewasz takie kaprysy...
      Jeśli jednak sprzedajesz to, co wyżej innym, godzisz się na to, by z tego powodu tobą gardzono i dziwiono się temu, co robisz, lub gardzono tymi, którzy owe dobra od ciebie kupują?
      Mnie zdziwił twój post. Bardzo.
    • rozterka47 Re: Sprzedaż resztek 10.03.11, 01:03
      Jak to jest, że często spotykam oferty już częściowo zużytych perfum?
      > Szczerze się przyznam, że wstydziłbym się sprzedawać coś, czego już używałem i
      > np. brakuje tego 1/3 objętości.Jak to jest, że często spotykam oferty już częściowo zużytych perfum?
      > Szczerze się przyznam, że wstydziłbym się sprzedawać coś, czego już używałem i
      > np. brakuje tego 1/3 objętości.
    • franiamaj Re: Sprzedaż resztek 13.03.11, 14:11
      sibeliuss, wzdrygasz się tylko na widok uzywanych perfum? a jak egzystujesz ze swoją żoną/dziewczyną? nie dostajesz spazmów na samą myśl,ze zapewne była kiedyś dziewczyną innego? a Twój ulubiony serial to Detektyw Monk zapewne? :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka