26.02.04, 10:09
W"lepszych" czasach to jeden z ciekawszych wynalazków!Nigdy nie potrafiłem
sobie nigdy wytłumaczyć dlaczego w poniedziałki program zaczynał siędopiero
po południu,anapis "film tylko dla dorosłych" utrzymywał się przez pięć minut
i skutecznie uniemożliwiał nieletnim podpatrzenie choćby czołówki
Obserwuj wątek
    • zzdorka Re: Telewizja 26.02.04, 19:25
      Zadziwia mnie fakt, ze kiedys nie mialam tv, nie bylo kompa, internetu, dvd,
      video, magnetofonow stereo itd. I mialam zawsze mnostwo zajec. Przeraza mnie,
      ze dzisiaj ludzie nawet dorosli jak w/w przedmiotow ze soba pod namiot nie
      zabiora to chorzy sa z nudy. Ale nam sie pozmienialo.
    • edeka5 Re: Telewizja 06.03.04, 11:08
      A pamiętacie jak program telewizyjny kończył się odegraniem hymnu polskiego na
      tle powiewającej flagi? Jakie lata to były? Mi po głowie chodzi połowa lat
      80-tych.
      • luccio1 Re: Telewizja 27.06.04, 23:18
        Akurat tego szkoda. Szczęściem pozostał jeszcze hymn w PR I - o północy, i
        tamże hejnał w południe. W Europie jeszcze włoski program radiowy RAI 1 nadaje
        hymn raz przed północą i drugi raz przed 6 rano, tj. przed zmianą programu
        nocnego na dzienny; poza tym chyba tylko radiofonia węgierska (Kossuth-Radio) -
        o północy, no i słowacka o tej samej porze.
        • azraell Re: Telewizja 29.06.04, 10:43
          luccio1 napisał:

          > Akurat tego szkoda. Szczęściem pozostał jeszcze hymn w PR I - o północy, i
          > tamże hejnał w południe. W Europie jeszcze włoski program radiowy RAI 1
          nadaje
          > hymn raz przed północą i drugi raz przed 6 rano, tj. przed zmianą programu
          > nocnego na dzienny; poza tym chyba tylko radiofonia węgierska (Kossuth-
          Radio) -
          >
          > o północy, no i słowacka o tej samej porze.

          Program pierwszy polskiego radia również nadaje hymn o północy
    • mary_ann Re: Telewizja 06.03.04, 23:48
      belfegorek napisał:

      > W"lepszych" czasach to jeden z ciekawszych wynalazków!Nigdy nie potrafiłem
      > sobie nigdy wytłumaczyć dlaczego w poniedziałki program zaczynał siędopiero
      > po południu

      Niech zgadnę - przez szacunek dla rzeczywistości nieupiększonej?:-) W
      poniedziałek do południa spora część PRL-u leczyła jeszcze niedzielnego kaca??

      ,anapis "film tylko dla dorosłych" utrzymywał się przez pięć minut
      > i skutecznie uniemożliwiał nieletnim podpatrzenie choćby czołówki

      A pamiętacie "Przepraszamy za usterki" i "Prosimy nie regulowac odbiorników"?
        • zzdorka Re: Telewizja 09.03.04, 19:36
          A pamietacie sonde? To byl jeden z lepszych programow ktory mozna bylo ogladac.
          Ja, choc wtedy niewiele z tego rozumialam, ogladalam bardzo czesto z wielkim
          zainteresowaniem. A teraz mamy Discovery.
          • belfegorek Re: Telewizja 10.03.04, 13:20
            zzdorka napisał:

            > A pamietacie sonde? To byl jeden z lepszych programow ktory mozna bylo
            ogladac.
            >
            > Ja, choc wtedy niewiele z tego rozumialam, ogladalam bardzo czesto z wielkim
            > zainteresowaniem. A teraz mamy Discovery.

            Pamięta bardzo dorze że płakałem kiedy dowiedziałem się o śmierci prowadzących!
    • abere8 Re: Telewizja 01.07.04, 07:42
      Ja pamietam, jak byly tylko dwa programy telewizji i to nie na co dzien.
      Uwazam, ze to bylo ok, bo byl mniejszy wybor i czlowiek chcac nie chcac
      wybieral sobie inne zajecia, np. wyjscie na podworko - samo zdrowie! :-) No i
      dzieki temu mamy tez wszyscy podobne wspomnienia - wszyscy ogladali te same
      bajki. A teraz - w jednej szkole jest moda na Cartoon Network, w drugiej na
      Pokemony, w innej Disney itd.
      • gaudencja Re: Telewizja 22.07.04, 14:40
        abere8 napisała:

        > Uwazam, ze to bylo ok, bo byl mniejszy wybor i czlowiek chcac nie chcac
        > wybieral sobie inne zajecia, np. wyjscie na podworko - samo zdrowie! :-) No i
        > dzieki temu mamy tez wszyscy podobne wspomnienia - wszyscy ogladali te same
        > bajki. A teraz - w jednej szkole jest moda na Cartoon Network, w drugiej na
        > Pokemony, w innej Disney itd.

        Ta reglamentacja miała jednak swoje dobre strony, nieprawdaż? ;) Ja zawsze za
        nią wzdycham kiedy mam dokonac wyboru np. kafelków do łazienki...
    • orsini Re: Telewizja 07.09.04, 11:57
      A ja pamietam z postawowki jak jeden kolezka z klasy powiedzial ze po hymnie w
      telewizji sa pokazywane filmy pornograficzne, to byla sensacjia.
    • orsini Re: Telewizja 08.09.04, 14:29
      A pamietacie:
      "Radzimy Rolnikom",
      "Poligon"- to byl moj ulubiony program telewizyjny,
      "Siodemka" - prowadzil W.Mann ,
      Telewizyjne Technikum Rolnicze
      • maciachowa Re: Telewizja 15.11.04, 01:58
        "siodemka" byla tuz przed dziennikiem telewizyjnym i z tego powodu chyba dlugo
        nie pociagnela. Zaraz po zakonczeniu programu mlodziez wylaczala tv i dziennik
        byl pomijany. No to zdjeto siodemke. Wydaje mi sie, ze to byla siodemka- moze
        inny program?
        No i to swieto w niektore soboty, gdy oglaszano je wolnymi od pracy- STUDIO 2 z
        Bozena Walter i serialem Kosmos 2000. :-)) Niektorzy nauczyciele dawali sie
        namowic na wlaczenie Tv na lekcjach, sami mieli chetke obejrzec piekna pania
        Walter.
        No i program prof. A.Bardiniego. ostatnio widzialam powtorke- sam smak:-)
    • deadeasy Re: Telewizja 18.11.04, 16:11
      kto pamieta "Orbite - telewizje mlodych kosmonautow"? Pamietam jak instruowali
      jak z dwoch plastikowych misek zbudowac helm kosmonauty.

      Teleranek z "niewidzialna reka to takze Ty" i panem Slodowym?

      Kalsyka "Pora na Telesfora"... z dwoma smokami: Telesforem i Teodorem.

      A czy ktos z Was pamieta "Bajki dla Doroslych" czytane przez Jaka
      Kobuszewskiego?
      :)
      • onuferek Re: Telewizja 25.11.04, 10:15
        dobranoc dla dorosłych. A jakże. W soboty w okolicach monitora (w soboty był
        monitor, a nie dziennik telewizyjny) był program satyryczny "Zezem", prowadzony
        przez... Kto przypomni jak się nazywa. Do tej pory czasem go widzę, bardzo
        rzadko. Był taki program "Piórkiem i Węglem" dr Zina. Pisaliście o zwierzyńcu i
        piątkowych programach dla dzieci: telesfor, pankracy. Czwartki były dla
        młodzieży: Ekran z bratkiem. Wieczorem kobra. Dziennik telewizyjny trwał
        godzinę a zawsze zaczynał się: Pierwszy sekretarz KC PZPR ... był dzisiaj...
        Prognoza pogody ze zrywanymi kartkami. Trudno jest sobie przypomnieć tak na
        zawołanie większą liczbę programów, a w sumie tak niewiele istnieje do tej pory
        w niezmienionej formie. Chyba wielka gra jest jednym z niewielu przykładów.
        pozdrawiam
        • deadeasy Re: Telewizja 27.11.04, 16:08
          Piorkiem i Weglem! a jakze! :)

          Jeszcze bylo cos takiego jak "XYZ" (nie pamietam nazwiska prowadzacej go
          kobiety, pamietam tylko, ze wymawiala "r" inaczej). I program ze starymi
          filmami zapowiadanymi przez....takiego siwego goscia w ciemnych oklularach.

          Kurcze.."Zezem"... taki lysawy facet w okularach? Internet podaje Jan
          Stanislawski.

          W radiu: "Powtorka z Rozrywki", dobrze pamietam "Gajowy Marucha"? "Pan Sulek"?
            • piotrwisniewski1 Re: Telewizja 30.07.05, 09:45
              onuferek napisał:

              > >I program ze starymi
              > >filmami zapowiadanymi przez....takiego siwego goscia w ciemnych oklularach
              > .
              >
              > ten program nazywał się: w starym kinie
              -ten pan obecnie czasem jest widywany w kanale kino polska,a tak na marginesie
              pamiętacie sobotnie [kino nocne]do było coś!!!!!pozdrawiam
          • brunosch Re: Telewizja 30.07.05, 22:21
            > Jeszcze bylo cos takiego jak "XYZ" (nie pamietam nazwiska prowadzacej go
            > kobiety, pamietam tylko, ze wymawiala "r" inaczej).

            Hihihi, to byla Nina Terentiew!
          • mikronezja Ech programy ... 31.07.05, 16:17
            XYZ - prowadziła Nina Tierentiew
            Zezem (1976) - Jan Tadeusz Stanisławski (Dzień dobry mili słuchacze ... To by
            było na tyle) (scenariusz JTS i Janusz Zaorski)
            W starym kinie - prowadził to dr Stanisław Janicki
            Piórkiem i węglem - prof. Wiktor Zinn
            Zwierzyniec - Michał Sumiński
            Ekran z bratkiem - Maciej Zimiński
            Sonda - Andrzej Kurek(+), Zdzisław D. Kamiński(+), Tomasz Pyć, Marek Siudym
            Spektrum - Tomasz Pyć
            Studio 2 - Bożena Walter, Edward Mikołajczyk, Tadeusz Sznuk
      • pulma Re: Telewizja 05.10.05, 16:47
        Ja pamiętam jak uczyli by z dwóch plastikowych misek wykonać hełm kosmonauty.
        Kiedy ostatnio o tym myślałam,to nie mogłam w to uwierzyć i doszłam do
        wniosku,że albo mi się to przyśniło albo sobie to wymyśliłam-bo to po prostu
        nie-moż-li-we.
        Tymczasem mam tu potwierdzenie:ktoś pamięta to samo co ja.
        Dzięki.Pozdrawiam.A
    • cereusfoto Re: Telewizja 25.11.04, 14:10
      Marzy mi się taki program TV np. pod nazwą POWTÓRKA Z PRL-u. Widziałabym tam
      wszystkie co lepsze pozycje ( bajki , filmy, programy dla młodzieży ).
      Myślicie, że było by dużo chętnych do oglądania wspomnień? Ja jestem pierwsza.
      Hmmm, no tak, tylko kto by za mnie pracował, gdy siedziałabym przed
      telewiorem....
      • edavenpo Re: Telewizja 30.07.05, 20:32
        Kto pamieta "film dla drugiej zmiany'. Ten sam film byl pokazywany rano dla ludzi co szli do pracy na
        nocke, i potem wieczorem dla wszystkich ktorzy pracowali do 15...

        Przez lata nie mialam pojecia co to znaczylo 'dla drugiej zmiany' ;-))))
    • bdx65 Re: Telewizja 31.07.05, 13:10
      Dużo ruskich filmów propagandowych, czeskich - tych gorszych, kilkugodzinne
      przemówienia Gomułki (tak jak teraz na Kubie), wygłaszane b. niepoprawnym
      językiem. (Kisielewski - "rządy ciemniaków").
      Wreszcie coś zza oceanu - "Bonanza", "Zorro".
      Doskonały teatr TV - za mała byłam na oglądanie.
      Dobra KOBRA - rym niezamierzony
      I zawsze i wszędzie - towarzysze!- wścieklizny można było dostać.
      • kirke13 Re: Telewizja 08.08.05, 20:40
        Wielokropek - program rozrywkowy z Kobuszewskim i Janem Kociniakiem,
        Własnie leci kabarecik - Olgi Lipińskiej pierwowzór obecnego,
        Kobra - teatr sensacji, Kabaret Starszych Panów , od pogody "Wicherek" - na
        zmianę z "Chmurką" .......
        • andrz_ej Re: Telewizja 09.08.05, 21:22
          W latach 60-ych w ramach jednego czarno-białego programu TVP:
          - w środy po Dzienniku TV oglądany z wypiekami na twarzy brytyjski
          serial "Święty" z Rogerem Moorem na przemian z innym serialem
          sensacyjnym "Baron"
          - w czwartkowe wieczory albo Teatr Kobra albo Teatr Sensacji/zaczynający się
          czołówką z pajeczyną/
          -w niedzielne południa takie seriale amerykańskie
          jak:"Bonanza";"Czarownice";"Koń który mówi" a w niedzielne wieczory obok filmów
          z demoludów także często filmy amerykańskie/ np."Niagara" z M.Monroe/;
          francuskie itd..
          - w sobotne wieczory francuski serial grozy "Belphegor czyli upiór Luwru"z
          Jeanne Moreau w roli tytułowej-pamiętam jedną z zapowiedzi Suzina przed
          kolejnym odcinkiem tego serialu :" A teraz już prosze państwa najwyższa pora na
          Belfegora-dzisiejszy odcinek nosi tytuł..."
          poza filmami wieczorami były w lutym np.zawsze bezpośrednie wielogodzinne
          transmisje z Mistrzostw Świata w łyżwiarstwie figurowym,z festiwali
          piosenkarskich itp...
          Ech,wspomnienia,wspomnienia....
    • polimeraska Re: Telewizja 11.08.05, 03:27
      Ja z sentymentem wspominam:
      "pana tik-taka"(piosenki fasolek-"szczotka pasta kubek ciepła woda..."i zając
      poziomka:)i jeszce piosenka o cieście ze śliwkami:)
      "pan kleks w kosmosie "i reszta przygód(i "fantazja fantazja ,bo fantazja jest
      od tego....";czy"kaczka dziwaczka")
      "przyjaciele wesołego diabła"
      "teleranek"-i teledyski NEW KIDS ON THE BLOCK:))
      "mini lista przebojów"
      taki program prowadzony pzrez p.Zaorskiego-dzieci mówiły o jakiejs rzeczy a
      dorosli zgadywali co to jest...
      "pankracy"
      wakacyjne seriale dla dzieci typu: "dziewczyna i chłopak";"podróz za jeden
      usmiech";"pan samochodzik":)))

      A tak przy okazji,ŚWIETNE FORUM!!!POZDRÓWKA DLA WSZYSTKICH:)))
    • olimpia01 Re: Telewizja 25.08.05, 14:49
      A kto pamięta STUDIO 2 w sobotę po południu? Nadawali "Planetę małp" ! Jeszcze
      było TELE ECHO z Ireną Dziedzic-ówczesny tok show ;)
      A w radio w niedziele katowali ludzi muzyką ludową-pamiętacie?
      • cereusfotka Re: Telewizja 25.08.05, 14:58
        Oh to były czasy. Panią Irenę pamiętam - miała klasę. Podobał mi się jej
        malutki notesik z długopisem, też taki chciałam mieć.Zawsze oglądałam z
        rodzicami ten program ( choć jako małe dziecko niewiele z tego rozumiałam ).
        Straszny natomiast dla mnie był ten sygnał dźwiękowy. Chyba ktoś z Was też już
        o tym pisał, że wywoływał w nim strach. We mnie też.
          • margo.pf Re: Eureka - kto pamieta Jerzego Wunderlicha? 25.08.05, 22:33
            Doskonaly program popularno-naukowy. To w nim uslyszalam po raz pierwszy o
            swiatlowodach z ktorych dzis korzystamy, zalazkach netu i innych nowosciach
            technicznych. A ci ktorzy wychowali sie na poniedzialkowym Teatrze Telewizji do
            dzis wzbudzaja w innych nacjach podziw doskonala znajomoscia teatru. No i wtedy
            w TV mowiono jeszcze po polsku. Prezenterzy umieli odmieniac liczebniki i
            odmieniac przez przypadki. Po 20 latach poza krajem czasami trudno bylo mi
            zrozumiec dziennik TV. Szczegolnie gdy mi wmawiano, ze cos ma miec miejsce np.
            w roku dwa tysiace szesc. Nic tylko rzucic kapciem w odbiornik.
            • dorrit Stare Kino 27.09.05, 11:57
              Stare Kino - zawsze obecne w okolicach Bozego Narodzenia, a w pewnym okresie -
              co niedziele. Z interesujacymi omowieniami Janickiego. Uwielbialam je. Jako
              male dziecko po raz pierwszy zobaczylam duet Dymsza - Bodo w komedii "Pawel i
              Gawel". I te wspaniale piosenki!
              • luccio1 Re: Stare Kino 29.09.05, 20:56
                W r. 1988 puszczono tam - w Wigilię - po raz pierwszy po wojnie film "Włóczęgi"
                ze Szczepkiem i Tońkiem - z piosenką zaraz w czołówce: "Gdybym się raz jeden
                narodzić miał znów - tylko we Lwowie!".
                • dorrit Re: Stare Kino 05.10.05, 09:57
                  Doskonale pamietam - wtedy po raz pierwszy obejrzalam ten film i zachwycilam
                  sie piosenka! Jakis czas pozniej nabylam plyte z piosenkami lwowskimi - cuda!

                  "A gdybym sie jeszcze narodzic mial znow - tylko we Lwowi! (brakuje tam -e na
                  koncu, tak po lwowsku...)
                  Bo bogacz i dziad tam jest za pan brat i kuzden ma usmich na twarzy!
                  A panny to ma slodziutkie ten grod - jak sok, czekolada i mniut!"
                  • luccio1 Re: Stare Kino 05.10.05, 20:48
                    Ta - tylku we Lwowi!
                    Ale to nie są najważniejsze słowa tego tekstu. Najważniejsze są w drugiej
                    zwrotce:
                    Mużliwy, że wieli pinkniejszych jest miast -
                    Lwów to jest jedyn na świeci!
                    I z niegu wyjechać - ta gdzież ja bym mógł!
                    Ta skarz mni Bóg!

                    Film wszedł na ekrany wiosną 1939. Zaraz potem był rok 1945 i 1946 - "Wyrzucili
                    nas - wiadoma sprawa za co! wyrzucili, kazali iść precz!..." - i jeszcze
                    trzeba było poprosić o to, żeby być wyrzuconym (czyli "repatriowanym"), i
                    podpisać się pod tym! (Niemcy w tym samym czasie nie musieli pisać podań o
                    repatriację). A potem zostawał kac na całe życie.
                    Dobrze pamiętam obóz wędrowny na Dolnym Śląsku, rok 1977 - żyli jeszcze ci,
                    którzy musieli podejmować decyzję: podpisywać prośbę o wyrzucenie z ojczyzny,
                    czy ryzykować pozostanie, biorąc pod uwagę wszelkie możliwe konsekwencje...
                    Omalże wszyscy ludzie z Małopolski Wschodniej, których wtedy spotkałem na
                    Śląsku, sami, bez słowa z mojej strony, zaczynali się usprawiedliwiać, że są
                    tu, a nie u siebie.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka