Gość: GH
IP: 213.25.43.*
05.04.04, 11:46
Apropos poprzedniego wątku. W marcu br. byliśmy w Sharm. lot tam 20.03.
powrót 27.03. W obie strony była w samolocie grupa pracowników Citibank-u.
Chyba wyjazd motywacyjny.Większość w koszulkah firmowych. Latamy już od wielu
lat ale czegoś takiego jeszcze nie przeżyliśmy. Totalne zdziczenie. Krzyki.
łażenie po samolocie. Stewardesy nie mogły dać sobie rady. Po wylądowaniu w
Egipcie interweniował kapitan.Większość pijana /pili własny alkohol/. W
drodze powrotnej to samo a nawet gorzej. Na Okęciu jednego z uczestników
wynoszono z samolotu. Odtąd za każdym razem gdy słyszę nazwę Citybank to
widzę tę pijaną hordę. Wyjechali w nagrodę i zrobili za to firmir wspaniałą
reklamę.