sorbet
24.07.04, 01:08
Dziś łaziłem do Blue City i coś mnie skusiło żeby wejść do perfumerii
Quality. Chyba Forever napisał o niej kilka dni temu. I widziałem Costium
National wszystkie 3 wersje, a później Creeda:-) Wąchałem 2 CN (edp i edp
intense) oraz 3 Creedy. Więcej chyba nie dałbym rady.
Na pierwszy ogień poszedł Vetiver Original. Super świeży, zielony ale
i "lodowaty":-) Czułem, jakby odświezał mnie plusk lodowatej wody z górskiego
strumienia :-). Później zapach staje się trochę "mydlany" i "biało-piżmowy".
Podobny do TM Cologne, tylko zieleń jest tu wcale taka ciężka i "drewniana",
lecz subtelna i leciutka, trochę także "od kamieni" (słonna!) i bardzo,
bardzo czysta. Wetiweru prawie nie czuć:-), od czasu do czasu tylko przejawia
się ciut suchej gorzkości wetiweru.
Bardzo podoba mi się "mydłowatość" tego zapachu, jest genialnie stonowana.
Podobno uzyskana przez m.in. neroli i zielony jaśmin. Ale nie czuję jaśminu
wcale :-) Świetny zapach, bardzo "cichy", ale świeżutki i trzyma się raczej
blisko skóry. Oczywiście, pachnie niezmiernie fajnie od 17tej:-)
Poprawka, wetiwer jest, lecz czyściutki, miękki i leciutki. Chyba nawet
lżejszy niż w EdCampagne. Ta woda jest po prostu super zmieszana:-)
Później pan podał mi Himalaya a ja prosiłem także o Bois du Portugal. Bois
pachnie b.mocno i b.męsko. Dla mnie to zapach skórzany, ale świeży i drzewny,
ciemno-zielony i bez żadnej "miękości":-) Nuty glębi mocno drzewne, lekko
pudrowo-kremowe, napewno przez drzewo sandałowe.
Himalaya miał być bardzo chłodny i świeży. Bardzo świeży tak, ale nie aż
lodowaty jak Vetiver:-) Wydaje mi się że jest to woda klasyczna, z cytrusami
w głowie, a lekko mchowo-cytrusowy i drzewny w głębi. Taki mocniejszy Higher.
Teraz z papierku wydobywa się także chyba nutka piżma, miękka i lekko słodka.
Creed jest drogi, 500 zł za butelkę (chyba 125 ml, nie pamiętam dok.) Pachnie
także (grubymi) pieniędzmi:), z wyjątkiem chyba debiutującego w tym roku
Vetiver. Firma jest znana z zastosowania najdroższych składników naturalnych
i legendarnych klientów:-) Bardzo nie w moim typie, ale zapachy są naprawdę
super zrobione.
O ile pamiętam, sklep ma jeszcze Green Irish Tweed, Millesime Imperial i
Tabarome. Obsługa w sklepie jest bardzo fajna:-) no i byłem tak zaskoczony,
że pomyliłem Himalaya z GIT (co podobno jest pierwowzorem dla Cool Water).