10.12.05, 18:51
Io Capri:

Zielony zapach, pylisty, odrobinę ziemisty, jakby kwiaty i liście
razem. Wyczytałem że jest figa i herbata, więc porównuję z PFiguier LA. No i
bardziej LA mi się podoba. Ta zieleń Capri dość szybko łagodnieje, pachnie
chłodnym mydlem zmieszanym z czymś odrobinę ciepłym, korzennym, jakby imbirem.

A i faktycznie czuć słodzoną (zieloną?) herbatę :-P

Natomiast LA jest superancko zielony, orzeźwiający, jednak bez tej agresywnej
nuty świdrującej w nosie:-P. To naprawdę słoneczny zapach. A później robi się
drzewnie, miękko. Jak im się udało zrobić wyrazisty, a zarazem łagodny
zapach, jestem pod wrażeniem:-)



Flori di Capri

Powinno być Ylang ylang di Capri:-P Słodki, miodowy, gęsty, ylang. Musi być
chyba także tuberoza, bo początek b.słodki i "jewabisty". Ale ten słodycz
wyparuje dość szybko, zostaje klasyczna "papka" ambrowo-kwiatowa, troszkę
ostrzejsza dzięki goździkom.

Teraz czuję "kwaśnawy akord" (to chyba ambra i sandałowiec) którego zazwyczaj
nie ma w selektywnych zapachach. Ciekawy jestem czy drzewo sandałowe później
mocnej się wybije, bo bardzo to lubię:-) Na razie jest już fajny mleczno-
foliowy obłoczek.

Fajnie. To co zapowiadało na "nudnawy" kwiatek zaczyna stawać się coraz
ciekawsze.

Nuty: ylang, konwalia, goździki, mech, drzewo sandałowe, ambra.
Obserwuj wątek
    • zettrzy Re: Carthusia 10.12.05, 19:08

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15707&w=25385769&a=25385769

      kiedys zalozylam watek o Carthusii, ale nie moge go znalezc - w cytowanym poscie
      wzmiankuje ten watek
      Arie di Capri wystawie na Galerii Mody w moim watku o perfumach
    • sorbet Aria de Capri 10.12.05, 19:16
      Chłodny i także bardzo mocno-kwiatowy początek. Mam skojarzenie z Samsarą:-))))
      Ten zapach krzyczy "Lata 80te", dusi i gryzie z moja skórą.

      Nuty: jaśmin (mocny), irys (trochę czuć), mimoza, brzoskwinia (czuć), liście
      laurowe.

      Natomiast Flori wraca do "nudnawego kwiatu":-)) Te zapachy Carthusii mają
      bardzo dystygowaną głębię, w "europejskim stylu":-P.
      • zettrzy Re: Aria de Capri 10.12.05, 20:41
        sorbet napisał:

        > Ten zapach krzyczy "Lata 80te", dusi i gryzie z moja skórą.
        >
        sugerujesz ze mam jakies niezdrowe ciagoty do tej dekady? nie wykluczam, byla
        fantastyczna, takze w mojej biografii, moglabym to przezyc jeszcze raz
        • sorbet Re: Aria de Capri 10.12.05, 21:00
          Nie, hehe. Napisałem nie wiedząc że napisałaś post wcześniej. (Wącham, czekam i
          pisze na bieżąco). Lecz chyba cię kojarzę z glamour lat 80tych, jeśli chodzi o
          styl, VW np....

          A ta dekada to bardzo ciekawa, "power dressing", styl konserwatywny-elegancki
          miesza się z Madonną, pojawienie się Japończyków, większość domów mody wtedy
          się wzbogaciła i wyrobiła sobie renomę (teraz już są establishment). Także
          pokolenie lat 80 teraz rządzą :-P nic dziwnego, że dekada ciągle wraca
          przynajmniej w modzie.
          • sorbet Ligea i Mediterraneo 10.12.05, 23:08
            M jest limonkowy, liście limonki (uwielbiam ten zapach, jest chyba w Fier AG),
            skórka. I niestety herbata. Bo herbę wolę wędzoną, mocną, albo oolong, która
            pachnie jak wietnamska magnolia. A tu ta herbata jest spokojna, fajna, śliczna
            i nic więcej:-P


            Ligea jest trochę "włochaty":-P tj. czuję coś jak olejek osmanthusa, który
            porównywano do suszonych moreli. Trochę podobny (w sensie "włochatości" do Etro
            Royal Pavillon. Poza tym słodki (jest tam oppopanax) i odrobinę pikatny. Na
            początku czuję też kwaśne limonki. To zabawne, bo przypomina mi limonki
            marynowane w roztworze solnej, które moja babcia zawsze mi dawała kiedy miałem
            zapalenie gardła:-P
            • sorbet Re: Ligea i Mediterraneo 11.12.05, 00:58
              W sumie Ligea najfajniej pachnie teraz, ciepło, słodko i fajowsko mlecznie.
              Trochę chyba jak Cinema, Sensi. To jest ten oppoponax?

              (nastrój podkręciłem jednak Nuit au desert:-P)
    • a.g.n.i Re: Carthusia 11.12.05, 02:31
      Najwyższy czas się wybrać do Q;-)
      Podczas mojej ostatniej wizyty Carthusia była jeszcze w sferze planów, jako
      ta "druga niespodzianka" - pierwszą było Penhaligons;-)
        • a.g.n.i Re: Carthusia 11.12.05, 10:39
          Zobaczymy;-P
          No wiesz, ja nie tylko takie dziwadła skórzano-drzewno-żywiczne noszę;-P
          Wypraszam sobie;-D. "Eleganckich" zapachów też mam parę (24 F np.), szypry też
          lubię, a kwiaty - to od nich samych zależy, jak się na mnie rozwiną;-)
    • mathilde17 Re: Carthusia 12.12.05, 22:10
      Nie- to chyba nie opoponaks jest mleczny i łagodny...określiłabym go raczej
      jako, hm, mdląco ostry. To jest to coś, co nie pozwala mi się przełamać
      względem Shalimar. Czuć go też wyraźnie w Eau Lente Diptyque. W małych
      stężeniach go znoszę (chyba - bo jest, zdaje się, w wielu zapachach), ale w
      wymienionych nie da rady, i Ligea też odpada. Fiori i Aria di Capri są zbyt
      kwiatowe, ale Io to taki czysty, ostry sok roślinny, świeżo złamana łodyga.
      Bardzo mi się podoba.
      Swoją drogą ciekawe, może Quality sprowadzi też Diptyque?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka