Dodaj do ulubionych

kiedy znow zakwitna biale bzy

06.05.06, 04:23
czyli teraz
poszlam na spacer przez nasza wies i obwachalam pare kwitnacych krzakow bzu co
rosly przy drodze... jeden nawet byl bialy
tak, pachnial niewatpliwie bzem, tyle tylko, ze kiedy wrocilam i wachnelam
mleczko o zapachu bzowym Caswell Massey zlapalam sie na tym ze kosmetyk
pachnial jakos bardziej prawdziwie, az sie chce powiedziec bardziej
naturalnie, niz kwiat od ktorego pochodzil
i tu jednego nie rozumiem - albo te krzewy bzu sa tak zmeczone obecnoscia
stacji benzynowych, stezeniem spalin w powietrzu, wyziewami z okolicznych
restauracji ze po prostu oslably i nie maja sily pachnac tak jak kiedys; albo
ja jestem tak przyzwyczajona do zapachow z butelek ze odbieram naturalne jako
kiepskie imitacje
Obserwuj wątek
    • akikoo Re: kiedy znow zakwitna biale bzy 06.05.06, 08:28
      Z pewnością chodzi o to, że dla Twojego nosa naturą stały się chemiczne zapachy
      z buteleczek, a prawdziwa natura okazuje się już nienaturalna :)
      • rawita Re: kiedy znow zakwitna biale bzy 06.05.06, 11:09
        Ja ostatnio włóczę się wieczorami wyłącznie w celach zapachowych. Bez mi pachnie
        jednak bardziej bzem niż perfumy. Bosko! Uderza wszechobecny zapach czeremchy.
        Straszliwie odurzający, trochę miodowy. Swoją drogą, skąd przekonanie, że
        zapachy kwiatowe są delikatne? Perfumy o zapachu kwiatów czeremchy mogłyby
        zabić. Z wczesnowiosennych zapachów najbardziej podoba mi się jednak zapach
        magnolii. Przedziwny! Taki tajemniczy.
        • elve Re: kiedy znow zakwitna biale bzy 06.05.06, 11:36
          hehe
          gdzie Wy mieszkacie, że się spytam niedyskretnie? bez, magnolie, czeremcha? u
          mnie zakwitły forsycje :D
          a co do bzu, to do tej pory nie wąchałam niczego, co pachniałoby tak jak on,
          wszystkie imitacje trącą mi syntetycznością na kilometr, tak jest zresztą z
          większością kwiatowych zapachów.
          • icegirl Re: kiedy znow zakwitna biale bzy 06.05.06, 11:58
            Ja jeżdzę do domu rodzinnego - ostatnio stwierdziłyśmy z przyjaciółką, że to
            jest miasto magnolii - rosną chyba wszędzie ;-)
            Ale w Krakowie, koło mojego domu, jest park. Co za zagłębie zapachów - bez,
            czeremcha, trawa, ziemia.
            • rawita Re: kiedy znow zakwitna biale bzy 06.05.06, 12:36
              No właśnie, w Krakowie to jest chyba jakiś mikroklimat. Zawsze wszystko
              najszybciej tu zakwita. Pewnie przez tą czapę smogu :)
    • perfumiarz ja zjadam białe kwiatki, się z naturą witam :) 09.05.06, 10:10
      Ja też oddycham w Sadach Żoliborskich, bo wszystkie drzewa w bieli, nad sadami
      obłok eteryczny ;)) A czeremchę z chęcią bym powąchał zanim obejrzę
      Jasminum ;)) Czy ktoś wie może gdzie w Warszawie można znaleźć kwitnącą
      czeremchę??? No i bez... Już Sapkowski o tym... ;)))) I nieprzypadkowo właśnie
      te zapachy są zapachami miłości ;) Ta korelacja, że maj i "te klimaty" jest
      nieprzypadkowa ;))) p.
      • elve Re: ja zjadam białe kwiatki, się z naturą witam : 09.05.06, 14:05
        ja wiem, gdzie czeremcha kwitnie w Gdańsku, jakby ktoś chciał. akacje też mam
        namierzone ;) i rokitnik :)
        • kasia_t2 Re: ja zjadam białe kwiatki, się z naturą witam : 19.05.06, 12:03
          elve napisała:

          > ja wiem, gdzie czeremcha kwitnie w Gdańsku, jakby ktoś chciał. akacje też mam
          > namierzone ;) i rokitnik :)

          Elve, napisz proszę gdzie powącham czeremchę w Gdańsku? Może zdążę jeszcze
          zanim przekwitnie.
          • elve Re: ja zjadam białe kwiatki, się z naturą witam : 19.05.06, 16:43
            Kasiu, w parku oliwskim u góry wodospadu.
            • kasia_t2 Re: ja zjadam białe kwiatki, się z naturą witam : 19.05.06, 19:42
              Dziękuję za info, w niedzielę pojadę obwąchać krzaczki.
              • elve Re: ja zjadam białe kwiatki, się z naturą witam : 20.05.06, 01:34
                nooo, krzaczek to to nie jest :D
      • alixana Re: ja zjadam białe kwiatki, się z naturą witam : 09.05.06, 14:25
        perfumiarz napisał:

        > No i bez... Już Sapkowski o tym... ;)))) <

        W parze z agrestem ;)

        A swoją drogą, czy ktokolwiek słyszał o agrestowej nucie w perfumach? Kiedyś
        szukałam i poniosłam druzgoczącą klęskę ;) Choć bzowych nut trochę się
        przewinęło ;)
        • elve Re: ja zjadam białe kwiatki, się z naturą witam : 09.05.06, 14:50
          ja czuję agrest w l'eau chip and chic moschino, które właśnie na sobie mam.
      • kasia.winna Re: ja zjadam białe kwiatki, się z naturą witam : 09.05.06, 15:52
        perfumiarz napisał:
        > Czy ktoś wie może gdzie w Warszawie można znaleźć kwitnącą
        > czeremchę???
        W parku przy placu Wilsona
      • milena.rl Re: ja zjadam białe kwiatki, się z naturą witam : 09.05.06, 16:04
        Uwielbiam czeremchę :)) Tam, gdzie mieszkam jest jej masa, jedna ulica cała w
        czeremchach, zwisające białe grona, oszałamiający narkotyczny zapach,
        przechodzacy czasem w coś wręcz syntetycznego, świeżo-plastikowego :)
        • rawita Re: ja zjadam białe kwiatki, się z naturą witam : 09.05.06, 17:37
          A są jakieś perfumy z nutą czeremchy?
      • a.g.n.i Re: ja zjadam białe kwiatki, się z naturą witam : 09.05.06, 21:00
        A myślałam, że tylko ja każdy listek i kwiatek nadgryzam;-P
        A płatki dzikiej róży też chrupiesz? tej mocno różowej? Spróbuj, dobre;-)
        • milena.rl Re: ja zjadam białe kwiatki, się z naturą witam : 09.05.06, 23:53
          ;)) najsmaczniejsze są akacje.
          • milena.rl :))) 09.05.06, 23:59
            Pomyślałam, że nie ma co się krępować i robić z tego tematu tabu. Trzeba stanąć
            twarzą w twarz z nagą prawdą. Wszystkie na tym forum jesteśmy odjechane:)
            Wszystkie jemy kwiatki :))
            Ja wcinam oprócz akacji różę, kwiaty jabłoni, stokrotki dodaję do wiosennej
            zupy a z kwiatostanów czarnego bzu robię lemoniadę.
            • a.g.n.i Re: :))) 10.05.06, 08:32
              no wreszcie ktoś to napisał;-)
              Na lemoniadę z czarnego bzu nie wpadłam, ale robimy herbatę z płatków róży oraz
              z liści poziomek i malin. Przepis znaleźliśmy kiedyś w jakiejś ksiażeczce z lat
              70-tych, w stylu "jak przeżyć tydzień w lesie w komfortowych warunkach". Co do
              komfortu tych warunków, to można by się spierać;-P, choć niby teraz modne
              są "szkoły przetrwania", ale przepisy na herbatki fajne.
            • a.g.n.i Re: :))) 10.05.06, 08:34
              aha i jako dziecko wyżerałam takie różowe kwiatki z żywopłotów, nie wiem co to
              było;-) owoce są raczej na pewno trujące, a kwiatki zgniatałam w palcach i
              miały w środku bardzo słodki sok;-)
              A akacja rzeczywiście dobra;-)
              • lucapuka Przepis na akację 10.05.06, 09:04
                Moja ś.p Babcia opowiadała mi że w czasie wojny robiła swojej rodzinie w
                czerwcu taką oto potrawę: kiść akacji maczany w cieście naleśnikowym i na
                rozgrzany olej ( może to była wersja wojenna ciasta naleśnikowego i oleju, ale
                podobno dzieci za tym przepadały). Przypominam sobie o tym przysmaku zawsze
                kiedy nie ma już albo jeszcze akacji, może w tym roku je przydybię....
                • kasia.winna Re: Przepis na akację 10.05.06, 12:55
                  Akacja jest trująca. Co prawda kwiaty najmniej, ale nie objadajcie się nimi, bo
                  kogo bedę czytać ;-)
            • benita5 Re: :))) 10.05.06, 11:07
              milena.rl napisała:

              > Pomyślałam, że nie ma co się krępować i robić z tego tematu tabu. Trzeba stanąć
              >
              > twarzą w twarz z nagą prawdą. Wszystkie na tym forum jesteśmy odjechane:)
              > Wszystkie jemy kwiatki :))

              a kto je pokrzywe? oczyszcza krew i dziala moczopednie ... co prawda nie ma
              kwiatkow, jak podobna do niej jasnota...;))
              Z kwiatkowych smakolykow to pamietam, ze jezdzac na wakacje do Debek, nasza
              gospodyni serwowala " miod z zoltych platkow mleczy" ...slodkie to bylo
              niemozebnie i wolalam unicestwiac dmuchawce nizli jesc ten miodek...
              Tam tez zasmakowalam w kaparkach nasturcji robionych w zalewie...;)) Nie wiem
              czy to byla kulinarna atrakcja regionalna, ale obecnie kaparki sa dostepne w
              delikatesach;)) ...a niedlugo u mnie na balkonie...
              • rawita Re: :))) 10.05.06, 11:30
                A jecie koniczynę? Różowa ma boskie koniuszki płatków (te od środka).
                Słodziutkie, Z rzeczy bardziej cywilizowanych, świetna jest alkoholowa nalewka z
                mleczy, a róża super do herbaty.
                • vanilia72 Re: :))) 10.05.06, 11:35
                  Ja jadałam różową koniczynę ;), ale jest coś co nie wiem jak się nazywa,
                  mówiono na to "chlebek", jak byłam mała - też lubiłam to jeść ;)) - rośnie w
                  koniczynie, ma maleńkie białe kwiatki
                  • rawita Re: :))) 10.05.06, 13:41
                    a owszem, jest takie coś. Tyle że ja z tego jadłam liście :), takie małe w
                    kształcie serduszek
                    • benita5 Re: :))) 10.05.06, 14:26
                      konsumpcja czterolistnych koniczynek? no przyznaje sie...ja tez ;)))
                    • a.g.n.i Re: :))) 11.05.06, 23:39
                      a tak, liście w kształcie serduszek... to i ja się przyznaję.
              • a.g.n.i Re: :))) 11.05.06, 23:38
                Zdarzało mi się dodawać pokrzywę do sałatki;-)
                A z kwiatów mniszka lekarskiego z kolei robimy wino;-)śmieszne jest, lekko
                gorzkawe w smaku.
                • zettrzy bratki i nasturcje 14.05.06, 04:53
                  lubie w salatce - kwiatki, to jest, bratki sa nieco slodkawe a nasturcje
                  leciutenko pieprzne
                  mozna je troche posolic ale wole surowe
                  • elve Re: bratki i nasturcje 14.05.06, 11:36
                    mówicie, że bratki słodkie? chyba zaraz sobie parę wkroję do sałatki owocowej :)
                    • zettrzy Re: bratki i nasturcje 14.05.06, 20:10
                      nic nie kroj, to maja byc cale kwiatki! tyle ze bez lodyzek!
                      • lucy215 Re: bratki i nasturcje 14.05.06, 21:55
                        Ja sobie też nadgryzam to i owo :) Moja babcia robiłą sałatkę z młodych liści
                        mleczy i z pokrzywy. Osobiście lubię szczaw prosto z łąki i pożuc od czasu do
                        czasu igiełkę z jakiegoś świerka... :)
                        • a.g.n.i Re: bratki i nasturcje 14.05.06, 22:09
                          no właśnie, o pogryzaniu żywicy z drzew zapomniałam;-) Uwielbiam - lepsze niż
                          guma do żucia;-P
            • eviann Re: :))) 16.05.06, 21:52
              milena.rl napisała:

              > Pomyślałam, że nie ma co się krępować i robić z tego tematu tabu. Trzeba
              stanąć
              >
              > twarzą w twarz z nagą prawdą. Wszystkie na tym forum jesteśmy odjechane:)
              > Wszystkie jemy kwiatki :))
              > Ja wcinam oprócz akacji różę, kwiaty jabłoni, stokrotki dodaję do wiosennej
              > zupy a z kwiatostanów czarnego bzu robię lemoniadę.
              Moja znajoma robi nalewke z kwiatow dzikiego bzu .Smakuje przepysznie jak
              sok ,slodziutka mozna sie delektowac bez konca...
    • perfumiarz Przyznaję ze skruchą... 10.05.06, 18:48
      W dniu dzisiejszym, nie dalej jak dwie godziny temu, spożywałem kwiatostany
      bzu, oraz czeremchy, czego bardzo żałuję. Proszę o łagodny wymiar
      kary ;))))))))) p.
    • a.g.n.i Re: kiedy znow zakwitna... 12.05.06, 21:17
      Może nie kiedy zakwitną, ale kiedy jedna z moich roślin obudzi się do życia?

      Wygląda na to, że w tym roku nie będziemy mieli tak pięknie obrośniętego
      balkonu...jedno z naszych ukochanych pnączy - rdest czerwony, który rósł
      błyskawicznie i przepięknie oplótł nam balkon tworząc ścianę zieleni
      zasłaniającą od nadmiaru słońca (balkon wychodzi na zachód a właśnie
      wieczorkiem tak miło posiedzieć na balkonie sobie....) - zdechł. Balkon
      oplatają suche badyle. Myśleliśmy, ze może obudzi się z jakimś opóźnieniem, ale
      kurczę, za długo coś...

      Może zmarzł zimą... no bo nie podejrzewam, żeby ktoś mu krzywdę jakąś zrobił,
      wszyscy się do naszego balkonu odnosili z sympatią raczej i gratulowali...

      Dam mu jeszcze szansę, ale boję się, że nic z tego... nie chcę mieć łysego
      balkonu, no! mam pod balkonem bez, pnącą różę, dzikie wino... ale z tym rdestem
      tak ładnie było...
      • epikurejka Re: kiedy znow zakwitna... 12.05.06, 22:50
        obawiam się, że moje 3 powojniki na balkonie spotkał ten sam los. Nie widać
        żadnych oznak życia a były takie piękne. Przypuszczam, że zmarzły zimą choć
        osłonione
        • a.g.n.i Re: kiedy znow zakwitna... 15.05.06, 08:23
          kurczę, no... nic, ani drgnie. Myśleliśmy, ze moze wody ma za mało i podlewamy
          codziennie dwoma baniakami. Nie drgnie nawet skubaniec.
          Cholerka, to co, wykopać go? A raczej wykarczować, bo juz ta cześć przy ziemi
          to normalny zdrewnialy pień...
          I co zamiast niego? Mój gada o winogronach, ja się os boję... wolałabym już
          dzikie wino...tyle że to wszystko wolno rośnie. Jedyne, co roslo jak szalone,
          to ten rdest... no i róża całkiem nieźle szla w góre, tylko miała niemiłą
          przygodę z kosiarką, ale już znow imponująco odbiła. Będzie pachnieć:-)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka