Dodaj do ulubionych

"coś" dla mojej mamy

30.09.06, 11:00
Moja mama (po sześciesiątce) zapragnęła dostac na imieniny prawdziwe perfumy.
Doradźcie proszę, jakiś zapach - mama nie uzywa żadnych, a na pytanie, jakie
perfumy jej się podobają, odpowiada: "kiedys lubiłam Masumi".
Bardzo proszę o pomoc. Pozdrawiam. Kasia
Obserwuj wątek
    • lune Re: "coś" dla mojej mamy 30.09.06, 12:13
      nie uzywa zadnych perfum ???

      proponuje pojsc do sephory i skropic zapachami ze trzy blotterki - zapakowac
      kazdy w folie i pojsc do mamy z prosba by powachala sobie i zastanowila sie :)

      na twoim miejscu siegnelabym po zapachy delikatne, np. Emporio Armani White for
      Her, Eclat d'Arpege Lanvina, Le Feu Light Issey Miyake (nie wiem czy nadal jest
      na polkach w sephorze) ... a moze Stella Stelli Mc Cartney ? - choc nie lubie
      rozy w zapachach ... ta mnie urzekla :)

      nie ryzykowalabym ciezkich orientalnych woni ani mocno slodkich 'nowosci' ;
      UWAGA ! panie w sephorze beda cie przypierac do muru twierdzac uparcie
      ze 'ostatni krzyk zapachowej mody' w odjazdowym rozowym kolorze - to
      bedzie 'cos w sam raz' :)))

      z zapachami nie ma pewnosci zadnej ... moze twojej mamie podobalyby sie zapachy
      orientalne ? ciezko doradzic, naprawde - wiec pomysl z blotterkami bedzie chyba
      dobry ... a jesli mamie cos sie spodoba - to pozniej zakupy oczywiscie na
      Allegro :)

      lune
      • akikoo Re: "coś" dla mojej mamy 30.09.06, 12:44
        Lune, absolutnie nie zgadzam się z Tobą - jeżeli mama lubiła masumi, to nie
        będzie zachwycona takimi lekkimi zapachami. Masumi (ten dawny, z Pewexu) to był
        mocny i zdecydowany zapach, z charakterem. Moja mama, wielbicielka dawnego
        Masumi, dzisiaj stwierdza, że odnajduje jakieś podobne nuty (to oczywiście
        odczucie subiektywne): w Opium, w 24 Faubourg i innych tego typu zapachach -
        mocniejszych i eleganckich.
        Ja proponuję zdecydowanie Opium, podpierając się opinią mojej mamy.
        • lune Re: "coś" dla mojej mamy 30.09.06, 13:08
          akikoo napisała:

          > Lune, absolutnie nie zgadzam się z Tobą - jeżeli mama lubiła masumi, to nie
          > będzie zachwycona takimi lekkimi zapachami. Masumi (ten dawny, z Pewexu) to
          był
          >
          > mocny i zdecydowany zapach, z charakterem. Moja mama, wielbicielka dawnego
          > Masumi, dzisiaj stwierdza, że odnajduje jakieś podobne nuty (to oczywiście
          > odczucie subiektywne): w Opium, w 24 Faubourg i innych tego typu zapachach -
          > mocniejszych i eleganckich.
          > Ja proponuję zdecydowanie Opium, podpierając się opinią mojej mamy.


          Hmmmmmmmm :) a ja lubilam Masumi (pytanie raczej : kto nie lubil ? ;)))- a nie
          cierpie Opium i kompletnie nie pociaga mnie 24 Faubourg ;
          to ze ktos przed 30 laty lubil Masumi - nie przesadza o niczym ; wazniejsze
          jest to - co stalo sie pozniej tzn. jakie zapachy 'sie lubilo', 'sie
          wybieralo', 'sie nosilo' ;
          wystarczy poczytac CV zapachowe :))) - i przesledzic skomplikowane drozki
          zapachowe jakimi furumki dochodzily do swoich aktualnych perfumeryjnych
          zachwytow :) nie ma tu prostego przelozenia ;

          wspomniana we wstepie mama - nie uzywala od czasow Masumi ZADNYCH perfum ; nie
          mozna wiec przewidziec - co jej sie TERAZ spodoba :) poza tym ... preferencje
          zapachowe zmieniaja sie, zmienia sie skora, inaczej odbieramy kompozycje
          zapachowe, inaczej sie na nas 'nosza' wiec ..............

          nie jest to proste (jak juz wczesniej wspomnialam) - i trzeba mamie podsunac
          pod nos blotterki lub probki - bo bazujac na wlasnych doswiadczeniach lub
          doswiadczeniach swoich mam - mozna strzelic kula w plot i 'uszczesliwic'
          zapachem ktory dla mamy bedzie po prostu ... szkaradzienstwem :)

          zaproponowalam zapachy delikatne - ale napisalam rowniez - ze mozna i orient
          jakis przetestowac :) nigdy nie wiadomo co tak naprawde kryje sie w zapachowych
          apetytach mamy :)))

          lune
        • lucapuka Re: "coś" dla mojej mamy 30.09.06, 13:18
          a propos Masumi - moze dlatego mama je lubiła, bo nie miała wyboru. O ile
          pamiętam ( czasy moich studiów) - wszystkie wtedy pachniałyśmy Masumi, Blaize
          albo mydłem Zielone Jabłuszko, nie zastanawiając się specjalnie czy takie czy
          inne zapachy lubimy. Po prostu to były jedyne dostępne, czułyśmy się luksusowo
          i nie przeszkadzało nam, że wszystkie używamy tego samego. Pamiętam windę w
          akademiku, która rankiem pachniała Masumi. Nie było wtedy analizowania nut
          głowy, serca, nie myslało się o tym. Masumi było jak symbol - zapach Zachodu.:)
          A już jak któraś miała np. Charlie z Pewexu, albo dostała gdzieś z zagranicy
          Chanel, no to nie było problemu czy je lubi czy nie lubi. Pachniała francuskim
          zapachem i czuła się jak bogini. Dlatego preferencje Mamy mogą być aktualnie
          inne. Pozdrawiam.
          • lune Re: "coś" dla mojej mamy 30.09.06, 13:38
            lucapuka napisał:

            > a propos Masumi - moze dlatego mama je lubiła, bo nie miała wyboru. O ile
            > pamiętam ( czasy moich studiów) - wszystkie wtedy pachniałyśmy Masumi,
            Blaize
            > albo mydłem Zielone Jabłuszko, nie zastanawiając się specjalnie czy takie czy
            > inne zapachy lubimy. Po prostu to były jedyne dostępne, czułyśmy się
            luksusowo
            > i nie przeszkadzało nam, że wszystkie używamy tego samego.


            Wlasnie tak :)
            dla niektorych to pewnie nie do wyobrazenia ? ;)

            Luksusowy zapach to takze bylo mydelko Lux czy Rexona ... albo 'zachodni'
            proszek do prania :)
            gdy na poczatku lat osiemdziesiatych dotarla do mnie przesylka z Kanady w
            ktorej m.in. byly 'srodki higieniczne dla pan' - i po raz pierwszy zobaczylam
            cieniutkie podpaski, wypachnione i pakowane osobno - prawie poplakalam sie
            przytloczona luksusem ... pomyslalam ... moj boze - w jakim cudownym swiecie
            zyja kobiety ...

            lune
            • lucapuka Re: "coś" dla mojej mamy 30.09.06, 13:51
              O jejku lune, ja się też właśnie prawie popłakałam na te wspomnienia. A
              pamiętacie, co bardziej wiekowe forumki, zapach po wejściu do Pewexu? Mydło Lux
              to był szczyt luksusu. W starej szafie w akademiku kładłam je między ubrania a
              po otwarciu szafy czułam sie jakbym wchodziła do pewexu :) zakładałam pachnące
              mydłem Lux własnoręcznie uszyte i ufarbowane sukienki z tetry ( to taka tkanina
              z której szyło się pieluchy dla małych dinozaurów :) i czułam się naprawde
              wyjątkowo. Przepraszam za te wspomnienia w wątku o mamie. To wszystko przez
              Masumi :)
              • lune drogi adminie :) 30.09.06, 14:20
                nie krzycz na nas ... my nadal wokol zapachow :)))

                zapachy w Pewexie dzielily sie dla mnie na takie ktore mozna bylo zdobyc
                (ciulajac dolary zakupione u cynkciarzy)np. Masumi czy pozniej Charlie,
                Smitty - i kompletnie nieosiagalne Dior czy Chanel bo kosztowaly z dziesiec
                razy wiecej ... czyli przekraczaly rownowartosc mojego miesiecznego
                wynagrodzenia (po czarnorynkowym kursie) ...........tzn. 17 $ ;))))

                wydaje sie to nieprawdopodobne :)
                jaki cudowny w porownaniu do tego jest swiat w ktorym KAZDEDO stac na kilka
                kropli wymarzonego zapachu ... chocby w probce :)

                lune
                • renia.renia Re: drogi adminie :) 30.09.06, 16:43
                  Właśnie przypominałam sobie ten piękny zapach Pewexu z kosmetykami, dawno już
                  zamkniętego, który mieścił się na ul. Sienkiewicza w Łodzi. Wciąż go pamiętam,
                  często do mnie wraca. Rzeczywiście główne składowe tego zapachu to wody Coty:
                  Smitty, Masumu i mój ukochany Wild Musk z nutką męskiego Cedar Wood.
                  • lucapuka Re: drogi adminie :) 30.09.06, 17:40
                    Czy wiecie, ze w sieci zdarzają się cuda? A propos nostalgii..: renia.renia
                    przysłała mi kiedyś próbeczki, a na kopercie był adres z ulicą...na której się
                    urodziłam! Pozdrawiam Cię Reniu serdecznie! Fajnie, że wróciłas.
                    • renia.renia lucapuka :o*** 30.09.06, 18:12
    • epikurejka Re: "coś" dla mojej mamy 30.09.06, 16:43
      Może 5th Avenue Arden? Zapach, moim zdaniem bezpieczny, łatwy i podoba się
      większości kobiet. Możesz przy okazji kupić je tanio na promocji w Rossmanie
    • bozena2121 Re: "coś" dla mojej mamy 01.10.06, 00:04
      Miałam ten sam problem w parę lat temu, też ciężko było mi wybrnąć. Zawzięłam
      się i przez kilka tygodni przynosiłam z perfumerii po 3-4 paseczki z zapachami.
      Kaldko, napisz coś więcej o swojej mamie : brunetka, blondynka, postawna,
      delikatna, jakie lubi kolory, jaki ma charakter( przedsiębiorcza, cichutka...)
      Jeśli lubi zapach wiosennej łąki, albo kadzidlany zapach dusznego letniego
      wieczoru to może ktoś pomoże Ci w trafnym wyborze. Dodam, że moja mama, która
      jest siwiutką panią o bladej cerze w wieku 79 lat i ... twardym charakterze
      używa teraz "Poeme"," Lolity", "Caleche" Hermesa, ale wówczas wybrała wodę
      Gucciego tę pierwszą, brązową.
      • chatka_ Re: "coś" dla mojej mamy 01.10.06, 01:03
        Oj jak dla mamy to trzeba sie postarac:) Prawdziwe perfumy moga tez oznaczac
        znane - Chanel, Dior?
        To dobry pomysl z podsunieciem paru blotterkow, paru dosyc roznych, mama nie
        musi nic z tego wybrac, ale bedziesz wiedziala w jakim kierunku szukac.

        Rowniez polecam 5th Avenue, moja mama przepada za nimi,ladnie tez jej w
        Splendor, tez E.Arden i tez w Rossmanie. Jadore Diora kojarzy mi sie z Masumi i
        Envy Gucci...Dune moze sie mamie milo skojarzyc, ktoras przyjacioka mogla
        nosic. I Allure Sensuelle, zeby bylo z cakiem innej beczki. Klasyczne In Love
        Again moze jeszcze i Paris YSL? Jest z czego wybierac... Powodzenia!
      • kaldko Re: "coś" dla mojej mamy 01.10.06, 09:48
        Wszystkim bardzo dziekuję. Kilka szczegółów o mojej mamie: niska blondynka
        (teraz juz raczej siwa), bardzo szczupła, lubi pastele. Gdyby pójść tym tropem,
        to raczej delikatne zapachy, prawda? Proszę jeszcze o jakieś sugestie :)
        • lucapuka Re: "coś" dla mojej mamy 01.10.06, 10:14
          Moja Mamusia, podobnie wyglądająca i w podobnym wieku uwielbia Dolce Vitę i
          pomarańczowy sweterek Soni Rykiel. Także klasyczne Burberry, Dune... ojej,
          chyba nie ma reguły! Akcja z bloterkiem jest moim zdaniem wskazana.
        • lune Re: "coś" dla mojej mamy 01.10.06, 10:19
          kaldko napisała:

          > Wszystkim bardzo dziekuję. Kilka szczegółów o mojej mamie: niska blondynka
          > (teraz juz raczej siwa), bardzo szczupła, lubi pastele. Gdyby pójść tym
          tropem,
          > to raczej delikatne zapachy, prawda? Proszę jeszcze o jakieś sugestie :)

          Gdybyz to bylo takie proste :) pastelowa delikatna blondynka - i pastelowy
          delikatny zapach ! nie masz wyjscia - tylko proby z blotterkami - bo to co dla
          mojego (czy twojego) nosa delikatne i zwiewne, moze sie twojej mamie zwyczajnie
          nie podobac ;

          sprobuj cos z proponowanych wyzej (z 3-4 rozne) zapachy zaaplikowac na
          papierek - i do Mamy aby sobie powachala :)

          lune

          ps. nie traktuj tego jak 'drogowskaz' - ale gdybym mogla kupic jakis zapach
          mojej mamie /niestety, nie ma jej juz :(/ - to pewnie poszlabym do niej z
          probkami zapachow o ktorych pisalam na poczatku ; wiem ze na pewno nie
          chcialaby pachniec orientalnie, zdecydowanie ; wybralaby cos delikatnego, cos
          co przypominaloby jej te dawne klasyczne zapachy yardleya ... takie nieostre,
          jakby 'przypudrowane' ; ewentualnie "zaryzykowalabym" ze Stella Stelli Mc
          Cartney :)

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka