Dodaj do ulubionych

Zrób to sam w perfumerii - próbki

08.02.07, 20:06
właśnie, czy któraś z was próbowała zrobić sobie sama próbkę - wziąć pustą
fiolkę i napsikać testerem do niej samodzielnie? Kusi mnie, żeby tak zrobić,
ale nie jestem pewna czy któraś z "pań" z obsługi się nie przyczepi.
Obserwuj wątek
    • dragon_fruit Re: Zrób to sam w perfumerii - próbki 08.02.07, 20:10
      w Sephorze bym nie probowała
      ci mili ochroniarze mogą wyprowadzic:)))))))
      • rene.p Re: Zrób to sam w perfumerii - próbki 08.02.07, 20:33
        Myślałam o tym, ale raczej zapytałabym ekspedientkę czy można zrobic taką
        próbkę, aby uniknąc ewentualnych nieprzyjemności. W końcu co to za różnica, czy
        spsikam siebie, czy psiknę do fiolki ;)
        • senta Re: Zrób to sam w perfumerii - próbki 08.02.07, 22:32
          Mysle,ze roznica jest kolosalna:-)


          ..o obciachu nie wspomne...
          • rene.p Re: Zrób to sam w perfumerii - próbki 08.02.07, 23:47
            Właśnie po to, żeby uniknąc obciachu, lepiej zapytac.
            • chatka_ Re: Zrób to sam w perfumerii - próbki 09.02.07, 09:23
              Spytac tez obciach.
              • fridaa Re: Zrób to sam w perfumerii - próbki 09.02.07, 09:29
                ale po co samemu zrobic? mozna poprosic ekspedientke, a ona ma odpowiednie
                fiolki- dostaje je w tym celu a wiec nie powinna stwarzac problemow...no chyba,
                ze fiolki z probkami juz sie sprzedaly na allegro ;)
                • teparatres Komu wypada a komu nie? 09.02.07, 10:41
                  Wlasnie - zastanawiam sie, czy wszyscy sprzedajacy pozytkuja probki na wlasne
                  potrzeby? Wczoraj odebralam przeslylke z pedeta i jestem rozczarowana.
                  Wczesniej wyslalam im maila z pytaniem, czy zalaczaja probki, odpowiedzieli mi,
                  ze owszem, ale niestety tylko od kwoty 150 zl w gore. Moje zamowienie opiewalo
                  na 240 zl, przy zamowieniu wymienilam probki zapachow, ktore mnie interesuja;
                  oczywiscie nie dostalam NIC. Ponadto zapachy przeze mnie zamowione sa
                  nietrafione - jeden mniej, drugi bardziej. Gdybym wczesniej dysponowala ich
                  probkami, nie wyrzucilabym ponad 200 zl w bloto. A w Douglasie wstyd mi bylo
                  zlac sie cala, zawsze psikalam oszczednie na nadgarstki, ewentualnie szyje,
                  dlatego nie mialam pelnego obrazu.
                  Stwierdzam, ze zamawianie przez internet zdecydowanie mi nie sluzy, bo
                  zamowilam je kierujac sie przede wszytskim ich opisem, cudzymi opiniami,
                  zamiast wlasnym nosem. Jutro ide po perfumy na miasto, do oswietlonych
                  przybytkow z tlumem sprzedawaczyn i ochroniarzy. Znow przeplace ze 100 zl, ale
                  przynajmniej dostane probki, ktorych bezczelnie zazadam przed zakupem. Tak na
                  marginesie - ktos sie orientuje, gdzie daja wiecej fiolek? W Sephorze czy
                  Douglasie?
                  • anexxa Re: Komu wypada a komu nie? 09.02.07, 10:44
                    Oczywiście każdy robi, jak chce, ale czy nie byłoby prościej wziąć próbkę w
                    sklepie, czy niech już będzie, psiknąć się po nadgarstku, ponosić perfumy i
                    wtedy zamawiać przez internet?

                    I nie, nie rozumiem, dlaczego do przetestowania perfum jest konieczne "zlać się
                    całą". Mało, to chyba nawet zły pomył, bo co, jeśli zapach Ci się nie spodoba?
                    • teparatres Re: Komu wypada a komu nie? 09.02.07, 10:51
                      "zlać się całą" = psiknac 5 razy zamiast 2.

                      > Mało, to chyba nawet zły pomył, bo co, jeśli zapach Ci się nie spodoba?

                      No wlasnie, ale o tym przekonalam sie dopiero stajac sie "szczesliwa"
                      posiadaczka calej butelki perfum, kiedy wlasnie moglam sie porzadnie wypachnic,
                      bo w perfumerii tak nie wypadalo, a probek nie mieli, bo wlasnie sie skonczyly.
                      • anexxa Re: Komu wypada a komu nie? 09.02.07, 10:54
                        Ok, to widocznie potrzebujesz większej styczności z zapachem, żeby ocenić, czy
                        Ci się podoba, czy nie. Ja wącham raz, nawet niekoniecznie na sobie, podejmuję
                        decyzję od razu. No, ale może świeże zapachy, które lubię, są łatwiejsze w odbiorze.
                        • teparatres Re: Komu wypada a komu nie? 09.02.07, 11:01
                          Wlasnie. Sama jestem zaskoczona, bo bylam chyba na 5 wycieczkach w Douglasie i
                          myslalam, ze juz go osowilam, a jednak nie. I wlasnie chodzi o swiezaka, Eclat
                          d'Arpege, trudno, na razie odstawiam na polke - moze latem mnie zaskoczy.
                          • anexxa Re: Komu wypada a komu nie? 09.02.07, 12:28
                            No proszę :) To perfumy, które dostałam w zeszłym roku na urodziny, na wyraźną
                            prośbę, bo bardzo mi się spodobały - od razu. I tak, poczekaj z nimi może do
                            wiosny, kiedy zrobi się cieplej, przy tych chłodnych dniach wychodzi z nich
                            jakaś inna nuta. Chociaż ja ich używam teraz i tak :)
                    • corrina_f1 Re: Komu wypada a komu nie? 09.02.07, 11:56
                      anexxa napisała:

                      > Oczywiście każdy robi, jak chce, ale czy nie byłoby prościej wziąć próbkę w
                      > sklepie, czy niech już będzie, psiknąć się po nadgarstku, ponosić perfumy i
                      > wtedy zamawiać przez internet?

                      Zdecydowanie prościej ! ALE - temat pewnie już wielokrotnie poruszany - panie w
                      Sephorze czy Douglasie bardzo niechętnie a raczej w ogóle, nie chcą dawać
                      próbek, jesli nie dokonujesz jakiegoś zakupu. Powie Ci, że możesz sobie wąchać
                      na nadgarstku itp. Super, ale ja nigdy jeszcze nie kupiłam żadnego zapachu po
                      jednym tylko psiknięciu na nadgarstek. Z kolei bieganie przez tydzień (bo mniej
                      więcej tyle potrzebuję aby oswoić się z zapachem i podjąć decyzję) do
                      perfumerii (najlepiej różnych bo po 5 razach jak Cię zobaczą, to się będą
                      conajmniej dziwnie patrzeć) uważam za bezsens. Inaczej pachnie się rano,
                      inaczej wieczorem, a nie mam raczej czasu tyle, żeby o kazdej porze dnia
                      odwiedzać perfumerie.
                      Jak sobie radzicie z odmowami dania próbki ?
                      • anexxa Re: Komu wypada a komu nie? 09.02.07, 12:31
                        Raz mi odmówiono, chyba w Sephorze na Marszałkowskiej w Warszawie (bo sie tester
                        skończył, a nowego nie było). Ale zazwyczaj jestem w Arkadii, a tam są trzy
                        perfumerie, więc o ile nie chodzi o zapach, którego w danej sieci nie ma, to
                        zawsze dostaję próbkę.

                        Poza tym, tak sobie myślę, że jak się mówi "czy mogłabym prosić..." - to pani
                        może zawsze odpowiedzieć "nie, bo nie". Lepiej powiedzieć: "poproszę o..." - to
                        psychologia 101, po prostu sprzedawczyni trudniej wtedy uprzejmie odmówić.
                        • corrina_f1 Re: Komu wypada a komu nie? 09.02.07, 13:07
                          Dzięki anexxa, spróbuję "Twojego chwytu psychologocznego" następnym razem ;))
                          Może zadziała :D
                          • lucy215 Re: Komu wypada a komu nie? 09.02.07, 19:06
                            Podobno jeśli w wytłumaczeniu czy prośbie znajdzie się słówko "bo" to efekt
                            jest wzmocniony :)
                            Teraz ćwiczymy zdanie:
                            "Proszę o próbkę, bo musze przetestować te perfumy"
                            :D
                      • teparatres Re: Komu wypada a komu nie? 09.02.07, 19:43
                        Odpowiadasz na :
                        corrina_f1 napisała:
                        > Jak sobie radzicie z odmowami dania próbki ?

                        Jesli oni odmowia mi probek, ja odmowie dokonania zakupu. Przymierzam sie
                        do "setki", za granica dostalabym z 5.

                        • corrina_f1 Re: Komu wypada a komu nie? 12.02.07, 21:45
                          Dostałam dziś po prosbie próbkę Kenzo Amour w Sephorze w Złotych Tarsach, choć
                          muszę przyznać, że pani jakoś bez przekonania mi ją dawała.. (no bez usiechu w
                          każdym razie).Może dlatego, że przede mną dwie inne osoby też chciały próbki i
                          wyglądało na to, jakby niczym innym się owa pani nie zajmowała. Ale to w końcu
                          chyba jej praca ?

                          W Douglasie z kolei dowiedziałam się, że nie robią próbek w nowych fiolkach,
                          mają jedynie próbki już pakowane. 3 takie sztuki (212 Sexy, Kylie, YSL Paris)
                          dostałam dziś ale przy zakupie czego innego.
              • semi-oriental Re: Zrób to sam w perfumerii - próbki 07.04.07, 18:41
                > Spytac tez obciach.
                Tak? A czemu?
                Dla mnie nie. Kilka razy, kiedy okazało się, ze probki sie skonczyly,
                konsultantka napsikała mi do ich fiolki kilka mililitrów i dołączyła karteczke
                sephory z marką i nazwą perfum. I nie było problemu. Kto pyta, nie błądzi:)

                • jop Re: Zrób to sam w perfumerii - próbki 07.04.07, 20:15
                  Poprosić o próbkę zapachu (ew. odpsikaną do fiolki) - nie obciach.
                  Zapytać, czy mozna sobie odlać z testera do własnego naczynia - obciach.

                  Mam nadzieję, że dostrzegasz różnicę między dwoma powyższymi sytuacjami.
    • icegirl Re: Zrób to sam w perfumerii - próbki 09.02.07, 10:05
      Szczerze - głupio to wygląda. Testery sa dla klientów, ale to nie znaczy, że
      można sobie przelewać do próbek, flakoników czy czego tam jeszcze.
      --
      icegirl
      www.icegirl.republika.pl
    • daggy4 Re: Zrób to sam w perfumerii - próbki 09.02.07, 11:58
      a w sephorze, jak poprosisz, to zrobia to za ciebie
      • seria Re: Zrób to sam w perfumerii - próbki 09.02.07, 12:06
        Dla mnie to raczej obciach, niestety. Przecież są firmowe próbki i testery.
        Spróbujcie tak sobie popsikać w Harrodsie ;-))))
    • mathilde17 Re: Zrób to sam w perfumerii - próbki 09.02.07, 21:51
      Hm, widocznie co kraj to inne pojęcie obciachu. We francuskiej Sephorze zdarzało
      się, że puste fiolki i lejeczki wystawione były na użytek klienteli na
      stolikach, obok kilku "przykładowych" testerów. Gdy pierwszy raz ujrzałam takie
      zjawisko, na wszelki wypadek zapytałam ekspedientki, czy mogę sobie zrobić
      próbkę zapachu innego niż te ustawione obok fiolek. Pani spojrzała na mnie ze
      zdziwieniem i odpowiedziała - "oczywiście, po to właśnie są fiolki".
      A i z naszego podwórka - jakiś czas temu w Galilu spodobał mi się zapach, który
      akurat "wyszedł". Poprosiłam o zaklepanie dla mnie flakonu, gdy już uzupełnią
      zapas i dla osłodzenia sobie bólu oczekiwania;) zapytałam, czy mogę sobie zrobić
      próbkę do własnej fiolki z testera (nie było oryginalnych próbek). Pani
      ekspedientka nie wyglądała na specjalnie zdziwioną ani poruszoną i zgodziła się
      bez problemu.
      • rene.p Re: Zrób to sam w perfumerii - próbki 09.02.07, 22:33
        mathilde17 napisała:

        > Hm, widocznie co kraj to inne pojęcie obciachu.

        Mathilde, trafiłaś w sedno sprawy ;)
    • daggy4 Re: Zrób to sam w perfumerii - próbki 16.02.07, 09:38
      wczoraj bylam w sephorze, zeby kupic pusta butelke z atomizerem i odkrylam, ze
      przy zakupie takiej butelki (4euro) wypelniaja ja jakimi sie chce perfumami
      (pojemnosc 14ml).
      nie mialam pojecia, ze wloska sephora uprawia taki proceder.

      przy okazji, moze ktos wie jak sie mozna pozbyc zapachu z takiej butelki? tzn,
      jak wypsikam perfumy, ktore sa teraz w butelce i bede chciala nalac jakis inny
      zapach to co mam zrobic, zeby nie mieszac?
      • deejay861 Re: Zrób to sam w perfumerii - próbki 07.04.07, 13:43
        Jestem ochroniarzem w Sephorze i śmiało można poprosić któraś z pan obsługii o
        próbke perfumu... to zaden obciach. pozdrawiam
        • esiaesia Re: Zrób to sam w perfumerii - próbki 07.04.07, 22:30
          w sephorze nie ma z tym problemu. Nawet mają specjalne fiolki do napełniania,
          ale jak nie poprosisz to nikt nie zaproponuje. Tak samo z kremami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka