Dodaj do ulubionych

Wiek nie gra roli;)

28.02.07, 11:11
Hmmm... Jak tu rozpocząć ten wątek? Kobiet się przecież o wiek nie pyta.
Zastanawiam się jaka jest rozpiętość wiekowa na forum. Kto jest najmłodszy,kto
najstarszy? Czy wiek idzie w parze z zapachowym obeznaniem ? Kto chętny niech
pisze;) Nie zmuszam lecz zachęcam.:)
Obserwuj wątek
    • mangos Re: Wiek nie gra roli;) 28.02.07, 11:15
      O mnie: skończone 28 lat w listopadzie tamtego roku. Zapachy interesowały mnie
      zawsze, na dobre rozkręciłam się ok. 3 lat temu czyli stosunkowo późno. Cieszy
      mnie to,że się zapachowo rozwijam. Uczę się ciągle rozpoznawania nut.
      • m23p31 Re: Wiek nie gra roli;) 28.02.07, 11:34
        mnie w czerwcu stuknie ćwierćwiecze;0 Zapachami interesowałam sie od dawna, na
        forum trafiłam pod koniec 2005 roku, ale wiekszość zapachów "sephorowych"
        znałam na pamięć.
        Wcześniej moja kolekcja ograniczała sie do pięciu zapachów i (w co teraz nie
        moge uwierzyć) byłam w stanie jedna flaszke uzywać non stop, na przyklad
        zuzylam pol 50-tki Dune przez jesien;o

        Teraz już jestem na własciwej drodze, na poczatku nie wiedzialam czy chce
        zbierac/kolekcjonowac, czy ograniczyc sie do tego, czego czesto uzywam. Moja
        kolekcja zmniejszyla sie do 20 flakonow (w porych bylo ok. 40), nie chce
        wiecej... jeszcze musze dopracowac szczegoly, bo pare zapachow, wiem, ze musze
        miec, niektore to tylko przygoda;) Nie jestem zbieraczem:)
      • mettemarit Re: Wiek nie gra roli;) 28.02.07, 13:16
        We wrześniu skończyłam 32 lata, perfumy kocham od zawsze, mój pierwszy
        "prawdziwy" zapach to było klasyczne Poison Diora (dostałam na 18 urodziny);
        forum czytam już jakiś czas, piszę od niedawna. Nuty są dla nadal mnie zagadką;
        zapachy po prostu kojarzą mi się z różnymi chwilami w życiu. Co do kolekcji -
        mała nie jest, a rozrasta się w tempie zastraszającym i końca nie widać:)
      • icegirl Re: Wiek nie gra roli;) 01.03.07, 11:03
        Ja z kolei skończyłam 28 lat w grudniu i również interesowałam się zapachami od
        zawsze.
        Na forum wpadłam 3 lata temu i od tego czasu moja wiedza i świadomość perfumowa
        rośnie ;)

        --
        icegirl
        www.icegirl.republika.pl
    • benita5 Re: Wiek nie gra roli;) 28.02.07, 11:36
      Wydaje mi sie ze jest to sprawa indywidualna. Moze nie tyle wiek, co raczej
      wychowanie w konkretnym otoczeniu, inicjacja i dorastanie wsrod zapachow,
      swiadomosc ich obecnosci i roli. To wszystko wyksztalca wrazliwosc i podatnosc
      na olfaktoryczne bodzce. Jesli napisze, ze w wieku 16-17 lat zauwazylam u siebie
      poczatki pasji...coz to oznacza ?

      Wiek, bardziej "gra role" w mozliwosciach rozwoju hobby, z kolekcjonowaniem
      flakonow, z zakupami...
      Coz, nic w tym odkrywczego, ze wiekszosc forumek przezyla zapachowy boom za
      pierwsze, zarobione przez siebie pieniadze. Swoboda wydawania wlasnych pieniedzy
      wg swojego widzimisie jest wspaniala... ale to zahacza o truizmy... :o))
    • kenzoania Re: Wiek nie gra roli;) 28.02.07, 11:41
      27 skończone w lipcu;)
      Zapachy to moje hobby, przyjemność a ostatnio mała obsesja;)
      Pierwsze perfumy dostałam od mojego chłopaka a obecnie mojego męża, było to
      chyba z 14lat temu i do dziś mu przypominam, jak zaczyna marudzić w sprawie
      nowego zapachu, że to on zapoczątkował u mnie tego bzika:D
      Nut zapachowych w zasadzie chyba nadal nie rozróżniam (poza najbardziej
      charakterystycznymi) ale wszystko przede mną...
      • paulinaa Re: Wiek nie gra roli;) 28.02.07, 12:28
        Nut zapachowych w zasadzie chyba nadal nie rozróżniam (poza najbardziej
        > charakterystycznymi) ale wszystko przede mną...

        to tak jak ja :)
    • jollinka Re: Wiek nie gra roli;) 28.02.07, 11:59
      obawiam sie ze jestem tu "babcia" ale sie nie przyznam ile mam lat;-) perfumami
      interesowalam sie od dziecka ale prawdziwy boom zakupowy stal sie z winy
      allegro; z racji mojego wieku moja kolekcja jest jak przypuszczam najwieksza na
      forum ale tez sie nie przyznam do jej ogromu :) a co do rozpoznawania nut to
      niestety nie idzie w parze ani z wiekiem ani z ogromem kolekcji i udaje mi sie
      wychwycic czasem pojedyncze jezeli sie dobrze rozwarstwia :)
      • mangos Re: Wiek nie gra roli;) 28.02.07, 12:09
        Jollinko, zaintrygowałaś mnie zarówno co do wieku jak i rozmiarów kolekcji:))
    • uka_m Re: Wiek nie gra roli;) 28.02.07, 12:10
      Wiek raczej nie gra roli.Słyszę o 16latkach kupujących zapachy za 200-300zł.Raczej zasobność portfela decyduje.Perfumy stały się kolejnym gadzetem,zabawką itp.Cieszy mnie że jest to forum i można spotkać pasjonatów i zawców(chylę czoła)Ja znam się srednio.Mam 32lata i nie lubię różanych,mocno kwiatowych.Piewszym,świadomym,PERFUMEM(hihi)który poznałam chyba jako 11latka był olejek różany z Bułgari.Smarowałam się nim bez umiaru:)
    • paulinaa Re: Wiek nie gra roli;) 28.02.07, 12:25
      ja mam 18 lat. perfumami fascynuje sie od oko. 2 lat. pierwsze 'prawdziwe'
      perfumy kupila mi mama 4 lata temu i byl to miracle.
    • hafsa Re: Wiek nie gra roli;) 28.02.07, 12:48
      To ja tez jestem babcia tutaj.Ale co tam. Mam 38 lat, czego sie wcale nie
      wstydze. KOlekcje(wcale nie az tak wielka) zapachow, ktore lubie, uzywam i
      darze sentymentem. Lubialam perfumy od zawsze. Moje pierwsze perfumy to..."Byc
      moze..." otrzymane w prezencie w czasach glebokiej mlodosci. Teraz wciaz
      poznaje, ucze sie, wacham.I moge powiedzec, ze moj kiepski wech znacznie sie
      poprawil i wyostrzyl...wszystkiego mozna wiec sie nauczyc...
      • nikielka Hafsa - nie wierzę!! 28.02.07, 22:08
        Poważnie masz 38 lat?!?! Jak się spotkałyśmy, to tak sobie pomyślałam, że
        jesteś ciutkę ode mnie starsza. Tak Cię oceniłam na 30 maksymalnie. Wow, jestem
        pod wrażeniem.
        • jollinka Re: Hafsa - nie wierzę!! 01.03.07, 08:52
          bo niektore "babcie" nie wygladaja na swoje lata i ja podobno tez wygladam
          dobrych kilka /-nascie?/ lat lat mlodziej :)))
        • hafsa Re: Hafsa - nie wierzę!! 01.03.07, 16:54
          nikielka napisała:

          > Poważnie masz 38 lat?!?! Jak się spotkałyśmy, to tak sobie pomyślałam, że
          > jesteś ciutkę ode mnie starsza. Tak Cię oceniłam na 30 maksymalnie. Wow,
          jestem
          >
          > pod wrażeniem.

          Dzieki serdeczne.Naprawde.Dobry rocznik 1969.20 lat temu matura.....Dzieki za
          dobre slowa, az sie ucieszylam, ze nie jest ze mna tak tragicznie.
    • mika281 Re: Wiek nie gra roli;) 28.02.07, 13:07
      Ja w kwietniu kończę 32 lata, perfumy zaczęłam kochać w wieku około 16 lat,
      były to dla mnie wtedy nieosiagalne cudeńka, pierwszy zapach w którym się
      zakochałam to była granatowa Gabriela Sabatini, zawsze miałam 2 flakoniki,
      teraz mam 10, chciałabym więcej ale finanse niestety nie pozwalają:( dobrze, że
      jest allegro bo inaczej to byłaby klapa totalna
    • kasiulek Re: Wiek nie gra roli;) 28.02.07, 13:26
      Ja mam 34 lata. Zapachy zaczely mnie interesowac pod koniec liceum, ale tak
      bardziej "na powaznie" zajelam sie poznawaniem swiata perfum w drugiej polowie
      moich lat 20:-) Mysle, ze wiek nie ma zwiazku z obeznaniem zapachowym, ale im
      wiecej zapachow sie poznaje, tym wiekszy apetyt na kolejne:-)))
    • hispana Re: Wiek nie gra roli;) 28.02.07, 13:34
      28 lat skoncze w lipcu
      w zapachach od lat moze 10...
      • voluptas Hispana, ja dokładnie tak samo :)))) 28.02.07, 13:49
        28 lat kończę w lipcu. A Ty jesteś jeszcze Rak, czy już Lew?
        A w zapachach? Oj, też już jakieś 10 lat, chociaż za czasów licealnych miałam
        max 2-3 zapachy górnopółkowe, potem w czasie studiów kolekcja się rozwijała i
        miewałam po ~10 flakoników budząc tym sensację wśród koleżanek, które nie
        rozumiały mojej pasji, a lawina ruszyła jakieś 4 lata temu, kiedy z etapu
        użytkowania przeszłam do etapu kolekcjonowania i tenże etap trwa do dziś. Nad
        swoim nosem pracuję od lat, pamięc zapachową mam coraz lepszą, acz niestety
        nadal rozkładanie zapachów na nuty to dla mnie niełatwe zadanie. Ale myślę, że z
        czasem będzie tylko lepiej :))
        • hispana Re: Hispana, ja dokładnie tak samo :)))) 28.02.07, 14:02
          ciekawe to wszystko :)
          jestem rak, z 1 lipca
          tez z liceum i tez wciaz mam przeczucie ze wiecej nie wiem niz wiem o
          zapachach... ale ucze sie i konsekwentnie zapamietuje coraz wiecej, przed
          kilkoma miesiacami dopiero odkrylam jak pachnie bob tonka ;)
          • voluptas Re: Hispana, ja dokładnie tak samo :)))) 28.02.07, 14:11
            To ja jestem całe 20 dni od Ciebie młodsza: rak z 21 lipca :))
            • renia.renia tutaj kolejna babcia ! 28.02.07, 18:40
              38 lat na karku ale wcale nie czuję tego tak zaawansowanego wieku ;o) Zapachami
              interesuję się od ok 16 roku życia, kolekcję rozpoczęłam na dobre myślę, że ok
              1994 roku, kiedy zaczęłam pracować w branzy kosmetycznej. Mój dom zawsze był
              pełen kosmetyków/perfum co było związane z ówczesną pracą mojego Taty, czyli to
              w moim przypadku taka rodzinna tradycja,
              pozdrawiam
              rr
            • rainy.streets Re: Hispana, ja dokładnie tak samo :)))) 30.04.07, 23:13
              Hihi. Ja tez 28 skoncze w lipcu, i to 20tego, wiec bliziutko voluptas :))
          • limetka77 Re: Hispana, ja dokładnie tak samo :)))) 02.03.07, 18:23
            hispana napisała:

            > ciekawe to wszystko :)
            > jestem rak, z 1 lipca
            > tez z liceum i tez wciaz mam przeczucie ze wiecej nie wiem niz wiem o
            > zapachach... ale ucze sie i konsekwentnie zapamietuje coraz wiecej, przed
            > kilkoma miesiacami dopiero odkrylam jak pachnie bob tonka ;)

            No, coś niesamowitego :) Ja skończę 28 trzeciego lipca :) Chyba mogę powiedzieć,
            że moje zainteresowanie perfumami zaczęło się w momencie, gdy jako chyba 7- czy
            8-latka wylałam na siebie z pół buteleczki Anais Anais mojej mamy ;) (ale była
            afera...) Potem nieraz podbierałam jej kolejne zapachy. Pierwsze własne perfumy
            dostałam gdzieś pod koniec liceum, ale nie pamiętam dokładnie czy to były
            Chipie, czy Kookai Oui-Non.
    • basiaplewik Re: Wiek nie gra roli;) 28.02.07, 18:36
      30 skończone w lutym :))
      • chatka_ Re: Wiek nie gra roli;) 28.02.07, 19:09
        A ja tak jak Kasiulek :)
        • kasiulek Chatko :-)))))))))))))))))) 01.03.07, 10:42
          .
        • a.g.n.i Re: Wiek nie gra roli;) 03.03.07, 17:24
          Ja też równolatka:-) że Twoja, to wiem, bośmy się kiedyś zgadały:-) ale widzę,
          że jest nas więcej, choć inne roczniki nas chyba przegoniły liczebnie:-P
    • mogra1 Re: Wiek nie gra roli;) 28.02.07, 19:15
      32 lata, koziorożec, na forum od października, na zapachach znam się mało ale
      pomalutku, pomalutku...
      • izolden Re: Wiek nie gra roli;) Hafso witaj w klubie:) 28.02.07, 20:34
        W czerwcu skończę 38lat ale wcale nie czuje się babcią:) Zapachy zawsze mnie
        fascynowały. Nie należę do kolekcjonerów, flaszki przepływają przez moją półkę
        jak rzeka:)
        • sylwia.g21 Re: Wiek nie gra roli;) Hafso witaj w klubie:) 28.02.07, 20:43
          a ja....mam 59 lat..
          Forum czytam codziennie, rzadko piszę..
          uwielbiam perfumy od zawsze..od czasu kiedy Rodzice i ich przyjaciele przywozili
          z dalekich krajów...bo u nas było tylko "Być może", potem były Pewexy,a
          potem...już szaleństwo...można było wszystko kupić...Chanel, Nina
          Ricci,Guerlain..teraz próbuję innych, często sugerując się Waszymi wyborami..
          bez perfum i maleńkich brylantowych lub perłowych kolczyków czuję się...nieubrana
          • merolik Re: Wiek nie gra roli;) 28.02.07, 21:01
            Już za niecały miesiąc 33 lata, a zapachowo: tak naprawdę, to ani w szkole
            średniej, ani jeszcze na studiach nie stać mnie było na prawdziwe ;) perfumy.
            Tak jak Mika, kochałam się w granatowej Gabrieli, namiętnie używałam starego
            Adidasa.
            Pierwsze flaszki to juz za własne pieniądze :) I pasja się od kilku lat
            rozwija :)
          • senim80 Re: Wiek nie gra roli;) Hafso witaj w klubie:) 01.03.07, 11:49
            Super, ze jestesmy z tak roznych grup wiekowych. Zawsze mozemy sie czegos od
            siebie nauczyc. Mam 26 lat, przygoda z perfumami dopiero sie u mnie zaczyna,
            chociaz od pelnoletnosci uzywalam roznych zapachow, z reguly kiepsko dobranych,
            jeszcze kupowanych bez rozmyslu, uzywanych w nadmiarze. Ehh jak sobie przypomne
            jak ja sie kiedys umalowac potrafilam! Tak samo jak napackalam nierownomiernie
            zle dobrany kolor fluidu na buzie, tak samo kiedys uzywalam perfum.
            Dzis jest lepiej, duzo lepiej. A w temacie wciaz sie ucze. :)
        • hafsa Re: Wiek nie gra roli;) Hafso witaj w klubie:) 01.03.07, 16:57
          Zdaje sobie sprawe, ze wiele tutaj jest osob mlodszych. Mam corke 16,5 letnia,
          ktora zarazam moim hobby, ona ma wech prawie doskonaly i swietnie potrafi
          ocenic, co mi pasuje a co jej...i ma racje!
    • vivyan Re: Wiek nie gra roli;) 28.02.07, 21:30
      Hehh, ciężko pisać o wieku ;-P. 30 lat,spod Panny, fioła na punkcie zapachów
      mam od zawsze. Aaa, przypomniało mi się jeszcze, że był kiedyś taki
      wątek "zawodowy" ale się tam nie zdażyłam dopisać. Niemniej jednak uprzejmie
      donoszę,że jak wiele forumek jestem po filologii. Coś w tym jest chyba? :))
      • limetka77 Re: Wiek nie gra roli;) 02.03.07, 18:27
        vivyan napisała:
        >Niemniej jednak uprzejmie
        > donoszę,że jak wiele forumek jestem po filologii. Coś w tym jest chyba? :))

        Tak, zdecydowanie :) Angielskiej może? :)
    • elami3 Re: Wiek nie gra roli;) 28.02.07, 21:44
      Nie jestem najstarsza na tym forum ale mam dwie dorosłe córki i jednego 7-
      letniego wnuczka. Jestem babcią co nie znaczy, że zajmuję się gotowaniem,
      niańczeniem wnuczka i oglądaniem telewizyjnych seriali. Jeszcze coś mi się chce
      w życiu robić. A perfumy kocham od szkoły średniej (czyli od bardzo dawna) ale
      przyznam, że dopiero forum pozwoliło mi rozwinąć mój zmysł węchu. Moze ze
      względu na wiek lubię najbardziej dość trudne zapachy i często jestem narażona
      na krytykę. Wyznaję jednak zasadę, że perfumy muszę mnie cieszyć a nie
      koniecznie innych.
    • zettrzy Re: Wiek nie gra roli;) 01.03.07, 01:40
      no juz myslalam, ze bede najstarsza, a tu psikus ktos mnie przebil... ale nie
      chce byc ktoras tam od konca, wiec nie powiem ile mam lat i upre sie ze jestem
      pra-pra-pra-babcia
      tak, wiek idzie w parze z zapachowym obeznaniem, jak zreszta wszystko w zyciu -
      dwudziestolatka ciagle nie miala tyle czasu i okazji na obeznanie ile miala np.
      czterdziestolatka, to chyba oczywiste (zakladamy podobienstwo innych czynnikow,
      typu sytuacja materialna, dostep do rynku, stopien zainteresowania)
      natomiast uwazam za glupie typowanie zapachow jako "stosownych dla wieku", to
      cos jak twierdzenie ze nastolatce nie wolno nosic garsonki a kobiecie po 40
      rybaczek
    • urstina Re: Wiek nie gra roli;) 01.03.07, 10:44
      Mangosku, wymyśliłaś wątek niemal... intymny ;-) Ale co mi tam, jak do tej pory
      jeszcze nie zaobserwowałam u siebie oporów do przyznawania się do metryki. W
      sierpniu stuknie mi 43 (Lew). Ale podobno (?) nie wyglądam na tyle, na pewno
      się na tyle nie czuję (choć czasami bywa, że czuję się jakbym była najstarszą
      starowinką...), a niekiedy zachowuję się jakbym była licealistką ;-) Jest takie
      fajne powiedzenie: żebym ja miała tamte lata i ten rozum... Ech... Nie tak
      dawno kończyłam studia, gdzie w mojej "paczce" byli ludzie, którzy - jakbym się
      lepiej postarała - to mogliby być moimi dziećmi :-))). W każdym razie ich mamy
      bardziej wiekowo pasowały na moje koleżanki niż oni sami. Ale nadawaliśmy na
      tych samych falach, a oni nie mogli uwierzyć, że jakby nie patrzeć dzieli nas
      naście lat.
      A jeśli chodzi o meritum, to myślę, że w jakimś stopniu wiek wpływa na
      upodobania zapachowe, ale to bardzo indywidualna sprawa. Ktoś może przez lata
      konsekwentnie gustować np. w kwiatowych zapachach, a innemu gust się z czasem
      zmieni i zacznie preferować orientalne (bądź odwrotnie). Mnie przykładowo od
      zawsze podobały się zapachy kwiatowe i te preferencje z wiekiem jeszcze się
      pogłębiły. Generalnie uważam, że w świat zapachów naprawdę jest bardzo
      demokratyczny tzn. każdy może nosić to, co chce i co mu się podoba, w czym mu
      jest "do twarzy". Bywa jednak, że ktoś, kto nie ma pewnej wiedzy i
      doświadczenia lub choćby intuicji zapachowej wybiera zapachy, które po prostu
      do niego nie pasują i wtedy jest, hmmm... efekt nieciekawy. To podobnie jak ze
      stylem ubierania. Oczywiście, tak jak Zettrzy, uważam, że nastolatka spokojnie
      może założyć kostium, a -dziestka rybaczki, ale mimo to uważam, że przesada nie
      jest wskazana. Nie podboba mi się gdy młode dziewczę wygląda jak "stara
      maleńka" albo jak dojrzała kobieta sili się na małą dziewczynkę. Nie zapomnę
      jak kiedyś oniemiałam ujrzawszy na ulicy panią na oko ciut starszą ode mnie,
      ubraną w wirującą, plisowaną spódniczkę duuuużo przed kolanka w kolorze szafir
      i takiż żakiecik, ciemne, kryjące rajstopy i wysokie szpilki. Mimo, że figurę
      miała bdb, zgrabne nogi to wyglądała po prostu groteskowo. Umiar, gust,
      umiejętny dobór i łączenie kolorów, stosowne dodatki - w tym perfumy, ukrywanie
      pewnych braków i dyskretne podkreślanie zalet figury - to chyba się składa na
      dobry wygląd. Niestety, dużo pań - i tych bardzo młodych i tych starszych - ma
      w tej edukacji jeszcze sporo do nadrobienia. Ale jakkolwiek w przypadku
      młodzieży można się spodziewać, że z czasem się nauczą, to chyba te starsze
      przypadki nie rokują poprawy - chyba już zbyt trudno zmienić złe nawyki, albo
      im się nie chce.
      • orzeszek_solony Re: Wiek nie gra roli;) 01.03.07, 11:06
        Ja, hmm... ciut starsza od Urstiny, duchem nadal młoda (jak mniemam).
        Od dzieciństwa odbieram świat głównie węchowo, świat zapachów fascynował
        mnie "od zawsze", potrafiłam zauroczyć się jakąś osobą tylko dlatego, że
        urzekły mnie perfumy, których używała. Sama swoją przygodę perfumiarską
        zaczęłam na dobre dopiero ok. 10 lat temu, kiedy moja sytuacja finansowa
        zaczęła pozwalać mi na takie "fanaberie"(określenie mojej mamy) jak kupowanie
        ulubionych zapachów - wcześniej bywało różnie, ogólnie rzecz biorąc,nie zawsze
        bywało wesoło, a życie dało mi trochę w cztery litery... Niemniej do czasu
        odkrycia tego forum uważałam, że posiadanie 5-6 flakonów perfum to absolutne
        maksimum [dziwne, prawda ?;)], teraz, cóż... przemilczę lepiej geometryczne
        tempo przyrostu mojej kolekcji;). Preferencje zapachowe także zmieniały mi się
        w przeciągu lat - od zapachów prostych,lekkich, świeżych, kwiatowych po klimaty
        orientalne, kadzidlane, ambrowe, przyprawowe, bogate. I cały czas uważam, że
        jestem na początku drogi w poznawaniu tajemniczego świata zapachów, to chyba
        nie kończąca się droga.
    • jollinka jakze sie ciesze :))) 01.03.07, 12:11
      jednak nie jestem najstarsza na forum wiec skoro tak to sie zdradze :) urstinko
      - grabulka 1964 to byl wspanialy rok :))) /z tym ze ja jestem baranem/ orzeszek
      solony ciut starszy /uff ;-)/ ale prawdziwe uznanie dla sylwii - brawo!!!
      • juella Re: a jak ja sie ciesze :))) 01.03.07, 13:43
        czasem czułam się troszke
        zbyt staro, a tu proszę
        wszechświat wcale nie taki ogromny.
        Mangos:) udał Ci się ten wątek
        • mangos Re: a jak ja sie ciesze :))) 01.03.07, 14:02
          :)
          Dla mnie liczby w ogóle nie mają znaczenia. 10 mniej, 10 więcej... co za różnica?
          • aveyrone Re: a jak ja sie ciesze :))) 01.03.07, 15:14
            Mangos, rozwaliłaś mnie tym wątkiem :)))) weszłam na chwilę, odetchnąć no i
            ...od godziny,zamiast pilnie pracować, rozmyślam nad swoim perfumowanym?
            perfumoholicznym? życiem ... Się przyznam też: bliżej mi do babci, niż do panny
            młodej... Jakże sie cieszę, że nie jestem wiekowo osamotniona! i baranek jestem.
            Wielkie zainteresowanie perfumami mam po mamie, a moja 17 letnia córka też już
            porządnie zarażona. Jak to ujęła orzeszek solony "świat zapachów fascynował mnie
            "od zawsze", ale nie kolekcjonuję perfum, używam ich, kierując się wyłącznie
            potrzebą chwili. Niektóre flakony zachowuję, bo zatrzymał się w nich przeżyty z
            danym zapachem czas. Testowałam mnóstwo perfum, braki mam w najnowszych, bo
            słabo mnie interesują i w niszakach, bo trudno dostępne. Rozróżniam podstawowe
            nuty, ale i tak nie wiem dlaczego kocham Mahorę a nie znoszę JPG classique, czy
            podoba mi sie kwiat pomarańczy, jaśmin, ylang-ylang, tuberoza, wanilia. Dla mnie
            perfumy, to ciągle tajemnica i magia.
            • urstina Aveyrone ;-) 01.03.07, 15:35
              Ja też mam córcię 17-latkę :-))
      • merolik Re: jakze sie ciesze :))) 01.03.07, 14:10
        jollinka napisała:

        > jednak nie jestem najstarsza na forum wiec skoro tak to sie zdradze :)
        urstinko
        > - grabulka 1964 to byl wspanialy rok :))) /z tym ze ja jestem baranem/
        orzeszek
        > solony ciut starszy /uff ;-)/ ale prawdziwe uznanie dla sylwii - brawo!!!

        Jollinko, moja ukochana siostra tez się urodziła w tym pięknym roku, też jest
        Barankiem (ja zresztą także ;), a nazywa się Jola :) Już czuję, że jesteś mi
        bliska :)
        • mary32 30 stuknie w tym roku... 01.03.07, 14:24
          hej,

          ja w tym roku skończę 30 lat,jestem koziorożcem.
          Perfumy otaczały mnie od dzieciństwa, za sprawa mojej mamy, która zawsze
          uzywała jakiegoś pachnidła. Najlepiej pamiętam zielony dezorodant 8x4
          przewożony z RFN oraz Masumi :-) Potem Kobako i Poison.

          Moje pierwsze perfumy to zapach Ananya z Body Shopu, a później też właśnie
          Masumi - to w okresie liceum. Jednak moja pasja perfumiarska rozpoczęła się na
          studiach, kiedy dostałam w prezencie Ocean Dream (wiem, wiem, na forum nie
          cieszy się uznaniem, ale to mój najukochańszy zapach od 11 lat!!!).

          Obecnie moja kolekcja flakoników jest nieduża, mam 5 buteleczek perfum, które
          naprawdę kocham, ale za to mnóstwo próbek, które znoszę do domu i które walają
          sie po stole w kuchni ;-) Tak więc zawsze mam ogromny wybór zapachowy. Zakupy
          robię jednak przemyślane.
          • straszka Re: 30 stuknie w tym roku... 05.05.07, 18:11
            :) Tez mi stuknie w tym roku 30 w grudniu.
      • orzeszek_solony Re: jakze sie ciesze :))) 01.03.07, 14:13
        z tym ze ja jestem baranem/ orzeszek
        > solony ciut starszy /uff ;-)/

        Jollinko, jam też Baran, tylko rocznik niżej:)...
        • fridaa Re: jakze sie ciesze :))) 01.03.07, 14:32
          mam 34 lata, perfumy, zapachy w ogole uwielbiam od dziecinstwa.wspomnienia
          nieodlacznie wiaza sie u mnie z zapachami.W szkole podstawowej zdarzalo sie, ze
          dostawalam w paczce 'zagraniczne' kosmetyki w tym perfumy, lub kupowalam za
          kieszonkowe zapach Blase w pewexie lub w baltonie, w liceum zaczelo sie jednak
          szalenstwo.duza ilosc perfum przytlaczalaby mnie nieco- uwazam, ze 15, no
          ewentualnie 20 flakonikow z perfumami to liczba optymalna, jednak kolekcjonerka
          jestem w tym sensie, ze perfumy, ktore podobaly/ja mi sie zuzywalam od lat
          zostawiajac na dnie kilka ml i zbierajac je. W wolnej chwili otwieram
          buteleczki i przywoluje wspomnienia. Powoli, powolutku dochodze do wiedzy o
          zapachach przeze mnie preferowanych, poniewaz w przeszlosci mnostwo pomylek sie
          zdarzalo ;)teraz takze ale juz zdecydowanie rzadziej
          Duzo daje mi tez czytanie forum i ogolnie szperanie w internecie w poszukiwaniu
          stron o perfumach. moim slodkim marzeniem jest miec swoja mala perfumerie
          o perfumach w swoim otoczeniu w zasadzie nie mam z kim rozmawiac,tylko moge
          liczyc na dosc lakoniczna wymiane zdan 2 minutowa.Staram sie wiec nie zanudzac
          innych, wyjatkiem jest moja mama i moja corka. :)
          • mangos Re: jakze sie ciesze :))) 01.03.07, 14:35
            Ciekawe ,jak do tematu perfum będzie podchodził mój syn. Od kilku dni wiem,kto
            zamieszkuje brzuszek i różne mysli w związku z tym przychodzą mi do głowy;)
            • fridaa Re: jakze sie ciesze :))) 01.03.07, 15:19
              mangos- gwarantuje Ci, ze jak zaszczepisz w nim swa milosc do zapachow, za
              kilka/nascie lat bedziecie wspolnie 'nawiedzeni' ;) zreszta za kilkanascia lat
              mysle, ze idea podzialu perfum na damskie i meskie moze byc juz w zaniku,
              biorac pod uwage stan dzisiejszy
      • urstina Uuuups... 01.03.07, 14:39
        Chyba dziś tkwię myślami w zeszłym roku - 2 razy wyrzucałam pisma, na których
        wpisałam datę 2006 r. I dzięki Tobie kapnęłam się, że "odmłodziłam się" o
        rok ;-) bo jestem 1963 (też niezły rocznik...). Czyli "liczba moja 40 i 4" jak
        mawiał wieszcz :-) A moja najserdeczniejsza przyjaciółka to Jola i też Baran.
        Przypominają mi się moje pierwsze zapachowe doświadczenia - wielki przedmiot
        pożądania wszystkich nastolatek "Zielone jabłuszko", potem woda i dezodorant
        Gazela Polleny (pewnie polska wersja Antillope), podkradane mamie Być może lub
        Pani Walewska, malutkie Reve kupowane w kiosku Ruchu... No i wreszcie pierwszy
        zakup "z górnej półki" - Evasion z Pewex'u. Dziś to raczej średnia półka, ale
        mam ogromny sentyment do tego zapachu. I dalej - Kobako, Blase, Wild Musk,
        Charlie i przede wszystkim - Masumi. Uwielbiałam Smitty - pamiętacie go?
        Szkoda, że go już nie ma. Ech, to były piękne dni, łza się w oku kręci...
        • aveyrone Re: Uuuups... 01.03.07, 17:04
          Wątek przyjemnie dryfuje w stronę wspomnień... ja pamiętam wszystkie, kt
          wymieniłaś . Jeszcze była woda toaletowa "Poemat" i nieco droższa "Rococo", w
          ślicznej, jajowatej buteleczce, a w pewexach Chique. "Reve" miało być
          nawiązaniem do czegoś światowego- tak jak Gazela do Antillope, - ale nie
          pamiętam do czego. Te które są nadal dostępne lubię czasem powąchać w sklepie.
          Na bazarach namiętnie wącham wszelkie ruskie "duchi" szukając ducha tamtych lat.
          Z Evasion i Chique zrobiłam kiedyś nawet powtórkę, ale źle się skończyła,
          ubranka z młodości wybitnie mi nie pasowały...)
    • jollinka milo wspomniec tamte lata 02.03.07, 11:43
      dziewczyny - rowiesniczki dzieki za mile slowa :))) ja jeszcze pamietam "sawe" -
      zaciagalysmy sie z kolezanka przy byle okazji bo byly wlasnoscia jej starszej
      siostry; w liceum triumfy swiecily bodajze "chat noir" firmy catzy (???); troche
      pozniej z moja siostra cioteczna zlewalysmy sie "mona" - to juz byl prawie
      wielki swiat; pozdr. :)))
      • juella Re: milo wspomniec tamte lata 02.03.07, 11:50
        za ciężko uciulane przez mamę
        rifle z pewexu za bony i antilope,
        której zapach zniewalał wąchaczy.
        pamiętam, że już nigdy potem tyle osób chciało
        siedzieć koło mnie, eh
        • fridaa Re: milo wspomniec tamte lata 02.03.07, 12:22
          moja mama w rozmowach wspomina tez zapach 'pieprz i sol'( zapomnialam czy to
          nazwa, czy opis zapachu ;))
          ale to juz dalsza historia
          • amabile Re: milo wspomniec tamte lata 02.03.07, 13:46
            Zgłasza się kolejna 40+.Szczerze mówiąc,to cieszę się,iż jest nas
            tu kilka(przynajmniej tych,które się ujawniły) czterdziestek.Powiem jedno-
            ważne jest nie to ile faktycznie mamy lat,ale to,iż czujemy się młode duchem.
            Mam 2 synów,już studentów.
            Swiat zapachów fascynował mnie od dawna.Początki,podobnie jak u poprzedniczek,
            to było "Być może","Masumi","Kobako".Z czasem,dzięki wyjazdom zagranicznym,
            poznawałam perfumy niedostępne wtedy w Polsce.Cieszę się,iż poznałam to forum,
            rozwijam swoją pasję zapachową,analizuję nuty,czytam (choć z fachowymi
            książkami i prasą kiepsko,niestety).Sporo się także dowiaduję czytając Was.
        • dixi klania sie rocznik 1967 - kto jeszcze? 02.03.07, 12:24
          ech, wspomnienia... ale jakos tak mam, ze im jestem starsza wiekiem, tym
          mlodsza cala reszta :)
          i powiem wam, ze aktualnie czuje sie - i chyba wygladam (a z tylu na
          pewno :DDD) mlodziej niz 10 lat temu, szczegolnie na spacerach z moim synkiem,
          ktorego na dobra sprawe moglabym byc babcia :))
          no i mozliwosci rozwoju hobby coraz lepsze...:))
    • ragutka Re: Wiek nie gra roli;) 02.03.07, 15:07
      1966, nie ma rady .
      zapachowo rozkochana jestem od dawna.
      kiedys zbierałam je na zasadzie kolekcji, czyli podobało mi sie wszystko co
      dostałam, a jak nie to i tak przechowywałam i cieszyłam oko .
      prawdziwe perfumowe życie zaczęło sie z chwilą odkrycia forum.
      od tamtej pory kolekcje spotkało wiele zmian, zapachy migały jak w
      kalejdoskopie.
      okazyjne zakupy , wymianki no po prostu szaleństwo i bajkowe chwile.
      po kilku miesiącach troche spokojniej do tego podchodzę, wiem co lubie a czego
      nie chcę.
      moja 14 latka też perfumowo zainteresowana, na razie ideał to envy me ,ale i
      tak sie ciesze że od tego zaczyna swoją przygodę.
      • olcia71 Re: Wiek nie gra roli;) 02.03.07, 18:55
        W kwietniu stuknie mi 32 rok egzystencji na tej planecie.
        Kiedyś kochałam wszystko co zielone, świeże i trawiaste, orientalne było nie do
        powąchania. Co takiego przestawiło mi sie w moim nosie, że odkąd odkryłam forum
        i czytam dużo opisów perfum to nabieram apetytu i gustuję w coraz to cięższych
        klimatach. Jeszcze jestem bardzo nieobeznana, ale wiem dużo więcej niż 3 lata
        temu, np. Forum mi w tym bardzo pomaga. Wiem co mi się podoba, a czego nie
        znoszę (tylko nie zawsze potrafię to nazwać ;o)) co mnie dusi, a co mdli. Myślę,
        ze powoli mogłabym klarować moją kolekcję ;o)
        • sylwia.g21 Re: Wiek nie gra roli;) 02.03.07, 19:14
          no widzicie...czy 18 czy 58....wszystkie kochamy piękne zapachy..
          no i z doświadczenia powiem Wam...w każdym wieku można być zadbaną, pachnącą damą
          i tak trzymać

          p.s
          moja Mama ma 89 lat, zawsze pachnie perfumkami,ma wymanikiurowane
          pazurki,cudna,schludna staruszeczka..
    • konasana Re: Wiek nie gra roli;) 02.03.07, 20:13
      To ja już wiem, dlaczego na tym forum jest tak fajnie: rózny przekrój wiekowy,
      różne doświadczenia, niezmiennie kultura i miła atmosfera:)
      Zgłasza się kolejna 38-latka...
    • wiolinka100 Re: Wiek nie gra roli;) 02.03.07, 20:17
      Mnie za miesiąc stuknie 30-tka :)
      A moje CV zapachowe wisi w osobnym wątku :)
    • l_aqua jakże się cieszę:))) 03.03.07, 12:07
      Kłania się rocznik 73
      Przeczytawszy tytuł wątku poczułam paniczną chęć ucieczki-
      już kiedyś pisałyście o wieku-odniosłam wtedy wrażenie, że same tu 20-tki:)
      Tak się trzymałam przez to trochę z boku...
      Jednak jesteście super-fajnie jest tu być:)))





      • a.g.n.i Kolejna przedstawicielka rocznika 73:-) 03.03.07, 17:18
        w sidłach zapachów właściwie od zawsze:-)
        • izolden Errata:) 03.03.07, 18:01
          Przeczytałam właśnie cały wątek i nie wiem dlaczego napisałam, że mam 38lat?
          Jestem rocznik 70, więc to dopiero za rok. Nie wiem co o tym myśleć, ciekawe co
          Zyga F. by na to powiedział? Hafso no cóż, nie jesteśmy razem w klubie:(
        • rawita7 Re: Kolejna przedstawicielka rocznika 73:-) 03.03.07, 18:04
          Rocznik 77. Fascynacja zapachami chyba wrodzona :).
    • magnas11 Re: Wiek nie gra roli;) 03.03.07, 18:32
      Rocznik 1980, przygoda z perfumami trwa okolo roku, choc wszelkie pachnidla
      interesowaly mnie od zawsze...
      Milo tu....
    • gaffa Re: Wiek nie gra roli;) 03.03.07, 19:42
      No to i ja się dołącze:)Lat 41. Bzika na punkcie zapachów załapałam dobrych
      parę lat temu. Kolekcja rozrosła sie pod wpływem Forum tzn. dzięki Waszym
      cennym wskazówkom:) bo pewnie i tak by się rozrosła tylko byłoby więcej wpadek.
      I widzę,że zarażam: syna (17), mamę, siostrę i siostrzenicę(6 lat) hi, hi, hi
      niech dziewcze pachnie ładnie od najmłodszych lat;) Jestem Wam wdzięczna za to
      forum. Niestety nie potrafię tak pięknie pisać o perfumach, ale nawet nie
      myślałam, że czytanie o zapachach może być tak fascynujące. Pamiętam również
      stare, siermiężne czasy i pewexy pełne nieosiągalnych cudów. No to się wpisałam
      i teraz dalej będę Was z pasją podczytywać. Pozdrawiam
      • dortii Re: Wiek nie gra roli;) 04.03.07, 14:10
        To i ja się dołączam - rocznik 1966:)
        Zawsze lubiłam piękne zapachy, ale od roku jak tutaj trafiłam po prostu przepadłam...Rzadko się odzywam na forum, ale za to czytam namiętnie, czytam, a potem, same wiecie jak to jest muszę poniuchać ech. Jestem zafascynowana wiedzą Forumek i Forumowiczów. Uwielbiam Wasze opisy, pod wpływem których nie raz zdarzyło mi się zakupić jakiś flakonik:)Przy zakupach staram się kierować zdrowym rozsądkiem,ale przeważnie mi się to nie udaje:)Moja 13 latka również połknęła zapachowego bakcyla, a jej fascyncją jest NOa, kórą z namaszczeniem używa z miniaturki:)
        Teraz, gdy już się dołączyłam do klubu czterdziestek, sedecznie pozdrawiam:)
        • blue_ice1 Re: Wiek nie gra roli;) 29.04.07, 21:08
          no to i ja:)) lat (jeszcze!) 42 :) juz za kilka dni - majowa dziewczyna!_
          bedzie 43:))
          Zapachy?- rrrany!!:)) cala jestem NOSEM:)))))) od dawna:) ku zdumieniu
          krewnych-i_znajomych_krolika:) bo - jestem palaca,niestety:(
          zapachy?- rozne,rozniste- zmieniaja sie wraz ze mna, choc oczywista- kilku
          pozostaje wierna, a raczej- wracam do nich po *zdradzie*:))
          ostatnio- do Noa-Noa cacharel- EdT, coco- chanel (sometimes!), flower by
          kenzo...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka