Dodaj do ulubionych

Perfumy a jedzenie

06.03.07, 12:31
Zastanawiam się nad wyżej wymienioną zaleznością. Zauwazyłam,że większość z
nas lubi dobrą kuchnię ( przygotowana przez kogoś lub pichcenie samemu). Ja od
wczoraj trwam w zapachowo- kuchennym szale. Do 22 robiłam gołąbki i , będę
nieskromna, wyszły rewelacyjnie. Sos pieczarkowy przygotowałam rano. Przed
chwilą zjadłam dwa i palce lizać, choć zazwyczaj nie lubię jeść posiłków
przygotowanych przez samą siebie. Dzisiaj natomiast wzięło mnie na słodkości.
Już mam całą misę kulek Rafaello- bomby kalorycznej z masła, wiórków
kokosowych i pokruszonych herbatników z orzechem laskowym w środku. Zadaję
sobie pytanie- komu? Mąż na diecie a po takiej kulce słodko w buzi przez około
10 minut;) Wrcając do perfum, bo sporo odeszłam od tematu. Często wyostrzony
węch powoduje ,że MUSZĘ odkryć coś nowego, czy to zapach, czy potrawę.
Testuję wtedy, zwykle z zachwytem próbki, które na drugi dzień nie są już
takie boskie i uwijam się w kuchni by choć przez 5 minut poczuć w ustach smak
potrawy,na którą właśnie przyszła ochota? Zauwazyliście u siebie podobne
zalezności ? A może inne np. perfumy- muzyka, perfumy- ubiór... Piszcie...:)
Obserwuj wątek
    • paulinaa Re: Perfumy a jedzenie 06.03.07, 12:37
      nbie wiem czy dobrze zrozumiałam twój wątek... :P
      nie zauwazylam jakiegokolwiek związku perfum z jedzeniem ale np. związek
      perrfum z ubraniem jak najbardziej:) do zielonych i żóltych ciuchów, ktorych
      mam mnóstwo uzywam zapachów swiezych, cytrusowych itd. Do innych to juz
      roznie:) ale mam np. takie bluzki do ktorych zawsze uzywam tego samego zpachu
      bo stanowia dla mnie jakąs niedołaczna pare... :)
      • mangos Re: Perfumy a jedzenie 06.03.07, 12:52
        Interpretacja dowolna:) U mnie występuje jakaś zależność pomiędzy jednym a
        drugim tzn zapachami a jedzeniem. Zazwyczaj największe odkrycia zapachowe i
        kulinarne miały miejsce w tym samym czasie.:)
    • mangos Re: Perfumy a jedzenie 06.03.07, 12:48
      kokosowekulki

      Oto kulki mojej produkcji:)
      • icegirl Re: Perfumy a jedzenie 06.03.07, 12:56
        Daj przepis ;)

        A ja widzę związek z kuchnią - w końcu smaki odczuwa się również przez zapach.
        IMHO, 'zapachowość' zwiększa odczuwanie świata także innymi zmysłami.
        --
        icegirl
        www.icegirl.republika.pl
        • mangos Re: Perfumy a jedzenie 06.03.07, 13:42
          Pozwolę sobie tu na forum. Z góry przepraszam:
          20 dag masła
          1 szklanka cukru pudru
          2 jajka
          20 dag wiórek kokosowych
          2 opakowania herbatników (2x85g)
          5 dag orzechów laskowych

          Miękkie masło utrzeć na puszystą masę, cały czas ucierając dodawać cukier puder
          i jajka. Na koniec do masy dodać wiórki kokosowe (około 5 łyżek wiórek odsypać)
          i wymieszać. Powstałą masę włożyć do lodówki na 1 godzinę.

          Herbatniki pokruszyć, dodać do masy i wymieszać. Z masy formować kuleczki
          wielkości orzecha włoskiego, w środek każdej włożyć orzech laskowy. Każdą
          kuleczkę obtoczyć w wiórkach kokosowych (wcześniej odsypanych). Kuleczki
          schłodzić w lodówce.

          Podane składniki wystarczą na około 50 kuleczek.
          • paulinaa Re: Perfumy a jedzenie 06.03.07, 14:34
            mangos i jakie perfumy do tych kuleczek? ;)
            btw narobiłas mi ochoty na cos slodkiego:)
            • rawita7 Re: Perfumy a jedzenie 06.03.07, 14:44
              Myślę, że wrażliwość zapachowa często łączy się z wyostrzoną zmysłowością. Nie
              wiem, czy to reguła, ale ja mam podobnie jak Ty. Jestem typowym smakoszem.
              Ogólnie jem niewiele, ale za to mam masę wyrafinowanych zachcianek. I wolę
              chodzić głodna, niż zjeść cokolwiek. Ogólnie jestem chyba estetką. Interesuję
              się sztuką, dużą wagę przywiązuję do ubioru i do przestrzeni wokół siebie. To
              wszystko jakoś się ze sobą łączy.
              • coralin Re: Perfumy a jedzenie 06.03.07, 15:24
                > Myślę, że wrażliwość zapachowa często łączy się z wyostrzoną zmysłowością. Nie
                > wiem, czy to reguła, ale ja mam podobnie jak Ty. Jestem typowym smakoszem.
                > Ogólnie jem niewiele, ale za to mam masę wyrafinowanych zachcianek. I wolę
                > chodzić głodna, niż zjeść cokolwiek. Ogólnie jestem chyba estetką. Interesuję
                > się sztuką, dużą wagę przywiązuję do ubioru i do przestrzeni wokół siebie. To
                > wszystko jakoś się ze sobą łączy.

                Mogłabym napisać to samo o sobie. Uwielbiam odkrywać nowe smaki, ale nie jestem
                obżartuchem. Jem mało, ale jestem ciekawa i nowych smaków i cenie świeże
                jedzenie. Potrafię godzine wybierać ocet balsamiczny:) Wydaje mi się, że u nas
                taka pasja kulinarna czy winiarska traktowana jest jeszcze bardziej po macoszemu
                niż perfumowa. No bo to wydaje sie takie niepoważne i gdzież tam do fascynacji
                literatura egzystencjalistów na przykład :D Ostatnio poznałam zagorzałego
                enologa, który jezdzi po Europie pod kątem wina:) Fascynująca pasja.
            • mangos Re: Perfumy a jedzenie 06.03.07, 14:44
              Dla równowagi pachnę Scentem I.
    • hispana Re: Perfumy a jedzenie 06.03.07, 15:17
      dla mnie erotyka jedzenie i zapachy to jedno i to samo uczucie ;)
    • a.g.n.i Re: Perfumy a jedzenie 06.03.07, 23:06
      hehe, wątek dla mnie:-)
      Lubię gotować, lubię przyprawiać, lubię podjadać, a przede wszystkim wymyślać.
      Przypraw - ziołowych i korzennych - zużywamy strasznie dużo (chyba przesadzam,
      mam takie wrażenie, z drugiej strony soli prawie nie używam, ostrości też z
      umiarem, raczej te pachnące wchodzą w grę). Kocham kuchnię indyjską i różne
      śródziemnomorskie wariacje i ciągle eksperymentuję z chińszczyzną, mając
      nadzieję, że wreszcie znajdę idealny zestaw przypraw, sosów etc., tak że będę
      wreszcie zadowolona z efektu gotowania:-)Sama czynność gotowania, dodawania
      przypraw, ucierania ich w moździerzu, wąchania i probowania sprawia mi ogromną
      przyjemność (mogę potem nawet już nie jeść;-P). Oczywiście, jak mnie na
      coś "najdzie" to muszę to przyrządzić, a jak nie umiem, to muszę gdzieś na to
      iść, bo będę chora (ostatnio poszerzyłam swoją wiedzę kulinarną o przyrządzanie
      canneloni, myślę, że z lazanią też mi pójdzie nieźle). Jest pewien problem, bo
      gdy już umiem coś dobrze przyrządzić, przestaję to zamawiać w lokalach, już nie
      jest to po prostu atrakcją (dlatego się zastanawiam, czy z tą lazanią to dobry
      pomysł;-P)
      Lubię też piec ciasta. Do ciast mam specyficzny stosunek. Podczas pieczenia
      ciasta muszę się zmęczyć. Wszystko robię ręcznie, ugniatam, ucieram drewnianą
      kulą w misce etc. - żadnych mikserów i pólproduktów. Nie przekonują mnie
      przepisy na ciasto typu "zamieszać dwa razy łyżką i gotowe". Bardzo chciałabym
      nauczyć się piec chleb i w dodatku mieć możliwość upieczenia go w prawdziwym
      chlebowym piecu:-) Uwielbiam patrzeć, jak rośnie w piekarniku, wąchać, etc.

      Jeśli chodzi o "sklepowe" słodycze to jestem potwornie wybredna. Niestety
      tekst "chciałabym coś słodkiego" wypowiedziany w sklepie jest dla znajomych
      towarzyszących mi podczas zakupów haslem do panicznej ucieczki albo do
      lodowatej informacji "masz pół godziny, potem wychodzę". Zwykle staję przed
      pólkami, biorę rózne rzeczy do ręki, oglądam i odkładam, bo to "nie to".
      Najczęściej przejdę w ten sposób cały dział słodyczy i okazuje się, że nic nie
      spełnia moich oczekiwań. W szczególnie ciężkich przypadkach nie kupuję nic, a
      po odejściu od kasy zaczynam śpiewkę "ale ja chcę coś słodkiego". Czasem jednak
      trafiam:-) a znajomi oddychają z ulgą:-)Aha, próby zasugerowania mi czegoś,
      albo co gorsza, wrzucenia tego na odczepne do koszyka też zwykle bywają
      nieudane. Wrzuconą do koszyka rzecz kupuję, owszem, ale demonstracyjnie nie
      ruszam;-P kiedyś taka bombonierka z wiśniami w likierze przeleżała u mnie
      miesiąc:-) Przy każdej wizycie mojej przyjaciólki częstowałam ją z
      tekstem "proszę, przecież bardzo to lubisz, skoro mi wrzuciłaś do koszyka".
      Wiem, że to było wredne, ale te wiśnie to "nie było to";-P.
      • a.g.n.i Re: Perfumy a jedzenie 06.03.07, 23:16
        a o moim dziwacznym zwyczaju próbowania smaku perfum na skórze juz pisałam nie
        raz...
        Oczywiście nie wszystkich musze spróbować, ale fiołków np zawsze:-) zresztą,
        słodycze o smaku fiołków to też moja słabość:-)
        Tak samo lubię indyjskie słodycze, w których skład wchodzi np. woda różana:-)
    • mika281 Re: Perfumy a jedzenie 07.03.07, 08:34
      ja uważam, że zamiłowanie do perfum wiąże się ściśle z upodobaniem do innych
      doznań odbieranych zmysłami, czy to smaku, czy węchu, czy słuchu, jestem
      wielkim smakoszem i lubię gotować, a w szczególności poznawać nowe potrawy
      innych kuchni, szczególnie, chińska, meksykańska i indyjska, zawsze przywożę z
      zagranicy jakieć ciekawe przyprawy, których u nas nie ma, ostatnio przywiozłam
      z Francji świetną przyprawę cumin (może znacie), pięknie pachnie a dania z jej
      dodatkiem mają wspaniały zapch i smak, ogólnie zapach odgrywa wielką rolę w
      moim życiu, jestem estetką, lubię otaczać się pięknymi przedmiotami i przebywać
      w pięknych miejscach, sama też lubię być zadbana i dobrze ubrana, perfumy też
      dobieram do koloru strojów, dobrze się czuję jak wszystko ze sobą współgra a
      jak nie to jestem niezadowolona, a i kocham również muzykę, bez niej nie umiem
      żyć, słucham wielu rzeczy, ale najbardziej lubię Depeche mode, muzykę Schilera
      i Chicane.
      • mangos Re: Perfumy a jedzenie 07.03.07, 08:50
        O tak, Depeche Mode to jest to:)
      • a.g.n.i Re: Perfumy a jedzenie 07.03.07, 09:43
        Och, uwielbiam cumin:-) jedna z moich ulubionych pachnących przypraw, którą
        najpierw z rozkoszą ucieram w moździerzu (staram się kupować całe ziarna) a
        potem sypię do potraw bez opamiętania:-)

        Spore podobieństwa w moim podejściu, tak jak w przypadku perfum i jedzenia
        (szukanie "idealnego smaku/zapachu", eksperymentowanie, coraz bardziej wybredny
        gust) widzę w przypadku ubrań i butów. Też marudzę, też niewiele mi się podoba,
        też mam "swoje" upodobania niezależnie od mody, no i chomikuję:-) jeśli coś mi
        się naprawdę spodoba, potrafię kupić ileś sztuk/par na zapas (jak Króla Słońce,
        hehe). Tak chomikuję aksamitne spodnie, bo to jedyne w jakich się dobrze czuję,
        zawsze kupuję po ileś par, bo nie zawsze są "modne" i często ich w sklepach nie
        ma. Ostatnio znalazłam idealne buty, takie jakich szukałam całe życie i też
        kupiłam drugą parę na zapas, na wypadek gdy pierwsza się zniszczy (a tak
        naprawdę sprowadzili mi dwie pary i omal nie kupiłam obu, ale zwyciężył
        rozsądek - tzn. ta druga była za duża;-P)

        Co do muzyki, to ostatnio się wyciszam od paru lat:-) słucham głównie muzyki
        etnicznej oraz ballad, poezji śpiewanej:-) Nie wiem, czy tu jest jakaś nić
        wiążąca:-) Może taka, że jeśli coś/kogoś uwielbiam, to tak jak z Królem Słonce -
        widzę, że nie jest idealny, ale i tak jest MOJ i nikomu nic do tego. Mój
        ukochany bard fałszuje i czasem śpiewa głosem zarzynanej kozy, doskonale to
        wiem a i tak słucham go z wielkim upodobaniem;-P
        A teraz żegnam Państwa i lecę do pracy:-)
    • mika281 Re: Perfumy a jedzenie 07.03.07, 12:39
      cumin jest świetny, to chyba moja ulubiona przyprawa, ale mam już pomieloną,
      niestety w Polsce nigdzie jej nie widziaąłm
      • a.g.n.i Re: Perfumy a jedzenie 07.03.07, 19:37
        W Warszawie można kupić w Samirze na tyłach Biblioteki Narodowej:-)
        • venus22 Re: Perfumy a jedzenie 07.03.07, 21:51
          ""Zauwazyliście u siebie podobne
          zalezności ?""

          Tak. tak sie dzieje jak mam PMS. mam ochote na przerozne potrawy, i tak jak nie
          lubie gotowac tak w tym czasie mam kuchenne "natchnienia",
          i nosi mnie po sklepach :) kosmetycznych zwlaszcza :)
          nagle zachciewa mi sie tego akurat zapachu, od ktorego potem boli mnie glowa:/

          a cumin to jest po prostu kminek. zawsze byl w PL.
          www.phu-konrad.pl/oprzyp1.html
          Venus


          • coralin Re: Perfumy a jedzenie 07.03.07, 22:22
            Kumin(kmin rzymski) a kminek to dwie różne przyprawy. U mnie w mieście
            niedostępny, ale od czego sa sklepy internetowe lub podróże.
          • a.g.n.i Re: Perfumy a jedzenie 07.03.07, 22:41
            Zupełnie inaczej pachnie i smakuje cumin, a zwykły kminek:-) mam w domu jeden i
            drugi:-)
            • mmoni Re: Perfumy a jedzenie 08.03.07, 00:58
              Nadmieniam, że kmin rzymski zwany cuminem jest szeroko dostępny, przynajmniej w
              Krakowie, może nie w każdym spożywczaku osiedlowym, ale w różnych sklepikach ze
              zdrową żywnością, w lepszych delikatesach itp.
              • venus22 Re: Perfumy a jedzenie 08.03.07, 05:55
                o, to nie wiedzialam ze sa dwa rozne kminki :)

                no prosze czego mozna sie dowiedziec przy okazji pogawedek o perfumach :)
                ja akurat nie znosze ani "polskiego kminku" ani "rzymskiego" - od zapachu
                obydwoch mam gwarantowana migrene :(

                Venus
                • a.g.n.i Re: Perfumy a jedzenie 08.03.07, 08:17
                  to ja tak reaguję na anyż:-) i nie przepadam też za kolendrą - w czasach, gdy
                  niewiele było w sklepach, a zdobycie dobrej herbaty graniczyło z cudem, moja
                  mama "uszlachetniała" kolendrą byle jaką herbatę. Byłam wtedy dzieckiem i...
                  szybko nauczyłam się pić po prostu wodę:-)))
                  Do czarnej herbaty wróciłam chyba dopiero jako nastolatka;-P
                  • fridaa Re: Perfumy a jedzenie 08.03.07, 09:34
                    Cumin oprocz imbiru jest dla wielu osob wyczuwalny wraz z pieprzem w nucie
                    perfum Kingdom ( choc nie ma ich w skladzie zapachu, tylko imbir)Dla mnie jest
                    piekny ;)
                    Mysle, ze wiekszosc z nas lubi tak bardzo perfumy wlasnie z powodu 'wyczulenia
                    zmyslow'. To nie przypadek, ze trafilismy na to akurat forum ;)Dla mnie zapach
                    dobrych perfum i zapach wyszukanej potrawy jest tak samo zniewalajacy.
                    Wyszukany moze byc zarowno bigos jak i gulasz z renifera, wszystko zalezy od
                    ingrediencji.
                    Od czasu do czasu lubie popelniac jakies szalenstwa kuchenne ale najbardziej
                    swirnieta jestem na punkcie herbat i ich mieszanek- zaspokajam swoj zmysl smaku
                    oraz wechu zarazem.
    • k-aja Re: Perfumy a jedzenie 08.03.07, 14:00
      U mnie perfumy/zapachy maja bardzo silny związek z jedzeniem. Potrawy odbieram
      nie tylko poprzez smak, ale i zapach. I nie zjem czegoś, co podejrzanie pachnie,
      chociażby niewiadomo jak dobre było :/
      Moje upodobania kulinarne pokrywają sie poniekąd z zapachowymi. Nie przepadam za
      slodzyczami i w perfumach słodyczy tez nie lubię. Uwielbiam potrawy z pieprzem
      i w zapachach podobnie. Wogole przyprawy lubię.
    • uka_m Re: Perfumy a jedzenie 08.03.07, 14:31
      Na Rafaelki to bym się skusiła:)Ja nie jestem wytrawną kucharką.Jem prosto,raczej zdrowo.
      Lubię filmy,muzykę i tam szukam inspiracji(również zapachowych)Jest jeden genialny i prosty tekst perfumowy.Może ktoś lubi Jarboe?To wklejam słowa..aż kipi od egzotycznych zapachów..
      ---There's Patchouli Blossom, Frankincense,
      And Rose
      I'm Lavender, Lavender
      There's Cedarwood, Champa. Musk, And
      Myrrh
      I'm Lavender, Lavender
      I Was Smolderlng Then Yov Breathed Deep
      May Yovr Soul Be Free Now My Smoke Is
      Sweet
      There's Sandalwood, Lilac, Magnolia
      I'm Lavender, Lavender
      Ylang Ylang, Jasmine, Amber
      I'm Lavender, Lavender
      I Was Smoldering Then You Breathed Deep
      Now Our Sovl Is Free And Ovr Smoke Is Sweet
      Lavender, Lavender--
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka