liisa.valo
29.09.09, 14:46
Zainspirowana
tym
artykułem, a zwłaszcza fragmentem:
"Moja koleżanka najbardziej lubi kochać się z ociekającymi potem facetami
atletycznej budowy. Można przypuszczać, że autorem najbardziej udanego seksu
koleżanki był właśnie spocony atleta i pot się jej od tego jako
superprzyjemność psychicznie wdrukował."
mając nadzieję, że o świeży pot chodzi, chciałam zapytać, czy zapach (tak,
zapach, nie mówię o smrodzie, bo chyba smród z paszczy odstrasza) płci
przeciwnej ma dla was znaczenie; czy macie jakieś ulubione nuty zapachowe
szczególnie pożądane u płci przeciwnej. Czy jakiś zapach szczególnie was
odstrasza, zniechęca? I w ogóle, czy zmysł węchu jest dla was szczególnie istotny?
Ja mam pamięć przede wszystkim zapachową właśnie, a jak się kiedyś na
zajęciach na studiach dowiedziałam, to dość rzadka forma pamiętania. Do
dzisiaj pamiętam zapach skórzanej kurtki mojego ojca przesiąkniętej
papierosami, do której się zawsze przytulałam, kiedy mi było źle. Może stąd
moja słabość do palaczy.
W ogóle zapamiętuję zapachy, które łączę z ludźmi i miejscami ;)
W męskich (damskich zresztą też) lubię nuty drzewne, drzewo tekowe i nuty
szyprowe, w damskich też cytrusy (kochana DKNY).