Dodaj do ulubionych

pytanie do panów

30.09.09, 09:58
Czy potraficie odbierać jakies drobne sygnały wysyłane przez
kobietę, sygnały w celu „subtelnego okazania swojego
zainteresowania”?

Np., wysłanie sms, niby „przez pomyłkę” do was a potem przeprosiny
za pomyłkę, potem zostawienie również „przez przypadek” błyszczyka w
jego samochodzie (służbowym), potem wysłanie kolejnego sms, bez
treści i za chwilę następnego z inf że teraz to nie była pomyłka?...

Wczoraj założyłam wątek o kobietach na jesień i tak jak napisałam,
wczoraj się z tą dziewczyną widziałam. Opowiedziała mi co ze swojej
strony ona próbuje zrobić, jak próbuje - jak to nazwała „zaprzątnąć
mu w myślach”…

No nie wiem czy to co robi jest dobrze czy źle, nie jestem facetem i
nie znam toku myślenia męskiego, stąd moje pytanie. Nadmieniam,
oboje SA w połowie drogi między 30 a 40 rokiem zycia.
Jakbyście to odebrali?
Obserwuj wątek
    • cafem Re: pytanie do panów 30.09.09, 10:01
      Nigdy nie przyszlo mi do glowy, by w taki "subtelny sposob" okazac komus moje zainteresowanie:)
      • coyotegirl1 Re: pytanie do panów 30.09.09, 10:04
        ej no :P ale nie rozmawiamy o jej postepowaniu, tylko chciałam
        poznac opinie panów, czy to w ogóle sie sprawdzi. :)
        bo potem jej powiem, że "zasięgnęłam opinii kilku mężczyzn, i to co
        robisz jest bez sensu, on sie i tak nie skapnie, lepiej sobie odpuść"

        Bo jak tak sama nad tym myślę, ale tak po kobiecemu, to w sumie
        trzebaby było byc troche niekumatym, żeby nie zajarzyć że coś jest
        na rzeczy. Ale to moja, kobieca, pokrętna logika ;)

        Ale nie dyskutujmy o zasadności tylko o skuteczności takich
        zachowań :)
    • hermina26 Re: pytanie do panów 30.09.09, 10:03
      Faceci chyba generalnie mało kumaci są i nie czytaja między
      wierszami! Za to babki czytają, zazwycza więcej niż jest napisane:(
      Tak tylko się udzieliłam, chociaż jestem dziewczynką - sama jestem
      ciekawa co faceci na to!
      • coyotegirl1 Re: pytanie do panów 30.09.09, 10:05
        :0 ja nie wiem czy to dobre forum na to pytanie :) sama nazwa może
        wskazywać, że może być ciężko o odpowiedź no i jak na razie same
        babki pisza :)
      • coyotegirl1 Hermina a jak Ty myslisz?? 30.09.09, 10:39
        hermina26 napisała:
        sama jestem
        > ciekawa co faceci na to!

        bo to, że ta moja kumpela od pewnego czasu przejawia gó...arskie
        zachowania to juz inna sprawa, ale czy to co ona zrobiła na serio
        takie pozbawione sensu? I takie obraźliwe dla facetów?
    • funstein Re: pytanie do panów 30.09.09, 10:05
      mam całą kolekcję okularów, błyszczyków, szczotek do włosów,
      maskar i staników.

      takie macie proste metody i nic na to nie poradzicie ;)
      • coyotegirl1 Re: pytanie do panów 30.09.09, 10:07
        no ale akurat Ty wiesz o co chodziło? :P
        poza tym, jak już Ci zostaje stanik, to właścicielka juz nie musiała
        Ci dawac żadnych subtelnych znaków :D
    • jan_hus_na_stosie Re: pytanie do panów 30.09.09, 10:07
      coyotegirl1 napisała:

      > Czy potraficie odbierać jakies drobne sygnały wysyłane przez
      > kobietę, sygnały w celu „subtelnego okazania swojego
      > zainteresowania”?
      >
      > Np., wysłanie sms, niby „przez pomyłkę” do was a potem przeprosiny
      > za pomyłkę, potem zostawienie również „przez przypadek” błyszczyka
      > w
      > jego samochodzie (służbowym), potem wysłanie kolejnego sms, bez
      > treści i za chwilę następnego z inf że teraz to nie była pomyłka?...


      Dosłownie gimnazjum...
      • coyotegirl1 Re: pytanie do panów 30.09.09, 10:08
        jan_hus_na_stosie napisał:

        >> Dosłownie gimnazjum...

        no cóż poradzisz, dziewczę oszalało :)
        czyli co? zajarzyłbyś te gimnazjalne podrywy? :)
        >
        >
    • jack20 Re: pytanie do panów 30.09.09, 10:09
      chwyt dyskusyjny o malej efektywnosci, uzalezniony od wielu
      czynnikow jak atrakcyjnosc kobiety ale tez od innych bo:
      - nie kazda kobieta i nie kazdemu mezczyznie
      - mezczyzna musi czuc "chemie " do delikwentki
      - mezczyzna musi miec wogole "ochote" na taka znajomosc
      (wielu a`priori odrzuca cos takiego, nie bierze powaznie a jesli
      idzie juz na cos takiego to traktuje jako nieobowiazujaca okazje do
      seksu)
      - najczesciej taki "podryw" jest rozpoznawalny jednoznacznie i
      najczesciej interpretowany nie po mysli delikwentki
      • coyotegirl1 Re: pytanie do panów 30.09.09, 10:12
        jack20 napisał:

        > - nie kazda kobieta i nie kazdemu mezczyznie

        to fakt, ona tez tego nie wie

        > - mezczyzna musi czuc "chemie " do delikwentki

        podobno coś poczuł, bo teraz juz unika jej wzroku


        > - mezczyzna musi miec wogole "ochote" na taka znajomosc
        > (wielu a`priori odrzuca cos takiego, nie bierze powaznie a jesli
        > idzie juz na cos takiego to traktuje jako nieobowiazujaca okazje
        do
        > seksu)

        to raczej odpada

        > - najczesciej taki "podryw" jest rozpoznawalny jednoznacznie i
        > najczesciej interpretowany nie po mysli delikwentki

        kurcze, nie do końca zrozumiałam co to znaczy "rozpoznawalny
        jednoznacznie".....
        • jack20 Re: pytanie do panów 30.09.09, 10:25
          ".. co to znaczy "rozpoznawalny jednoznacznie".....
          mezczyzni to okreslaja, ze ma na niego "chcice"
          • coyotegirl1 Re: pytanie do panów 30.09.09, 10:29
            a no to w tym przypadku chyba by jej to nawet odpowiadało, jakby tak
            to odczytał :D
            i to by tłumaczyło, dlaczego teraz nie chce patrzec jej w oczy jak
            juz się przypadkiem spotkają? i w ogóle raczej stara sie nie być w
            zasięgu jej wzroku?
            • jack20 Re: pytanie do panów 30.09.09, 10:33
              m
              • coyotegirl1 Re: pytanie do panów 30.09.09, 10:35
                jack20 napisał:

                > m

                no :D skąd wiesz że to pierwsza litera jego imienia? :D
                • jack20 Re: pytanie do panów 30.09.09, 10:38
                  pardon, nie znam absolutnie imienia.
                  chcialem napisac co ponizej ale nacisnalem i polecialo. #mianowicie:
                  moze facet boi sie i nie ufa swoim mozliwosciom wobec tak wysoko
                  postawionej poprzeczki? kto go tam wie?
                  • coyotegirl1 Re: pytanie do panów 30.09.09, 10:43
                    :)
                    wiesz co teraz nie wiem czy Ty kpisz czy o droge pytasz? :)
                    co to znaczy - wysoko postawiona poprzeczka? czy to, że jest facetem
                    skrytym i niesmiałym w zyciu prywatnym wobec takiego, że tak to
                    nazwe "ataku" z jej strony powoduje ten jego lęk przed nią?
                    Bo ona sobie wmawia, że to "unikanie jej spojrzenia" jest
                    spowodowane jego zmieszaniem albo tym, że facet nie chce sie dac jej
                    sprowokowac i stara sie tego unikać, bo wie, że może pęknąc.
                    Ja jej mówię, że może tak robi, bo ona jest dla niego żenująca,
                    ponieważ jest dziewczyną jego kolegi a on sam tez ma swoja kobietę.
                    To ona twierdzi, że każdemu facetowi można chociaz zawrócić w
                    głowie, nawet na chwilę a jej o to chodzi....
                    • jack20 Re: pytanie do panów 30.09.09, 10:51
                      podalas najbardzie prawdopodobne powody "spuszczania oczu" i
                      schodzenia z drogi: "..jest dziewczyną jego kolegi a on sam tez ma
                      swoja kobietę..". facet wydaje sie za uczciwy na takie romansa.
                      to co robi kolezanka nazywa sie molestowaniem i odnosi sie tez do
                      kobiet co zdaje sie mozna nawet zaskarzyc.
                      p.s."wysoko postawiona poprzeczka"? czasem faceci boja sie tak
                      napalonych absztyfikantek. moze boja sie ze ich zgwalca.
                      kto ich tam wie?
                      • coyotegirl1 Re: pytanie do panów 30.09.09, 10:56
                        jack20 napisał:

                        > podalas najbardzie prawdopodobne powody "spuszczania oczu" i
                        > schodzenia z drogi: "..jest dziewczyną jego kolegi a on sam tez ma
                        > swoja kobietę..". facet wydaje sie za uczciwy na takie romansa.

                        no i z tego co ona o nim mówiła, co z kolei jej facet o nim
                        opowiadał, to by pasowało to do niego....
                        a tak a propo "swojej kobiety", bo ona mówiła, że on mieszka z
                        rodzicami, to jakies normalne zachowanie u ponad 30-letniego faceta,
                        że nie mieszka ze swoja dziewczyną tylko z rodzicami? NIe chce nawet
                        niczego z nia wynająć?... On zarabia podobno dośc dobrze, mógłby sie
                        chyba zdecydować na takie wspólne mieszkanie ze swoja wybranką?....
                        jaki może być powód tego, że pomimo swojego wieku, dziewczyny i tak
                        woli mieszkać z nimi?
                        • jack20 Re: pytanie do panów 30.09.09, 11:24
                          w itali to normalne jak czasem czytasz, ze nawet 35 letni "chlopcy"
                          lubia wikt mamusi.
                          w innych krajach w tym i polsce raczej niezwykle.
                          chyba facet nie dorosl jeszcze ani do wybranki ani tym bardziej do
                          wspolnego z nia mieszkania?
                          z drugiej strony nie wiem co pociaga twoja kolezanke do takiego
                          typa? chyba tylko to, ze z takim wlasnie chcialaby posmakowac.
                          taka czasowa "zachcianka", chyba?
                          • coyotegirl1 Re: pytanie do panów 30.09.09, 11:37
                            ona jest taka typką :) zdobywczyni. Im facet bardziej
                            niestandartowy, tym bardziej ją kręci. Kiedyś miała taka zajawkę, że
                            umawiała się z przedstawicielami różnych zawodów. Poznawała ich
                            jakos przez kogoś, albo przypadkiem, przeważnie przypadkiem, albo
                            jak sobie wymyśliła kogoś, to robiła tak, żeby takiego kogos poznać.
                            No i przewinęli sie przez randki policjant, strażak, ratownik
                            pogotowia, mechanik samochodowy, straz graniczna, jeden nawet CBA
                            się trafił, kelner, barman...??...kierowca rajdowy
                            jakiś...??...chłopak z bractwa rycerskiego...jakiś kierownik budowy
                            też był tego to pamiętam, bo go przy mnie "zapoznawała" :D
                            i z nimi umawiała sie tylko raz. po jednym spotkaniu wyrabiała sobie
                            zdanie i potem mi mówiła, z którym było najciekawiej, o czym
                            rozmawiali...nic nie mówiła o sypianiu z nimi, a jesteśmy dośc
                            bliskimi kumpelami, raczej by powiedziała...
                            nie pamiętam ich wszystkich. I na pewno o wszystkich nie wiem Ją
                            kręci jakas nietypowość (ale czy to tylko ją?) Ale to było bardzo
                            dawno, potem sie uspokoiła jak poznała tego obecnego i bardzo sie
                            zmieniła. Ale jak widać 4 lata zrobiły swoje i znowu za czymś
                            tęskni....
                            Ten tutaj ją wkręcił, bo - tajemniczy (??) niesmiały, nie ma nic z
                            przebojowego wyrywacza lasek, chłopak spokojny, lubi wędkować (ona
                            też kiedyś jeździła często na ryby ale już nie ma z kim)..
                            nie wiem, ona sama sie gubi trochę raz mówi, że chce
                            go "skosztować", potem że tylko poznać bo wtedy jej na pewno już
                            przejdzie, bo sie nim znudzi bo taki facet jak on to o czym z nim
                            ona moze rozmawiać.... ja też w sumie tego nie wiem, tamten podobno
                            nawet nie pije za bardzo, więc nawet piwo nie wchodziłoby w grę....
                            oj, z tego byłby dłuższy serial.... :D
                            • skarpetka_szara Re: pytanie do panów 01.10.09, 16:47
                              ja mysle ze przez te SMS-y puste i nie-puste zepsula sobie opinie u
                              chlopaka. To, co robila bylo oczywiste, jezeli chlopak nie jest
                              glupi to widzial co ona robi. I pewnie sie zniesmaczyl jej
                              nachalstwem.
                        • skarpetka_szara Re: pytanie do panów 01.10.09, 16:44
                          Moze jego rodzice wymagaja pomocy? a on ma wystarczajaco
                          prywatnosci i miejsca dla siebie, wiec wszystkim wygodniej jest aby
                          byl blisko, pomogl.
    • meetek Re: pytanie do panów 30.09.09, 10:19
      coyotegirl1 napisała:

      > ... zostawienie również „przez przypadek” błyszczyka
      > w
      > jego samochodzie (służbowym)...

      No może majtki na antenie samochodowej zawiesić "przez przypadek". Feromony powinny zadziałać. I sygnał będzie czytelny.
      Mnie takie "przypadki" by zniechęciły. Co to ja zwierzak do upolowania na przynętę jestem?
      • coyotegirl1 Re: pytanie do panów 30.09.09, 10:24
        no to wszystko jasne :)
        czyli krótko mówiąc "dała dupy", chociaz nie tak jakby chciała
        zapewne :D
        a to jeszcze zapytam, w przypadku facetów niesmiałych tez by na
        takie reakcje trafiła?
    • tata.kasi Re: pytanie do panów 30.09.09, 11:00
      Niestety, wielu facetom nie wystarczy, jak masz napisane na
      czole "Mam na Ciebie ochotę". A już takie gierki....SMS wysłany
      przez pomyłkę - znaczy ona jest roztargniona, błyszczyk w aucie -
      bałaganiara, kolejny SMS - jakaś zakręcona, pomyślabym ,że ma PMS i
      lepiej nie odpowiadać, aż się uspokoi :D - z nami trzeba
      konkretnie ! :)
      • coyotegirl1 Re: pytanie do panów 30.09.09, 11:16
        no własnie ona by bardzo chciała z nim konkretnie, ale:
        - jak tak zrobi a on nie jest nia zainteresowany to dostanie "w
        twarz" tym co jej powie
        - jak tak zrobi i nawet on byłby zainteresowany, to i tak ona sie
        boi,że on ja odrzuci bo jej facet i jego kobieta

        myślę, znając ją, że gdyby miała jakiekolwiek przesłanki, żeby
        myśleć, ze ma u niego szanse, to na pewno napisałaby mu cos
        wprost.
        Ale ona ciągle "bada teren" czy jest podatny ale nadal nic z tego
        nie wynika....
        • tata.kasi Re: pytanie do panów 30.09.09, 11:20
          Babska kombinatoryka niestosowana :)
          Wygląda na konspekt scenariusza do telenoweli :D
          • coyotegirl1 Re: pytanie do panów 30.09.09, 11:22
            pomysł dobry nie? jak widac zycie samo pisze najlepsze scenariusze :D
            gdybyśmy jeszcze zyli w Brazylii to by było jak znalazł :D
            a czy ta kombinatoryka jest niestosowana..... no chyba nie do
            końća :D ktoś ja jednak stosuje :D
            • tata.kasi Re: pytanie do panów 30.09.09, 11:30
              Z niecierpliwością czekam na rozwój wydarzeń....może coś w stylu, że
              ona wsiądzie do tego samochodu, a jak trzeba będzie wysiadać, to
              powie, że jej "pyknęło" w krzyżu i nie może się ruszyć z miejsca i
              żeby jej pomógł wejść do mieszkania :D
              • coyotegirl1 Re: pytanie do panów 30.09.09, 11:38
                taaa a w tym mieszkaniu jej facet czyli ten sam, który jest jego
                kolega :D
                hahaha nie takiego happy endu raczej nie będzie :D
                • tata.kasi Re: pytanie do panów 30.09.09, 11:48
                  W takim układzie, kiedy 1+1>2, to w ogóle trudno będzie o jakiś
                  happy end....
                  • coyotegirl1 Re: pytanie do panów 30.09.09, 11:52
                    no własnie... tragikomedia tez bym tego nie nazwała, bo laska na
                    serio zaczyna świrować trochę..
                    ona miała kiedyś bardziej wysublimowane pomysły na facetów a teraz
                    zachowuje sie jak nastolatka :/
                    to jak jakiś desperacja, wiem, że ona chce koniecznie z nim się
                    spotkać, ale teraz juz sam na sam i pogadać, znam ją, wiem że wtedy
                    sobie poradzi ale na razie własnie nie ma mozliwości żeby go
                    spotkac....
    • au_lait Re: pytanie do panów 30.09.09, 11:03
      是使用电子合成器来发出鼓声的电子乐器 通常由电子合成器和打击界面两个部分组成
    • gobi05 Re: pytanie do panów 30.09.09, 11:07
      > Czy potraficie odbierać jakies drobne sygnały wysyłane przez
      > kobietę, sygnały w celu „subtelnego okazania swojego
      > zainteresowania”?

      My jesteśmy prości - chcesz się ze mną spotkać,
      to zapytaj czy chcę się z tobą spotkać.
      Powiem jednak, że moim zdaniem to nie jest
      całkiem dobra droga do czegoś poważnego.
      Mężczyzna zdobywa kobietę, a rzeczą kobiety jest,
      by chciał ją zdobywać.

      Gdy kobieta zdobędzie mężczyznę, to nie pozostaje
      mu nic innego niż obciąć sobie j..a,
      by tylko jedno z nich mogło nosić spodnie.
      • coyotegirl1 Re: pytanie do panów 30.09.09, 11:20
        gobi05, tutaj jest wątek początkowy, ten teraz to jego kontynuacja :)
        forum.gazeta.pl/forum/w,16,100887699,100887699,co_sie_dzieje_z_tymi_dziewuchami_na_jesien_.html
        • des4 bez auta slużboweg ani rusz 30.09.09, 11:29
          jak widać wątek jest dla osób z odpowiedniej półki, hehe...
        • skarpetka_szara Re: pytanie do panów 01.10.09, 16:52
          ale z Ciebie plotkara
    • hermina25 Re: pytanie do panów 30.09.09, 11:28
      a wiesz,że nigdy nie uciekałam się do takich sposobów :)
      Zwykle jak mi się jakiś facet podoba to zagaduje go o coś ,a w efekcie taki
      osobnik sam proponuje spotkanie :)
      Jeśli natomiast jest bardziej nieśmiały ,to sama wyskakuję z propozycją drinka
      :) jeszcze nigdy żaden mi nie odmówił :D
      A metody o których piszesz...za bardzo konkretna jestem i zdecydowanie za mało
      kobieca :)
      • coyotegirl1 Re: pytanie do panów 30.09.09, 11:39
        Herminko ale wiesz, że ona jest dziewczyną jego kumpla z pracy? :D
        • hermina25 Re: pytanie do panów 30.09.09, 11:50
          no tu się sytuacja troszkę komplikuje ;)
          eh,te baby :D
          • coyotegirl1 Re: pytanie do panów 30.09.09, 11:53
            Baby, ach! te baby, czym by bez nich był ten świat...
            Co tu grać, co tu kryć, spróbuj bez baby żyć,
            gdy ci uda się taka sztuka, toś jest chwat.
            :D
          • tytoniowy_dym Re: pytanie do panów 30.09.09, 11:58
            hahahaha fajna historia:) czy ciąg dalszy nastąpi?
            • coyotegirl1 Re: pytanie do panów 30.09.09, 12:00
              tytoniowy_dym napisała:

              > hahahaha fajna historia:) czy ciąg dalszy nastąpi?

              ona cierpi a Ty się nabijasz.. :(
              nie wiem jaki będzie dalszy ciąg, ale po tym co je j mam zamiar
              powiedziec o tym co tu faceci ponapisywali, to nie wiem co ona dalej
              zrobi....
    • paco_lopez Re: pytanie do panów 30.09.09, 12:04
      jeżeli oboje sa w połowie drogi miedzy 30 a 40 to sa tez w ogóle w
      połowie drogi. jej sie nudzi, a on jak ma wszystko pod sufitem
      poukładane no i w portkach oczywiście, to od razu sie zorientuje ze
      leci na niego. tym wiecej skorzysta jesli jej nie przeleci. bo jak
      ja przeleci , to ona takiego magla narobi, że za dwa miesiące sie
      facet zastanowi czy nie lepiej było z jakąś profesjonalistka sie
      zabawić.
      • coyotegirl1 Re: pytanie do panów 30.09.09, 12:06
        paco_lopez napisał:

        tym wiecej skorzysta jesli jej nie przeleci. bo jak
        > ja przeleci , to ona takiego magla narobi, że za dwa miesiące sie
        > facet zastanowi czy nie lepiej było z jakąś profesjonalistka sie
        > zabawić.

        kuurde :0 nie mam w sobie pierwiastka męskiego za grosz :)
        PACO - CO TO ZNACZY?? :D
        • paco_lopez Re: pytanie do panów 30.09.09, 13:52
          no nie wiem w jakiej oni tam zaleznosci w tej pracy występują, ale
          zwykle jest tak, ze jak ktoś leci na kogoś a szczególnie kobieta na
          faceta, to ona jest w stanie zrobic dla niego wszystko. potem sie
          okazuje ze to takie aluzje do seksu. miałem kiedys we firmie jednej
          ksiegowe tak pourabiane. wiadomo było, ze jakby załonki świata
          opadły to po kolei byśmy sobie ładnie poużywali, ale naszczęście
          kazdy myślał głowa nie kroczem, więc to co dla innych było nie do
          uzyskania od tych ksiegowych dla mnie było załatwione od ręki.
          kobiety jak sie durza w facecie to mu przysługi robia większe niz by
          chciał.
          • coyotegirl1 Re: pytanie do panów 30.09.09, 15:18
            no akurat o to jestem u niej spokojna, nigdy nie była typem
            męczennicy i to t\raczej faceci robili wszystko, żeby móc z nią
            czegoś spróbować. a i tak w rezultacie to ona rozdawała karty :/
            kurcze, nie wiem jak to jest i chyba jej zazdroszczę. to dziewczyna,
            która nie ubiera sie w drogich sklepach, nie chodzi w szpilkach,
            przewaznie w adidasach dżinsy, jakies T shirty a ma takie
            powodzenie...
            coś w sobie ma to dziewczę...
            • paco_lopez Re: pytanie do panów 01.10.09, 11:17
              no tak to własnie jest. kobiety myśla ze są atrakcyjniejsze w
              szpilkach bo im w magazynach o tym kitują. to cóś jest w oczach w
              geście, w głosie i w kształcie bez ubrania, a nie w szpilkach.
              gdybyscie wszystkie w workach chodziły i w gumofilcach też jedne
              miałyby wieksze powodzenie a inne mniejsze.
              • coyotegirl1 Re: pytanie do panów 01.10.09, 11:22
                o kurka, to może ja tez będę miała sznase się podobać bo tez lubie
                dżinsy, bojówki, wygodne adidaski, ale bluzki musza byc dopasowane i
                dekoltowe :)
                zawsze podziwiałam laski w 20 cm szpilkach prowadzące auto i
                wmawiające MI, że tak sie lepiej prowadzi..
                co prawda to było dawno, ale na kursie na prawko mówili, że to
                zabronione i że nalezy wozic obuwie zmienne do auta jesli chce sie
                chodzić w szpilkach.....
                Paco masz racje, słyszałam czasem jak koledzy opowiadali co komu sie
                podoba w dziewczynach, dokładne tak mówili, głównie oczy, sposób
                poruszania się, nawet wyrażania myśli, dobór słów, do tego
                oczywiście głos.
                eech szkoda, że tacy faceci sa raczej w mniejszości... :(
    • yannika Re: pytanie do panów 30.09.09, 12:05
      Ujmę to tak: jak facet to załapie to umawiamy się na kawę i pokażesz mi to
      kuriozum :D
      • coyotegirl1 Re: pytanie do panów 30.09.09, 12:07
        yannika napisała:

        > Ujmę to tak: jak facet to załapie to umawiamy się na kawę i
        pokażesz mi to
        > kuriozum :D
        >
        ale faceta czy kumpelę?? :D:D:D
        • yannika Re: pytanie do panów 30.09.09, 12:09
          Faceta oczywiście, o ile pojmie te końskie zaloty i smarkate aluzje :D
          • coyotegirl1 Re: pytanie do panów 30.09.09, 12:17
            wiesz co, mi sie wydaje, że nawet jak pojmie to i tak z tego nic nie
            bedzie... :/
            nie wie, gadałam chwile z jednym z kolegów z pracy, tak tylko
            pobieznie mu to przedstawiłam bez wdawania sie w szczegóły, ale on
            od razu mi powiedział - "ale ona musi na niego lecieć" i wiesz, że
            on dokładnie odczytał, że to był akurat błyszczyk (nie
            okulary, długopis, nie wiem stary bilet) - błyszczyk do ust,
            Maybelline? Dla niego akurat to był wyraźny sygnał...
            ja juz nie wiem co mysleć..... :/
            • yannika Re: pytanie do panów 30.09.09, 12:24
              A powiedz, mąż tej osobniczki w rui to wie co żona odstawia?
              • coyotegirl1 Re: pytanie do panów 30.09.09, 12:28
                on nie jest jej mężem, po prostu - "chodzą ze sobą" :)
                i z tego co po niej teraz widzę, to jakiś "związek z rozsądku", ona
                juz tyle przeszła, że taki facet jak ten jej obecny jest jej po
                prostu "wygodny", ale żeby kiedyś o nim mówiła z jakims szczególnym
                uczuciem.... albo żeby kiedys biegła do niego , śpieszyła się.. albo
                coś.....
                kurcze jak tak Wam o niej pisze, to powoli zaczynaja do mnie
                docierać różne strzepki informacji o niej, których wcześniej nie
                zauważałam.....
                • yannika Re: pytanie do panów 30.09.09, 12:38
                  No cóż, a obiekt tej wściekłej chcicy to wolny jest?
                  • coyotegirl1 oboje kogos mają 30.09.09, 12:46
                    to tutaj to kontynuacja wątku o dziewczynach na jesień, podawałm
                    link juz w tym watku, dla tych, którzy nie sa w temacie :)
    • cloclo80 Re: pytanie do panów 30.09.09, 12:17
      Potrafimy bez problemu. Tyle tylko, że np. nic tak nie wkurza jak głuche SMS'y,
      "przypadki" i "pomyłki".
      A poza tym dla faceta mid-30 rówieśnica to stare pudło i wszelkie "subtelne
      wyrazy zainteresowania" są jednoznacznie rozumiane jako zapotrzebowanie na dawcę
      nasienia.
      • coyotegirl1 Re: pytanie do panów 30.09.09, 12:23
        no przecież pisałam, że ona ma faceta, więc dawcę nasienia
        ma, pomijając fakt, że juz ma dziecko nawet.
        I nie wiem czy rówiesnica to dla niego stare pudło, bo jego
        dziewczyna tez jest w tym wieku....
    • forumowicz_pospolity Re: pytanie do panów 30.09.09, 12:27
      jak miedzy 30 a 40 to chyba nie ma co sie tak czarować
      tempus fugit hyhy ;]
      • coyotegirl1 oni oboje kogos mają 30.09.09, 12:29
        to dla tych, którzy nie czytali wczesniejszego watku o niej :P
        • forumowicz_pospolity Re: oni oboje kogos mają 30.09.09, 12:34
          coyotegirl1 napisała:

          > to dla tych, którzy nie czytali wczesniejszego watku o niej :P

          a jak mają to wszytsko wyjasnia
          to powinni rzeczywiscie pojsc w zaawansowaną konspirę żeby rzecz sie nie wydała
          i nie było smrodu na całą wieś
          to wtedy trzeba miec osobny telefon na smsy wspomniane wczesniej
          ;]
          • coyotegirl1 Re: oni oboje kogos mają 30.09.09, 12:48
            ee. nic sie nie będzie wydawać. To mi sie raczej wydaje, że on jest
            z tych facetów, którzy bardziej cenią sobie męska przyjaźń od
            chwilowego, potencjalnego uniesienia, pomijając już wiernośc wobec
            swojej dziewczyny..
            i ta moja kumpela w końcu sie na nim poparzy.....
            • forumowicz_pospolity Re: oni oboje kogos mają 30.09.09, 12:53
              coyotegirl1 napisała:

              > ee. nic sie nie będzie wydawać. To mi sie raczej wydaje, że on jest
              > z tych facetów, którzy bardziej cenią sobie męska przyjaźń od
              > chwilowego, potencjalnego uniesienia, pomijając już wiernośc wobec
              > swojej dziewczyny..
              > i ta moja kumpela w końcu sie na nim poparzy.....


              moze facet czyta te sygnały ale daje do zrozumienia ze nie jest zainteresowany z
              powodów oczywistych - mam nadzieje ze kto w tym watku wpadł na ten banał

              a laska nie powinna sie miedzy wódke i zakaske wbijac w takim układzie personalnym
              • coyotegirl1 Re: oni oboje kogos mają 30.09.09, 13:10
                no i w sumie wszystko tak powinno wyglądać, bo jak sie tylko o tym
                czyta to tak wygląda. Ale tam jest cos więcej...
                musielibyście ja widzieć, jak o nim opowiada, jak sobie cos tam w
                główce knuje....
                jakas pasja z niej wyłazi...
                ona miała zadatki na femme fatal... nie jeden taki, "zajęty" jej
                ulegał :/
                czasem to jej zazdrościłam, lgnęli do niej strasznie, kiedys
                pamiętam taka sytuacje, spotykała sie z jednym taksówkarzem - to tak
                apropo jej "kolekcji" :) ) i on miał brata. I on widocznie temu
                bratu o niej opowiadał o niej, w każdym razie jak sie później
                okazało, ten brat taksówkarza wytargał z jego telefonu numer do niej
                i zrobił to samo co ona teraz temu kolesiowi, czyli wysłała
                sms "przez pomyłkę" (haha ale numer, to już wiem jak na to
                wpadła :) )
                Bo ona się na to złapała, on do niej pisał, że nalega na spotkanie w
                ramach przeprosin za pomyłkę, no i się spotkali, ale ona jak go
                zobaczyła to coś zaczęła kumac, podobo byli do siebie bardzo
                podobni, no i taksówkarz mówił jak jego brat ma na imię :)
                aa hahaha no to sie wyjasniło, skąd wpadła na taki pomysł :)
                no w kazdym razie chodzi o to, ze ona ma coś, co przyciaga do niej
                facetów... serio, jak się do takich metod posuwają, do wykradania
                jej numeru bratu....
                dlatego ja myślę, że ona sobie go tak łatwo nie odpuści....
        • hermina26 Re: oni oboje kogos mają 30.09.09, 12:49
          Jak oboje kogoś mają to powinni sobie odpuscić!
          No i facet nie kuma aluzji i zaczepek!
          Szkoda czasu!
          • coyotegirl1 Re: oni oboje kogos mają 30.09.09, 13:32
            jak nie kuma, to czemu jej nie patrzy prosto w oczy? tak jak to
            robił przy pierwszym spotkaniu? uśmiechał sie do niej, patrzyła na
            nią, słuchał i po tym spotkaniu - koniec. zaczyna sie unikanie....
            • twojabogini Re: oni oboje kogos mają 30.09.09, 15:21
              Uwieść mężczynę to działać tak, żeby on zapragnął i postanowił
              kobietę zdobyć. Za wszelką cenę.
              • coyotegirl1 Re: oni oboje kogos mają 30.09.09, 15:23
                ale on raczej nie chce jej uwieść, bo ma już jedną swoją
                dziewczynę :)
    • coyotegirl1 a jeszcze z innej beczki 01.10.09, 07:56
      panowie, czy jak kobieta się Wam przygląda, gdzies tam nie wiem, w
      sklepie, autobusie, na przystanku, tak sie gapi i gapi, to zawsze
      myślicie o niej wtedy, że ma na Was chcicę czy może czasem
      zastanawiacie się czy jest jakiś inny powód niż Wasza bezdyskusyjna
      atrakcyjność?
      Bo u mnie jak czasem zauważę, że facet mi się wnikliwie przygląda,
      to sie zastanawiam, czy sie rozmazałam, albo może w ogóle sie głupio
      umalowałam, albo że ptak mi narobiła na głowę np ..... ;)
      • paco_lopez Re: a jeszcze z innej beczki 01.10.09, 11:24
        ogólnie to jest tak, ze nikt na nikogo nie gapi sie jak sroka w
        gnat. oczywiście wszyscy wszystkich ogladaja ale subtelnie, tak zeby
        ogladany nie widział. stosuje sie system krótkich spojrzeń. ja tak
        potrafie staksować wszystkich w polu widzenia czy to w autobusie czy
        to w pociagu. pamietaj nigdy nie myśl że nasz patasią kupe na
        głowie. jak sie który patrzy to znaczy, ze sie mu podobasz. i tak
        nic z tego nie wynika. jak kobieta się przyjrzy i zrobi gebe w ciup,
        to znaczy, że ma mnóstwo zastrzerzeń, a jak zerka raz i drugi i
        piąty no to znaczy, ze mnie lubi.
        • coyotegirl1 Re: a jeszcze z innej beczki 01.10.09, 11:32
          bo wiesz co ja mam czasami cos takiego, bo zawsze jeżdżę z mp3 i jak
          mam jakis "mój fajny kawałek" to sie zawieszam, zamyslam ( ja taka
          trochę rozmantyczka jestem chyba :) ) i w pewnym momencie sie
          orientuję, ze ten mój wzrok się zawiesił na jakims facecie i
          jak "wracam do rzeczywistości" to mam przed soba wzrok albo
          zdziwionego chłopaka, czy tam faceta albo jakiś durnowaty
          uśmieszek :)
          dlatego sie zastanawiam, czy jak jeżdżę codziennie tą sama trasą z
          tymi samymi ludźmi, to czy juz mi dali nalepkę za to wlepianie sie w
          facetów :D
          a w sumie, jak widzę, że jakis chłopak na mnie zerka z dużą
          częstotliwością, to po prostu sie do niego uśmiecham, on do mnie,
          wysiadamy z autobusu albo wsiadamy do różnych i sie rozchodzimy :)
          dobrze robię? :)
          • paco_lopez Re: a jeszcze z innej beczki 01.10.09, 12:02
            no nikt ci za to w gębe nie przyłozy przecież. a nie mysl, ze twoja
            sytuacja jest odosobniona. świadomość sąsiadów z autobusu czy tam
            przedziału ; ich powierzchowna ocena dla własnego widzimisię jest
            zjawiskiem powrzechnym. oczywiscie jest wielu dziwolagów którzy
            twierdzą, ze spotkanie wzroku to grzech cięzki, ale tacy najczęściej
            patrzą tylko sobie na buty albo w okno. marszczą czoła co by kazdy
            widział że mają większe troski i problemy niż skład osobowy w
            przedziale. a niech im będzie.
            • coyotegirl1 Re: a jeszcze z innej beczki 01.10.09, 12:11
              paco_lopez napisał:

              , ale tacy najczęściej
              > patrzą tylko sobie na buty albo w okno. marszczą czoła co by kazdy
              > widział że mają większe troski i problemy niż skład osobowy w
              > przedziale. a niech im będzie.


              czyżbyś często przemieszczał sie koleją? :)
    • jsolt ona naprawdę jest po 30-ce?? 01.10.09, 11:29
      szczerze mówiąc, to moja córka w I liceum chyba zachowuje się mniej infantylnie.
      bohater podchodów chyba ma podobne zdanie, skoro piszesz później, że ewidentnie
      na obecną chwilę jej unika.
      • coyotegirl1 Re: ona naprawdę jest po 30-ce?? 01.10.09, 11:34
        no niestety tak, jest sporo po 30-stce. Ale chyba po prostu
        jej "rozum odjęło", bo dawno nie romansowała :/
        pisałam tam wczesniej o jej podbojach i obecnym ustatkowaniu się
        więc teraz jej chyba odbiło :/
        a znam ją i jej faceta i lubie się z nimi spotykać, szkoda kurrrrna
        będzie jak sie to rozejdzie bo jej odbiło :/
    • tarantinka Re: pytanie do panów 01.10.09, 12:47
      facet to nie jest emocjonalny szympans - jesli jest zainteresowany
      kobietą to czyta takie sygnały na kilometr. Zawsze w jakimś sklepie
      czy pracy wiem dokładnie który facet patrzy na mnie normalnie a
      który w ten szczególny sposób i rewanżując się podobnym spojrzeniem
      przestrzen miedzy potrafi zaiskrzyc.
      • coyotegirl1 Re: pytanie do panów 01.10.09, 14:14
        no to teraz juz "gupia" jestem..
        to w końcu jest opcja że zakumał, czy nie zakumał, czy ona sie tym
        zbłaźniła czy wyszła na gimnazjalistke czy dała mu do myslenia?? :/
        • gusia260 Re: pytanie do panów 01.10.09, 16:47
          No na pewno częściej o niej myślał i utkwiła mu w pamięci jak tak myślę:)
    • wicehrabia.julian Re: pytanie do panów 01.10.09, 17:25
      coyotegirl1 napisała:

      > Czy potraficie odbierać jakies drobne sygnały wysyłane przez
      > kobietę, sygnały w celu „subtelnego okazania swojego
      > zainteresowania”?

      to zależy ;)

      jeśli emitentka sygnałów jest warta grzechów to odbieram wszystkie, nawet
      jeszcze nie wysłane

      jeśli nie jest ignoruję nawet najgrubszą zaczepkę, nawet w stanie upojenia
      alkoholowego
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka