chatone
03.10.09, 18:33
Od jakiegos czasu spotykam się z pewnym facetem. Niby jest ok. ale zaczyna mi
przeszkadzać kwestia jego podejscia do pieniędzy. Na kazdym kroku przelicza,
wylicza, rozlicza i gada o cenach i pieniądzach. W głupich sytuacjach, jak np.
powiem, ze mial cięzki dzien i nalezy mu się relaks to mowi od razu 'To
stawiasz kolacje'. Dzis bylismy razem na zakupach i to prawda ze doradzal mi
dlugo w kupnie sukienki po czym oznajmil: 'To teraz w nagrodę stawiasz obiad'.
Nie chodzi mi o pieniądze, bo naprawę mialam zamiar powiedziec ' Dzięki, że mi
doradziles, chodzmy cos zjesc, ja zapraszam' ale po prostu o jego podejscie,
wg mnie nieeleganckie. Ostatnio rozmawialismy o wspolnym zamieszkaniu (dosc
ogolnie) i on natychmiast powiedzial niby zartem 'Ale kochanie jak wyjedziesz
na wakacje do domu na miesiąc to będziesz musiala i tak placic swoją całą
czesc'. Wyjasnie, że jeszcze studiuję i w czasie wakacji bylam 2 miesiące w
domu bo moja mama miala wypadek i w tym czasie wlascicielka mieszkania, ktore
obecnie wynajmuję pozwolila mi placic tylko polowę jak mnie nie bylo'.
Coraz bardziej wkurza mnie to jego ciągle rozmawianie o pieniądzach, nie wiem
czy ludzie, którzy są ze soba i się kochają mają takie podejscie jak moj
facet. Przykro mi się robi, nie wiem czy chcę z kims takim budowac związek. A
co Wy myslicie o tej sytuacji?