meetek
08.10.09, 11:37
Moja Pani nie cierpi westernów, nawet arcydzieł.
Widziała w dzieciństwie kilka i mówi, że na każdym było to samo. Kowboje ciągle jeździli na koniach wokół tej samej skały i strzelali po 500 razy z sześciostrzałowych coltów. Nic się nie działo, nuda po prostu.
Czy można ją jakoś przekonać do kowbojskich filmów, bo przez nią nie zaliczyłem w kinie "3:10 do Yumy".