Dodaj do ulubionych

Żyć czy umrzeć?

20.10.09, 13:49
Mam 36 lat.
W życiu nigdy mi się nie układało, zawsze miałam pod górkę, jednak
wierzyłam, że kiedyś będzie lepiej.
Jestem sama, nie mam partnera, przyjaciół.
Nigdy nie będę miała rodziny, której zawsze pragnęłam.
Od pewnego czasu nie ma dnia, abym nie myślała o samobójstwie.
Nie widzę sensu dalszego życia, po co, dla kogo?
Może ktoś na forum podpowie po co mam dalej żyć, bo ja naprawdę nie
wiem.
Obserwuj wątek
    • funny_game Re: Żyć czy umrzeć? 20.10.09, 13:56
      Hejże :)

      Dlaczego akurat teraz tracisz wiarę?
      Masz dopiero 36 lat.
      • 1rape1 Re: Żyć czy umrzeć? 21.10.09, 13:11
        funny_game napisała:

        > Hejże :)
        >
        > Dlaczego akurat teraz tracisz wiarę?
        > Masz dopiero 36 lat.
        >
        Powinna żyć wspomnieniami
        • yournana Re: Żyć czy umrzeć? 21.10.09, 15:08
          Bez przesady, dziewczyna ma dopiero 36 lat, kawał życia przed nią.
          • 1rape1 Re: Żyć czy umrzeć? 24.10.09, 11:06
            yournana napisała:

            > Bez przesady, dziewczyna ma dopiero 36 lat, kawał życia przed nią.

            Jako kobieta już jest po ptakach .
            Trzydziestki są żałosne ,tylko szukają jelenia na męża .
            • yournana Re: Żyć czy umrzeć? 24.10.09, 12:36
              Żałośni to są faceci tacy jak Ty.
              • 1rape1 Re: Żyć czy umrzeć? 24.10.09, 19:10
                yournana napisała:

                > Żałośni to są faceci tacy jak Ty.

                Zamilcz :)
                Prawdę szczerą napisałem .
                I z praktyki ją poznałem .
                • funny_game Re: Żyć czy umrzeć? 26.10.09, 11:20
                  Czyli byłeś 30-letnią kobietą?
    • forumowicz_pospolity Re: Żyć czy umrzeć? 20.10.09, 13:56
      ja bym proponował żyć, umrzeć zawsze zdążymy
      ale na razie to chyba do lekarza żeby głowę nastawił
    • green-chmurka Re: Żyć czy umrzeć? 20.10.09, 13:58
      Zyc, a po co chcesz umierac, umrzemy wszyscy jak przyjdzie czas, a poki co
      korzystaj z zycia, bo masz tylko jedno a smierc jest wieczna.
    • vandikia Re: Żyć czy umrzeć? 20.10.09, 13:59
      dla siebie żyć, po prostu
    • au_lait Re: Żyć czy umrzeć? 20.10.09, 13:59
      Rób coś, co sprawia Ci przyjemność; najlepiej przy okazji pomagaj
      innym. Z tego, co piszesz wyziera egocentryzm niestety. Będziesz
      szczęśliwsza, gdy zaczniesz żyć nie tylko dla siebie. Masz wokół
      wystarczająco dużo ludzi, nieprawdaż.
      • vandikia Re: Żyć czy umrzeć? 20.10.09, 14:33
        ale pisze, że nie ma bliskich ludzi
        a nie oszukujmy się też, że główną ideą człowieczeństwa jest żyć,
        żeby innym-obcym było przyjemnie
        owszem są ludzie, którzy się spełniają w ten sposób, w różnych
        zawodach chociażby ale do tego trzeba mieć jakies powołanie
        normalnie człowiek nie powinien żyć dla sąsiadów czy niewiadomo
        kogo, tylko być w zgodzie przede wszystkim ze sobą
        jest to trudne czasami ale nie awykonalne

        i jak bedzie lubila siebie i zyc dla siebie, to otoczenie wtedy tez
        zyska
        i pewnie predzej znajdzie jakąś bliską sobie osobę
      • anrefas Re: Żyć czy umrzeć? 22.10.09, 21:56
        Inni modlą się o każdą chwile swojego życia, bo zostało im nie
        wiele... a Ty chcesz się zabijać? Po co? Trzeba pokochać swoje
        życie, uśmiechać się do innych, nauczyć się czerpać szczęście z
        każdego dnia, nie rób głupot napewno będziesz jeszcze
        szcęśliwa...tylko trzeba spojrzeć na świat z innej strony..poszukaj
        jej powodzenia!!!
    • merlotka30 Re: Żyć czy umrzeć? 20.10.09, 14:03
      Bo masz tylko jedno.
      I drugiej szansy już nie będzie.

      Przepraszam, ale brzydzę się mazgajami.
      • grassant Re: Żyć czy umrzeć? 20.10.09, 14:50
        merlotka30 napisała:

        > Bo masz tylko jedno.
        > I drugiej szansy już nie będzie.

        na co????

        • green-chmurka Re: Żyć czy umrzeć? 20.10.09, 14:53
          grassant napisał:

          > merlotka30 napisała:
          >
          > > Bo masz tylko jedno.
          > > I drugiej szansy już nie będzie.
          >
          > na co????
          >
          Drugiej szansy na zycie.
    • hermina25 Re: Żyć czy umrzeć? 20.10.09, 14:05
      nie jesteś sparaliżowana,niedołężna,śmiertelnie chora,ani skazana na łaskę
      innych i chcesz umrzeć?!
    • roonya Re: Żyć czy umrzeć? 20.10.09, 14:15
      jesteś naprawdę młoda, nie zakładaj , że nigdy nie będziesz miała
      rodziny. Jeszcze tyle cudownych rzeczy może ci sie przytrafic i to w
      najmniej spodziewanym momencie. Nie możesz sie poddawać. Każdy z nas
      żyje po cos. Może faktycznie rozejrzyj się czy ktos nie potrzebuje
      twojej pomocy. Koncentrując sie na problemach innych i robiac coś
      dobrego możemy odrywać się od swoich czarnych mysli i poczuc, że
      życie ma sens, komus dajemy cos cennego. Tak jak wszyscy tu napisali-
      mamy tylko jedno zycie i kazdy ma jakies problemy, wiele osób ma
      cięższe życie niż ty a jednak sie nie poddają. Głowa do góry, zajmij
      się czyms co ci sprawia radość. Trzymam kciuki :)
      • emilia7emilia Re: Żyć czy umrzeć? 20.10.09, 14:36
        tez jestem sama bez przyjaciół i faceta i mam 24 lata tez chciałam
        się zabić, ale właśnie mamy tylko 1 życie, teraz jetsem jeszcze
        bezrobotna i naprawde nie mam co robic, całe dnie w necie:((
        • grassant Re: Żyć czy umrzeć? 20.10.09, 14:54
          mamy tylko 1 życie,

          mamy? to znaczy kto ma to życie? kto?co jest poza życiem i dostał
          kawałek do zabawy, niby pole lub 100mln od wałęsy do wykorzystania.
        • grosik68 Re: Żyć czy umrzeć? 20.10.09, 15:01
          Kilka ladnych lat temu przed pytaniem "byc albo nie byc" i odejscie wydawalo mi
          sie najlepszym a wlasciwie jedynym wyjsciem - wyciagnac wtyczke i koniec - zero
          bolu, strachu i tych calych koszmarow. Jedyne, co mnie powstrzymalo byla moja
          rodzina - nie moglam tego zrobic mojej mamie, siostrze i jej dzieciom.
          Myslalam, ze juz nigdy nie bede sie smiala i cieszyla sie zyciem. Stalo sie
          inaczej - ciesze sie sloncem i czlowiekiem u mojego boku, nawet jezeli nigdy nie
          bedziemy pelna rodzina.
          Jest wiele rzeczy, ktore moga cieszyc, musisz je znalesc i je robic. Musisz
          nauczyc sie dobrze siebie traktowac ale tez o innych wokol Ciebie.
          Jezeli rzeczywiscie nosisz sie z powaznymi myslami odebrania sobie zycia, to
          poszukaj pomocy - jakiegos psychoterapeuty. Przez kryzysy, samotnosc i bezsens
          mozna przejsc, wziac zycie w swoje rece i zmienic je w miare mozliwosci. Po
          smierci nie ma nic. Nigdy nic.
        • comedia_finita Re: Żyć czy umrzeć? 20.10.09, 15:13
          No, ja też mam 24 lata, nie mam pracy, nie mam faceta, przyjaciół stosunkowo
          mało i większość daleko. Ale co, mam się pod pociąg położyć?
          Pracy szukam i w końcu znajdę (przynajmniej tego się trzymam),
          faceta jakoś specjalnie intensywnie nie szukam, ale może też kogoś fajnego poznam.
          Czytam książki, oglądam filmy, jeżdżę na rowerze i tłumaczę włoską poezję :)
          A przede wszystkim wierzę, że co ma wisieć, nie utonie :)
        • pan_i_wladca_mx Re: Żyć czy umrzeć? 20.10.09, 15:14
          emilia7emilia napisała:

          > tez jestem sama bez przyjaciół i faceta i mam 24 lata tez chciałam
          > się zabić, ale właśnie mamy tylko 1 życie,

          wiesz co nie chcialabym bagatelizowac twoich problemow ale jest ciezko bo masz
          tylko 24 lata i co? myslisz ze w tym wieku kobiety powinny miec juz od 5 lat
          meza, 3 dziecko w drodze i wielka paczke przyjaciol, ktorzy jak w serialu o
          wylansowanych nowowarszawiakach codziennie spotykaja sie w restauracji u piotra
          przykazy czy gesslerowej, nigdy nie sa zmeczeni a ich jedyna troska jest chlop/baba?
          pomysl ze to musi byc idiotyczne zycie
          poza tym:

          >jetsem jeszcze
          > bezrobotna i naprawde nie mam co robic, całe dnie w necie:((

          zauwaz zwiazek przyczynowo-skutkowy
    • aardwolf Re: Żyć czy umrzeć? 20.10.09, 15:09
      > Nigdy nie będę miała rodziny, której zawsze pragnęłam.

      Naprawdę w Polsce tak jest że kobieta może mieć kłopoty ze znalezieniem kogoś?
      Nie mogę w to uwierzyć.
      • an-36 Re: Żyć czy umrzeć? 20.10.09, 19:24
        Nie, zdecydowana większość kobiet nie ma z tym problemu.
        Tylko ja jestem jakaś felerna.
        • kobieta_na_pasach Re: Żyć czy umrzeć? 20.10.09, 19:29
          a co to znaczy kogos? kazda chce tego jedynego. a jak juz znajdzie to przewaznie
          sie rozczarowuja. tak na pocieszenie naszej desperatki:(

          an-36 napisała:

          > Nie, zdecydowana większość kobiet nie ma z tym problemu.
          > Tylko ja jestem jakaś felerna.
        • aardwolf Re: Żyć czy umrzeć? 21.10.09, 08:33
          znasz angielski?
    • kobieta_na_pasach Re: Żyć czy umrzeć? 20.10.09, 15:10
      czy zawsze musimy zyc dla kogos? a dla kogo ma zyc osoba, ktora
      stracila meza w wypadku, za rok doroslego syna tez w wypadku i jest
      sama, w takim wieku,ze raczej sobie juz zycia nie ulozy? czy ma tez
      popelniac samobojstwo?
    • comedia_finita Re: Żyć czy umrzeć? 20.10.09, 15:21
      Moja babcia mawiała: "może być o jednym oku, byle tylko był w tym roku"
      jeśli taka postawa jest Ci bliska to kup naleweczkę i jeden toaścik za drugim,
      do skutku :D
    • annjen Re: Żyć czy umrzeć? 20.10.09, 15:29
      jestem w Twoim wieku, chyba mamy takie samo imię:) trzy lata temu byłam w
      totalnym dole, rozpadł się mój związek, byłam w depresji, miałam niepewną
      sytuację materialną, a Ex narobił mi takiego szamba w moim środowisku, że
      myślałam o tym samym, co Ty. dziś mam szczęśliwą rodzinę, układa nam się
      świetnie pod każdym względem, jestem naprawdę szczęśliwa. nie wiem, czemu
      zakładasz, że zawsze bedziesz sama. jeśli będziesz chciała, to na pewno
      znajdziesz sposób, by zmienić swoje życie:) zaczęłaś dobrze, bo przyznałaś, że
      potrzebujesz pomocy. słuchaj rad życzliwych Ci osób, nie siedź sama w domu,
      ciesz się każdą miłą chwilą... będzie dobrze.
      • nanai11 Re: Żyć czy umrzeć? 20.10.09, 15:50
        Jak umrzesz, to nie wiesz jaki bedzie koniec tego wszystkiego.
      • an-36 Re: Żyć czy umrzeć? 20.10.09, 19:30
        Super, że Tobie się poszczęściło.
        Ja przestałam wierzyć w to, że spotka mnie w życiu coś dobreg.
        • annjen Re: Żyć czy umrzeć? 20.10.09, 21:48
          wiesz, jak człowiek znajdzie się na dnie, to może się tylko od niego odbić.
          niżej już nie spadnie. może Ty jeszcze nie dotarłaś do dna...
          • an-36 Re: Żyć czy umrzeć? 20.10.09, 22:42
            Mam wrażenie, że przez całe swoje życie jestem na dnie, tylko odbić
            się nie potrafię.
      • an-36 Re: Żyć czy umrzeć? 23.10.09, 01:05
        Jak udało Ci się odmienić swój loS?
        Robiłaś coś szczególnego, czy samo się stało?
    • mahadeva Re: Żyć czy umrzeć? 20.10.09, 15:53
      cos mi tu nie pasuje: zawsze pragnelas rodziny i nic? pewnie za malo
      sie staralas! wiec moze Ci az tak nie zalezalo? moze bardziej na
      czyms innym? ja np. chcialabym miec emza, ale ejszcze bardziej
      ciekawego faceta i ciekawe i porzadne zycie. takze meza nie mam. i
      jakos z tym zyje. jak sie nie ma co sie lubi, to sie lubi co sie ma.
      mozesz zmienic podejscie. mozesz takze szukac, 36 lat to jest dobry
      wiek. starsze sie zenia i maja dzieci. teraz to norma. zalezy, czego
      cchesz.
      • an-36 Re: Żyć czy umrzeć? 20.10.09, 19:31
        Czasem jest tak, że mimo tego, iż czegoś bardzo pragniemy, nie
        potrafimy tego zdoby, nawet jeśli się staramy.
    • skarpetka_szara Re: Żyć czy umrzeć? 20.10.09, 18:18
      zmien psychike, a cale Twoje zycie sie odmieni.
    • trypel Re: Żyć czy umrzeć? 20.10.09, 18:27
      życie nie jest obowiazkiem
      jak nie masz po co żyć to po co sie męczyć.
    • beem9 Re: Żyć czy umrzeć? 20.10.09, 20:18
      Zyj z taką mysla ze jutro może się wszystko zmienić, że za kilka lat
      sobie pomuślisz-jak ja wogóle mogłam tak patrzeć na świat. Życie
      jest piękne, jak będzie wyglądać Twoje zależy tylko od Ciebie.
      Spełnij swoje marzenia które sama możesz zrealizowanć, moze wyjedź
      gdzieś na kilka dni gdzie zawsze chciałas pojechać, wypocznij.
      • an-36 Re: Żyć czy umrzeć? 20.10.09, 23:33
        Wyjazd pomaga na chwilę, a potem się wraca do normalnego, okropnego
        życia.
    • now_way_out hamletowskie pytanie 20.10.09, 20:28
      Być albo nie być, oto jest pytanie.
      Jestli w istocie szlachetniejszą rzeczą
      Znosić pociski zawistnego losu
      Czy też, stawiwszy czoło morzu nędzy,
      Przez opór wybrnąć z niego? - Umrzeć - zasnąć -
      I na tym koniec.
      • farjatka Re: hamletowskie pytanie 20.10.09, 20:45
        Idź do psychologa! Masz pewnie depresję, albo jesteś jej blisko...
        To żaden wstyd, a na pewno pomoże. Chcesz żyć (jakbyś nie chciała to
        byś tu nie pisała z zapytaniem) to odnajdź sens tego życia
        kochana!;) Nic łatwo nie przychodzi, nad pewnymi rzeczami trzeba
        popracować. Skoro nie masz przyjaciół, to może piesek byłby dobry
        tak na początek??? To jest najlepszy przyjaciel człowieka
        (szczególnie gdy ludzie zawodzą)... Głowa do góry!!!
    • pepsikola Re: Żyć czy umrzeć? 20.10.09, 20:57
      1. nie porownojcie 24lat a 36 - bo im sie jest starszym tym
      mozliwosc znalezienia partnera jest inna -trudniejsza.
      2. badzmy szczerzy - masz malo czasu na urodzenie dziecka. bo faceta
      masz szanse znalezc - jezeli chcesz. zastanawia mnie rowniez czy do
      tej pory cos robilas w tym celu. nie kazda poznaje partnera w
      kolejce po bulki. czasami trzeba wziasc los w swoje rece np.
      internet, ewentualnie biuro matrymon.
      gdybym byla na twoim miejscu postapilabym wg. niektorych BARDZO
      egoistycznie - DZIECKO. na faceta mozna przeciez "czekac" cale
      zycie, a na dziecko NIE.
    • pepsikola Re: Żyć czy umrzeć? 20.10.09, 21:00
      co do porad : znajdz sobie hobby, jakis cel, przyjaciol. latwo sie
      mowi osobom, ktore to wszystko maja. psycholog - ok. ale nikt nie
      przekona, ze zycie w pojedynke jest fajne. bo polska to zasciankowy
      kraj i nawet jesli osoba jest szczesliwa sama ze soba, to sasiedzi,
      rodzina sprowadza na ziemie!
    • now_way_out Emil Cioran 20.10.09, 21:18
      Był taki rumuński filozof, który powtarzał: "gdyby nie myśl o samobójstwie, dawno bym się zabił". Dożył 84 lat i zmarł z przyczyn naturalnych.
      Samobójstwo to najprostsze wyjście ale bez możliwości powrotu.
      Po co się zabijać? Przecież i tak umrzemy.
      A życie nie jest takie straszne.

      • marguyu Re: Emil Cioran 20.10.09, 21:27
        "Nie widzę sensu dalszego życia, po co, dla kogo?
        Może ktoś na forum podpowie po co mam dalej żyć, bo ja naprawdę nie
        wiem. "

        A siebie nie bierzesz pod uwage? Zyjemy dla siebie, oddychamy dla
        siebie, zywimy sie tylko dlatego zeby nasz organizm przetrwal.
        Polub siebie, zaakceptuj i ciesz sie z tego, ze jestes zdrowa i masz
        jeszcze kawal zycia przed soba.
      • an-36 Re: Emil Cioran 20.10.09, 22:44
        Życie w samotności jest straszne.
        • sagittarius954 Re: Emil Cioran 21.10.09, 10:50
          Ejże, sądząc po nicku masz 36 lat (!!!). Oczywiście wiem , jaki to strasznie
          samotny wiek . A co powiesz na drugą połówkę życia, na drzemiące w tobie choroby
          , na degradację(ewentualną) zawodową , wreszcie na samotną starość .
          Wiesz co ?
          Dostaniesz od przyrody jedną jedyną szansę . Rozkwitniesz za chwilkę , zamienisz
          się we wspaniałą różę , nie przegap tego . Nic dwa razy nie jest dane .
    • ferero Re: Żyć czy umrzeć? 20.10.09, 23:33
      kochana, w 37 roku było najwięcejskutecznych zejśc. do tego czasu kup se dobre
      buty - najlepiej kozaki. Masz rok.
      ---
      masz rok na zmiane. w miedzyczasi może zmieni sie moderator tego forum hehehe
    • policjawkrainieczarow Re: Żyć czy umrzeć? 21.10.09, 04:52
      umrzec zawsze zdazysz.
      • funny_game Re: Żyć czy umrzeć? 21.10.09, 09:57
        Nick roku!!! :)
    • 8magdalena8 Re: Żyć czy umrzeć? 21.10.09, 09:39
      jesli juz jestes w takim stanie, natretnie slyszysz haslo zyc czy
      nie, zacznij dzialac, zrob to,co zawsze chcialas zrobic, absolutnie
      nie liczac sie z niczym, w koncu chodzi o twoje zycie, zmus sie do
      tego, potraktuj to jako lek, zaloz sobie ze teraz bedziesz sie
      leczyc, nawet jesli nie chcesz przez np. rok, najlepiej zmien
      srodowisko, wyjedz gdzies
      • an-36 Re: Żyć czy umrzeć? 21.10.09, 20:05
        Pragnę jedynie partnera u swego boku.
        Na długi wyjazd ze względów zawodowych nie mogę sobie pozwolić.
        • gobi05 Re: Żyć czy umrzeć? 21.10.09, 20:25
          > Na długi wyjazd ze względów zawodowych nie mogę sobie pozwolić.

          A co, sprzedałaś duszę i ciało?
          Oczywiście, że możesz pojechać gdziekolwiek zechcesz.
          firma nie padnie, a nawet gdyby padła to ludzie
          i tak sobie poradzą. Nie jesteś za nich odpowiedzialna.
          Jeśli masz ochotę na coś, to zrób to. Nie patrz na
          względy zawodowe. Zawsze możesz zacząć od początku.
    • mrsnice Re: Żyć czy umrzeć? 21.10.09, 10:12
      spokojnie, jak się nie ma szczęścia to trzeba zakasać rękawy i brać
      się do roboty. Po pierwsze: zadbać o siebie, być elegancką, mieć
      ułożone włosy, lekki makijaż. Nie chce się? Trzeba się zmobilizowac.
      krok 2: zapisać się do porządnego biura matrymonialnego. Nie żadne
      tam internety, bo po kilku nieudanych randkach człowiek się
      zniechęca na kilka lat. Moja ciocia znalazła męża w wieku 41 lat,
      właśnie przez biuro matrymonialne. Mają dziecko i są bardzo
      szczęśliwi. Ciocia była z tych, raczej nieciekawych wyglądem kobiet.
      Nie zniechęcaj się, zacznij działać.
      • chude_ramie Re: Żyć czy umrzeć? 21.10.09, 12:28
        może pomyśl, na co masz ochotę i na przekór wszystkiemu zacznij to
        robic?

        w podobnym do Twojego stanie, a jestem też po 30stce, stwierdziłam "a
        mam to gdzieś", nie czekam tylko robię co chcę i zaczęłam lazic sama
        po "gorach" (nie do końca, bo niskie strasznie a sama bo nikt ze
        znajomych nie lubi ;) pozytywnie mnie to nastraja, może znajdz lub
        odgrzeb coś, co i Ciebie wprawia w pozytywny humor?

        pozdrawiam ciepło
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka