skarpetka_szara
06.11.09, 16:17
Ach, tak sie podziele.
wczoraj czekajac na kogos slyszalam rozmawiajace dwie panie. W
pewnym momencie dyskusja zeszla na wlosy, i jedna pani zaczela
straaaasznie zachwycac sie wlosami drugiej. No wiec zeby zobaczyc
nad czym tak sie zachwyca - obejrzalam sie. No i mnie zatkalo,
gdyz komplementowala krotkie, zle sciete, pokrecone kluaki, siano,
ktore nawet nie byly pofarbowane, a szkoda bo siwizna mieszala sie
z naturalnym blondem. Wygladalo to jak klauna perulka.
W dodatku, ta pani ktora sie tak zachwycala zadawala jeszcze glupie
pytania:
#1: To tak naturalnie sie kreca? Oh, jak pieknie, pani nie musi nic
z tym robic? Naprawde?
#2: tak, tylko umyje szamponem, nic nie robie (Daaaaa - s.s.)
#1: Oh, jakie pani ma szczescie miec takie piekne wlosy, ale
cudowne.
WTF??? Bylo to tak nieszczere, ze az obdarzylam ja podlym
spojrzeniem. Po co byc tak falszywym?