Dodaj do ulubionych

zablokowanie psychiczne

09.11.09, 11:40
Witam
Proszę o radę jak odblokować się psychicznie. Od roku staramy się o
dziecko i mój lekarz mówi że jak odpuszczę może się uda i niby tak
sobie mówię że odpuszczam a potem każdego dnia myślę i czekam i nie
mogę przestać o tym myśleć. Czy powinnam brać jakieś leki czy co
innego bo same rozmowy męża czy bliskim nie pomagają mi. Proszę o
radę.
Obserwuj wątek
    • pawel.drozdziak Re: zablokowanie psychiczne 12.11.09, 11:00
      Witam,

      Nie jestem pewien czy forum o bezpieczeństwie jest najlepszym do
      omawiania tego tematu, ale spróbuję krótko odpowiedzieć.

      Jeśli dobrze zrozumialem, lekasz sugeruje Pani dwie rzeczy:
      - że trudność z zajściem w ciążę ma podłoże psychiczne
      - że ta trudność leży po Pani stronie
      W związku z tym Pani czyni wysiłki, by jakoś swoje psychiczne
      nastawienie zmienić ale:
      - nie bardzo wiadomo na czym by to miało polegać
      - nie wiadomo jak tę zmianę udowodnić, zmierzyć, po czym Pani pozna,
      że ona nastąpiła, albo że nie nastąpiła itd.
      - próby "zrobienia czegoś ze swoim nastawieniem" wywołują mnóstwo
      stresu, a Pani czuje, że ta zmiana nastawienia ma jakiś związek ze
      właśnie ze stresem

      Czyli pojawia się jakby błędne koło - im bardziej próbuje Pani
      być "otwarta", "rozluźniona" czy jakkolwiek to nazwać, tym bardziej
      robi się Pani krytyczna w stosunku do siebie za to, że się to nie
      udaje. Tym bardziej więc staje się Pani napięta.

      Powiedziałbym, że bardzo trudno jest uzyskać jakąś zmianę, jeśli się
      nie wie o jaką zmianę chodzi. Jaka konkretnie zmiana w Pani
      nastawieniu powinna nastąpić? Czy lekarz to jakoś określił?
      Przede wszystkim jednak warto by zadać pytanie, czy zostały
      przeprowadzone wszelkie badania obojga partnerów. Brak ciąży może
      wynikać z wielu fizjologicznych przyczyn zarówno po stronie Pani,
      jak Pani partnera. Czy sprawdziliście Państwo absolutnie wszystkie
      możliwości? Wyobrażam sobie, że jeśli jest jakiś konkretny fizyczny
      problem o którym Państwo nie wiecie, a tymczasem Pani szuka bliżej
      nieokreślonego problemu we własnej psychice, może to prowadzić do
      olbrzymiej frustracji.

      Czy nastawienie psychiczne może utrudniać zajście w ciążę? Niczego
      podobnego nigdy nie udowodniono. Masa kobiet zachodzi w ciążę
      bardzo, ale to bardzo tego nie chcąc. Kobiety zachodzą w ciążę będąc
      w gigantycznym stresie - w obozach zagłady, w więzieniach, podczas
      wojny kilometr od linii frontu, podczas gwałtów, na dwa tygodnie
      przed maturą, w szpitalach psychiatrycznych itp. Oczywiście zawsze
      można powiedzieć, że wbrew wszelkiej logice chciały tego
      podświadomie i dlatego ciąża się pojawiła. Takiego przekonania nic
      nie obali. Żaden dowód nie przekona kogoś, kto jest pewien, że to
      pragnienie "gdzieś w podświadomości kobiety" tkwiło. Nawet jeśli
      taka kobieta przerywa ciążę, zawsze znajdzie się jakaś dobra dusza
      która powie, że na pewno chciała ją donosić tylko nie była tego
      pragnienia wystarczająco świadoma i dopiero trzeba poddać
      ją "odpowiedniej terapii" by sobie to pragnienie "uświadomiła"
      i "przeżyła żałobę". Być może jakiś związek między płodnością a
      nastawieniem istnieje, ale jaki? Jak silny i czy w ogóle on jest..?
      Nikt tego nie wie na sto procent. A dopóki tego nie wiadomo,
      doszukiwanie się w sobie problemów nie ma żadnego sensu.
      Proponuję skonsultować się z jeszcze jednym specjalistą. Poza tym
      rok to wcale nie tak dużo. No i wreszcie w ostateczności istnieją
      metody alternatywne - in vitro itp. które są od lat z powodzeniem
      stosowane i dobrze działają. Najważniejsze jest jednak to, że
      naprawdę nie tak wiele zależy od Pani nastawienia. Kiedy nadejdzie
      odpowiedni moment, może się zdarzyć, że odkryje Pani ciążę wcale
      tego nie chcąc.

      Pozdrawiam i życzę powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka