ha_nuta
25.11.09, 13:24
Bo ja cały czas poszukuję.
Lubię książkowy misz-masz. Raz czytam Palahniuka, Kinga czy Łukjanienko. Innym
razem Stasiuka, Kuczoka czy Chmielewską. A jeszcze kiedy indziej Nabokova czy
Bułhakowa. Często sięgam także po komiksy. To tylko maleńki zarys mojego
księgozbioru.
I tak sobie myślę, że jakbym miała wybrać mój "number one" to, hmm, byłoby
niezwykle ciężko, bo jedne książki zmieniły moje życie, inne bawią do łez,
jeszcze inne powodują strach czy smutek. W niektórych odnajduję siebie, w
jeszcze innych lubię się zatopić, w szarobure jesienno-zimowe wieczory.
A Wy? Może w przeciwieństwie do mnie możecie wymienić swoją "królową", taką
najlepszą z najlepszych, hę? ;]