Dodaj do ulubionych

Number one ;]

25.11.09, 13:24
Bo ja cały czas poszukuję.

Lubię książkowy misz-masz. Raz czytam Palahniuka, Kinga czy Łukjanienko. Innym
razem Stasiuka, Kuczoka czy Chmielewską. A jeszcze kiedy indziej Nabokova czy
Bułhakowa. Często sięgam także po komiksy. To tylko maleńki zarys mojego
księgozbioru.

I tak sobie myślę, że jakbym miała wybrać mój "number one" to, hmm, byłoby
niezwykle ciężko, bo jedne książki zmieniły moje życie, inne bawią do łez,
jeszcze inne powodują strach czy smutek. W niektórych odnajduję siebie, w
jeszcze innych lubię się zatopić, w szarobure jesienno-zimowe wieczory.

A Wy? Może w przeciwieństwie do mnie możecie wymienić swoją "królową", taką
najlepszą z najlepszych, hę? ;]
Obserwuj wątek
    • hermina25 Re: Number one ;] 25.11.09, 13:36
      zawsze,niezmiennie i od lat mój number one-
      Hermann Hesse-Wilk Stepowy!

      Ostatnio Pielewin i Llosa,dawniej Vonnegut (w tym Matka Noc,jako moja ulubiona
      tego autora),od lat Cortazar,Sartre,Marquez,Bułhakow,Sołżenicyn,Nabokov,Czechow
      i tak mogę wymieniać do końca świata.
      Poza tym ,Poe,King,Koonz
      Potem Sapkowski i Pratchett...
      • ha_nuta Re: Number one ;] 25.11.09, 13:45
        No tak, Hesse, rzeczywiście świetny. Muszę wrócić do "Wilka...", pamiętam, ze
        dostałam tę książkę, od mego pierwszego chłopca na urodziny ;] Ło matko, kiedy
        to było... ;]
        • hermina25 Re: Number one ;] 25.11.09, 13:54
          no ostatnio Grę Szklanych Paciorków i Kuracjusza,odświeżyłam :)
          Teraz mam chrapkę na Dostojewskiego,ponownie :)
          • ha_nuta Re: Number one ;] 25.11.09, 13:57
            Ja ostatnio wróciłam do Hellera i jego "Paragrafu 22". Teraz mam ochotę na
            "Dziecko Rosemary" po raz enty ;]
            • hermina25 Re: Number one ;] 25.11.09, 14:03
              Oj ,Paragraf 22,świetny,a Paragraf 23 czytałaś?Też mnie rozwalił :D
              • ha_nuta Re: Number one ;] 25.11.09, 14:06
                Nie czytałam. Muszę dopisać do listy ;]
        • ind-ja Re: Number one ;] 25.11.09, 16:33
          aa ja tez dostalam od chlopaka na urodziny,ta sama ksiazke.Swojego czasu
          ukochana,ale niestety zaczela mi sie zle kojarzyc.Potem ja stracilam i jakos nie
          mam odwagi do niej wracac.
    • haldeman79 Re: Number one ;] 25.11.09, 14:07
      Ostatnio...
      Programowanie. Microsoft SQL Server 2008. Oba tomy.
      • ha_nuta Re: Number one ;] 25.11.09, 14:10
        Z konieczności czy dla przyjemności?

        Jakiś czas temu zatapiałam się w lekturze Excel 2007 ;]
    • ritsuko Re: Number one ;] 25.11.09, 14:17
      Mam podobnie jak Ty :). Hmm chyba nie mam tej jednej jedynej, mam zestawy tych
      najważniejszych, ostatnio przeczytana, która we mnie została to chyba "Miasto i
      psy" Llosy... Za to z komiksów mogę się ograniczyć do dwóch naj: "Niebieskie
      pigułki" i "Morderstwa i tajemnice".
      • hermina25 Re: Number one ;] 25.11.09, 14:22
        o proszę Miasto i Psy nie czytałam...warto?Czytałam za to Szelmostwa
        Niegrzecznej Dziewczynki,Święto Kozła (rewelacja) i Wojna Końca Świata.
        • ritsuko Re: Number one ;] 25.11.09, 15:50
          Moim zdaniem warto. Ja z kolei tych "Twoich" jeszcze nie czytałam, za to jestem
          jeszcze po Wyzwaniu, Litumie w Andach i Rozmowie w Katerze. Odziedziczyłam po
          Mamie miłość do literatury iberoamerykańskiej :)
      • ritsuko Re: Number one ;] 25.11.09, 15:51
        I książki Sacksa. Za jego mądrość i za "naukowca-romantyka". Autorytet naukowy i
        jednocześnie żywy, czujący człowiek.
        • 2szarozielone Re: Number one ;] 25.11.09, 15:55
          właśnie "muzykofilię" pochłaniam :) też mnie urzekł... "czlowieka, który pomylił
          swoja zonę z kapeluszem" i "antropologa na marsie" jednym tchem przeczytalam
          • ritsuko Re: Number one ;] 25.11.09, 16:04
            Jest cudowny. Ma ogromną wiedzę, jest świetnym specjalistą, ale jest też tak
            strasznie ludzki, że nic tylko stawiać za wzór :). To jak pisze o pacjentach,
            jak się do nich odnosi- po prostu ideał
            • 2szarozielone Re: Number one ;] 25.11.09, 18:01
              Też mnie to urzekło... W ogóle dużo we mnie te książki zmieniły, inaczej patrzę
              na pewne sprawy - np. sposób, w jaki on opisywał osoby upośledzone umysłowo albo
              autystyczne... I jestem zafascynowana możliwościami ludzkiego mózgu...
              Próbowalam pozarażać znajomych, ze zmiennym szczęściem. W efekcie nie pamiętam
              już, kto ma moje egzemplarze tych książek ;)
              • ritsuko Re: Number one ;] 25.11.09, 20:01
                Mnie również zmieniły i dały hmm nadzieję? Bo ja też tak trochę zawieszona
                jestem pomiędzy marzeniami czy wiarą, a nauką. Idealizm mi się włącza. I Sacks
                pokazał mi (kończę psychologię, więc tym bardziej), że można połączyć bycie
                świetnym fachowcem i idealistą, że wiara w ludzi mimo wszystko jest ważna, wiara
                w pacjentów, mimo, że pozornie efektów nie ma. I dostrzec dar w braku jakiejś
                zdolności.
                Dla mnie anioł nie człowiek, mogłabym wychwalać go cały czas, bo prawda jest
                taka, że w świecie nauki to mój największy autorytet :)
          • ha_nuta Re: Number one ;] 26.11.09, 09:51
            > "czlowieka, który pomylił
            swoja zonę z kapeluszem"

            Nie człowieka, a mężczyznę ;]
            Świetna książka, czytałam z otwartą buzią, nie mogąc uwierzyć w to jak zmiany w
            mózgu wpływają na postrzeganie itp.
      • figgin1 Re: Number one ;] 26.11.09, 11:19
        ritsuko napisała:
        Za to z komiksów mogę się ograniczyć do dwóch naj: "Niebieskie
        > pigułki" i "Morderstwa i tajemnice"

        Niebieskie Pigułki świetne... Ale "MOrderstwa..." niezbyt mi podpadły.
    • hermina26 Re: Number one ;] 25.11.09, 14:32
      Number one - Herman Hesse - Demian, Wilk, Gra i reszta! Miłość
      mojego życia zdecydowanie!:)
      Pierwsza miłość - Holden z Buszującego w zbożu!
      Zauroczenia na dłużej: Bellow (Dar Humbolta, Herzog), Llosa, Camus,
      Vonegut,Houllbecq,Tołstoj, Dostojewsji, Sartre!
      Powyżsi to ulubieńcy, pupile, faworyci do których często wracam!
      A na codzień to sobie coś wynajduje ciekawego i też czasem się
      zakochuje!
      Ostatnio Oates "Matka odeszła"
      Pewnie sobie coś jeszcze przyponę!:)
    • ind-ja Re: Number one ;] 25.11.09, 16:24
      swojego czasu zaczytywalam sie wszystkim co wyszlo spad reki Jonathana
      Carrolla.Przeszlo mi.Przeczytalam cale mnostwo ksiazek,o roznej tematyce.Od
      kalsykow po Daniel Still(po harlequiny z nizszej polki,nie mialam jednak odwagi
      siegnac).I coz,ostatnim zawodem,jakiego doznalam byla ksiazka Paulo
      Coelho"Czarownica z Portobello".Natomiast ksiazka do ktorej regularnie powracam
      to "Cien wiatru"Carlosa.Tematyka moze sie wydawac infantylna.Ale przez caly czas
      uwazam,ze ksiazki sa m.in.po to,by do monotonii zycia wprowadzac troche magii.No
      coz takie moje zdanie.
      • haldeman79 Re: Number one ;] 25.11.09, 18:01
        ind-ja napisała:

        > swojego czasu zaczytywalam sie wszystkim co wyszlo spad reki Jonathana
        > Carrolla.Przeszlo mi.Przeczytalam cale mnostwo ksiazek,o roznej tematyce.Od
        > kalsykow po Daniel Still(po harlequiny z nizszej polki,nie mialam jednak odwagi
        > siegnac).I coz,ostatnim zawodem,jakiego doznalam byla ksiazka Paulo
        > Coelho"Czarownica z Portobello".Natomiast ksiazka do ktorej regularnie powracam
        > to "Cien wiatru"Carlosa.Tematyka moze sie wydawac infantylna.Ale przez caly cza
        > s
        > uwazam,ze ksiazki sa m.in.po to,by do monotonii zycia wprowadzac troche
        magii
        .N
        > o
        > coz takie moje zdanie.

        Nie lepiej doświadczyć własnej magii niż karmić się cudzą?
        • ind-ja Re: Number one ;] 25.11.09, 18:47
          owszem,choc ta cudza tez sie przydaje
    • aurelia-k Re: Number one ;] 25.11.09, 18:08
      z nowości polecam Wrońca Dukaja, rewelacja:)
      Jak ktoś lubi psychologiczne polecam Yaloma...

      Lem jest moim ulubieńcem, szczególnie Kongres Futurologiczny

      świetny wątek swoją drogą, aż nie wiem od czego zacząć...
      Bułhakow, Marquez, Heller, Hesse, Woolf...
      właściwie to wchłaniam, co mi wpadnie, najwyżej rezygnując po
      niesatysfakcjonującym początku...

      z młodości pamiętam zachwyty Martinem Edenem Londona, G Bergera, Marqueza
      właśnie, no i Schultz, a wychowałam się na książkach Verne'a.

      Kurcze, teraz mam tyle "zawodowej" literatury, że nie mam już tyle czasu na
      beletrystykę. Ale do tej pory najlepszy czas, to czas książką i kawą:)

    • wanilinowa Re: Number one ;] 25.11.09, 18:20
      U mnie to się zmienia, ale zawsze w okolicach number one pałęta się "paragraf
      22", choć inne książki Hellera nie przypadły mi do gustu.
    • panna.sarabella Re: Number one ;] 25.11.09, 20:14
      mam wiele takich, które lubię, do których wracam, jest sporo pozycji
      przeczytanych po kilka razy - są wśród nich horrory, fantasy, science-fiction,
      dramaty, sensacyjne, historyczne itp itd... Jedyne czego serdecznie nie trawię
      (po prostu mnie nudzi) to kryminał. No nie wiem dlaczego.
      Ale, ale: taką rzeczywiście NUMBER ONE jest i chyba zawsze będzie 100 lat
      samotności Marquez'a. Żadna inna książka nie działa na mnie w taki sposób jak ta.
    • figgin1 Re: Number one ;] 26.11.09, 11:17
      Nie mam mojego numeru jeden. Czytam dużo, głównie fantastykę, ale jak dotąd
      dorobiłam się tylko ścisłej czołówki. Pratchett, Vonnegut, Pielewin, Le Guin,
      Heinlein, Kuttner, Grzędowicz, Silverberg, Hesse, Bułhakow... Z komiksów Kocham
      Manarę (solówki, Manara do cudzych scenariuszy mi nie podchodzi), Moebiusa
      (mistrzostwo osiąga w solówkach i z Jodorovskim) de Crecy, Chomet, Jason,
      Eisner, Bizley, Miller (choć tego ostatniego nie wszystko)

      Do literatury mniejszej wagi, chociaż miłej w czytaniu zaliczyłabym Kossakowską,
      Howarda (uwielbiam oryginalne Conany) Christie, Gailmana,, Łukjanienkę,
      Nowosada, Piekarę, Kańtoch, Komudę, Pilipuka...

      Dobra, nie ma co wymieniać, i tak nikomu się nie chce tego czytać.
      • ha_nuta Re: Number one ;] 26.11.09, 11:56
        > Dobra, nie ma co wymieniać, i tak nikomu się nie chce tego czytać.


        I tu się mylisz. I to bardzo ;]
      • hermina25 Re: Number one ;] 26.11.09, 12:09
        figgin1 napisała:

        . Z komiksów Kocham
        > Manarę

        zaiste to,Manara rozwalił mi system :D
    • megi1973 Re: Number one ;] 26.11.09, 11:37
      a nie lepiej wejść na forum KSIĄŻKI? tam takich wątków jest dużooo
      • figgin1 Re: Number one ;] 26.11.09, 11:42
        A dlaczego?
      • ha_nuta Re: Number one ;] 26.11.09, 11:58
        Hmm, a książki nie należą do grona tematów, które możemy poruszać na forum
        KOBIETA? ;]


        • hermina25 Re: Number one ;] 26.11.09, 12:27
          nie ;)
          tutaj wolno pisać tylko o złych "Misiach",prezentach pod choinkę i brutalnym
          niesprawiedliwym życiu :D
          • ha_nuta Re: Number one ;] 26.11.09, 12:39
            Tak właśnie myślałam ;]
            Czyli ten mój wątek to wtopa na całej linii ;D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka