Dodaj do ulubionych

Jakie są oznaki zbytniego zaangażowania?

17.12.09, 11:08
Jakie są oznaki zbytniego zaangażowania?

Jak na znajomość miesięczną około.

mnie ostatnio chłopak odwiózł nocnym na drugi koniec Warszawy (po tym jak
stwierdziłam że nie mam pieniędzy na taksówkę i kategorycznie odmówiłam
przyjęcia od niego pieniędzy na taksówkę).
Potem wracał chyba 2 godziny do domu.

Mi jednocześnie było miło i dziwnie narzucająco.
Obserwuj wątek
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Jakie są oznaki zbytniego zaangażowania? 17.12.09, 11:16
      >Potem wracał chyba 2 godziny do domu.
      nie wziął taksówki?
      • kaguya1982 Re: Jakie są oznaki zbytniego zaangażowania? 17.12.09, 11:22
        Hmm w sumie nie wiem :P

      • ziereal Re: Jakie są oznaki zbytniego zaangażowania? 17.12.09, 11:22
        o, punkt dla Ciebie.
    • ziereal Re: Jakie są oznaki zbytniego zaangażowania? 17.12.09, 11:16
      kaguya1982 napisała:

      > Jakie są oznaki zbytniego zaangażowania?
      >
      > Jak na znajomość miesięczną około.
      >
      > mnie ostatnio chłopak odwiózł nocnym na drugi koniec Warszawy (po tym jak
      > stwierdziłam że nie mam pieniędzy na taksówkę i kategorycznie odmówiłam
      > przyjęcia od niego pieniędzy na taksówkę).
      > Potem wracał chyba 2 godziny do domu.
      >
      > Mi jednocześnie było miło i dziwnie narzucająco.

      ten sam, który aluzję do oświadczyn robił?..
      jak tak, to TAK, to jest ZBYT DUŻE zaangażowanie.
      następnym razem zamiast narażać chłopaka na nieprzyjemności, przyjmij od niego
      tę kasę na taksówkę, z deklaracją, że oddasz jak tylko dotrzesz do
      domu/przelejesz etc.
      • kaguya1982 Re: Jakie są oznaki zbytniego zaangażowania? 17.12.09, 11:23
        Ten sam.

        Hmm może następnym razem tak zrobię :P

      • lolcia-olcia Re: Jakie są oznaki zbytniego zaangażowania? 17.12.09, 12:20
        Ta zaczęczyny to pikuś, może już plany podróży poślubnej poczynił? A
        dzieci czy już ustatlili liczbę dzieci, imiona?
    • tytus_flawiusz Re: Jakie są oznaki zbytniego zaangażowania? 17.12.09, 11:17
      > Jakie są oznaki zbytniego zaangażowania?

      jak się zgadzasz na oral bezpośrednio po analu.

      następne tego typu pytanie proszę wysyłać na adres "brawo" z dopiskiem "porady
      cioci dobrej rady"
      • ziereal Re: Jakie są oznaki zbytniego zaangażowania? 17.12.09, 11:22
        a w przypadku mężczyzny?..

        a zresztą, nie, nie pisz..

        bleeeeee..
        :)
        • tytus_flawiusz Re: Jakie są oznaki zbytniego zaangażowania? 17.12.09, 11:25
          > a w przypadku mężczyzny?..

          też :-)
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Jakie są oznaki zbytniego zaangażowania? 17.12.09, 11:23
        > jak się zgadzasz na oral bezpośrednio po analu.

        Doświadczenie wyciągnięte z filmu(sprzedawcy 2) uczy że ass to mouth jest
        dozwolone jeśli robi się naprawdę gorąco.
    • tow.ortalion Re: Jakie są oznaki zbytniego zaangażowania? 17.12.09, 11:23
      Podobno nie chce wtedy stanąć.

      Tak niektóre twierdzą.

      Ja nigdy aż tak się nie zaangażowałem, więc nie mogę potwierdzić.
      • ziereal Re: Jakie są oznaki zbytniego zaangażowania? 17.12.09, 11:27
        tow.ortalion napisał:

        > Podobno nie chce wtedy stanąć.
        >
        > Tak niektóre twierdzą.
        >
        > Ja nigdy aż tak się nie zaangażowałem, więc nie mogę potwierdzić.
        >
        >
        >

        masz problemy z zaangażowaniem widzę :(
        pewnie jakaś była uciekła Ci sprzed ołtarza, i teraz już nigdy nie będzie miał
        problemów z erekcją.
        smutne.
        • kaguya1982 Re: Jakie są oznaki zbytniego zaangażowania? 17.12.09, 11:31
          Chyba nigdy nie przestanie ich mieć :P
    • grassant Re: Jakie są oznaki zbytniego zaangażowania? 17.12.09, 11:29
      kaguya1982 napisała:

      stwierdziłam że nie mam pieniędzy na taksówkę i kategorycznie
      odmówiłam przyjęcia od niego pieniędzy na taksówkę).

      ile tego było?
    • sumire Re: Jakie są oznaki zbytniego zaangażowania? 17.12.09, 11:32
      dla mnie to nie jest zbytnie zaangazowanie, tylko uprzejmosc.
      wracanie nocnym nie nalezy do najwiekszych zyciowych przyjemnosci.
      ja bym sie ucieszyla, gdyby ktos postanowil mi towarzyszyc.
      • kaguya1982 Re: Jakie są oznaki zbytniego zaangażowania? 17.12.09, 11:42
        No może nie należy, ale nie jest również jakieś potwornie przerażające.

        Przyznam to było bardzo miłe jak się uparł że mnie odwiezie - mimo mojego
        sprzeciwu (a potrafię być bardzo stanowcza).

        Po prostu uważałam że to bez sensu - bo on naprawde mieszka na dokładnie drugim
        koncu warszawy.
        • tow.ortalion Re: Jakie są oznaki zbytniego zaangażowania? 17.12.09, 11:47
          kaguya1982 napisała:


          > Po prostu uważałam że to bez sensu - bo on naprawde mieszka na dokładnie drugim koncu warszawy.

          --------------------------

          I pomimo tak wielkiego zaangażowania nie chce się do Ciebie wprowadzić?
          • ziereal Re: Jakie są oznaki zbytniego zaangażowania? 17.12.09, 11:50
            tow.ortalion napisał:

            > kaguya1982 napisała:
            >
            >
            > > Po prostu uważałam że to bez sensu - bo on naprawde mieszka na dokładnie
            > drugim koncu warszawy.
            >
            > --------------------------
            >
            > I pomimo tak wielkiego zaangażowania nie chce się do Ciebie wprowadzić?
            >
            >
            >

            nieuważnie te wątki czytasz. Nagana wzrokowa.
            On na razie aluzje do oświadczyn robi, pewnie potem, czyli po jakichś dwóch
            miesiącach się wprowadzi. (dwa miesiąc, to trochę długo..ja bym rzuciła dupka!!).
    • real.becwal Re: Jakie są oznaki zbytniego zaangażowania? 17.12.09, 12:03
      nieustajacy wilgotok
    • tow.ortalion Dzisiaj można to sobie zafundować operacyjnie... 17.12.09, 12:11
      tak jak botox czy liposukcja.
      Polecam gorąco.
    • chicarica Re: Jakie są oznaki zbytniego zaangażowania? 17.12.09, 12:18
      Akurat to jest po prostu objawem dżentelmenerii. I powinno dotyczyć również
      sytuacji, kiedy pan nie jest panią zainteresowany erotycznie.
      Niestety, faceci w Polsce tak się rozbestwili, że nie ma co oczekiwać
      odprowadzenia do domu w takiej sytuacji, ba, niektórzy jeszcze sami chcą żeby
      ich odprowadzać.
      A jak facetowi się kobieta nie podoba, to już w ogóle nie może liczyć NA NIC -
      nie tylko na odwiezienie, ale nawet na przytrzymanie drzwi żeby jej nie uderzyły
      czy ustąpienie miejsca siedzącego np. na korytarzu uczelni. A potem się dziwią,
      że Polki mdleją na byle gest ze strony Włocha czy Francuza.
    • lolcia-olcia Re: Jakie są oznaki zbytniego zaangażowania? 17.12.09, 12:18
      Odwiezenie do domu jest dla Ciebie zaangażowaniem??? hehehehe
      żałosne...
      To może jak facetowi zdarzy się przepuścić Cię w drzwiach np w
      sklepie czy podać coś z półki to też jest zaangażowany?;p
      • kaguya1982 Re: Jakie są oznaki zbytniego zaangażowania? 17.12.09, 12:29
        Hmm - zużycie 4 godzin swojego czasu, w środku nocy, żeby mnie odprowadzić pod
        mój dom jest dla mnie hmm może nie zaangażowaniem, ale narzucaniem się.

        ale może rzeczywiście powinnam spojrzeć na to z "dzentelmeńskiej strony"

        • lolcia-olcia Re: Jakie są oznaki zbytniego zaangażowania? 17.12.09, 12:34
          Co to są 4 godziny? żeby Cię przelecieć facet jest gotowy do
          większych poświęceń, niż odtransportowanie
          • kaguya1982 Re: Jakie są oznaki zbytniego zaangażowania? 17.12.09, 12:41
            Acha!

            A to dlatego mnie odprowadził!!

            A to drań!!

            :P

            • lolcia-olcia Re: Jakie są oznaki zbytniego zaangażowania? 17.12.09, 13:06
              dziewczynko dobrze, że tu trafiłaś na forum jak nigdzie indziej
              uzyskasz wnikliwą analizę faceta:p
              • kaguya1982 Re: Jakie są oznaki zbytniego zaangażowania? 17.12.09, 13:15
                ufff!

                Wreszcie miejsce gdzie uzyskam wszystkie odpowiedzi, na wszystkie pytania!
        • tow.ortalion Re: Jakie są oznaki zbytniego zaangażowania? 17.12.09, 12:34
          kaguya1982 napisała:

          > Hmm - zużycie 4 godzin swojego czasu, w środku nocy, żeby mnie odprowadzić pod mój dom jest dla mnie hmm może nie zaangażowaniem, ale narzucaniem się.
          >

          -----------------

          Uważam, że jego zachowanie było wprost chamskie!

          Rzuć go natychmiast!
      • tow.ortalion Re: Jakie są oznaki zbytniego zaangażowania? 17.12.09, 12:32
        lolcia-olcia napisała:

        > Odwiezenie do domu jest dla Ciebie zaangażowaniem??? hehehehe
        > żałosne...
        > To może jak facetowi zdarzy się przepuścić Cię w drzwiach np w
        > sklepie czy podać coś z półki to też jest zaangażowany?;p
        >
        ------------------------

        Albo podnieść upuszczoną rękawiczkę.

        Dlatego ja nie podnoszę.
        • lolcia-olcia Re: Jakie są oznaki zbytniego zaangażowania? 17.12.09, 12:57
          Wiem, juz zdarzyło się, że za to oberwałeś;p
          no normalnie chamstwo;p
    • olja.b Re: Jakie są oznaki zbytniego zaangażowania? 17.12.09, 13:03
      Aaale właściwie czemu nie chciałaś jechać taksą?
      Możliwości są 3:
      1. Chciał u Ciebie zostać na noc
      2. Chce Ci zaimponować, a wieć generalnie Cię lubi
      3. Jest zbytnio zaangażowany
      Za mało napisalaś,żeby coś stwierdzić.

      Z drugiej strony też tak kiedyś miałam, ale facet po prostu taki był, a do tego
      tylko kolega, taki typ rycerza zbawcy
      • kaguya1982 Re: Jakie są oznaki zbytniego zaangażowania? 17.12.09, 13:08
        No typ zbawcy i rycerza na pewno.
        Nie chciał zostać u mnie na noc - nawet mnie nie pocałował porządnie, tylko tak
        dłużej cmoknął w policzek.
        Chciał mi zaimponować pewnie trochę też - lubi mnie owszem.

        • 10iwonka10 Re: Jakie są oznaki zbytniego zaangażowania? 17.12.09, 13:17
          Rozumiem ze wolalabyc zeby ci powiedzial czesc i wzial taksowke dla
          siebie?

          Ty jestes dziwadlo 2 w nocy, nie chcesz taksowki, Warszawa jest taka
          bezpieczna noca? Moze czul sie za ciebie odpowiedzialny , czul by
          sie winny gdyby ci sie cosc stalo w nocy.
          • kaguya1982 Re: Jakie są oznaki zbytniego zaangażowania? 17.12.09, 13:23
            Dziwadło owszem - nie zaprzecze :P

            Warszawa jest bezpieczna nocą. I dniem też.

            Nigdy mi się nic nie stało i nie widze pododów dla których nagle miałoby się to
            zmienić. Tylko dlatego że jade nocnym i ide po swoim osiedlu o 4 rano.
            Pozatym o tej porze wszystkie zbiry akurat śpią w najlepsze :P

          • haalszka Re: Jakie są oznaki zbytniego zaangażowania? 17.12.09, 13:25
            wiesz co?
            zostaw go. jesli dla ciebie uragajace jest dbanie o bezpieczenstwo, z ktorego
            wywiazal sie naprawde super to albo jestes oziebla totalnie albo bawisz sie facetem.
            To jest problem? Facet odprowadza cie do domu a ty masz problem? lepiej zeby
            wywiozl cie gdzies pod rawe maz i tam zostawil, wtedy bys powiedziala kurde
            niezly gosciu, zapewnil mi taka przygode...

            rece opadaja...
            • kaguya1982 Re: Jakie są oznaki zbytniego zaangażowania? 17.12.09, 13:32
              gdzie ja napisalam ze jest urągające?
              napisalam że było miłe.

              ale jednocześnie jest dla mnie oznaką zaangażowania.
              • haalszka Re: Jakie są oznaki zbytniego zaangażowania? 17.12.09, 13:41
                piszesz o tym... wiec cos cie gnebi.

                Ja niestety nie rozumiem twojego problemu. dla mnie byloby to mile a nie zbytnie
                zaangazowanie.
    • plastelinka.czerwona narzucałaś się ty 17.12.09, 13:43
      Rzeczywiście narzucałaś się facetowi zmuszając go do spędzenia z tobą kolejnych
      dwóch godzin w sytuacji gdy chciał ci pożyczyć na taksówkę. Nie wyobrażam sobie
      mężczyzny, który zostawiłby kobietę w nocy na przystanku samą.
      • kaguya1982 Re: narzucałaś się ty 17.12.09, 13:50
        Hmmm - dlaczego??

        Nie uważam że wszyszcy chcą mnie napadać rabować i gwałcić tylko dlatego że
        jestem kobietą.

        Nie uważam też że chłopak z którym się widuje od miesiąca ma obowiązek w sposob
        szczególny dbać o moje bezpieczeństwo. Dbam o nie sama.

        Dociera do mnie argument "chciał się wykazać" ale robienie z kobiet ofiar, które
        same nie mogą wrócic w nocy do domu w całkiem bezpiecznej dzielnicy jest po
        prostu uwłaczające
        • plastelinka.czerwona Re: narzucałaś się ty 17.12.09, 13:56
          Może innych ludzi spotykamy, żaden z moich znajomych nie zostawiłby w takiej
          sytuacji nawet nowo poznanej kobiety.
          • haalszka Re: narzucałaś się ty 17.12.09, 14:04
            Amen:)
        • 10iwonka10 Re: narzucałaś się ty 17.12.09, 14:15
          Jakos nie bardzo chce mi sie wierzyc ze takie duze zbiorowisko ludzi
          jak Warszawa jest bezpieczne noca.Wiekszosc miast nie jest.

          Chyba nie bardzo pasujecie do siebie jak dla ciebie to normalne
          spacerowac samej po nocach a dla niego chyba nie......




          • kaguya1982 Re: narzucałaś się ty 17.12.09, 14:24
            Coz - to zależy jaki masz poziom akceptacji ryzyka.

            Mam koleżankę która uważa że jeżdzanie pociągiem jest szalenie niebezpieczne i
            nigdy w zyciu by sama do niego nie wsiadła.
            Nawet w grupie wiekszej jest to dla niej niezwykle emocjonujące wydarzenie.
            Prawie jak mission impossible!
            Czy to oznacza że jeżdzenie pociągami jest niebezpieczne?
    • stinefraexeter Re: Jakie są oznaki zbytniego zaangażowania? 17.12.09, 16:22
      Co cię tak dręczy?

      Facet zachował się naprawdę wspaniale i po dżentelmeńsku. Skoro uważasz, że
      zaangażował się zbyt szybko, to ogranicz wasze spotkania.

      Zupełnie nie rozumiem twojego problemu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka