Dodaj do ulubionych

samotna matka

IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.02.04, 21:19
WITAJCIE

NIE DAWNO ROZSTALAM SIE Z MOIM FACETEM I ZOSTALAM SAMA Z MALYM DZIECKIEM.
SYTUACJA MNIE PRZERASTA NIE WIEM JAK SOBIE Z TYM WSZYSTKIM PORADZIC JAK SIE
ZORGANIZOWAC I PROWADZIC NORMALNE ZYCIE. MOZE SA JAKIES SAMOTNE MATKI KTORYM
TO SIE UDALO?
Obserwuj wątek
    • Gość: Niobe Ja miałam dwanaścioro!!!!I zamienił je w kamień... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.04, 21:22
      • 18lipiec do NIKE 02.02.04, 22:46
        a co ? bez faceta to już jak bez rączek, bez nóżek..bez mózgu? radz sobie jak
        radzą sobie miliony innych samotnych kobiet na świecie...oto i całe babskie
        myślenie
        • nglka Re: do 18lipiec i NIKE 02.02.04, 22:57
          18lipiec napisała:

          > a co ? bez faceta to już jak bez rączek, bez nóżek..bez mózgu? radz sobie jak
          > radzą sobie miliony innych samotnych kobiet na świecie...oto i całe babskie
          > myślenie

          Oto i całe szowinistyczne myślenie - zrównać załamaną kobietę z błotem by poczuć
          się lepiej (na szczęście nie wszyscy faceci są tak płycy). Bo załamaną kobietę
          łatwiej "objechać" bo robisz to anonimowo i nie zrobisz w portki ze strachu
          patrząc takiej kobiecie w twarz zaraz po tym, gdy przeczyta twoje słowa ale cóż
          się będę nawnosić - najgłośniej i najostrzej zawsze krzyczą ci, którzy najmniej
          mają do powiedzenia bo nie znają takiej sytuacji, wychowani zostali pod kloszem
          i wiecznie poniżani - dowartościowują się kosztem innych...

          Droga załamana - miałam podobną sytuację i mimo, że miałam 19 lat, przed sobą
          maturę - dalej żyję. Jak? Normalnie... to przechodzi 0 cały żal i niepewność jutra..
          Maturę zdałam rok później, pieniądze się znalazły tylko dziecko chyba nie bardzo
          wszystko "wytrzymało" bo je straciłam. Ty swój Skarbek masz... na prawdę
          rozumiem jak się czujesz - tak samo jak Ty zostałam "na lodzie" tyle, że (jak
          teraz uważam) była to poczęści moja wina że głowy nie miałam by z takim dupkiem
          się zadać. Ciesz się uśmiechem swojego dziecka i żyj dalej - świat się na jednym
          facecie nie kończy (zresztą co to za facet, który własne dziecko zostawia? Ciesz
          się, że zostawił Cię teraz a nie za lat 10 - 15, wtedy żeby się pozbierać
          potrzebowałabyś dużo więcej energii).
          Jesteś młoda - Twoje dziecko malutkie - nie rozumie jeszcze do końca sytuacji...
          płakać to mogłabyś, gdyby dziecko miało lat 12 i nie umiało poradzić sobie z
          sytuacją - miałabyś podwójny ciężar - swój i dziecka.
          3maj się, wierzę, że sie uda
          • Gość: 18lipiec odp IP: 80.51.51.* 03.02.04, 19:46
            Jestem kobietą... wcale nie wychowaną pod kloszem, wręcz przeciwnie i dlatego
            teraz tak myślę: liczyć na siebie i nie być z byle kim tylko po to by być...
        • hanna26 Re: do NIKE 02.02.04, 23:35
          18lipiec napisała:

          > a co ? bez faceta to już jak bez rączek, bez nóżek..bez mózgu? radz sobie jak
          > radzą sobie miliony innych samotnych kobiet na świecie...oto i całe babskie
          > myślenie


          Człowieku, jesteś zwykłą szmatą.
          • Gość: 18lipiec Re: do NIKE IP: 80.51.51.* 03.02.04, 19:48
            niby czemu nazywasz mnie szmatą? tylko dlatego że napisałam prawdę ???
    • veerle Re: samotna matka 02.02.04, 23:28
      jest ich wcale nie tak malo.

      jest Ci teraz bardzo trudno, ale masz dziecko dla ktorego to wlasnie TY jestes
      najwazniejsza. i jesli nie znajdujesz oparcia w swiecie dookola Ciebie sprobuj
      znalezc je wlasnie w Twoim dziecku.

      napisz na forum Samodzielna Mama
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=571
      tam jest duzo dobrych dusz ktore Ci pomoga i nie poskapia wsparcia.

      mysle o Tobie cieplo, nie daj sie przeciez jestes silna!
    • Gość: ela Re: samotna matka IP: 132.198.175.* 02.02.04, 23:47
      trzymaj sie Nike. i nie daj sie bandziorom jak ten 18lipiec - dupek jeden.
      usiadz i pomysl jaka jest twoja sytuacja,

      pod wzgledem materialnym - dasz sobie rade? na pewno wystap o alimenty. Nie
      badz ambitna pod tym wzgledem - to jego dziecko tez i niech placi.

      emocjonalnie - na pewno jestes w dolku ale to przejdzie. Twoje dziecie doda ci
      radosci i otuchy a i zmartwien od czasu do czasu - w wtedy stare smutki ida w
      zapomnienie. Jesli czujesz sie odrzucona i niewarta to nie mysl tak. W koncu
      porzucil cie idiota - wczesniej czy pozniej sama bys sie pewno na nim poznala i
      wystawila za drzwi - a tak sam poszedl - i dobrze.


      A teraz idz i przytul dzidzie - ona cie potrzebuje - a ty jej
      Ela
    • Gość: Nina Re: samotna matka IP: 212.160.65.* 03.02.04, 07:45
      Nie daj sie, glowa do gory, niech dupek zobaczy ze sobie radzisz
      to bardzo trudne, wiem z doswiadczenia sama jestem z dwojka, wystap o alimenty.
      Niestety samo przyznanie alimentow nie gwarantuje ze bedzie je placil, a
      komornicy u nas w kraju niestety sa wobec takich panow bezradni.
      Nie daj sie masz dla kogo teraz byc usmiechnieta, dziecku Twoje cieplo i
      usmiech jest strasznie potrzebne, nie moze dorastac w poczuciu Twojej
      przegranej, moje dzieciaki widza mnie usmiechnieta mimo iz czasami wyc sie
      chce. I naprawde lepiej ze teraz a nie po 16 latach jak mnie, trudniej dla
      dzieciakow bo juz rozumieja i naprawde trudno im wytlumaczyc ze tak bylo lepiej
    • Gość: nike Re: samotna matka IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.02.04, 13:06
      dzieki za wszystkie slowa pocieszenia. moze za jakis czas dojde do siebie i
      bede tak na to patrzyla jak wy.
    • pogoda25 Re: samotna matka 03.02.04, 13:55
      Gość portalu: NIKE napisał(a):

      > WITAJCIE
      >
      > NIE DAWNO ROZSTALAM SIE Z MOIM FACETEM I ZOSTALAM SAMA Z MALYM DZIECKIEM.
      > SYTUACJA MNIE PRZERASTA NIE WIEM JAK SOBIE Z TYM WSZYSTKIM PORADZIC JAK SIE
      > ZORGANIZOWAC I PROWADZIC NORMALNE ZYCIE. MOZE SA JAKIES SAMOTNE MATKI KTORYM
      > TO SIE UDALO?

      JA po 4 latach związku-byly wzloty i upadki jak u kazdego-zostalam sama w
      chwili gdy moj men dowiedzial sie o ciązy;przede mna byla obrona pracy mgr i
      sama jak palec;wtedy tez okazało jacy naprawde są przyjaciele i ilu ich mam
      tak naprawde:(
      Dzis dzidzia ma 8 miesiecy,skończylam studia w terminie,zrobilam prawko a
      wkrótce mam spotkanie w sprawie pracy;pseudo tatus płaci na dziecko i odwiedzi
      raz na 5 miesiecy jak ostatnio;
      Ale moment, moment:mam 25 lat,jetsem zatem młoda, wyksztalcona i życie przede
      mną,poznam kogos kto pokocha nas obie; A komentarze jakigos gnoja,które tu
      przeczytalam(pewnie małolaty nie maą co robic zamiast ucyc sie),smieszą
      mnie.Wcale sie nimi nie przejmujmy:)

      Papatki
    • Gość: Katarzyna Re: samotna matka IP: *.chello.pl 03.02.04, 21:07
      Alimenty przede wszystkim - dla dziecka, a jak się da to i dla Ciebie.
      Pamiętaj, że pogorszył Ci sie standatd życia. Może nie jest to łatwe i pewne,
      ale warto popróbować.
      Nie siedź w domu - musisz tak ułożyc sobie życie, żebyś miała choć trochę czasu
      dla siebie ( może pomocna będzie znajoma w podobnej sytuacji, może
      niekoniecznie samotna, natka dziecka w podobnym wieku).
      Nie wstydź sie prosic o pomoc - masz prawo czuc się zmęczona, sfrustrowana,
      rozżalona.
      Jeśli tauś dziecka będzie chciał uczestniczyc w jego wychowaniu nie zabraniaj.
      Choc w tej chwili brzmi to dla Ciebie jak herezja pamiętaj, ze może to byc dla
      Ciebie ulga i odpoczynek ( nie do pogardzenia). Po latach dziecko nie będzie
      miało do Ciebie pretensji - prawdziwych lub wyimaginowaych-, że zabrałaś mu
      tatusia ( a tak bywa). Utrzymując z nim w przyszłości poprawne stosunki
      unikniesz szykan np. przy wyrabianiu paszportu dziecka. I jeszcze jedno -
      niczego nie podpisuj, niczego sie nie zrzekaj.
      I pamietaj, po burzy zawsze pojawia sie słońce ( także w zyciu). Pozdrowionka!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka