maitresse.d.un.francais 07.01.10, 23:44 Nieprawdaż? Przecież chodzi tylko o seks, a nie o uczucia. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kitek_maly Re: Seks z żigolakiem to nie zdrada 07.01.10, 23:46 Nie rozumiesz czegoś. :P Żigolak nie istnieje. Kobieta rozwiązła to dz.wka. Mężczyzna rozwiązły to macho, ew. samiec alfa i omega. :) Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: Seks z żigolakiem to nie zdrada 07.01.10, 23:49 > Żigolak nie istnieje. No tego to zdecydowanie nie rozumiem! Odpowiedz Link Zgłoś
tytus_flawiusz Re: Seks z żigolakiem to nie zdrada 07.01.10, 23:51 kitek_maly napisała: > > Nie rozumiesz czegoś. :P > Żigolak nie istnieje. > Kobieta rozwiązła to dz.wka. > Mężczyzna rozwiązły to macho, ew. samiec alfa i omega. :) > A TEN to kto ? Święty Alojzy Gonzaga ? Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: Seks z żigolakiem to nie zdrada 08.01.10, 00:00 To na pewno kobieta! Przecież niemożliwe jest, żeby facet oddawał się za kasę. Mężczyźni są romantyczni, moralni i tegoż samego oczekują od kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
tytus_flawiusz Re: Seks z żigolakiem to nie zdrada 08.01.10, 00:10 kitek_maly napisała: > Mężczyźni są romantyczni, moralni i tegoż samego oczekują od kobiet. < a skąd, cóż komu po takiej kobiecie Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais nie wiem kto zacz 08.01.10, 00:35 ale podoba mi się ta riposta: forum.gazeta.pl/forum/w,343,105299761,105302279,Re_Sponsorka_poszukiwana.html Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Re: Seks z żigolakiem to nie zdrada 07.01.10, 23:54 > Nie rozumiesz czegoś. :P > Żigolak nie istnieje. Ależ istnieje. Żigolak to taki facet co uprawia seks z kobietą z którą nie miałby ochoty tego robić i dostaje za to pieniądze. Oczywiście jest to zjawisko dość rzadkie, ale zapewne występuje. Bo facet który uprawia seks z kobietą z którą chciałby to robić i jeszcze dostaje za to pieniądze to bystrzacha. A facet który uprawia seks z kobietą z którą nie chciał by tego robić i jeszcze do tego płaci to mąż :D Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: Seks z żigolakiem to nie zdrada 08.01.10, 00:02 E tam żigolak. Macho i już. I nikt wytykać go palcami nie będzie. :) Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Re: Seks z żigolakiem to nie zdrada 08.01.10, 00:06 > E tam żigolak. Macho i już. I nikt wytykać go palcami nie będzie. Nic z tych rzeczy! Macho to ten który opowiada z kim spał i wszyscy mu zazdroszczą, Żigolak to ten któremu po jego opowieści wszyscy współczują :D Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: Seks z żigolakiem to nie zdrada 08.01.10, 00:25 > A facet który uprawia seks z kobietą z którą nie chciał by tego robić Do ożenku zmusiły go obce moce? Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Re: Seks z żigolakiem to nie zdrada 08.01.10, 00:33 > Do ożenku zmusiły go obce moce? A kto tam wie co tymi kobietami kieruje :D p.s. Ale przyznasz chyba że tekst z mężem był niezły biorąc pod uwagę wszystkie popkulturowe małżeńskie stereotypy :D Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: Seks z żigolakiem to nie zdrada 08.01.10, 00:38 > > p.s. Ale przyznasz chyba że tekst z mężem był niezły Nie przyznam. Niezły byłby na odwrót, tzn. kobieta uprawiająca seks z facetem, z którym nie chce tego robić = żona. Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Re: Seks z żigolakiem to nie zdrada 08.01.10, 00:40 > Niezły byłby na odwrót, tzn. kobieta uprawiająca seks z facetem, z którym nie > chce tego robić = żona. Biorąc pod uwagę popkulturowe stereotypy, ta równość też jest poprawna :) Odpowiedz Link Zgłoś
samentu Re: Seks z żigolakiem to nie zdrada 08.01.10, 00:27 > Bo facet który uprawia seks z kobietą z którą chciałby to robić i jeszcze > dostaje za to pieniądze to bystrzacha. vel geniusz obiekt niekłamanego podziwu i zazdrości innych facetów Odpowiedz Link Zgłoś
samentu Re: Seks z żigolakiem to nie zdrada 08.01.10, 00:30 > Kobieta rozwiązła to dz.wka. no, a powiedz jeszcze kto tak o tych rozwiązłych mówi? faceci? czy zielone z zawiści koleżanki? Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: Seks z żigolakiem to nie zdrada 08.01.10, 00:31 samentu napisał: > > Kobieta rozwiązła to dz.wka. > > no, a powiedz jeszcze kto tak o tych rozwiązłych mówi? > faceci? Między innymi właśnie wy. Odpowiedz Link Zgłoś
samentu Re: Seks z żigolakiem to nie zdrada 08.01.10, 00:34 > Między innymi właśnie wy. nigdy się nie spotkałem za to od kobietek pod adresem innych słyszę co chwile Odpowiedz Link Zgłoś
takajatysia Re: Seks z żigolakiem to nie zdrada 08.01.10, 20:50 te wyjątki płci męskiej, którym dz*wka nie chce dać... Odpowiedz Link Zgłoś
tytus_flawiusz Re: Seks z żigolakiem to nie zdrada 07.01.10, 23:52 maitresse.d.un.francais napisała: > Nieprawdaż? Przecież chodzi tylko o seks, a nie o uczucia. Prawdaż, nie mydło nie wymydli się Odpowiedz Link Zgłoś
takajatysia Re: To sem ja ;) 08.01.10, 20:51 jak masz serek na pycie to chyba nieszczególnie... ;D Odpowiedz Link Zgłoś
samentu Re: Seks z żigolakiem to nie zdrada 08.01.10, 00:25 dyskusja akademicka żadna z was nie miała by odwagi by zaprosić faceta na seks o płaceniu mu za to nie mówiąc to zdewastowałoby kompletnie poczucie kobiecości w każdej z was Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: Seks z żigolakiem to nie zdrada 08.01.10, 00:30 samentu napisał: > dyskusja akademicka > żadna z was nie miała by odwagi by zaprosić faceta na seks A bo raz to robiłam???? znalazł się kolejny znawca poczucia kobiecości, a kota też o poczuciu kociości uczysz? Odpowiedz Link Zgłoś
haldeman79 Re: Seks z żigolakiem to nie zdrada 08.01.10, 01:33 maitresse.d.un.francais napisała: > samentu napisał: > > > dyskusja akademicka > > żadna z was nie miała by odwagi by zaprosić faceta na seks > > A bo raz to robiłam???? Jaka stawka była?:) Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: Seks z żigolakiem to nie zdrada 08.01.10, 20:44 > > > > A bo raz to robiłam???? > > Jaka stawka była?:) A co, chętny jesteś? :-P Odpowiedz Link Zgłoś
bijatyka Re: Seks z żigolakiem to nie zdrada 08.01.10, 02:13 maitresse.d.un.francais oczywiście, że seks z żigolakiem to nie zdrada. Dziwię się, że się upewniasz... pozdro.... Odpowiedz Link Zgłoś
wicehrabia.julian Re: Seks z żigolakiem to nie zdrada 08.01.10, 11:18 maitresse.d.un.francais napisała: > Nieprawdaż? Przecież chodzi tylko o seks, a nie o uczucia. czyżbyś korzystała z usług takowych? i jak wrażenia :) ps. nie podejrzewam cię byś musiała się uciekać do płacenia by dostać seks, ale tu wszystko jest możliwe Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: Seks z żigolakiem to nie zdrada 08.01.10, 15:48 wicehrabia.julian napisał: > ps. nie podejrzewam cię byś musiała się uciekać do płacenia by dostać seks, Ależ tu nie chodzi o uciekanie się do płacenia by dostac seks, tylko o to by miec dobre rznięcie, bez konieczności chodzenia na romantyczne randki, wysłuchiwania o tym jaka niedobra jest zona/była dziewczyna/szef, zarcia cięzkich kolacji w podejrzanych knajpkach, które pan uznal za romantyczne, wypijaniu tandetnego wina za 30,7 zeta, ktore pan uważa za majstersztyk, bo kosztowało połowę jego dniówki - po czyms takim się po prostu odechciewa. A tu dzwonisz i masz - i nie musisz słuchać całego tego pitolenia i do tego jeszcze obowiazkowych "komplementów": masz piękne oczy, itp, itd. Do tego wszystkiego połowa pacanow wogóle nie wie jak się zabrać do baby, cierpi na komleksy, albo ma fiksację analną. Pomijam zdolnosci oralne - a raczej ich brak. Żeby tego wszystkiego uniknąc kobieta ma dwa wyjścia - moze się ochajtać - i wtedy jest seks bez tych wszystkich bzdur, męza mozna wyedukowac w obsłudze i git (ale trzeba znosić jego stałą obecność i jakoś się dosynchronizować, do tego pan moze jeszcze chciec byc doceniany, wspierany w trudnych sytuacjach, mieć gorsze dni i gubić się w swoich uczuciach)albo korzystać żigolów. Jasne? Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Re: Seks z żigolakiem to nie zdrada 08.01.10, 15:54 > Ależ tu nie chodzi o uciekanie się do płacenia by dostac seks, tylko > o to by miec dobre rznięcie, bez konieczności chodzenia na > romantyczne randki, Innymi słowy szukasz wibratora z nogami, powiedz to wprost. Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: Seks z żigolakiem to nie zdrada 08.01.10, 15:59 Ja? Nie - ja mam męża i sobie chwalę :) Ale nie widzę nic złego w kobietach które wolą skorzystać z żigola. Odpowiedz Link Zgłoś
sid.leniwiec Re: Seks z żigolakiem to nie zdrada 02.06.10, 18:04 Kolejny plus jest taki, że robicie tylko to czego Ty chcesz, a facet musi sprostać i nie ma nic do gadania.:P Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: Seks z żigolakiem to nie zdrada 08.01.10, 20:44 wicehrabia.julian napisał: > maitresse.d.un.francais napisała: > > > Nieprawdaż? Przecież chodzi tylko o seks, a nie o uczucia. > > czyżbyś korzystała z usług takowych? i jak wrażenia :) Wielokrotnie już pisałam, że nie omawiam swojego życia seksualnego na forum. :-P Odpowiedz Link Zgłoś
fredoo Re: Seks z żigolakiem to nie zdrada 08.01.10, 11:38 Z kimkolwiek to zarz zdrada. Ważne aby sie nie wydało. Czego oczy nie widzą .....jak mówi przysłowie Odpowiedz Link Zgłoś
wesolek23 Re: Seks z żigolakiem to nie zdrada 02.06.10, 13:08 czesc mam 19 lat mieszkam w okolicach tarnowa,jestem mlody,zdrowy siln,zaspokoje kazdal kobiete,dyskrecja gwarantowana,jesli sa jakies chetne panie na sex ze mna to prosze pisac na e- mail:wesolek23@gazeta.pl sex z zigolakiem to nic zlego,jesli maz nie potrafi zaspokoic kobiety czy chlopak musi zrobic to ktos inny....pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lavenders27 Re: Seks z żigolakiem to nie zdrada 02.06.10, 19:01 Moja koleżanka uwielbia seks - najlepiej codziennie z innym. Co ciekawe, po seksie ubiera się, zostawia facetowi 200 zł i idzie do domu. Miny facetów - podobno bezcenne :D No i nie mogą powiedzieć, że jest dziwką... Odpowiedz Link Zgłoś
s.p.7 Re: Seks z żigolakiem to nie zdrada 02.06.10, 19:29 Sfera seksualna jest powiazana z emocjonalna u kobiet, pozatym to kwestia kultury, szacunku do ciala, "jakosci genów" Skes to nie zabawa do dostarczania przyjemnosci, to cos co jest pierwotnie zaprojektowwane do dawania zycia. Kobieta która idzie sie ciupciolic jest tylko ciupcioliną. NIe wierze w to ze moze kochac męza czy dzieci. A jesli tak uwaza to podejrzewam ze było by to bardzo splycone uczucie. Kobieta "wysokojakosciowa" powinna posiadac umiejetnosc kontroli swoich instynktow seksualnych bez ich wygluszania, Nei mozna myslic tez kultury seksualnej kobiet z kultura seksualna mezczyn. Bo to są 2 rózne sfery. W przyapdku mezczyn seks nei powinien byc uznany za zdradę (generalnie) chyab ze oboje ustalili sobie inaczej. Zdradą mezcyzny jest: opuszczenie kobiety, zostawienie jej samej oraz "sponsorwanie" na rzecz innej - to jest zdrada, czyli posiwecenie sie dla innej kobiety, zalozenie z nia rodziny. Choc oczywiscie kazdy ma rozny jej poziom i granice Natomiast zdradą kobiety jest stosunek seksualny z innym mezcyzną. I to nie jst istotny kim on jest, ile zarabia i jaka jest jego funkcja. Czy to zigolak czy to menel, czy kolega czy przyjaciel czy szef czy sąsiad, czy ktos przypadkowo poznany. Lezy to glownie w sferze emocjonalnej. Kobiety byly choronione i utrzymywane przez mezczyn, mezczyna sieposwiecal dla niej a w zamian otrzyywal wiernosc. Natomiast kobieta rodzila mezcyznie dzieci, jego dzieci, uprawiajac seks z innym mezczyna oznaczalo z rodzi dzieci innemu mezczynie kobieta majaca dzieci bez milosci, jest kurwą - stad to slowo jest powszechnym przeklenstwem czyli osobą uprawiajaca seks nie z milosci a z potrzeb seksualnych, doznan, potrzeb finasowych Odpowiedz Link Zgłoś
kucurek Re: Seks z żigolakiem to nie zdrada 13.06.10, 22:17 maitresse.d.un.francais napisała: > Nieprawdaż? Przecież chodzi tylko o seks, a nie o uczucia. Prawda. Seks oralny to też nie zdrada Odpowiedz Link Zgłoś
pochodnia_nerona Re: Seks z żigolakiem to nie zdrada 13.06.10, 23:00 Dla mnie osoby płacące za seks, niezależnie od płci, są godne politowania. Odpowiedz Link Zgłoś