Dodaj do ulubionych

Strój po domu

08.01.10, 21:07
Czy po przyjściu do domu np. z pracy przebieracie się? Jeśli o mnie chodzi, to
pierwsza rzecz zaraz po myciu rąk. Zdejmuję dżinsy i wskakuję w wygodne
dresiki albo getry. Pomijając to, że 'oszczędzam ubrania', czuję się
niezwykle komfortowo. Nie wyobrażam sobie usiąść portkami, które dotykały np.
siedzeń miejskiego autobusu, na kocu czy prześcieradle.

Do tego grube skarpety, wygodne kapciochy, i mi więcej do szczęścia nie potrzeba.

Pytam o to na forum, gdyż wiem, że są ludzie, którzy tego nie praktykują (moja
siostra).
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: Strój po domu 08.01.10, 21:12
      Mam podobnie jak ty: muszę się przebrać, ale uważam,by domowe ciuchy nie były to
      rozciągnięty, byle jakie stroje. Mają być wygodne, sportowe, ale dobrze wyglądające.
    • zloty.strzal Re: Strój po domu 08.01.10, 21:12
      Ja w domu noszę najczęściej spodnie od dresu, bo siedzę przy biurku po turecku i
      tak mi wygodniej.
      • erillzw Re: Strój po domu 08.01.10, 22:53
        Przebieram się w wygodne i ładne spodnie dresowe, zakladam topa z
        rekawem 3/4 z wisokozy, zdejmuje stanik (szczegolnie na dwa tygodnie
        przez okresem) i ciepłe skarpetki. Po prostu wygdoniej mi tak.
        Chyba, ze chodziłam w legginsach to wtedy tylko gore przebieram.. :)
    • zoofka Re: Strój po domu 08.01.10, 21:13
      nie wyobrażam sobie siedzieć w domu w ubraniach z "zewnątrz"
      niewygodnie. Jak tu się zaszyć pod kocem w sukience i rajstopach?
      jak się pobawić z dzieciakiem klockami na podłodze w sztywnych
      dżinach? nieeeee

      wchodząc do domu zdejmuję całą biżuterię i przebieram się po
      domowemu.
    • anyx27 Re: Strój po domu 08.01.10, 21:13
      Nie wyobrażam sobie nie przebrać się po przyjściu do domu. Wskakuję w spodnie
      dresowe i jakąś koszulkę, chodzę na boso.
    • hermina25 Re: Strój po domu 08.01.10, 21:15
      pewnie,że wskakuje w dresiki,wygodną bluzę z kapturem i ciepłe skarpety :)
      ostatnio nawet jak do mojego ...hmmm "faceta" jeżdżę,to biorę na zmianę strój
      domowy :)
      ma być wygodnie!
      • pretensjaa Re: Strój po domu 08.01.10, 21:26
        hermina25 napisała:

        > pewnie,że wskakuje w dresiki,wygodną bluzę z kapturem i ciepłe skarpety :)
        > ostatnio nawet jak do mojego ...hmmm "faceta" jeżdżę,to biorę na zmianę strój
        > domowy :)


        A ja nie muszę, bo wskakuję w jego bluzę. ;)
    • marguyu Re: Strój po domu 08.01.10, 21:16
      Dokladnie tak samo. Podkoszulek, duzy luzny sweter na to, getry albo
      cudownie rozciagniete, workowate portki od bardzo starych dresow (co
      ja zrobie jak sie rozwala? Zaplacze sie chyba?) Na nogach skarpety i
      crocs'y.
      • wioska2009 Re: Strój po domu 08.01.10, 21:19
        No to jestem wyjatkiem, bardzo ale to bardzo zadko zdaza mi sie przebrac po
        pracy, wracam przewaznie kolo 18 lub nawet 20 do domu i wtedy od razu wanna i
        pizama wiec raczej pizama jest takim moim strojem ,,domowym`` czasem potrafie
        caly dzien w niej przelazic jesli akurat nie musze sie ruszac z domu :00
      • innanizwszystkie Re: Strój po domu 08.01.10, 23:43
        Marguyu "ne" z czasownikami pisze się w języku czeskim razem!!!! A więc: "nevim"
        a nie "ne vim". Jak już coś się tak za tobą ciągnie przy każdej twojej
        wypowiedzi (a gadatliwa jesteś jak diabli) to popraw wreszcie tego byka, co?
    • wybredna-1 Re: Strój po domu 08.01.10, 21:16
      Ja po powrocie do domu pierwsze myje rączki,potem demakijaz i
      wskakuje w dresy na które ostatnio wydaje więcej niż na "wyjściowe"
      ciuchy..muszą być wygodne,dobre jakościowo,bo nie
      lubie "powybijanych" kolan i ładne :)
      • hermina25 Re: Strój po domu 08.01.10, 21:18
        a tu się zgodzę z Wybredną :)
        make up też zmywam ,bo na co mi w domu
        • pretensjaa Re: Strój po domu 08.01.10, 21:29
          Tego to ja akurat nie czynię. Ale podejrzewałam, że zaraz któraś z tym wyskoczy. ;)

          Ja zmywam dopiero wieczorem po prysznicu/kąpieli.
    • vandikia Re: Strój po domu 08.01.10, 21:18
      prawie zawsze się przebieram
      bawełniana bluzka, bawełniane spodnie, skarpety frotte
    • zeberdee24 Re: Strój po domu 08.01.10, 21:21
      oczywiście - w domu zakładam ciemnozielone kalesony, wpuszczam je w elastyczne
      skarpety, do tego mam czerwoną bluzę kalesonową i filcowe pantofle z bazaru.
      letnia wersja obejmuje białą podkoszulkę na ramiączkach i majty również z bazaru.
      • hermina26 Re: Strój po domu 08.01.10, 23:40
        zeberdee24 napisał:

        > oczywiście - w domu zakładam ciemnozielone kalesony, wpuszczam je
        w elastyczne
        > skarpety, do tego mam czerwoną bluzę kalesonową i filcowe pantofle
        z bazaru.
        > letnia wersja obejmuje białą podkoszulkę na ramiączkach i majty
        również z bazar
        > u.

        Wrrrrrrrrrr A Ty demonie sexu!:D
    • margie Re: Strój po domu 08.01.10, 21:25
      nigdy. ale ja mam prace ktora nie wymaga eleganckiego stroju. Zwykle chodze w
      spodnicy plus jakas bluka, sweter czycos tam i przebieram sie dopiero po
      ostatnium spacerze z psem:0
      • wtopek a ja w nic nie wskakuję 08.01.10, 22:29
        po domu chodzę nago, ew. w majtach, ale nie bedę zmienial specjalnie
        majtów po przyjściu do domu...
    • green-chmurka Re: Strój po domu 08.01.10, 22:43
      Kupilam sobie dzis zarabiste buty, takie za kolana, super.Wlasnie siedze w tych
      butach i majtkach przed komputerem. Tez wygodne.
      • latoya25 Re: Strój po domu 08.01.10, 22:52
        <<Kupilam sobie dzis zarabiste buty, takie za kolana, super.Wlasnie siedze w tych
        > butach i majtkach przed komputerem.

        No jak możesz, w majtkach przed komputerem?!
      • zoofka Re: Strój po domu 08.01.10, 23:10
        też tak mam, że jak kupię nowe buty to pomykam w nich po domu :)
        są takie czyste, nowe, muszę się nimi nacieszyć :)
        • vincentyna Re: Strój po domu 08.01.10, 23:35
          Jak przychodze, to sciagam bizuterie, makijaz zmywam wieczorem.
          Przebieram sie, a jakze!
          Sciagam garnitur i zakladam dzinsy.
          W dresie to chodze tylko poznym wieczorem, tuz przed pojsciem spac.
    • mamba8 Re: Strój po domu 08.01.10, 23:39
      Różnie. Mało jestem w domu, więc zazwyczaj tak jak od rana chyba że
      odrazu w piżamę. Dresy zazwyczaj w dni kiedy mam kaca i tylko
      odsypiam imprezę albo coś jeszcze robię w domu tj. sprzątanie itp.
      Kapci nie mam, lubię chodzić boso.
    • hermina26 Re: Strój po domu 08.01.10, 23:45
      No jasne, ze się przebieram!
      Zakładam białe kozaki na 13 cm obcasie, różową sukienkę, niebieskie
      boa, tapir na łep, tipsy z cyrkoniami swarowskiego przyklejam,
      niebieski cień na oko, wyku.....ie czerwona szminka! No i wiadomo -
      zabieram się za sprzątanie!:)
      • erillzw Re: Strój po domu 09.01.10, 00:11
        hermina26 napisała:

        > No jasne, ze się przebieram!
        > Zakładam białe kozaki na 13 cm obcasie, różową sukienkę,
        niebieskie
        > boa, tapir na łep, tipsy z cyrkoniami swarowskiego przyklejam,
        > niebieski cień na oko, wyku.....ie czerwona szminka! No i wiadomo
        -
        > zabieram się za sprzątanie!:)

        A zabrzmiało jak za drugi etat... xD
    • kirkunia Re: Strój po domu 09.01.10, 00:18
      Zimą - ulubiony szlafrok. Latem - trykotowa sukienka. Bez bielizny,
      skarpetek itp. Za to po kąpieli, kremowaniu itp.

      Pełny komfort.
      • madame.narf Re: Strój po domu 09.01.10, 01:44
        ja się zawsze przebieram z wyjściowych ciuchów i do chwili
        przeczytania tego wątku myślałam, że to trochę takie dziwactwo, a tu
        proszę - wcale nie.
        najchętniej do chodzenia po domu wkładam: górą koronki i dziergane
        chusty, dołem szarawary. boso.
        • anna_nie_karenina Re: Strój po domu 09.01.10, 06:12
          A ja będę wyjątkiem. Kiedy jestem po pracy to się przebieram ale kiedy zostaję w
          domu to nie ubieram się w byle łachy tylko normalnie: dzinsy i jakiś sweterek.
          Bo własnie tak sie zastanawiam, co kiedy ktoś z nienacka Was odwiedzi?
          Popatrzcie na seriale, tam są ludzie ubrani normalnie, pomimo ,że siedzą w domu.
          Przyjąć niespodziewanego gościa jest lepiej gdy się ma na sobie twarzowy
          sweterek a nie stale powyciągany dres i nieumyte włosy. Tak myślę...
          • erillzw Re: Strój po domu 09.01.10, 06:38
            anna_nie_karenina napisała:
            > Przyjąć niespodziewanego gościa jest lepiej gdy się ma na sobie
            twarzowy
            > sweterek a nie stale powyciągany dres i nieumyte włosy. Tak
            myślę...
            Po pierwsze mam nowiustki dres, ktory zanim sie wyciagnie to z rok
            mi posluzy. Jest obcisly, czarny i gustowny. Poslugujesz sie glupima
            dla mnie stereotypem jakoby dres mialby byc szmata w ktorej wstyd
            pokazac sie ludziom.,
            A nie umyte wlosy niewiele maja wsolnego z przebieraniem sie w
            domowy stroj, a wiecej z higiena. jakby mnie teraz ktos nagle
            nawiedzil to poza brakiem stanika niczego nie musiałabym sie
            wstydzic...
            A jestem w swoim czarnych dresowych spodniach, turkusowym dlugim,
            obcislym topie i na to mam cardigan szary bo zimno mi jak tak
            siedze.. jedyne dziwne to moje pasiate akarpetki ktore widac ;)
          • chefaper Re: Strój po domu 09.01.10, 06:42
            taaaa, seriale :)

            tak z ciekawości, jesteś Elzunią, czy moze Beatką? Czy moze zyjesz w innym serialu? Zupa też Ci się zawsze sama gotuje abra kadabra i już jest intensywna pomidorówka w wazie? I jak rozumiem dziecko siedzi przy stole z pięcioma klockami zawsze i się nimi grzecznie bawi nie hałasując i nei bałaganiąc - jak w serialu :)
            Nie no, chodzic po domu w wyjściowych ciuchach, bo moze ktoś odwiedzić i co, jeśli nie bedziesz wyglądać jak z serialu, to jest argumentacja, rzeczywiscie.
          • venettina Re: Strój po domu 09.01.10, 12:45

            To seriale sluza za wzor zachowania?! Jak dla mnie bombowy pomysl.
            Ide ogladac... tylko co "Klan" czy "M jak milosc" (nie widzialam
            ani jednego odcinka, wiec nie wiem jak sie zachwowywac...)?
          • kirkunia Re: Strój po domu 09.01.10, 12:48
            Czasami "powyciągany dresik" to coś w czym wyglądasz ślicznie i
            seksownie, za to na luzie.

            A tłustym włosom stanowcze nie - myjemy się i pięknimy dla siebie.
            Za to jak zostaję w domu nie robię makijażu - tylko kremy i
            ewentualnie rzęsy (mam jasne i cienkie, więc nie lubię, jak nie są
            podkreślone).
          • abrakadabra-0 Re: Strój po domu 09.01.10, 14:19
            W serialach baby budzą się w pełnym makijażu. Ty też tak masz?
          • pretensjaa Re: Strój po domu 09.01.10, 18:45

            > A ja będę wyjątkiem. Kiedy jestem po pracy to się przebieram ale kiedy zostaję
            > w
            > domu to nie ubieram się w byle łachy tylko normalnie: dzinsy i jakiś sweterek.
            > Bo własnie tak sie zastanawiam, co kiedy ktoś z nienacka Was odwiedzi?
            > Popatrzcie na seriale, tam są ludzie ubrani normalnie, pomimo ,że siedzą w domu
            > .
            > Przyjąć niespodziewanego gościa jest lepiej gdy się ma na sobie twarzowy
            > sweterek a nie stale powyciągany dres i nieumyte włosy. Tak myślę...


            Ja nie twierdzę, że 'domowy strój' ma oznaczać spodnie-wory i poplamioną
            koszulę. Mam świetne welurowe dresiki, które nadają się do wyjścia z domu.
            Zawsze czysto i schludnie, ale za to wygodnie.

            A z serialami niech tu Koleżanka nie wyjeżdża, seriale to iluzja. Równie dobrze
            mogłabyś napisać, że na serialach wstają kobity rano z tapetą na twarzy.

            PS. Nie trawię niezapowiedzianych wizyt. Kiedyś Herminka fajny wątek na ten
            temat założyła, chyba go odkurzę. ;)
    • cioccolato_bianco Re: Strój po domu 09.01.10, 08:13
      ja się przbieram. w to, w czym śpię;) bo wracam do domu na ogół ciut
      przed 22;) gdybym jednak wracała wcześniej, to z uwagi na moj
      pracowy dress code, z pewnością bym się przebierała w jeansy;)
    • ehlanna Re: Strój po domu 09.01.10, 09:20
      Ja się nie przebieram a raczej rozbieram. Jak mi zimno to narzucam jakąś bluzę
      na gołe ciało. Najczęściej jednak chodzę w samych majtkach, grubych skarpetach i
      ciepłych papusiach.
    • soulshunter Re: Strój po domu 09.01.10, 09:23
      masz racje. Ja rowniez zaraz po przyjsciu do domu zdejmuje futro z kolcami (bo w
      domu jest bardzo niewygodne i meble mozna porysowac), zakladam piekna lsniaca
      siersc, oprozniam miske karmy. Rak nie myje a co. W koncu u siebie jestem nie?
    • teletoobis Re: Strój po domu 09.01.10, 09:44
      No nie wyobrazam sobie pojscia do krow w garniturze, dlatego
      przebieram sie :) Nie chce by krowy na moj widok dostaly zawalu ...
    • potworski Re: Strój po domu 09.01.10, 10:14
      1. Spodnie czarne - 40% poliester, 30% bawełna, 30% wiskoza
      2. Sweter - czarny, z napisem Merry Christmas i jelonkami - 50% merino, 47%
      akryl, 3% elastyna
    • princess_yo_yo Re: Strój po domu 09.01.10, 10:34
      mi sie nie chce, moze jakbym pracowala pol dnia to mialoby to
      jeszcze sens. sciagam ubrania niewygodne - np rajstopy, albo
      bardziej formalne sukienki. jak sie pozbede wspollokatorki bede
      mogla sciagac wiecej :-)
    • duchess85 Re: Strój po domu 09.01.10, 12:51
      Ja pracuję po południu i wieczorem,więc się po powrocie nie przebieram, dopiero
      w piżamę, jak idę spać. Za to rano chodzę w piżamie, albo czymś domowym (ale
      dresów nie lubię).
    • paulinaa Re: Strój po domu 09.01.10, 13:16
      nie, nie przebieram się chyba, że jestem wyjątkowo elegancko ubrana
      po domu chodzę zazwyczaj w dżinsach i jakiejś bluzce (teraz jak jest zimno to w
      swetrach, golfach itp)
      • pretensjaa Re: Strój po domu 09.01.10, 18:50
        > po domu chodzę zazwyczaj w dżinsach i jakiejś bluzce (teraz jak jest zimno
        to w


        Kurczę, to strasznie wygodne musicie mieć te dżinsy. ;)

        Ja się świetnie czuję w swoich rurkach, ale po powrocie do domu zaczynają mi
        ciążyć i muszę wskoczyć w dresiki - siła wyższa. ;) Dżins to jednak sztywny
        materiał.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka