my.cat
21.01.10, 12:13
Mam 175cm, ważę 58-60kg, noszę rozmiar 38. Zawsze wydawało mi się, że jestem
szczupła osobą,a tu nagle, mój narzeczony wymawia mi każdy zjedzony posiłek,
każde ciastko, batonik, cokolwiek, bo uparcie twierdzi, że jestem przy kości.
Strasznie mnie to wkurza, ale i zastanawia, do tego stopnia, że zaczęłam o
sobie myśleć, jak o osobie z dużą nadwagą. Jak wytłumaczyć mu tą subtelną
różnicę między człowiekiem szczupłym, a przy kości, której najwyraźniej nie
pojmuje(no, albo ja jestem gruba)?