Dodaj do ulubionych

Fatalne zachowanie ekspedientek

25.01.10, 21:55
Ostatnio byliśmy z chłopakiem w sklepie. Jak tylko weszliśmy
podeszła do nas przemiła ekspedientka chcąca nam pomóc w zakupie.
Przemiła była-fakt- ale tylko dla mojego faceta. Latała po przeróżne
katalogi, pokazywała, wyjaśniała i pytała o preferencje...ale nie
mnie, tylko mojego faceta. Jak ja pytałam o coś, odpowiadała mojemu
facetowi patrząc na niego, a nie na mnie. Zaznaczam, że chcieliśmy
kupić baterie umywalkową, zakup nie dotyczył wiec tylko jego, ale
mnie również. To jest najświeży przykład, takich sytyuacji było,
jest i bedzie zapewne jeszcze wiele. Tak samo w drugą stronę- jak
sprzedawcą jest facet to z kolei mój chłopak jest traktowany jak
powietrze. Nie potrafię zrozumieć tego idiotycznego zachowania. Też
mam doczynienia z klientami i takie podejscie jest mi zupełnie obce.
Wyszłam ze sklepu wkurzona i napewno tam nic nie kupie.
Obserwuj wątek
    • wicehrabia.julian Re: Fatalne zachowanie ekspedientek 25.01.10, 22:08
      anka33_online napisała:

      > Wyszłam ze sklepu wkurzona i napewno tam nic nie kupie.

      niech się pan zlituje, już wszystkie sklepy mamy poobrażane :)
    • real_mayer Re: Fatalne zachowanie ekspedientek 25.01.10, 22:08
      > Wyszłam ze sklepu wkurzona i napewno tam nic nie kupie.

      Ale Twój chłopak pewnie popędził tam zaraz po spotkaniu z Tobą heheh ;D
    • julus908 Re: Fatalne zachowanie ekspedientek 25.01.10, 22:13
      Ekspedientka zwracała się do chłopaka zapewne dlatego, że uznała że on jako
      mężczyzna ma większe pojęcie o baterii umywalkowej.
      • dzioucha_z_lasu Re: Fatalne zachowanie ekspedientek 26.01.10, 21:07
        Bo mężczyzna rodzi się z genetyczną znajomością baterii umywalkowych.
    • niebieski_lisek Re: Fatalne zachowanie ekspedientek 25.01.10, 22:15
      Nie spotkałam się z czymś takim. Może ekspedientka stereotypowo pomyślała, że
      nie znasz się na technicznych sprawach?
      • anka33_online Re: Fatalne zachowanie ekspedientek 25.01.10, 22:30
        Nie omawialiśmy spraw technicznych. Pani nam pokazywała różne modele
        baterii, chodziło tylko o wygląd, bo jeśli chodzi o parametry
        techniczne to juz wiedzieliśmy czego chcemy:) Teraz mi sie
        przypomniało, że w urzędach i bankach były te same sytuacje:)
        Słyszałam, że w firmach farmaceutycznych w niektórych działach są
        preferowane kobiety-przedstawicielki, bo w danej grupie lekarzy jest
        wiecej facetów, wiec coś w tym musi byc. Chore to.
        • nglka Re: Fatalne zachowanie ekspedientek 25.01.10, 22:54
          Spotkłam się z podobną dyskryminacją tylko raz ale to w dość kontrastowym ujęciu - dla mojego faceta babka była miła aż do zrzygania :-) Dla mnie była wręcz opryskliwa. Ponieważ był to "przydomowy" kiosk ruchu - wolałam iść do innego i nie dać zarobić babsztylowi. Jak coś było pilnie potrzebne i mus, żeby kupić "tu i teraz" - wysyłałam faceta ;)
          Gdyby dokładnie taka syt. jak Twoja, spotkała mnie w większym sklepie - sama zwróciłabym kobiecie uwagę. Bo to już nie kwestia kompetencji i tego, co szanowna pani uważa - ale zwykłe olewanie Klienta.
          • marguyu Re: Fatalne zachowanie ekspedientek 25.01.10, 23:05
            Wszedzie na calym swiecie, we wszystkich sektorach i na wszystkich
            szczeblach mozna natychmiast poznac skutki dzialalnosci specjalistow
            od marketingu.
            Kilka lat temu zatelefonowala do nas przedstawicielka Paribas
            (duzych bank) i zapytala czy moze rozmawiac z mezem. Odpowiedzialam,
            ze meza nie ma ale moge przekazac informacje. Nie, ona zatelefonuje
            jeszcze raz, bo tylko z nim moze rozmawiac na interesujacy ja temat.
            Dopiero za trzecim razem trafila na meza i... zaproponowala mu
            zmiane banku, proponujac interesujace warunki, dobre inwestycje itp.
            Na co moj malzonek odparl, ze domowymi finansami zajmuje sie zona i
            podal mi sluchawke. I tak jak nie jestem zadna walczaca feministka,
            tak z wielka przyjemnoscia powiedzialam bezmyslnej babie, ze ma mnie
            w dupe pocalowac.
            Gdyby miala troche oleju w glowie, to juz za pierwszym razem
            dowiedzialaby sie kto zajmuje sie finansami.
            • maitresse.d.un.francais Re: Fatalne zachowanie ekspedientek 25.01.10, 23:47
              Dopiero za trzecim razem trafila na meza i... zaproponowala mu
              > zmiane banku, proponujac interesujace warunki, dobre inwestycje itp.
              > Na co moj malzonek odparl, ze domowymi finansami zajmuje sie zona i
              > podal mi sluchawke.

              Lubię takie pointy.
              • a1ma Re: Fatalne zachowanie ekspedientek 26.01.10, 21:14
                Takie zaskakujące? ;)
            • 0ffka Re: Fatalne zachowanie ekspedientek 26.01.10, 00:20
              marguyu napisała:


              > tak z wielka przyjemnoscia powiedzialam bezmyslnej babie, ze ma mnie
              > w dupe pocalowac.
              > Gdyby miala troche oleju w glowie, to juz za pierwszym razem
              > dowiedzialaby sie kto zajmuje sie finansami.

              Dobre!
              :))))
    • soulshunter Re: Fatalne zachowanie ekspedientek 25.01.10, 22:57
      > Wyszłam ze sklepu wkurzona i napewno tam nic nie kupie.

      w peerelu to bys z glodu umarla. Chyba nie mialas do czynienia z Paniami Ekspedientkami z tamtego okresu.
      • anka33_online Re: Fatalne zachowanie ekspedientek 25.01.10, 23:17
        W tamtym okresie byłam dzieckiem i dobrze, bo dzięki temu miło go
        wspominam:) Smutne jest to, że wiele kobiet z tamtego okresu jeszcze
        długo, długo pracowało jako ekspedientki i uczyły młodszego
        pokolenia zachowań z tamtych lat. I dzięki temu do dzisiaj kiedy mój
        tata się uśmiechnie do pani z mięsnego dostaje lepszy kawałek schabu
        z zaplecza. Ale Pani z mięsnego mnie nie wkurza, można ją
        potraktować z przymrużeniem oka . Wkurza mnie za to 30-letnia
        kobieta pracująca w ładnym salonie łazienkowym zachowująca się
        właśnie w taki sposób. I jak to wyplenić??!!!
    • elagresto Re: Fatalne zachowanie ekspedientek 25.01.10, 23:00
      ech, przerąbane mają ci piękni ludzie...

      mi tylko raz w makdonaldzie pani więcej lodów nałożyła niż żonie.
    • amor83 Re: Fatalne zachowanie ekspedientek 25.01.10, 23:04
      To oczywiste: on cię zdradza.
    • dystansownik Re: Fatalne zachowanie ekspedientek 25.01.10, 23:08
      A mnie ekspedientki jakoś nigdy nie obsługiwały ze zbędnym entuzjazmem. :(
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Fatalne zachowanie ekspedientek 25.01.10, 23:23
      Jakaś wyjątkowo głupia ekspedientka. Powinna wiedzieć że w sklepie z
      wyposażeniem gniazda powinna obsługiwać kokoszkę. Faceta w baterii łazienkowej
      interesuje tylko czy wiadomo jak włączyć gorącą i zimną wodę(w nowych projektach
      to nie jest takie oczywiste) oraz ile kosztuje.
      • marguyu Re: Fatalne zachowanie ekspedientek 26.01.10, 01:48
        "Smutne jest to, że wiele kobiet z tamtego okresu jeszcze
        długo, długo pracowało jako ekspedientki i uczyły młodszego
        pokolenia zachowań z tamtych lat."


        To jest troche inaczej. Smutne jest to, ze wy, mlodzi, bezkrytycznie
        wierzycie w wiele bzdur opowiadanych przez sfrustrowane lub lubiace
        uchodzic za meczennikow starsze pokolenia.
        Zauwazylam, ze wiele osob znalazlo w komunie wytlumaczenie wlasnych
        niepowodzen. Bo tak najlatwiej.
        Chamowate ekspedientki sa wynikiem wrodzonego chamstwa. Koniec i
        kropka.
        Pamietam za komuny bardzo sympatycznych sprzedawcow i ekspedientki.
        I z mojego dziecinstwa, i z doroslosci i uwazam, ze ci ludzie
        naprawde nie zasluguja sobie na porownywanie ich z durnymi
        malpiszonami w pretensjach.
    • ricemice Re: Fatalne zachowanie ekspedientek 26.01.10, 08:44
      Fatalne zachowanie ekspedientek to norma, staram sie juz nie reagowac, bo po co
      sobie nerwy psuc. I z tego co widze nie ma tu znaczenia wiek pan ale ich
      mentalnosc. Nie wiem czy one sie ucza takiech zachowan w pracy czy juz takie
      tam trafiają.

      Ostatnio miałam taka nawet zabawną sytuacje w sklepie z ubraniami.
      Szukałam ciepłego swetra takiego który ma co najmniej 50% wełny a nie akrylu.
      Ponieważ nie mogłam znaleźć nic porządnego w normalnych sklepach poszłam do
      takiego niby lepszego a na pewno droższego znanej polskiej marki.
      Temp -20 wiec byłam okutana w kurtkę puchowa, szalik i czapkę. Sklep był pusty
      byłam jedyna klientka. Panie były dwie ale nie zareagowały na moje wejście, no
      ale ok, nie każdy lubi ze ekspedientka zaraz podchodzi. Zaczęłam szukać swetra,
      ale to co wisiało to były cienkie sweterki wiec po chwili podeszłam do lady
      zapytać czy nie maja grubszych. Pani dalej mnie nie widzi, w końcu oderwana od
      rozmowy z koleżanka, łaskawie mówi ze coś tam maja z wełny mają.
      Gdzie, a tam, no dobra, poszłam, znalazłam chce przymierzać. To idę do
      przymierzalni i mowie ze mam tu 1 sztukę, babka zdziwiona "to pani chce
      przymierzać?" - tak chce, no co w tym dziwnego.
      Sweter mi się spodobał drogi co prawda ale welna 80 % wiec idę do lady, kładę i
      szukam portfela na co pani "to pani kupuje?" nosz kurna tak kupuje podoba mi się.
      Na co ona "ale on jest z wełny" - no tak takiego przecież szukałam.
      Acha, przyjęła do wiadomości i nagle sie jej uruchomiło ze ona ma tutaj jeszcze
      taki sweterek a tu taki paseczek itd itp. Czyli nagle stałam się super klientka
      i możne jeszcze coś kupie a ona nawet mnie obsłuży...:/ Teraz ja nie wyraziłam
      chęci, zapłaciłam i wyszłam.
      I o co chodziło pani ekspedientce?

      Ja wiem o co chodzi bo to nie pierwszy raz, wyglądam zbyt młodo zwyczajnie lub
      biednie dlatego ekspedientka tyłka nie ruszy dla takiej niedochodowej klientki a
      potem zdziwienie ze jednak kupuje, coś relatywnie drogiego.
      Nie wiem, mam wrażenie ze to tylko w Polsce do sklepu trzeba się odwalić jak na
      bal z pełnym makijażem, wisząc u ramienia misia -portfela ,żeby pani chciało się
      obsługiwać.
    • fotel_bujany Re: Fatalne zachowanie ekspedientek 26.01.10, 15:50
      Może to jest działanie tego nowoczesnego marketingu? Że jak męski personel - to
      epatuje panie, a jak damski to panów. Tylko coś im braki wyszły w strefie
      kultury, bo do drugiej osoby nie można po chamsku, bo się obrażą...
      • marysia.3.3 Re: Fatalne zachowanie ekspedientek 26.01.10, 17:24
        Pracuję w sklepie z wyposażeniem wnętrz. Gdy przychodzi para i to
        mężczyzna sam decyduje o wyborze, ja zawsze pytam się o zdanie
        towarzyszącej mu kobiety. I nieważne czy to jest jego partnerka czy
        córka. Tak dla zasady. Natomiast gdy w słuchawce telefonu słyszę, że
        ktoś chce rozmawiać z szefem, albo co najlepsze, z
        osobą "kompetentną", rzadko kiedy odłożę telefon bez komentarza.
        • alpepe Re: Fatalne zachowanie ekspedientek 26.01.10, 17:30
          a co cię tak bodzie w prośbie o podanie telefonu osbie kompetentnej lub szefowi?
          Przecież to nie videotelefon, skąd osoba po drugiej stronie ma wiedzieć, z kim
          rozmawia? A jeśli telefon odebrała sprzątaczka, bo już tego typu sytuacje mi się
          na ten przykład zdarzały?
    • lacido Re: Fatalne zachowanie ekspedientek 26.01.10, 21:04
      no jak pytałaś w stylu: a czy ma pani takie same tylko różowe? to się nie dziwię
      <lol>
    • skarpetka_szara Re: Fatalne zachowanie ekspedientek 26.01.10, 21:08
      pewnie mysli ze on bedzie placil.

      Tez czasami tak mam, ale wtedy wyciagam swoja karte platnicza i
      patrze na zbaraniale oczy pani sklepowej.
    • wiarusik Re: Fatalne zachowanie ekspedientek 26.01.10, 21:09
      sklepowe chyba wyczuwają kto rządzi i rozmawiają z tą osobą
      • super_forum_woman Stawiam na poganianie durnych ekspedintek 27.01.10, 18:02
        Ekspiedientki, bardzej zainteresowane moim uroczym mezem jak mna, zawsze
        przeganiam po sklepie. A to chce to, a to tamto.grymasze, a pani skacze. jedna
        mnie tak wkurzyla w sklepie sportowym, ze kazalam jeje wypisac fakture na
        spodnie, w polowie odmyslilam sie i poprosilm o paragon. Po czym 5 razy jeje
        utrudnialam, bo chcialm i termos termicznyy poogladac, a stal wysko wiec po
        drabinke isc musiala, a potem chcialam poogladac okulary sloneczme, gogle, a
        wszytko pozamykane w jakims glupim skalnym regale, wiec nie dosc, ze kluczykami
        musiala pooperowac, to popalcowalam jeje e szybki.
        Moze chamsko, ale jak ktos do mnie burczy na starcie a do meza szczerzy zeby, to
        potem niech pogimnastykuje sie.

        A ten sklep od welnianego sweterka to solar, prawda?
    • whitney85 Re: Fatalne zachowanie ekspedientek 27.01.10, 18:16
      Gee, a jak jeszcze funkcjonujecie skoro takie pierdoly wyprowadzaja
      was z rownowagi?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka