Dodaj do ulubionych

Jego Koledzy !!!!!!

09.02.04, 13:15
jak to jest z kolegami Waszych mężczyzn ?

jedni sa bardzo fajni i miło Nam się rozmawia. Inni natomiast to czuby ,
tylko dupy im w głowach i nawet towarzystwo kobiety nie powstrzymuje ich
przed przeklinaniem ( i to takim bardzo ostrym lub chamskimi tekstami).
zdradzaja swe kobitki i mają w nosie ich uczucia.

odkąd mój facet zaczął spotykać się z nimi- mam wrażenie że robi się do nich
podobny.
czy tacy ludzie moga imponować ?


albo koledzy - wieczni chłopcy, którzy zawsze przysyłają (mamy wspólna
pocztę) gołe panienki , głupie obrazki i drętwe dowcipy.
znam historię związków, które się rozpadły własnie przez takich kolegów-
wciąz narzekających na "baby", że bez nich lepiej, że większa wolność itp.

ale jesli chodzi o to, to niestety tak samo jest z kobietami, zniechęcają ,
obrzydzają , a potem okazuje się że same kręcą się koło naszych byłech
pzdr
Obserwuj wątek
    • vaporetto Re: Jego Koledzy !!!!!! 16.02.04, 21:03
      KOlegów bierze się z dobrodziejstwem inwentarza - ja interweniuję dopiero w
      sytuacjach krytycznych, a poza tym- staram się uprzejmie ignorować.
    • Gość: kolega Re: Jego Koledzy !!!!!! IP: *.252.237.66.bigsky.net 16.02.04, 21:49
      masz popieprzonego faceta

      ze sie zgodzil na wspolna skrzynke pocztowa

      bo tak w ogole to cos z Toba jest nie tak poniewaz on powinien z kolegami
      wychodzic sam
      • envi Re: Jego Koledzy !!!!!! 05.03.04, 23:54
        dobrze że nawet przykładowy kolega się ujawnił.:)))
        wychodzę z założenia,że to z kim człowiek rozmawia,spotyka się,lubi, świadczy
        także w jakimś stopniu o nim.Nie każdy facet toleruje w swoim towarzystwie
        buraka,który przeklina,do kobiet ma ewidentnie wrogi stosunek lub ewentualnie
        użytkowy i wyraźnie go manifestuje,nawet w obecności
        dziewczyny/narzeczonej/żony "przyjaciela" lub ma charakter wiecznego
        chłopca.mój facet ma różnych kolegów,ale z takimi niechętnie przebywa i nie
        naraża sam siebie na takie towarzystwo.a ja jak kogoś nie lubię to ignoruję
        dopóki nie nadepnie na mój odcisk,np.jedem miał w naturze opowiadanie o swoich
        podbojach miłosnych,w chamski sposób.nie miałam ochoty tego słuchać tym
        bardziej że było to wyssane z palca.od razu na wstępie którejś historyjki
        powiadomiłam najpierw uprzejmie że nie mam ochoty tego słuchać.ten facet to
        zbagatelizował.
        Sorry,ale nie wyobrażam sobie że ktoś bagatelizuje moje fatalne samopoczucie.
        zrobiłam awanturę.(a co,niech będę rozhisteryzowana) i od tej pory jest
        spokój:))))
        a już niewyobrażam sobie żę taka świnia w moim mieszkaniu się tak zachowuje i
        mnie lekceważy.mieszkam razem z moim f.i są tacy co przychodzą do niego a mnie
        nie traktują jak gospodyni tylko jak sprzęt domowy.więcej raczej nie
        przychodzą.po prostu mówię lubemu że ten facet może tak traktować inne
        babki,ale mnie nawet ze względu na niego ma okazać szacunek.

        chyba zmienię nick na: faszystka:DDDDDD

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka