Dodaj do ulubionych

MAM DOSYĆ - drastyczne patenty potrzebne

06.02.10, 23:57
Mam 20mczne dziecko i męża.
Dziecko właśnie zaczęło bunt dwulatka. Histerie, wrzaski, wiesza się
na mnie, drze się wniebogłosy...
Ja wiem jak sobie poradzić. Jestm konsekwentna, stanowcza...ale tak
czy inaczej, 2h wycia dzieciaka daje po zwojach w mózgu. Do tego
pracuję jako Niania, więc mam jeszcze na stanie drugie dziecko.
Mąż od początku zlewa temat bycia ojcem. Siedzi tylko przed kompem,
na forum (nawiasem mówiąc na gazetowym, same sprawdźcie, qqazz, ile
wypisuje), w międzyczasie jeszcze gra w grę przeglądarkową. W sumie
to jak wraca z pracy to jak siądzie przy kompie, to wstaje żeby iść
spać.
Niby jak gadam z nim, to się kaja, niby chce, ale prawda jest taka,
że Olka go odpycha, nie chce z nim spędzać czasu - no ale jak on "zza
pleców" do niej zagaduje "i co tam marudo stara", i to wszystko na co
go stać, to nic dziwnego.
Ja potrzebuję tylko trochę odciążenia.
Trochę wsparcia, naprawdę nie daję rady. Nie dość że mała daje czadu,
to jeszcze ten baran stęka że cos tam nie tak, nie posprzątane, "99%
ludzi uznałoby że w domu jest syf" - cytat -po tym jak cały dzień
zapie...m żeby dziecko uszczęśliwić, ogarnąć, ale wiadomo, 15 minut
i znowu bajzel....że niby powinnam się cieszyć że on łaskawie to
znosi....
dzisiaj mała dała popis jak rzadko. byliśmy w gościach...cały ten
czas siedział wpatrzony w tv. po czym, jak wróciliśmy, ją położyłam,
podszedł i tekst: daj pyska, czemu tak marudzisz cały dzień"
ku... ku... ku... jego jebana mać.
no co z takim dziadem pieprzonym zrobić?
jakoś inni mężowie, których znam i widuję "w akcji" potrafią chociaż
trochę odciążyć żonę.
A ja słyszę cały dzień tylko uwagi, albo klepanie w klawiaturę.
czy naprawdę, to co robię, jest tak mało ważne, że można tym
pomiatać?
staram się wychować naszą córkę...sam zresztą się upierał żebym
siedziała z nią w domu do 3 roku życia...
wyrzucałam go z domu już kilka razy. o rozmowch nie mówię, to
oczywiste.... wyrzucanie działa przez max 2 mce od powrotu.
sama sobie nie poradzę. wynajmujemy mieszkanie. plus koszty żłobka,
to już jest cała moja spodziewana wypłata.
muszę go jakoś złamać, zmusić do ku... myślenia i zmiany.
dzisiaj doszło do tego że tak sie zagotowałam że nie byłam w stanie
odzywać się do dziecka - pierwszy raz w życiu. obsłużyłam ją
mechanicznie i położyłam spać, bez słowa. A tak naprawdę mam ochotę
uciec w diabły....nie dam rady sama. A on umie mnie tylko dołować i
krytykować. Jak go ZŁAMAĆ????
jest wojskowym, może to coś podpowie komuś....
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: MAM DOSYĆ - drastyczne patenty potrzebne 07.02.10, 00:13
      Przeraziłam się, jesteś w moim wieku i masz kanał, jakbyś miała ze 27 lat maks.
      Dziecko, jak dziecko. Dawaj mało soczków, owocków, jogurcików, serków słodkich i
      normalnych słodkości, a zamiast tego proste pożywne jedzenie, często w
      niewielkich porcjach, warzywa i kasze preferowane, to młodą trochę utemperujsze,
      bo już odpadną skoki cukru we krwi. Poza tym żelazna konsekwencja, odwracanie
      uwagi, jak młoda się zacznie zapamiętywać we wrzasku oraz dużo ruchu i mało
      telewizji.
      Uwieszanie się ucinać. Owszem, wziąć na ręce, przytulić, uspokoić, odstawić, jak
      przy przyuczaniu do samodzielnego zasypiania.

      Jeden dzień w tygodniu pchnąć mężowi dziecko i wyjść, choćbyś miała nad kubkiem
      kawy w mac donaldzie siedzieć i patrzeć na zegarek. Tylko żadnej taryfy ulgowej.
      Ciebie nie ma przez powiedzmy 3 godziny i niech się nawet pozabijają.
      Ma to ten minus, że dziecko będzie mężowi ryczało, a on będzie miał je gdzieś,
      bo będzie na forum.
      Trudno. Potrzebujsz odpoczynku.
      Na uwagi o sprzątaniu, cóż, nie wiem, jak powinnaś reagować. Może metoda zdartej
      płyty: Nie podoba ci się, to posprzątaj, wszak też tu mieszkasz?

      Innych rad niestety nie mam na stanie, widziały gały, za kogo się brały.
      • speedymika Re: MAM DOSYĆ - drastyczne patenty potrzebne 07.02.10, 00:35
        alpepe, ona jest zdrowo karmiona, myśmy swoje z jej alergią przeszli,
        i nie ma jogurcików, nie ma deserków, nie ma gotowych kaszek.
        Sama robię wszystko, naprawdę sama jadę na frytkach i takich tam, ale
        ona ma zdrowe żarcie.
        TV nienawidzę, jedynie jak stary wraca, to od razu włącza. bajki
        tylko po sniadaniu i druga po kolacji.

        Branie na ręce nic nie daje. Robi się cisza, ale wszelkie próby
        zaciekawienia jej czymkolwiek co normalnie uwielbia - "nie nie nie",
        odkładanie "nienienie" i ryk.
        Jedyne co działa to ignorowanie.

        Co z tego że raz w tygodniu wyjdę. I tak wychodzę... co to jest 3 h w
        skali tygodnia non stop.
        Ja mogę z nią bez wychodzenia... tylko niech ja mam wsparcie.
        Zdarta płyta już dawno się zdarła do końca, a efektu ni ma. Taka
        natura.
        Wiem, widziały gały... tylko że praca ludzi zmienia, wojsko jest
        specyficzne...
        • czustka Re: MAM DOSYĆ - drastyczne patenty potrzebne 07.02.10, 09:28
          Nie żartuj ja też mam faceta w armii , jezdził na misje , przebywał z chołotą 24
          na dobę i mógłby schamieć a on wyobraz sobie zabiega nadskakuje i pomaga mi w
          domu ale on wie że jest o kogo się starać i to go motywuje.
      • factory2 [...] 07.02.10, 00:52
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • nglka Re: MAM DOSYĆ - drastyczne patenty potrzebne 07.02.10, 01:11
      Może brutalnie ale tak się zastanawiam: dlaczego są kobiety, ktre sobie na to pozwalają? Nie wiązałabym się z człowiekiem, który traktowałby mnie jak kucharkę, sprzątaczkę i ogólnie: przynieś podaj pozamiataj. Niektórzy ludzie się nie zmieniają bo nie muszą. on wie, że i tak to zrobisz, więc zmiany powinnaś wprowadzić od siebie, zmienić swoje podejście: albo zaczniesz brać udział w naszym życiu, albo się pakuj.
      I nie, nie ma powrotów.
      • wacikowa Re: MAM DOSYĆ - drastyczne patenty potrzebne 07.02.10, 09:35
        Z lenistwa i własnej próżności są w takim związku.
        Przecież łatwiej jest powiedzieć "Ja sobie bez niego nie poradzę" i tkwić
        w takiej beznadziei narażając dziecko na stresy.
        Ona myśli,że złamie faceta i już będzie dobrze. Nie będzie. Najpierw musi
        zmienić swoje myślenie i zacząć naprawiać od siebie a później może wziąć się za
        naprawę reszty.
    • berta-live Re: MAM DOSYĆ - drastyczne patenty potrzebne 07.02.10, 01:38
      Dziecko nie ma buntu dwulatka tylko klasyczną nerwicę, którą trzeba leczyć.
      Lekami i zapewnieniem mu świętego spokoju. Jak trzeba to nawet noszeniem jej na
      rękach 24h/dobę dopóki nie odzyska równowagi emocjonalnej. Metoda holdingu jest
      jedną z uznanych metod w terapii nadpobudliwych dzieci.

      A życie w takiej skonfliktowanej rodzinie jej nie pomaga. Ma zakłócone poczucie
      bezpieczeństwa i stabilizacji. I dopóki nie rozwiążesz problemów z mężem to nic
      się nie zmieni, tylko będzie jeszcze gorzej. I raczej nie licz na to, że on się
      zmieni. Ludzie są niereformowalni. I albo się rozstaniecie na dobre, albo
      pogodzisz się z tym, że on jest jaki jest i przestaniesz się go czepiać, albo
      się pozabijacie.
      • czustka Re: MAM DOSYĆ - drastyczne patenty potrzebne 07.02.10, 09:21
        Podejrzewam ze awanturami szantażem czy nawet rozmową na spokojnie niestety nic
        nie zmienisz. Mi przychodzi bzdurny jak pewnie pomyslisz pomysł ale działający
        na 98% facetów. Bedzie cie kosztował troche wysiłku bo pewnie bedac z dzieckiem
        w domu troche odpusciłas sobie siebie i nie jesteś wymuskana na co dzień. Zadbaj
        o siebie ale tak na prawdę bardzo , tak aby wygladac dobrze i super atrakcyjnie
        - uzupełnij kosmetyczkę szafę spróbuj stac sie ponętną babką,nie wiem jak tam
        ciało po ciąży ale wszystko jest kwestią pracy nad nim , Jak juz przejdziesz
        metamorfozę fizyczną rób wszystko aby choc raz na jakis czas podrzucic dziecko
        komus z bliskich lub nawet tatusiowi pod nos gdy klepie na forum , i znikaj
        gdziekolwiek byle by poza dom , daj mu odczuć że nie jestes niewolnicą waszego
        domu ze twoje zycie toczy sie tez poza nim , normalnemu kolesiowi zapali sie
        lampka zachwieje mu się poczucie pewnosci i stabilnosci sytuacji.
    • luksusowa.narzeczona Re: MAM DOSYĆ - drastyczne patenty potrzebne 07.02.10, 11:25
      to nieprawda, ze jesli rozstaniesz sie z mezem to sobie nie poradzisz. Pamietaj,
      ze dostaniesz alimenty na dziecko i mozesz rowniez zazadac alimentow na siebie
      jesli masz trudna sytuacje. Najlepiej skonsultuj sie z prawnikiem, bedziesz miec
      jasny obraz sytuacji i latwiej ci bedzie decydowac.

      • la-bast Re: MAM DOSYĆ - drastyczne patenty potrzebne 07.02.10, 11:31
        zajmij sie wreszcie soba, swoim wygladem, swoimi znajomymi, swoim
        zyciem.Dziecko i maz to nie wszystko.Moj ex dostaje kur...jak widzi
        jak rozkwitlam po zakoczeniu zwiazku z nim.ty nie musisz sie od razu
        rozwodzic, zacznij dbac o wlasne zycie, jak widac to dziala na
        facetow nawet po rozstaniu:-D
        • lew_ Re: MAM DOSYĆ - drastyczne patenty potrzebne 07.02.10, 12:27
          La_bast myslalem ze masz mezulka??
        • alanis11 Re: MAM DOSYĆ - drastyczne patenty potrzebne 07.02.10, 12:54
          la-bast napisała:

          > zajmij sie wreszcie soba, swoim wygladem, swoimi znajomymi, swoim
          > zyciem.Dziecko i maz to nie wszystko.Moj ex dostaje kur...jak widzi
          > jak rozkwitlam po zakoczeniu zwiazku z nim.ty nie musisz sie od razu
          > rozwodzic, zacznij dbac o wlasne zycie, jak widac to dziala na
          > facetow nawet po rozstaniu:-D

          Dokładnie, bo oni właśnie tacy są wszyscy ! Rozbestwiają sie przy kobietach
          domowo zaniedbanych , wbijają ch... we wszystko , przestają się starać wchodzą
          kobiecie na głowę bo czują sie pewnie i bezpiecznie.
          Dlatego nie można do tego dopuścic tylko przykręcać tę śrubę, dbać o siebie i
          przynajmniej udawać odrobinę niezależności i odrębnosci.
    • kadfael Re: MAM DOSYĆ - drastyczne patenty potrzebne 07.02.10, 11:50
      Widać, że musisz byc juz bardzo zmęczona i sfrustrowana sytuacją.
      Naprawdę współczuję.
      A może wyjechałabys na jakis czas? Na tydzień albo chociaż na
      weekend. Sama. Do jakiegoś miłego pensjonatu albo do SPA - zreszta -
      to już sama znajdź miejsce, które lubisz. Ty troche odpoczniesz a
      mąż będzie musiał zająć się dzieckiem i zobaczy jak trudno wszystko
      ogarnąć....
    • lesialesia Re: MAM DOSYĆ - drastyczne patenty potrzebne 07.02.10, 12:16
      to przykre ale jak zwykle pojawia się jedna kwestia- a przed dzieckiem, przed
      ślubem nawet, mężulek niby był inny?? pracowity, gotował, sprzątał?? kobity same
      się pakujecie w takie historie a później pretensje do wszystkich świętych.
      rozwiedź się i zacznij życie na nowo. tylko po rozwodzie wcale nie będzie
      lepiej, bo i tak sobie sama będziesz musiała radzić
      • nutka07 Re: MAM DOSYĆ - drastyczne patenty potrzebne 07.02.10, 12:50
        Teraz jest samotna matka w zwiazku.
    • jedenpro.cent reality show 07.02.10, 12:52
      Ot, szczęście małżeńskie.

      Po co wrzucasz na forum link do zdjęć córeczki? Jakieś reality show, czy tylko show?
    • alajna85 Re: MAM DOSYĆ - drastyczne patenty potrzebne 07.02.10, 12:59
      Autentycznie wystawiłabym takiemu walizy za drzwi. MASAKRA. I tak sama sobie
      radzisz ze wszystkim, więc po co Ci jeszcze obciążenie w postaci JEGO. Jak
      czytam takie opisy to tylko się utwierdzam w przekonaniu, że mój mąż to
      prawdziwy skarb.
    • jedenpro.cent Co na to mąż-qqazz ? 07.02.10, 13:21
      Dlaczego chłopa obsmarowujesz przed całą Polską i Polonią?
      To on walczy z ciemieniuchą, z wysypkami, zamartwia się dzieckiem i losami świata a ty mu robisz publicznie koło pióra?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka